Dodaj do ulubionych

Problem bardzo powazny

09.01.06, 19:44
Jestem zonaty od 7 lat, dziecko ma 6 i pol. Jestem brutem o ciemnej karnacji
i czarnych oczach, zona jest blondynka o jasnozielonych.
Pojawil sie problem, moja corka w niczym mnie nie przypomina, na prawie biale
wlosy i jasno niebieskie oczy. Wiadome jest, ze geny brunetow sa dominujace i
dziecko nie mogloby byc takie jasne. Mam watpliwosci, czy to moje i szczerze
mowiac uczuciowo tez nie jest tak, jak byc powinno w stosunku do dziecka.
Powiedzcie, czy jak na przyklad sprawdze ojcostwo i okaze sie, ze nie moje
dziecko, czy bede musial placic alimenty?
Obserwuj wątek
    • twitch Re: To masz problem. 09.01.06, 20:41
      Sprawdzić ojcostwo jest łatwo. Zadzwoń do zwykłej przychodni to ci poradzą. Nie
      wiem jakie jest prawo w Polsce w tej sprawie,ale jezeli ustalą, że to nie twoje
      dziecko...to przecież nie bedziesz płacił alimentów. A ojciec dziecka! Niech
      mamusia się lepiej od razu przyzna....
      Inna sprawa to nawet dzieci brunetów, gdy są małe mają często jasne włoski,
      które ciemnieją z latami, a oczka to dziedziczymy również po dziadkach...Ja moje
      zielone mam po mojej babci i w ogóle mam jej figurę i .....charakter co mnie
      bardzo cieszy!:)))))))))))))
      • justynia5 jaki tam problem witch? 09.01.06, 20:48
        twitch napisała:

        > Inna sprawa to nawet dzieci brunetów, gdy są małe mają często jasne włoski,
        > które ciemnieją z latami, a oczka to dziedziczymy również po dziadkach...Ja
        > moje zielone mam po mojej babci i w ogóle mam jej figurę i .....charakter co
        > mnie bardzo cieszy!:)))))))))))))

        A ja mojego wielkiego czlonka odziedziczylam po cioci i wogóle mamy podobne
        wasy i ...... musze isc do fryzjera bo mi sie rozdwajaja koncowki na wlosach
        lonowych co mnie też bardzo cieszy! :))))))))))) /chodzi o to ze fryzjer jest
        po .... czlonku/
        • twitch Re: Justyno! 09.01.06, 20:56
          Opamietaj się, piszesz niecnoty na wątku pana, który przeżywa stres, przez
          równych kilka lat! Co do członka z włoskami, zapisz się do klubu łysych członków
          forum....
          • justynia5 Re: Justyno! 09.01.06, 21:04
            twitch napisała:

            > Opamietaj się, piszesz niecnoty na wątku pana, który przeżywa stres, przez
            > równych kilka lat! Co do członka z włoskami, zapisz się do klubu łysych
            członków forum....

            Palant jest i szczur wylinialy od swiezba, niegodzien nawet sluchac o moim
            gigantycznym czlonku odziedziczinym po cioci. Nikt nie jest godzien. A czlon
            moj ma futro jak u niedzwiedzia grizli, rzecz w tym ze sie koncowki rozdwajaja.
            • twitch Re: Justyno! Nic się nie martw.... 09.01.06, 21:15
              Wymasuj kudły szamponem czterojajecznym...już przy dwujajecznym powinny się
              zacząć włoski jednoczyć... a swoją drogą, jak mogą się włosy 'rozdwajać'...toć
              to futrzana schizofrenia....:)))
              • don.experto Re: Justyno! Nic się nie martw.... 09.01.06, 21:19
                Psychiatrzy tez tak to nazywaja "futerkowa schizofrenia":)
      • gipsy_king Re: To masz problem. 12.01.06, 21:40
        Umowilem sie juz, zeby to sprawdzic, cos mi intuicja jednak podpowiada, ze moga
        byc klopoty. Chociaz fakt, roznie bywa z tym kolorem wlosow.
    • obrotowy Nie wystarczy 09.01.06, 21:19
      gipsy_king napisał:

      > Powiedzcie, czy jak na przyklad sprawdze ojcostwo i okaze sie, ze nie moje
      > dziecko, czy bede musial placic alimenty?

      Nie nawet jak dostaniesz test wykluczajacy ojcostwo musisz zlozyc odpowiedni
      pozew w sadzie. Dopiero, gdy sad ponownie sprawdzi i uzna Twoje racje, nie
      bedziesz musial placic alimentow.

      Ale podzial wspolnoty majatkowej i tak Cie bedzie czekal.

      • gipsy_king Re: Nie wystarczy 12.01.06, 21:43
        Alimenty bede placil tak czy inaczej
    • horpyna4 Re: Problem bardzo powazny 10.01.06, 09:59
      Jeżeli nawet geny brunetów są dominujące, to możesz być nosicielem genu
      recesywnego. I akurat ujawnił się w dziecku z blondynką. Na Twoim miejscu dobrze
      bym się zastanowiła. Co będzie, jeżeli okaże, że jednak jesteś ojcem? Może być
      Ci wszystko jedno, czy żona będzie cierpiała z powodu bezzasadnego podejrzenia,
      ale co powie dziecko, jak kiedyś się o tym dowie?
      • zeussss Re: Problem bardzo powazny 10.01.06, 10:03
        Ja tez mysle, ze to jest raczej nie mozliwe. Poza tym zona nic nie musi
        wiedziec o zamiarach sprawdzenia ojcowstwa.
        • gipsy_king Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:46
          Nie zamierzam jej nic mowic.
      • twitch Re: A co będzie jak się okaże, że facet nie 10.01.06, 10:05
        jest ojcem tego dziecka? Czy nie ma prawa mieć wątpliwości? Lepiej te
        wątpliwości zamienić na pewność.I wiedzieć czy to jego dziecko niż latami męczyć
        się w domysłach. Widać ten zwiazek nie jest pewny w gruntach...
      • gipsy_king Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:44
        Na razie corka jest za mala, zeby to zrozumiec, a od zony i tak zamierzam odejsc
    • patrycja033 Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 17:30
      Nie koniecznie nie twoje, ja jestem z matki półcyganki i ojca blondyna. Jestem
      blada i mam jasne oczy, więc nie jest powiedziane, że nie jesteś ojcem dziecka.
      Ale w razie czego sprawdź, bo żona napisałeś, że ma zielone a nie niebieskie.
      • tom40gda Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 17:49
        Bedziesz płacil alimenty, bowiem prawo przewiduje wystąpienie o ustalenie
        ojcostwa, w ciągu 6 miesiecy od urodzin.... (czy jakoś tak)....
        Nie badaj krwi, tylko zleć badania genetyczne. Moje córka, która jest jakby
        "kalka" mnie (fizycznie), NIE POWINNA MIEC takiej grupy krwi jaką ma, wiec
        kilkanaście lat temu powiedzianoby mi, ze to NIE JEST moje dziecko. A jest:)))))
        Więc z tymi genami dominującymi to raczej ostrożnie.....
        Pozdrawiam:)
        • gipsy_king Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:49
          Dzieki za dobra rade:)
        • procesor Re: Problem bardzo powazny 14.01.06, 12:35
          akurat..
          a jaka grupę krwi masz ty a jaka twoja córka? jeśłi jest twoją córka - MUSI mieć
          grupę kwi dającą sie wyprowadzic z twojej

