Dodaj do ulubionych

diagnoza????

21.01.06, 14:42
Taiek sobie nysle, ze chyba cos ze mna nie tego. Mam duzo zwierzat, cztery
psy i trzy koty. Z tego towarzystwa jest trzy suki i dwie kotki. No i nie
umiem ich wszystkich darzyc taka sama miloscia, teraz np. zamknelam psa w
kotlowni, a kota wyrzucilam na dwor, tak mnie wku..aja. A dziewczynki
wszystkie leza sobie na kanapie i barzdo je kocham.
Nie trawie tez mojego meza, chociaz go bardzo kocham. Tak jakmte koty i psy
samce. Ale nie lubie ich :(((
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: diagnoza???? 21.01.06, 16:07
      No cóż, wygląda na to, że wolisz dziewczynki:)
    • gocha033 Re: diagnoza???? 21.01.06, 16:22
      mafutek napisała:

      > Taiek sobie nysle, ze chyba cos ze mna nie tego. Mam duzo zwierzat, cztery
      > psy i trzy koty. Z tego towarzystwa jest trzy suki i dwie kotki. No i nie
      > umiem ich wszystkich darzyc taka sama miloscia, teraz np. zamknelam psa w
      > kotlowni, a kota wyrzucilam na dwor, tak mnie wku..aja. A dziewczynki
      > wszystkie leza sobie na kanapie i barzdo je kocham.

      > Nie trawie tez mojego meza, chociaz go bardzo kocham. Tak jak te koty i psy
      > samce. Ale nie lubie ich :(((

      1. Wniosek do Ligi Ochrony Zwierzat za wyrzucenie kota na dwor na mroz.
      2. Ciebie zamknac w kotlowni razem z psem (moze cos z tego wyjdzie :)
      do czasu, az maz nie zlozy wniosku o rozwod.


      • maureen2 Re: diagnoza???? 21.01.06, 21:59
        popieram to rozwiązanie.
    • gappa1 Re: diagnoza???? 21.01.06, 16:46
      a ja chyba w ogole nie lubie zwierzat. na chwile owszem. ale to wystarczy.
      dostalam psa i mnie wku..a. ze brudzi:cala podloga w jego siersci i lapach. ze
      smierdzi. ze jego zarcie smierdzi.ze on chce zebym go glaskala. a ja nie mam
      ochoty.i po kazdym poglaskaniu musze umyc rece,bo czuje ze sa brudne. wku..a
      mnie odglos pazurow po panelach.wku..a mnie jak klapie morda i jak sie drapie.
      najlepiej jakby caly czas spal.
      • varia1 Re: diagnoza???? 21.01.06, 19:20
        Cześć gappa1:)

        Ja kocham zwierzaki. Zwłaszcza psy. Ale do pewnych rzeczy się po prostu dorasta. Mieszkam na wsi, więc psy sa dwa - podwórkkowo domowe. Po prostu pies na wsi to prawie konieczność - ochrona za miskę żarcia :) Ale nie o tym.

        Na początku tez mnie wku... jak przebiegały przez dom, rozwalając wszystko co napotkały, sierść turlała się pod meblami i w ogóle jakos mi nie pasowały te obowiązki ( dochodzi gotowanie, bo to dwa duże psy i mogą pojeść, i lubią:))

        Ale kiedy zobaczyłam, jak moja córeczka wspaniale się z nimi porozumiewa, jak wyciąga mopa, żeby zetrzec ślady po ich łapach, jak pamięta o nakarmieniu ich i jak one się do niej przywiązały i potrafią ją zawsze rozbawić, a czasem obronić (newt nie mogę podnieść głosu na dziecię, bo pies już jest przy niej jednym susem , gotów do obrony) - zmieniałam zdanie. Nagle te wszystkie obowiązki stały się prawie tak naturalne, jak obowiązki związane z dzieckiem.
        No i gdzieś znikła moja chorobliwa ambicja związana z porzadkiem - odkąd moje dziecię razem z psem , niemal pyszczek w pyszczek, napiło się wody z ogródkowej fontanny:)


        Czy wy macie dzieci, dziewczyny?

        Goraco polecam:) Świat staje na głowie, ale za to co za widoki z nowej perspektywy!!!


        • gappa1 Re: diagnoza???? 22.01.06, 22:35
          czesc,

          problem w tym ze ja nie mam dzieci i szczerze mowiac do dzieci mam stosunek
          podobny (teraz, jak to przeczytalas, skonczy sie pewnie nasza mailowa
          znajomosc :/).
          pies podworkowy ok. ale w domu? jestem zbyt aseptyczna :/
    • twitch Re: Kajtusie samczyki też są kochane.... 21.01.06, 20:24
      Znam takie przedszkole dla piesków...one są cudowne, chodzą ze swoją poduszeczką
      na swoje miejsce każdy wie gdzie moze się połozyc...i nie lubią jak własciciele
      odbierają je przed godziną....16.00! :))) Nie chcą wcześniej isć do domu...

      To tak jak malutkie dzieciaczki.....A moja kotka jest najcudowniejsza rozumie
      wszystko co do niej mówię...:)))
      Spróbuj polubić samczyków,życia bez nich by nie było..:)))
      • shachar ziwerzaki 22.01.06, 00:18
        ja kocham zwierzaki
        bardziej psy niz koty, teraz mam koty,ale co tam..
        i nie wkurza mnie nic, tak na dlugi dyststans
        ale one/oni musza byc wykastrowane zebym je/ich mogla miec
        bo jak nie, to wysiadka...wtedy bardzo wkurzaja
        hm, bardzo ciekawe
        • varia1 Re: ziwerzaki 22.01.06, 00:26
          ale facetów nie kastrujesz, żeby ich mieć? :)
          • shachar Re: ziwerzaki 22.01.06, 00:32
            varia1 napisała:
            ale facetów nie kastrujesz, żeby ich mieć? :)


            facetow nie, ale robia sobie zarty, tak jak ty :))
            • varia1 Re: ziwerzaki 22.01.06, 00:36
              no to może w poprzednim wcieleniu byłam facetem, skoro sie tak wystraszyłam:)
              albo mam za duże męskich cech charakeru, bo wyglądu to raczej nieee....
    • lusia501 Re: diagnoza???? 22.01.06, 00:30
      Mnie nigdy nic nie wkurza, a na pewno nie zwierzęta.
      Może też jest na to diagnoza, nie wiem.
      • varia1 Re: diagnoza???? 22.01.06, 00:37
        lusia501 napisała:

        > Mnie nigdy nic nie wkurza, a na pewno nie zwierzęta.
        > Może też jest na to diagnoza, nie wiem.

        taaaak. Niespotykanie Spokojny Człowiek...:)
    • scarlet111 Re: 22.01.06, 23:13
      mam podobnie, nie wiem co to jest ???ale nie uwazam ze jest to cos zlego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka