betelguese
10.01.06, 11:46
Witajcie!
Odwiedzi mnie wkrotce kolezanka, osoba, ktora znam juz kilka latek. Wiem, ze
po jej wizycie bede przez jakis czas zdolowana. To mloda dziewczyna, 27 lat,
ma troche zaplatane zycie osobiste, szuka wciaz ciekawej pracy, nie udaje jej
sie z mezczyznami- zawsze ja wystawiaja do wiatru. Wiem, ze ona potrzebuje
wysluchania, cierpliwego, uwaznego, dowartosciowania, pocieszenia....i ja
zawsze staram sie jej to wszystko zaofiarowac. Chce ja jakos wspierac w tym
calym jej galimatiasie. Ale! To nie jest proste. Ona wiecznie narzeka, jest
malkontentka, chyba nie zdaje sobie sprawy jak tym calym swoim narzekaniem
przygnebia innych.
Zauwazylam, ze nie przepadam za jej odwiedzinami lub odwiedzanie jej, bo ona
ZAWSZE ale to zawsze opowiada o swoich problemach, koncentruje sie tylko na
sobie i liczy na to, ze ktos potulnie bedzie wysluchiwal tego calego
narzekania.
Czy powinnam zwrocic jej uwage, ze mam juz tego dosc?