          pewnie masz grupę 0?
          o ile córka nie ma AB - to wszystko OK
      • gipsy_king Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:48
        Dziwne, ale matka nie bedzie przeciez robic testu na macierzynstwo
    • gumis82 Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 18:59
      Tez uczylam sie na biologi o tym ze jak ojciec jest brunetem a matka blondynka
      to dziecko bedzie raczej po tym "ciemnym", ale nie zgadzam sie z tym, znam duzo
      obob co wlasnie jest taka para rodzicow a jest np corka blondynka, sama taka
      jestem, ale z charakteru bardzo do taty jestem podobna wiec napewno to moj
      ojciec :)
      • horpyna4 Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 19:39
        Gipsy_king, tłumaczyłam Ci już kilka postów wcześniej, że jest duże
        prawdopodobieństwo noszenia genu recesywnego. I jeżeli tylko w związku z kolorem
        włosów masz wątpliwości, to są one po prostu śmieszne. Chyba, że masz jeszcze
        jakieś inne poszlaki wskazujące na niewierność żony, wtedy jest inna sytuacja.
        A gdyby Twoje dziecko miało czarne włosy, to nie miałbyś podejrzeń? A przecież
        nie byłoby to gwarancją, że żona jest wierna. Oznaczałoby to tylko, że lubi
        brunetów.
      • croyance Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:16
        Zgadza sie. Moj ojciec ma czarne wlosy i piwne oczy, a matka jest ruda. Ja mam
        wlosy pomaranczowy blond, a brat blond.
    • nattashaa Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 19:49
      Gipsy moze być różnie, skoro masz wątpliwości, sprawdź. Jednak nie zakładaj, że
      z powodu jasnych włosów córka nie jest Twoja.
    • gipsy_king Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 21:52
      Dziekuje za wypowiedzi, wszystkie podobne, wiec moze wyolbrzymiam problem.
      Milego wieczoru i do zobaczenia.

      gipsy_king
    • jolie radzę powtórzyć podstawy genetyki.... 12.01.06, 22:38
      2 osobniki - jeden o czarnych, drugi o jasnych oczach jak najbardziej mogą mieć
      dziecko niebieskookie (analogicznie jest zresztą z włosami). Żona ma oczy
      jasnozielone, z tego co pamiętam to ten kolor ma analogiczny recesywny genotyp,
      co oczy niebieskie czyli "aa". Ty masz oczy czarne, cecha dominująca, zgoda.
      Ale w Twoim przypadku genotyp nie równa się fenotypowi bo może on wyglądać
      dwojako: albo "AA" albo "Aa" (mówiąc po ludzku: czy masz "AA" czy "Aa" to i tak
      Twoje oczy są czarne). Zgodnie z I prawem Mendla Twoje dziecko dziedziczy:
      - od matki zawsze gen "a" (bo jej genotyp to "aa")
      - od Ciebie albo "A" albo "a" (jeśli Twój genotyp to "Aa", co jest bardzo
      możliwe, bo i przy "AA" i przy "Aa" ma się oczy czarne)
      Jaki zatem genotyp ma dziecko? Albo "Aa" (czyli ma oczy czarne) albo "aa" (oczy
      niebieskie)
      Ufffff.....Możliwe, że zrobiłam masę skrótów myślowych, ale co tam;). Genotyp
      nie zawsze równy jest fenotypowi (manifestacji cechy) i stąd ewentualne
      wątpliwości.
      • nattashaa Re: radzę powtórzyć podstawy genetyki.... 12.01.06, 22:53
        Zawiódł się facet, chciałby na obraz i podobiewństwo swoje i nie wyszło. Pewnie
        nie jest zbytnio w żonie zakochany, bo napisał, że chce odejść. Z tego, co
        widać, zaliczyli wpadkę.
    • second_time Re: Problem bardzo powazny 12.01.06, 22:50
      moja babcia byla brunetka o ciemnych oczach a dziadek niebieskookim blondynem i
      ZADNE z ich dzieci nie ma ani ciemnych wlosow ani ciemnych oczu
      • moc_ca Re: Problem bardzo powazny 13.01.06, 15:53
        second_time napisała:

        > moja babcia byla brunetka o ciemnych oczach a dziadek niebieskookim blondynem
        i
        >
        > ZADNE z ich dzieci nie ma ani ciemnych wlosow ani ciemnych oczu

        Dokładnie tak!
        I przykład rodzinny:
        Mama jest szatynką o zielonych oczach, tato prawie brunetem (bardzo ciemny
        brąz) o ciemnobrązowych oczach a dziecko jest ciemną blondynką
        o niebieskich oczach - takie cechy ma babcia ze strony ojca.
        II przykład:
        Mama jest ciemną szatynką o brązowych oczach, ojciec brunetem o czarnych jak
        węgiel oczach a syn jest ciemnym blondynem o niebieskich oczach (sic!)- takie
        cechy ma siostra matki a także babcia i to, żeby było śmieszniej, ze strony
        ojca.

        Nie jest prawdą że ciemne oczy są dominujące, wszystko zależy od genotypu
        rodzicow i kombinacji jaką stworzy ów układ.

        do autora wątku:
        Nie rób, chłopie, zawieruchy w życiu swojego dziecka i nie oskarżaj
        bezpodstawnie jego matki. Jeśli rzeczywiście masz wątpliwości w prosty sposób
        możesz je rozwiać. Porozmawiaj ze swoim lekarzem on Ci wskaże miejsce gdzie
        możesz, na pdst. wymazu z jamy ustnej dziecka, ustalić ojcostwo. Mozesz to
        zrobić bez wiedzy matki i dziecka - sposób na pobranie wymazu wskażą Ci
        specjaliści którzy zajmują się ustalaniem ojcostwa.
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Problem bardzo powazny 14.01.06, 09:49
          Ja - brunetka, ciemne oczy. Synek - aniołek blondasek z niebieskimi oczkami.
          Dziecko 100% moje - więc nie szalałabym z podejrzeniami na miejscu autora wątku.
    • bba4 Re: Problem bardzo powazny 14.01.06, 12:54
      gipsy_king napisał:

      >. Mam watpliwosci, czy to moje i szczerze
      > mowiac uczuciowo tez nie jest tak, jak byc powinno w stosunku do dziecka.
      >

      nie sprawdzasz sie jako ojciec?

      Facet sam sobie wymyślasz problem, coś ci nie tak, jakiś niedosyt, szukasz
      powodów , ktorych pewnie nie ma.
      Brak ci zaufania do żony!
      Masz problem z uczuciami do dziecka, wiec przypuszczasz,ze to nie twoje. Bo
      jesli twoje to powienienes je kochac? , wariowac na jego punkcie? . Masz
      problem ze soba,nie potrafisz obdarzyc dziecka bezwarunkowym uczuciem. Nie
      potrafisz kochac?....pomyśl nad tym....Nie potrafisz byc ojcem i męzem, wiec
      szukasz argumentów przeciw rodzinie.
      na podstawie tego,ze niepodobne do ciebie wymyslasz, heh a popatrz dokładnie
      czy nie jest czescią ciebie i żony, patrz dokładnie i doszukuj sie podobienstw
      a nie odwrotnie.
      Geny przodków tez sa dziedziczone z pokojenia na pokolenie.
      Ja mam zielone oczy, mój maz piwne a syn niebieksie, ćóz mój ojciec to
      niebieskooki blondyn:)

      ech chłopie wez sie za siebie i nie komplikuj sobie życia, albo jestes z
      rodzina albo przeciw nim i odejdz w cholere.
      • d.aga87 nie masz powodow... 15.01.06, 16:29
        nie masz powodow by sadzic ze dziecko nie jest Twoje... Kolor oczu dziecka nie
        jest uzalezniony tylko od koloru oczu rodzicow... W genotypie rodzicow znajduja
        sie rozne geny, to ze Ty posoadasz geny dominujace nie znaczy ze dziecko musi
        je dziedziczyc!!! Genotyp osoby ciemnookiej moze zawierac rowniez gen na oczy
        bawy jasnej (zielone, niebieski lub szare) ten gen w skrzyzowaniu z genami
        Twojej Zony daje barwe oczu jaka posiada Twoje dziecko... !!! Ten gen "jsny"
        czyli recesywny bierze sie od Twoich rodzicow (u ktorych tez nie musi sie
        ujawnic) Dlatego najlepiej zastanow sie nad swoimi podejrzeniami zanim
        zniszczysz rodzine... i kochaj swoja corke!! Co jej powiesz jak Cie zapyta
        dlaczego jej nie kochasz??!! "Bo nie masz takich oczu jak ja"?! Chlopie!! Jesli
        masz jakies watpliwosc to faktycznie zrob testy na ojcostwo, tylko nie mow
        zonie, bo mozesz na zawsze zniszczyc wasze zaufanie... i malzenstwo...
    • madzia69 Re: Problem bardzo powazny 15.01.06, 19:25
      no niestety tak to jest ze panowie nigdy nie maja pewnosci,
      dlatego nie powinni zenic sie tylko dlatego ze baba zaciazyla
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka