Dodaj do ulubionych

Gdzie nie spojrzec ...

IP: *.unl.edu 13.11.02, 20:25
wszedzie narzekajace kobiety, na brak zainteresowania ze strony partnera,
na zanikajacy brak poczucia bycia kobieta, za niewypelnienie jakiejs tam
misji seksualno-emocjonalnej w tym zyciu. Moje pytanie jest do mezczyzn:
Czy nie irytuja was te nekajace kobietki, ktorym wiecznie malo, ktore,
wydaje sie, ze nie potrafia zyc bez przytulania, wszedzie i zawsze. Czy to
wszystko jest tak jak powinno byc ? czy my, mezczyzni jestesmy w stanie
podolac zadaniom, jakie ONE przed nami stawiaja ? czy zauwazacie ten konflikt
miedzy plciami, ten rozny poziom potrzeb, to nieliczenie sie wreszcie
z tymi roznicami ? gdzie jest edukacja na temat naszych potencji, naszych
zdolnosci i checi zmieniajacych sie wraz z uplywem czasu ? Mysle ze niewielu
zastanawia sie nad tymi pytaniami. Mysle, ze ciagle egzystuje w nas obraz
samca, zdobywcy biernej samicy, gdy w rzeczywistosci role sie niejako
odwrocily. Czy zauwazyliscie ze wraz ze wzrostem aktywnosci kobiet, my
zaczynamy sie kurczyc, jakby obawiajac sie jakiejs niewidzialnej sily
wciagajacej nas w kosmos kobiecych zadz i pragnien ? Dochodze do wniosku,
ze nasz meski potencjal to tylko zapalnik do czegos nieograniczenie wiekszego
w wykonaniu kobiet. I gdzies podswiadomie sie tego obawiamy. Co wy na to ?
Prosze rowniez o wypowiedzi nasze kochane DAMY.
Pozdr, Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 20:42
      Pytanie do Panów ,ale trudno sie nie odezwać. Oczywiscie potraktuje
      temat zartobliwie. Otóz drodzy Panowie!!!podobno kobieta została
      stworzona z waszego zeberka a wiec? :-) jest po czesci "wasza
      własnoscią" no wiec kochajcie to "WASZE ŻEBERKO" przytulajcie i na
      rekach noscie.Zrzedliwe sie zrobiły ostatnio? ,no cóz, to tylko
      kawałek Was
      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 20:54
        Gość portalu: Maryla napisał(a):

        > Pytanie do Panów ,ale trudno sie nie odezwać. Oczywiscie potraktuje
        > temat zartobliwie. Otóz drodzy Panowie!!!podobno kobieta została
        > stworzona z waszego zeberka a wiec? :-) jest po czesci "wasza
        > własnoscią" no wiec kochajcie to "WASZE ŻEBERKO" przytulajcie i
        na
        > rekach noscie.Zrzedliwe sie zrobiły ostatnio? ,no cóz, to tylko
        > kawałek Was
        To chyba niedobrze, ze traktujesz temat zartobliwie. Nie zdajesz sobie wiec
        sprawy ze skali zjawiska. Czasy sie ogromnie zmienily, my juz nie jestesmy
        zolnierzami co sie zowie a wy nie przy kadzieli i spiewach poboznych.
        My nie jestesmy wcale takimi tytanami jakby sie moglo wydawac. Przy waszych
        niespozytych mozliwosciach, my wygladamy tylko jak mala rakieta nosna wynoszaca
        was na orbite. Musisz rowniez brac pod uwage ile to "paliwa" zuzywamy za kazdym
        razem. Pomysl o tym. No i jak na dobra rakiete nosna, odpadamy gdzies po drodze,
        zuzyci.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:07
          No cóż, nie mogłam inaczej:-( Jak mam sie użalac nad losem Panów
          którzy,powiedzmy sobie szczerze, chca byc tytanami i jak nam wiadomo nie
          wolno z nich robic słabeuszy bo chowaja sie do swoich jaskiń i zamykaja
          w sobie. Tak wiec, żeby wszystko było w rónowadze my kobiety robimy sie
          lekkie jak piorka ,zebyscie nie odczuli swojej slabosci ,no i noscie nas.
          Oczywiscie dalej sobie pozwalam na zarty bo jestem niepoprawna kobieta
          oporna na upomnienia :-)Pozdrowionka
    • roseanne mily Wodzu 13.11.02, 21:00
      moze to zbyt wysoki poziom krwi w kofeinie ,moze zwykle zmeczenie

      powiedz prosciej o co Cu chodzi?

      panie chca za duzo , panie chca za malo
      panowie za malo aktywni, panie drapiezne
      panie tylko "kizi- mizi" by chcialy?, a moze za malo sie napraszaja?

      no nie lapie tematu, przepraszam
      • Gość: Imagine Re: mily Wodzu IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:11
        roseanne napisała:

        > moze to zbyt wysoki poziom krwi w kofeinie ,moze zwykle zmeczenie
        >
        > powiedz prosciej o co Cu chodzi?
        >
        > panie chca za duzo , panie chca za malo
        > panowie za malo aktywni, panie drapiezne
        > panie tylko "kizi- mizi" by chcialy?, a moze za malo sie napraszaja?
        >
        > no nie lapie tematu, przepraszam

        Ja uzywan slowa fikumiku, ale kizimizi tez dobre. To proste. My mezczyzni
        generalnie nie jestesmy w satnie sprostac waszemu seksualizmowi. Wiem, wiem,
        sa orly ale wiekszosc to male, cieniutkie ptaszyny. Zeby te dwa systemy, meski
        i zenski mogly w pelni kooperowac, musialby byc jakis wspolny poziom kondycji
        utrzymujacej obie strony na tym samym poziomie "wykonawczym". My musimy
        utrzymywac szpan naszego KIZIA by sprostac waszej MIZI. KIZ musi byc twardy i
        wytrzymaly, czasem bardzo dlugo, a MIZIA sobie lezy, lapiac oddechy rytmicznie.
        Poza tym, wy na orbicie moglybyscie byc dlugo jak stacja MIR, a my tylko do
        stratosfery zdolnim doleciec, by potem, jak dziurawy balon spasc na swoj
        szezlag. Czy teraz jasniej to wyglada ?
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: Maryla Re: mily Wodzu IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:16
          a to teraz temat jasniejszy i dla mnie :-) a ja myslałam bardzej
          ogólnie.pojełam temacik hurtowo a to trzeba było detalicznie jak
          Kobieta. no prosze zachowałam sie po męsku :-) jezuuuu co sie ze mna
          dzieje? a zawsze czepiałam sie detali Starosc?!?!?!?!
        • roseanne Re: mily Wodzu 13.11.02, 21:19
          wyglada jasniej :)


          Moze masz racje ,seksualnosc kobieca moze byc wymagajaca, ale bez przesady.
          Nie poslugujac sie wielkimi slowami ,bo wiem ,ze ich nie lubisz "do tanga
          trzeba dwojga" czyz nie?
          frustracje "kiziowo - miziowe" nie ograniczaja sie do jednej plci.
          pozdrawiam
          • Gość: Imagine Re: mily Wodzu IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:25
            roseanne napisała:

            > wyglada jasniej :)
            >
            >
            > Moze masz racje ,seksualnosc kobieca moze byc wymagajaca, ale bez przesady.
            > Nie poslugujac sie wielkimi slowami ,bo wiem ,ze ich nie lubisz "do tanga
            > trzeba dwojga" czyz nie?
            > frustracje "kiziowo - miziowe" nie ograniczaja sie do jednej plci.
            > pozdrawiam
            Moze i sie nie ograniczaja, ale my stajemy przed o wiele wiekszymi problemami
            niz kobiety. POTENCJA - oto slowo klucz.
            Pozdr, Imagine.
      • proo Re: mily Wodzu 13.11.02, 21:41
        Oj .. Imagine , kochany .. co Ci??? ;-))

        Żartuję! ;-))) Wiem że nic Ci nie dolega!

        A tak naprawdę to dobrze żeś się rozsiał na tym Forum bo lekka
        zmiana tematu się nam wszystkim należy! Zdradę przewałkowano już
        jak ciasto na makaron i żadnych konstruktywnych wniosków z tej
        dyskusji wypływajacych nie widać. Smutek spływa z innych wątkow
        na ma śliczną klawiaturkę unieruchamiając klawisze , tęsknota za
        niektórymi nickami przebiegającymi kłusem niczym koń rączy przez
        Forum paraliżuje mój umysł ... ech !
        Gdzie te dyskusje z przymrużonym okiem? Prowokacje?
        Ironiczne komentarze? Troskliwe rady? Zjadliwe teksty? Epitety?
        Śmieszne gry słów? To "oko za oko.."? Ten "ząb za ząb"?
        Serniki wirtualne? Okruszki dobra ..?
        Siej się Imagine , siej .. może nadlecą ptaki do ziarna które sypiesz..

        ..."konflikt między płciami" (terminologia Twoja) zawsze istniał..
        potencja , rakieta wynosząca na orbitę .. porzuć te dylematy!:-)
        Ty wcale nie kurczysz się wraz ze wzrostem aktywności kobiet!
        Twój pióropusz czyni Cię Wielkim na tej prerii , Wodzu Imagine! :-)))

        proo

    • Gość: Zdzichu Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:15
      Witam
      Wiesz co , ostatnio uczeń 3klasy liceum poprosił mnie , żeby mu napisać mocno
      kontrowersyjną pracę nt . " Kobieto puchu marny " . Oczywiście zatytułowałem
      ją " Kobieto potęzny ... żelbetonie " . Dzisiejsza Pani gdzieś zatraca swoją
      kobiecość w pogoni za karierą , pieniędzmi , chęć dorównania mężczyźnie w
      zawodach , sporcie itd. Wielka szkoda :( . Bo wyobraż sobie np. romantyczną
      kolację przy świecach z kobietą biznesu do której ciągle dwoni komórka :) .
      Pozdrawiam
      • Gość: Maryla Re:Żelbetonie?!?! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:21
        Czekaj ..... zapamietam to sobie:-)
        • Gość: Zdzichu Re:Żelbetonie?!?! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:24
          Przecież moje Serduszko Kochane nie jestes kobietą biznesu i jesteś taka ...
          puchowa ;)
      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:23
        Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

        > Witam
        > Wiesz co , ostatnio uczeń 3klasy liceum poprosił mnie , żeby mu napisać mocno
        > kontrowersyjną pracę nt . " Kobieto puchu marny " . Oczywiście zatytułowałem
        > ją " Kobieto potęzny ... żelbetonie " . Dzisiejsza Pani gdzieś zatraca swoją
        > kobiecość w pogoni za karierą , pieniędzmi , chęć dorównania mężczyźnie w
        > zawodach , sporcie itd. Wielka szkoda :( . Bo wyobraż sobie np. romantyczną
        > kolację przy świecach z kobietą biznesu do której ciągle dwoni komórka :) .
        > Pozdrawiam
        Dokladnie. Dopoki ONA taka mala, zalezna od nas, to my wielcy, dominujacy.
        W momencie jak ta mala, zalezna od nas kobietka zaczela sie dopominac o swe
        prawa w dziedzinie seksu, my kulimy ogony i znikamy. Kobieta jest zwierciadlem
        naszym, odbiciem, kim naprawde jestesmy. Ani nie bylismy lepsi ani gorsi.
        To tylko w konfrontacji z nieukrywana juz wiecej wielkoscia kobiety pozostajemy
        malymi motylkami na tle majestatycznych kwiatow.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: Zdzichu Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:32
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Dokladnie. Dopoki ONA taka mala, zalezna od nas, to my wielcy, dominujacy.
          > W momencie jak ta mala, zalezna od nas kobietka zaczela sie dopominac o swe
          > prawa w dziedzinie seksu, my kulimy ogony i znikamy. Kobieta jest
          zwierciadlem
          > naszym, odbiciem, kim naprawde jestesmy. Ani nie bylismy lepsi ani gorsi.
          > To tylko w konfrontacji z nieukrywana juz wiecej wielkoscia kobiety
          pozostajemy
          > malymi motylkami na tle majestatycznych kwiatow.
          > Pozdr, Imagine.


          Prawa w dziedzinie seksu ? rozwiń to , emancypacja zgadzam się , posunęło się
          to zjawisko za daleko . Ale nie kumam co seks ( tak miedzy nami srednia
          europejska to 14cm :)
          • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:35
            Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Dokladnie. Dopoki ONA taka mala, zalezna od nas, to my wielcy, dominujacy
            > .
            > > W momencie jak ta mala, zalezna od nas kobietka zaczela sie dopominac o sw
            > e
            > > prawa w dziedzinie seksu, my kulimy ogony i znikamy. Kobieta jest
            > zwierciadlem
            > > naszym, odbiciem, kim naprawde jestesmy. Ani nie bylismy lepsi ani gorsi.
            > > To tylko w konfrontacji z nieukrywana juz wiecej wielkoscia kobiety
            > pozostajemy
            > > malymi motylkami na tle majestatycznych kwiatow.
            > > Pozdr, Imagine.
            >
            >
            > Prawa w dziedzinie seksu ? rozwiń to , emancypacja zgadzam się , posunęło się
            > to zjawisko za daleko . Ale nie kumam co seks ( tak miedzy nami srednia
            > europejska to 14cm :)

            Orzel nigdy wrobelka nie zrozumie.
            • Gość: Zdzichu Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:41
              >
              > Orzel nigdy wrobelka nie zrozumie.

              No bez przesady stary , nie jestem orłem :) , ale też nie wróbelkiem . Nie
              przywiązuje wagi do takich rzeczy . Nie mam żadnych kompleksów , bo to w
              związku wg mnie nie jest najistotniejsze . Także przestań ćwierkać i nie
              zwracaj sobie tym głowy .
              Pozdrowionka i Dzióbek do góry
              • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:44
                Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

                > >
                > > Orzel nigdy wrobelka nie zrozumie.
                >
                > No bez przesady stary , nie jestem orłem :) , ale też nie wróbelkiem . Nie
                > przywiązuje wagi do takich rzeczy . Nie mam żadnych kompleksów , bo to w
                > związku wg mnie nie jest najistotniejsze . Także przestań ćwierkać i nie
                > zwracaj sobie tym głowy .
                > Pozdrowionka i Dzióbek do góry
                Dziubek do gory to zaden problem, tylko z tym .... ogonkiem, hihihihihihi.
        • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:32
          NO jak miło nareszcie "majestatyczne kwiaty" , a nie ŻELBETON. Motyle
          tez bywają piekne i czarujące, wiec głowy w górę Panowie :-)
    • _dagny Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 21:42
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > wszedzie narzekajace kobiety, na brak zainteresowania ze strony partnera,
      > na zanikajacy brak poczucia bycia kobieta, za niewypelnienie jakiejs tam
      > misji seksualno-emocjonalnej w tym zyciu. Moje pytanie jest do mezczyzn:
      > Czy nie irytuja was te nekajace kobietki, ktorym wiecznie malo, ktore,
      > wydaje sie, ze nie potrafia zyc bez przytulania, wszedzie i zawsze. Czy to
      > wszystko jest tak jak powinno byc ? czy my, mezczyzni jestesmy w stanie
      > podolac zadaniom, jakie ONE przed nami stawiaja ? czy zauwazacie ten konflikt
      > miedzy plciami, ten rozny poziom potrzeb, to nieliczenie sie wreszcie
      > z tymi roznicami ? gdzie jest edukacja na temat naszych potencji, naszych
      > zdolnosci i checi zmieniajacych sie wraz z uplywem czasu ? Mysle ze niewielu
      > zastanawia sie nad tymi pytaniami. Mysle, ze ciagle egzystuje w nas obraz
      > samca, zdobywcy biernej samicy, gdy w rzeczywistosci role sie niejako
      > odwrocily. Czy zauwazyliscie ze wraz ze wzrostem aktywnosci kobiet, my
      > zaczynamy sie kurczyc, jakby obawiajac sie jakiejs niewidzialnej sily
      > wciagajacej nas w kosmos kobiecych zadz i pragnien ? Dochodze do wniosku,
      > ze nasz meski potencjal to tylko zapalnik do czegos nieograniczenie wiekszego
      > w wykonaniu kobiet. I gdzies podswiadomie sie tego obawiamy. Co wy na to ?
      > Prosze rowniez o wypowiedzi nasze kochane DAMY.
      > Pozdr, Imagine.


      Alez musiala Ci jakas 'kobietka' zalezc za skore, chlopczyku. Chron swoj meski
      potencjal, bo moze niedlugo bedziesz sie nim cieszyl. Najlepiej wracaj tam,
      gdzie potrzeba czulosci Cie nie dosiegnie. Tam bedziesz mogl w samotnosci i
      zadumie zastanawic sie nad swoim dochodzeniem do 'czegos nieograniczenie
      wiekszego', a nam zostaw nasz 'kosmos kobiecych zadz i pragnien'.


      Pozdrawiam czule

      ;-)
      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:49
        Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry za to
        porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na graniczy czasu
        i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.
        • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:52
          Biedne ptaszynki :-) jak Wy sie w tym kosmosie odnajdujecie? głask,
          głask, w te zmartwione poliki :-)
          • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:55
            Gość portalu: Maryla napisał(a):

            > Biedne ptaszynki :-) jak Wy sie w tym kosmosie odnajdujecie? głask,
            > głask, w te zmartwione poliki :-)
            raczej jak wy nas znajdujecie. tak cholera ciemno w tym kosmosie, a i tak
            nas wypatrza. nie ma juz miejsca dla pokoj milujacych golebii.
            • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:56
              No juz lepiej, był wróbel ,jest gołab :-)
        • _dagny Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 21:53
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry za to
          > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na graniczy
          czasu
          > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.

          Skad bierzesz takie metafory? 'czarna dziura (...) sapiaca (?) na granicy czasu
          i zdarzen'. Meteorku, cozes ostatnio czytal? Proponuje porzucic grafomanskie
          dziela i przerzucic sie na polke z klasyka. A moze to tworczosc wlasna?

          ;-)

          Pozdr
          • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 21:56
            _dagny napisała:

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry za to
            > > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na graniczy
            > czasu
            > > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.
            >
            > Skad bierzesz takie metafory? 'czarna dziura (...) sapiaca (?) na granicy
            czasu
            >
            > i zdarzen'. Meteorku, cozes ostatnio czytal? Proponuje porzucic grafomanskie
            > dziela i przerzucic sie na polke z klasyka. A moze to tworczosc wlasna?
            >
            > ;-)
            >
            > Pozdr
            Wlasna, z bolu zrodzona.
            • _dagny Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 22:00
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > _dagny napisała:
              >
              > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > >
              > > > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry z
              > a to
              > > > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na grani
              > czy
              > > czasu
              > > > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.
              > >
              > > Skad bierzesz takie metafory? 'czarna dziura (...) sapiaca (?) na granicy
              > czasu
              > >
              > > i zdarzen'. Meteorku, cozes ostatnio czytal? Proponuje porzucic grafomansk
              > ie
              > > dziela i przerzucic sie na polke z klasyka. A moze to tworczosc wlasna?
              > >
              > > ;-)
              > >
              > > Pozdr
              > Wlasna, z bolu zrodzona.

              Wiec jednak...skrzywdzony...porzucony...meteor, ktorego nawet czarna dziura nie
              chciala wessac...
              Coz, probuj dalej. Good luck!

              :-)

              Pozdrawiam czule
              • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:07
                _dagny napisała:

                > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                >
                > > _dagny napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                > > >
                > > > > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (so
                > rry z
                > > a to
                > > > > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na
                > grani
                > > czy
                > > > czasu
                > > > > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej
                > .
                > > >
                > > > Skad bierzesz takie metafory? 'czarna dziura (...) sapiaca (?) na gra
                > nicy
                > > czasu
                > > >
                > > > i zdarzen'. Meteorku, cozes ostatnio czytal? Proponuje porzucic grafo
                > mansk
                > > ie
                > > > dziela i przerzucic sie na polke z klasyka. A moze to tworczosc wlasn
                > a?
                > > >
                > > > ;-)
                > > >
                > > > Pozdr
                > > Wlasna, z bolu zrodzona.
                >
                > Wiec jednak...skrzywdzony...porzucony...meteor, ktorego nawet czarna dziura
                nie
                >
                > chciala wessac...
                > Coz, probuj dalej. Good luck!
                >
                > :-)
                >
                > Pozdrawiam czule

                Dzieki i klaniam sie nisko
                ufajac, ze wypatrze
                jakies czarne dziurzysko.
        • Gość: Zdzichu Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:54
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry za to
          > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na graniczy
          czasu
          > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.

          A to czy aby nie Afryka , tylko astronamia ? Pomyliłeś kierunki wszechświata
          kondorze . Ach te przestworza , czeluście , głębie , wyżyny , pagórki ,
          doliny ...... :)
          • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:03
            Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Ten kosmos kobiecych zadz i pragnien, to taka czarna dziura (sorry za to
            > > porownanie, to z astronomii), wchlaniajaca wszystko, sapiaca na graniczy
            > czasu
            > > i zdarzen. Oj, meteorkiem ja tylko wobec tej czelusci bezkresnej.
            >
            > A to czy aby nie Afryka , tylko astronamia ? Pomyliłeś kierunki wszechświata
            > kondorze . Ach te przestworza , czeluście , głębie , wyżyny , pagórki ,
            > doliny ...... :)
            Te wzgorki Atlasu, gestwina ponizej Konga i gleboka, odurzajaca, diamentowa
            sala... tak to Afryka, masz racje Przyjacielu.
            • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:06
              No przyjaciele przed chwilka byliscie na budowie (wrrr ŻELBETON) a juz
              Kongo? ładnie :-)
            • Gość: Zdzichu Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:08
              > Te wzgorki Atlasu, gestwina ponizej Konga i gleboka, odurzajaca, diamentowa
              > sala... tak to Afryka, masz racje Przyjacielu.

              Ogród Apolla a w nim piękne orchidee z mieniącą sie rosą promyczkami słońca
              wplecionymi we "włosy" pięknych kwiatów ... ach ...
              • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:09
                Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

                > > Te wzgorki Atlasu, gestwina ponizej Konga i gleboka, odurzajaca, diamento
                > wa
                > > sala... tak to Afryka, masz racje Przyjacielu.
                >
                > Ogród Apolla a w nim piękne orchidee z mieniącą sie rosą promyczkami słońca
                > wplecionymi we "włosy" pięknych kwiatów ... ach ...

                Dzwonie do zony zeby byla wczesniej z pracy. czesc.
                • Gość: Malwina czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.w.club-internet.fr 13.11.02, 22:24
                  i z jedna viagra mala
                  z wrobla orlisko sie stalo ...
                  • Gość: Imagine Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:32
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > i z jedna viagra mala
                    > z wrobla orlisko sie stalo ...

                    Jam Twoj Kondor koliberku.
                    • _dagny Re: czarna dziura, doliny i wyzyny 13.11.02, 22:34
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > Gość portalu: Malwina napisał(a):

                      (Dagny zaczyna czytac post)

                      > > i z jedna viagra mala
                      > > z wrobla orlisko sie stalo ...

                      (Dagny usmiecha sie
                      • Gość: Imagine Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:36
                        _dagny napisała:

                        > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                        >
                        > (Dagny zaczyna czytac post)
                        >
                        > > > i z jedna viagra mala
                        > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                        >
                        > (Dagny usmiecha sie
                        • _dagny Re: czarna dziura, doliny i wyzyny 13.11.02, 22:38
                          Gość portalu: Imagine napisał(a):

                          > _dagny napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                          > >
                          > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                          > >
                          > > (Dagny zaczyna czytac post)
                          > >
                          > > > > i z jedna viagra mala
                          > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                          > >
                          > > (Dagny usmiecha sie
                          • Gość: Imagine Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:43
                            _dagny napisała:

                            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                            >
                            > > _dagny napisała:
                            > >
                            > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                            > > >
                            > > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                            > > >
                            > > > (Dagny zaczyna czytac post)
                            > > >
                            > > > > > i z jedna viagra mala
                            > > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                            > > >
                            > > > (Dagny usmiecha sie
                            • _dagny Re: czarna dziura, doliny i wyzyny 13.11.02, 22:44
                              Gość portalu: Imagine napisał(a):

                              > _dagny napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                              > >
                              > > > _dagny napisała:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > (Dagny zaczyna czytac post)
                              > > > >
                              > > > > > > i z jedna viagra mala
                              > > > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                              > > > >
                              > > > > (Dagny usmiecha sie
                              • Gość: Imagine Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:48
                                _dagny napisała:

                                > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                >
                                > > _dagny napisała:
                                > >
                                > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                > > >
                                > > > > _dagny napisała:
                                > > > >
                                > > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > (Dagny zaczyna czytac post)
                                > > > > >
                                > > > > > > > i z jedna viagra mala
                                > > > > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                                > > > > >
                                > > > > > (Dagny usmiecha sie
                                • _dagny Re: czarna dziura, doliny i wyzyny 13.11.02, 22:51
                                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                                  > _dagny napisała:
                                  >
                                  > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                  > >
                                  > > > _dagny napisała:
                                  > > >
                                  > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                  > > > >
                                  > > > > > _dagny napisała:
                                  > > > > >
                                  > > > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > (Dagny zaczyna czytac post)
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > > > i z jedna viagra mala
                                  > > > > > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > (Dagny usmiecha sie
                                  • Gość: Imagine Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.unl.edu 13.11.02, 22:55
                                    _dagny napisała:

                                    > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                    >
                                    > > _dagny napisała:
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                    > > >
                                    > > > > _dagny napisała:
                                    > > > >
                                    > > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                    > > > > >
                                    > > > > > > _dagny napisała:
                                    > > > > > >
                                    > > > > > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                                    > > > > > > >
                                    > > > > > > > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                                    > > > > > > >
                                    > > > > > > > (Dagny zaczyna czytac post)
                                    > > > > > > >
                                    > > > > > > > > > i z jedna viagra mala
                                    > > > > > > > > > z wrobla orlisko sie stalo ...
                                    > > > > > > >
                                    > > > > > > > (Dagny usmiecha sie
                                    • Gość: Malwina Re: czarna dziura, doliny i wyzyny IP: *.w.club-internet.fr 13.11.02, 23:56
                                      patrze na te cytaty orla z viagra i widze ze prawdziwy majakowski z tego
                                      wyszedl ! Ludzie ! my uprawiamy sztuke !
                                      M
                                      a
                                      l
                                      w
                                      i
                                      n
                                      a

                • Gość: baccar Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: 213.231.15.* 14.11.02, 09:34
                  Kurka! Imagine, masz żonęęęęęę?????
    • obecna Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 23:14
      Hmmm... a ja doskonale rozumiem wątek!!! Kobiety są na tyle wredne, że jak
      upatrzą sobie jakąś ofiarę (patrz:wróbelek) to potrafią wyssać z niej calę
      energię! Do tego stopnia, że na starość taka ptaszyna jest już bezużyteczna ze
      swym sprzęciorem:-( Dlatego nie przepadam za kobietami (choć sama jestem jedną
      z nich). Dlatego: UWAGA! ACHTUNG! POZOR! WARNING! Drodzy faceci uważajcie na
      kobiety, bo one potarfią być niewyżyte!!! I z czasem będę Was pozbawiać Waszego
      samczego wigoru, tak że potem nawet wiagra nie pomoże... Sama jestem taka
      wredna i zmuszam mojego partnera żeby mnie przytulał, pieścił, wyprawiał ze mną
      te wszytskie rozmaitości co to prowadzą mnie do nieba bram... wredna jestem, bo
      wiem, że ON mógby tylko 4,5 minutki i było by po krzyku! A tak... wredna
      kobieta (ja we własnej osobie) opętała go i namawia do zaspokajania jej
      niespożytych żądzy! Ach... wredna jestem... lecz cóż... to jest
      przeprzyjemne! :-)
      Hie hie hie... faceci dajcie sobie spokój z nami, kobietami... za dużo roboty
      koło nas.
      POZDROV
      /;->
      PS. Imagine! Very interesujący temat!
      • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 23:19


        > Hie hie hie... faceci dajcie sobie spokój z nami, kobietami... za dużo roboty
        > koło nas.

        A nie nie , ja sie nie zgadzam:-)żaden spokoj,mowy nie ma!!! :-)
    • bardzo_smutna Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 23:39
      Witaj Imagine ... :)
      dopiero teraz ponownie jestem przy komputerze i oczywiscie odnalazlam ten
      wątek. Nie wiem, czy uda sie tu coś sensownego "w mojej sprawie" wymyśleć, ale
      na pewno gdy czytałam te wszystkie posty, poprawił mi się humor.... :)))
      Jesteście wszyscy wspaniali ... :))) Pozdrawiam... paaaaa...... :)))
    • bardzo_smutna Re: Gdzie nie spojrzec ... 13.11.02, 23:54
      no włąśnie panowie... najpierw narzekacie na swoje dziewczyny, że to to jakies
      takie oziębłe, że gdy Wy byście chcieli, one nie mają ochoty, bo je "głowa
      boli" ... :))) A gdy po latach my się juz na dobre rozkręcimy, i tak mogły
      byśmy się do Was przytulać bez przerwy ,,,, to Wy..... :((( najchętniej
      cichaczem poszli byście już spać...... . Czyż nie jest tak????? .
      No i co my wtedy mamy zrobić????? hmmmmmm.......... no sami powiedzcie.... :))
      • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 23:58
        bardzo_smutna napisała:

        > no włąśnie panowie... najpierw narzekacie na swoje dziewczyny, że to to
        jakies
        > takie oziębłe, że gdy Wy byście chcieli, one nie mają ochoty, bo je "głowa
        > boli" ... :))) A gdy po latach my się juz na dobre rozkręcimy, i tak mogły
        > byśmy się do Was przytulać bez przerwy ,,,, to Wy..... :((( najchętniej
        > cichaczem poszli byście już spać...... . Czyż nie jest tak????? .
        > No i co my wtedy mamy zrobić????? hmmmmmm.......... no sami
        powiedzcie.... :))


        eeeee to chyba nie całkiem tak, narzekają tylko dla zasady,a i tak zyc
        bez nas nie potrafią "sierotki jedne":-)
      • Gość: Malwina Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.w.club-internet.fr 13.11.02, 23:58
        Bo zrozum wreszcie ze im nie o przytulanie .............



        (wlasnie zobaczylam przez okno Rycerza na rumaku, ide w jego slad ....)
        • Gość: Maryla Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 00:01
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > Bo zrozum wreszcie ze im nie o przytulanie .............
          >
          >
          >
          Nie,no zalamałas mnie a o co im chodzi? szybko pisz niech wiem :-)
    • wannia Re: Gdzie nie spojrzec ... 14.11.02, 13:21
      Rzeczywiście coraz częściej nie nadążacie za nami, panowie. Osobiście ubolewam,
      ale nie dramatyzujmy.
      Pozdrawiam
      wania
    • amidala Re: Gdzie nie spojrzec ... 14.11.02, 16:01
      Jedyne co z tego wynika, to że nigdy nie kochałeś kobiety. Inaczej nie miałbyś
      żadnych pretensji co do jej wymagań łóżkowych. Smutno i przykro mi się zrobiło
      gdy to czytałam.
      • Gość: Renka Re:kochac kobiete prawdziwie IP: *.home.cgocable.net 14.11.02, 18:59
        Akt seksualny to smakowanie wolnosci, ktora eksploduje w nas, niewolnikach
        zycia.
        A prawdziwe kobiety potrzebuja prawdziwych mezczyzn, a nie manekinow.No i w
        koncu prawdziwe kobiety potrafia rozpalac swoich prawdziwych facetow do
        czerwonosci :)))))
        Nie trac nadziei Imagine, bo wymiana energii jaka towarzyszy temu procesowi
        jest zawsze zbalansowana.Jesli ONA daje malo energii, to ON sie przegrzewa i
        bezpiecznik mu moze wyskoczyc, mowiac "to juz koniec na dzisiaj" :)
        • Gość: unknown Re:kochac kobiete prawdziwie IP: *.travelers.com 14.11.02, 19:41
          bardzo mozliwe ze "leciwy" bezpiecznik wysiadzie...
          najlepiej wymienic na nowszy ....
          :)
    • nieto Re: Gdzie nie spojrzec ... 14.11.02, 19:45
      Imagine dywaguje tu na temat, że ptaszek mu nie zaćwierkał.
      a jego frustracji winne kobiety, bo ćwierkanie niesłusznie lubią.
      Ot i cały problem. Wart takiego zainteresowania?
      iiiiitam

      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 14.11.02, 20:37
        nieto napisała:

        > Imagine dywaguje tu na temat, że ptaszek mu nie zaćwierkał.
        > a jego frustracji winne kobiety, bo ćwierkanie niesłusznie lubią.
        > Ot i cały problem. Wart takiego zainteresowania?
        > iiiiitam
        >
        Ignorancje pokazujesz, porownywalna tylko tzw. meskiej dominacji nad
        slaba kobieta, niewolona , pozbawiona praw i zmuszana, czesto
        poprzez uzycie sily fizycznej, do wystawiania sie, kiedy tylko panisku sie
        zachcialo. Te czasy sie skonczyly. I teraz widac jak na dloni, kto jest
        dominujacym aktorem w lozku. Smieszysz mnie poza tym. Nie mowie ze winne sa
        kobiety, tylko roznica poziom potrzeb i kondycji, z ktorych nie zdawano sobie
        sprawy w czasach, gdy kobieta byla niewolnica mezczyzny. Paniatno ?
    • jazmoley Re: Gdzie nie spojrzec ... 14.11.02, 19:53
      Bardzo ciekawy temat do dyskusji. Troche przeczy stereotypom. ze mezczyzna moze
      zawsze, a kobietka, tylko łaskawie zgadza się na spełnienie męskich żądz.
      Dziesiejszy świat, jednak ma się nijak do tego. Na forum gazety jest mnostwo
      zalów kobiet, ktorych potrzeby nie sa zaspokajane i głosno o tym bez zadnego
      skrempowania mówią. Więc moze jest zupełnie odwrotnie, my mężczyzni jestesmy
      słabi, bo nie jestesmy w stanie wpełni zspokic naszych partnerek, o tym
      mezczyzni nie mowia, bo wciaz sa te sterotypy. Kobiet sa coraz bardziej
      agresywne i to nietylko na polu zawodowym, ale takze seksualnym. Seksualność
      kobiet jest niezmierzalna w dobie wyzwolenia z ciasnych norm
      społecznych.Biroac pod uwage takze fakt ze zuplywem lat potrezby kobiet i
      mezczzn sie rozchodza.Ciekawe czy sa na temat roznic seksualnosci jakies nowe
      badania.
      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 14.11.02, 20:31
        jazmoley napisała:

        > Bardzo ciekawy temat do dyskusji. Troche przeczy stereotypom. ze mezczyzna
        moze
        >
        > zawsze, a kobietka, tylko łaskawie zgadza się na spełnienie męskich żądz.
        > Dziesiejszy świat, jednak ma się nijak do tego. Na forum gazety jest mnostwo
        > zalów kobiet, ktorych potrzeby nie sa zaspokajane i głosno o tym bez zadnego
        > skrempowania mówią. Więc moze jest zupełnie odwrotnie, my mężczyzni jestesmy
        > słabi, bo nie jestesmy w stanie wpełni zspokic naszych partnerek, o tym
        > mezczyzni nie mowia, bo wciaz sa te sterotypy. Kobiet sa coraz bardziej
        > agresywne i to nietylko na polu zawodowym, ale takze seksualnym. Seksualność
        > kobiet jest niezmierzalna w dobie wyzwolenia z ciasnych norm
        > społecznych.Biroac pod uwage takze fakt ze zuplywem lat potrezby kobiet i
        > mezczzn sie rozchodza.Ciekawe czy sa na temat roznic seksualnosci jakies
        nowe
        > badania.
        To jest wlasnie problem, o ktorym mial byc ten watek. My nie jestesmy w stanie
        sprostac potrzebom kobiet. Generalnie. 40 latek moze zapomniec o skakaniu bez
        konca, kobieta dopiero nabiera ochoty na prawdziwy, gleboki i dlugi seks.
        Dlatego tak wielu nas woli po cichutku zasypiac. Mysle ze kobiety tego nie
        rozumieja. I to nie jest dlatego ze my tego nie chcemy. My NIE MOZEMY !!!!!!!
        Potrzeby sie rozchodza. A czy sa badania ? Nie wiem.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: Martyna Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.proxy.aol.com 14.11.02, 22:04
          > To jest wlasnie problem, o ktorym mial byc ten watek. My nie jestesmy w
          stanie
          >
          > sprostac potrzebom kobiet. Generalnie. 40 latek moze zapomniec o skakaniu bez
          > konca, kobieta dopiero nabiera ochoty na prawdziwy, gleboki i dlugi seks.
          > Dlatego tak wielu nas woli po cichutku zasypiac. Mysle ze kobiety tego nie
          > rozumieja. I to nie jest dlatego ze my tego nie chcemy. My NIE MOZEMY !!!!!!!
          > Potrzeby sie rozchodza. A czy sa badania ? Nie wiem.
          > Pozdr, Imagine.


          Nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoj post ale czy Ty nie za bardzo
          generalizujesz? Rozne sa kobiety i rozne ich potrzeby.

          Ja gleboko wierze ,ze w udanym zwiazku o dobrej komunikacji para stworzy
          unikalny seksualny styl , ktory bedzie odpowiadal obu stronom .
          • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 14.11.02, 22:11
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            > > To jest wlasnie problem, o ktorym mial byc ten watek. My nie jestesmy w
            > stanie
            > >
            > > sprostac potrzebom kobiet. Generalnie. 40 latek moze zapomniec o skakaniu
            > bez
            > > konca, kobieta dopiero nabiera ochoty na prawdziwy, gleboki i dlugi seks.
            > > Dlatego tak wielu nas woli po cichutku zasypiac. Mysle ze kobiety tego nie
            >
            > > rozumieja. I to nie jest dlatego ze my tego nie chcemy. My NIE MOZEMY !!!!
            > !!!
            > > Potrzeby sie rozchodza. A czy sa badania ? Nie wiem.
            > > Pozdr, Imagine.
            >
            >
            > Nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoj post ale czy Ty nie za bardzo
            > generalizujesz? Rozne sa kobiety i rozne ich potrzeby.
            >
            > Ja gleboko wierze ,ze w udanym zwiazku o dobrej komunikacji para stworzy
            > unikalny seksualny styl , ktory bedzie odpowiadal obu stronom .

            Ja tez mam np. nadzieje ze kiedys ludzie zrozumieja o co chodzilo Chrystusowi,
            a przynajmniej slowa, ktore mu przypisano. Narazie zyjemy w REALNYM swiecie,
            z 70 procentami rozwodow i nieszczesna viagra, na ktorej ktos szczesliwie robi
            miliardy. Radze zajac sie tym co jest a nie tym co sobie wymarzylismy.
            Pozdr, Imagine.
            • obecna Re: Gdzie nie spojrzec ... 15.11.02, 00:34
              Jeszcze raz powtarzam: niech faceci dadzą sobie z nami spokój!!! Szkoda ich
              fatygi... bo wcześniej czy później i tak się okaże, że nie są w stanie nas
              spełnić. No a z tego tylko same kłopoty... facet od razu popada w depresję i
              związane z tym inne niepotrzebne zjawiska. No i po co to wszystkim??? Jak nie
              dorastacie nam do pięt to z daleka... a kysz!!! Bo nie mamy później ochoty
              sluchać odmownych wypowiedzi, na temat tego czy zrobimy to dziś czy nie! Jak
              pisałam wcześniej... z czasem wyssiemy z Was wszystką energię (tak że ptaszynie
              nawet viagra nie pomoże). Hmmm... trzeba poszukać innego rozwiązania... może by
              tak wybić facetów?? Nieee... lepiej kobiety... jesteśmy mniej inteligentne i
              nie umiemy polować!
              A tak na koniec... zgodnie z powiedzeniam "równy z równym, gówno z gównem", kto
              nie wyrabia z nami kobietami i nie potrafi nam sprostać nich wara od gara!!!
              POZDROV!
              /:->
              • Gość: Renka Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.home.cgocable.net 15.11.02, 02:32
                Hahahahahaaa! Ostatnia wypowiedz "obecnej" sugeruje, ze "ci, co nie
                moga "....moga odejsc. Moze.. zeby sie uczyc technik maksymalizowania
                przyjemnosci ? :)
                Czego im wszystkim szczerze zycze.
      • saana Re: Gdzie nie spojrzec ... 20.11.02, 15:53
        no wlasnie w dobie wyzwolenia roznych norm..niedlugo jak osobisci faceci nie
        beda dobrzy to sobie zaltwimy kurtyzana- pieknego kulturalnego itd. A bardziej
        serio w dobie wyzwolenia kobiety biora odwet za dobe nieywzwolenia...w koncu
        puszczaja ostatnie normy.
    • arentina Re: Gdzie nie spojrzec ... 15.11.02, 10:06
      Jestem kobieta, ale wydaje mis ie ze masz racje Imagine. Niestety emancypacja
      kobiet przyniosła oprócz dobrych rzeczy także złe, takich jak wszechobecny
      seksualizm. W prasie kobiecej pełno jest informacji jak uwoiesc mężczyznze,
      jaką bielizne założyć, a w TV jest podobnie. Musze powiedzieć ze ten seksualizm
      mnie drażni, tak samo jak drażnia mnie kobiety, ktore niby swiadme swoich
      potrzeb głsno o tym mówią. Nie wiem czy to te czasy odkryły prawdziwą naturę
      kobiety czy tylko jest to wpływ mody na pewne postawy. Oceniane mężczyzny czy
      nadaję sie na partnera pod katem jego możliwości seksualnych jest obrzydliwe.
      Jest takie powiedzenie facet zawsze che, ale rzadko może, a kobietarzadko kiedy
      chce, al zawsze może (ale ostanie to chyba nie jest prawda, kobieta zawsze che
      i zawsze moze). Oczywiscie są to ogólnienia, ale takie są chyba tendencję we
      współczesnym swiecie.
      • Gość: weronika Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.kopernik.gliwice.pl 15.11.02, 18:21
        nie demonizuj arteniko, szystko zależy od indywidualnego podejscia, jak dobiorą
        sie ludzie pod wzgledem temperamentu. To że ktos sobie zażartuje ze ten pan to
        pewnie nieźle może nie uważam za szczególnie kultularne, ale wyluzuj się i nie
        bądx taka poważna, a Imagine i tak uważa seks za niepotrzebny więc chyba sobie
        jakos poradzi :-)
        • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 15.11.02, 18:29
          Gość portalu: weronika napisał(a):

          > nie demonizuj arteniko, szystko zależy od indywidualnego podejscia, jak
          dobiorą
          >
          > sie ludzie pod wzgledem temperamentu. To że ktos sobie zażartuje ze ten pan
          to
          > pewnie nieźle może nie uważam za szczególnie kultularne, ale wyluzuj się i
          nie
          > bądx taka poważna, a Imagine i tak uważa seks za niepotrzebny więc chyba
          sobie
          > jakos poradzi :-)
          Pojdzcie na forum Mezczyzna i czytajcie watek "Nietypowy problem dla
          mezczyzny". Jest problem moje Damy. Faceci zaczynaja wychodzc z norek i mowic
          co ich boli.
    • nieto Re: Gdzie nie spojrzec ... 15.11.02, 21:27
      Na twoje "poniatno" ? odpowiadam ,że staram się :)
      Tyle ,że sam nieźle gmatwasz.

      Dopiero zaczął spadac twój wątek o seksie, który to wg ciebie niczym jest i
      warto go zastąpić wręcz czymkolwiek innym. Tam z twojej postawy biła wyraźna
      niechęć do ćwierkania, a w tym wątku żale wylewasz, że nie możesz sprostać ...

      Jeśli prawdą jest co pisałeś w poprzednim wątku na temat swojego conajmniej
      obojętnego stosunku ( hmm) do seksu, to problem, który teraz wałkujesz chyba
      Ciebie nie dotyczy ? Skąd takie wobec tego emocjonalne podejście
      do "wygórowanych" potrzeb kobiet ? Przecież ty jesteś ponad i Budda cię wspiera.

      Dysproporcja potrzeb seksualnych dojrzałych kobiet i spadających z wiekiem
      możliwości ich zaspakajania przez mężczyzn to problem wcale nienowy, tyle,że
      śmielej się o tym mówi. A skąd "moda" na młodych kochanków ( i znacznie
      młodszych meżów)? Jak sądzisz?

      Imagine, Wodzu ! andropauza jest do przejścia, nie marudź
      A kobiety? No cóż, nie do zdarcia ci one ;)
      nieto

      • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 15.11.02, 21:54
        nieto napisała:

        > Na twoje "poniatno" ? odpowiadam ,że staram się :)
        > Tyle ,że sam nieźle gmatwasz.
        >
        > Dopiero zaczął spadac twój wątek o seksie, który to wg ciebie niczym jest i
        > warto go zastąpić wręcz czymkolwiek innym. Tam z twojej postawy biła wyraźna
        > niechęć do ćwierkania, a w tym wątku żale wylewasz, że nie możesz sprostać ...
        >
        > Jeśli prawdą jest co pisałeś w poprzednim wątku na temat swojego conajmniej
        > obojętnego stosunku ( hmm) do seksu, to problem, który teraz wałkujesz chyba
        > Ciebie nie dotyczy ? Skąd takie wobec tego emocjonalne podejście
        > do "wygórowanych" potrzeb kobiet ? Przecież ty jesteś ponad i Budda cię
        wspiera
        > .
        >
        > Dysproporcja potrzeb seksualnych dojrzałych kobiet i spadających z wiekiem
        > możliwości ich zaspakajania przez mężczyzn to problem wcale nienowy, tyle,że
        > śmielej się o tym mówi. A skąd "moda" na młodych kochanków ( i znacznie
        > młodszych meżów)? Jak sądzisz?
        >
        > Imagine, Wodzu ! andropauza jest do przejścia, nie marudź
        > A kobiety? No cóż, nie do zdarcia ci one ;)
        > nieto
        >
        • Gość: Imagine Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.unl.edu 15.11.02, 22:12
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > nieto napisała:
          >
          > > Na twoje "poniatno" ? odpowiadam ,że staram się :)
          > > Tyle ,że sam nieźle gmatwasz.
          > >
          > > Dopiero zaczął spadac twój wątek o seksie, który to wg ciebie niczym jest
          > i
          > > warto go zastąpić wręcz czymkolwiek innym. Tam z twojej postawy biła wyraź
          > na
          > > niechęć do ćwierkania, a w tym wątku żale wylewasz, że nie możesz sprostać
          > ...
          > >
          > > Jeśli prawdą jest co pisałeś w poprzednim wątku na temat swojego conajmnie
          > j
          > > obojętnego stosunku ( hmm) do seksu, to problem, który teraz wałkujesz chy
          > ba
          > > Ciebie nie dotyczy ? Skąd takie wobec tego emocjonalne podejście
          > > do "wygórowanych" potrzeb kobiet ? Przecież ty jesteś ponad i Budda cię
          > wspiera
          > > .
          > >
          > > Dysproporcja potrzeb seksualnych dojrzałych kobiet i spadających z wiekiem
          >
          > > możliwości ich zaspakajania przez mężczyzn to problem wcale nienowy, tyle,
          > że
          > > śmielej się o tym mówi. A skąd "moda" na młodych kochanków ( i znacznie
          > > młodszych meżów)? Jak sądzisz?
          > >
          > > Imagine, Wodzu ! andropauza jest do przejścia, nie marudź
          > > A kobiety? No cóż, nie do zdarcia ci one ;)
          > > nieto
          > >
          Nie, to nie. Nie musisz rozumiec o co mi chodzi. Niechec bila ale do CWIERKANIA
          a nie do cwierkania. CWIERKANIE to obsesyjne podejscie do seksu, nie liczace
          sie z partnerem i tu nie ma znaczenia czy to chodzi o meskiego oprawce
          wykorzystujacego swa sile czy o kobieca oprawczynie, ktora moze zawsze i
          wszdzie, i znowu, nie liczaca sie z partnerem. Wasze potrzeby sa wygorowane
          ale tylko w kontekscie nas mezczyzn, nie umiejacych podolac. Wszystko musi miec
          swa baze odniesienia, takze wasza seksualnosc. Napisalas jednak prawde o
          kobietach mowiac ze nie do zdarcia ci one. My jednak jestesmy do zdarcia.
          Mam nadzieje ze dostrzegasz to. Wlasnie owa moda na "mlodych" jest wynikiem
          tego problemu o ktorym mowie. Nie mozna sobie wyobrazic lepszej pary jak 35
          letnia kobieta, goraca, nienasycona i 20 letni chlopak, goracy, nienasycony,
          potrafiacy w ciagu nocy zregenerowac sie kilkanascie razy. Co mozesz wiec
          powiedziec o kliencie czterdziestokilkuletnim ? Mozesz wymagac tego samego
          co od dwa razy mlodszego chlopca ? Teraz przyjrzyj sie kobietom i jak u nich
          ta sprawa wyglada. Z latami ani ochota nie maleje ani kondycyjnie nic kobiecie
          nie ubywa. Czy wiec widzisz jak niekompatybilni jestesmy ? I dobrze ze o tym
          sie mowi. Te wszystkie viagry, pierscienie podtrzymujace czlonka i inne cuda
          to zwyczajnie smiechu warte. To tak jak ja bym chcial sie odmlodzic kupujac
          sobie nocniczek. Smiechu warte.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: inka_sama Anonimowi Erotomani IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.11.02, 22:54
            Nawet nie wiedziałm ż ejest cos takiego jak Kluby AE!
            Zobaczcie!

            www.superexpress.pl/iso/dzisiaj/Magazyn/reportaz_week/reportaz_week_4.shtml
          • nieto Re: Gdzie nie spojrzec ... 16.11.02, 13:14
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > Nie, to nie. Nie musisz rozumiec o co mi chodzi.

            Twój tekst rozumiem, dość jasno wyrażasz swój żal za niepodążaniem za
            potrzebami kobiet. Temat jak pisałam nienowy, dla Ciebie odkrywczy, bo dopiero
            teraz ( niedawno ?) dopadły i ciebie kłopoty.

            Nie rozumiem jednak twojej frustracji, gdyż całkiem niedawno sygnalizowałeś
            swój obojętny do seksu stosunek. Biologii nie zmienisz, chabety nie zmusisz do
            galopu. Nie musi ci się podobać, że mężczyźni kapcanieją szybciej, to prawda,
            ale złościć się na prawa natury???

            Zarzucasz kobietom dojrzałym "pazerność " na seks i nieliczenie się z
            możliwościami mężczyzn. Zapewniam cię, że w związkach dojrzałych ludzi sobie
            bliskich całkiem udany kompromis jest możliwy. Nie uogólniaj i nie rób z kobiet
            dojrzałych bezwzględnych modliszek, bo to nieprawda taka sam jak ta, że wszyscy
            meżczyźni to dranie.

            Spojrzyj na sprawę z dystansu, przypomnij sobie bezwzględność młodych mężczyzn,
            którzy od nierozbudzonych jeszcze młodych kobiet żądają ( wymuszają, wypraszają
            itd) seksu ponad ich ( "młódek") potrzeby i psychiczne możliwości.

            Czy ty byłeś zawsze OK wobec mniejszego od twojego apetytu swojej kobiety, gdy
            mieliście po 20 lat? Czy wtedy problem "niekompatybilności" wogóle cię zajmował?
            Młodzi panowie są w tym samym stopniu bezwzględni, co starsze panie ;))

            Jeśli trafiłeś na oczywistą modliszkę, taka to ci twoja karma, Wodzu ;)
            nieto





            • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 16.11.02, 15:57
              > Twój tekst rozumiem, dość jasno wyrażasz swój żal za niepodążaniem za
              > potrzebami kobiet. Temat jak pisałam nienowy, dla Ciebie odkrywczy, bo
              dopiero
              > teraz ( niedawno ?) dopadły i ciebie kłopoty.
              Temat jest o tyle nowy, że nie jest on znany od strony mężczyzn. na forum
              zauwazyłem tylko żale niezaspokojych kobiet, które prosza o rady jak rozbudzic
              skapcaniętego partnera. Za kazdą cenę, be liczenia się z partnerem i jego
              potrzebami. Czy męzczyznom odmawiasz praw głosu? Tylko kobiety mają prawo do
              narzekań, a my mężczyzni cicho przeczekać ataki niezaspokojonych kobiet. Kto
              wie może moja żona tez tu wypisywała swoje pretensję i użalałyście się nad
              cięzkim losem, bo nie może kopulować ze swoim partnerem.
              >
              >
              >
              >
              • nieto Re: Gdzie nie spojrzec ... 16.11.02, 17:19
                rohin napisał:

                > Temat jest o tyle nowy, że nie jest on znany od strony mężczyzn. na forum
                > zauwazyłem tylko żale niezaspokojych kobiet, które prosza o rady jak
                >rozbudzic skapcaniętego partnera. Za kazdą cenę, be liczenia się z partnerem i
                >jego potrzebami.

                Jestem częstym gościem tego forum i jako żywo , na forum psychologia nie
                spotkałam jeszcze próśb kobiet cyt.:" o rady, jak rozbudzć skapcaniętego
                partnera". Chyba chodzi ci o forum seksuologia, tam nie zaglądam :)

                >Czy męzczyznom odmawiasz praw głosu? Tylko kobiety mają prawo do
                > narzekań, a my mężczyzni cicho przeczekać ataki niezaspokojonych kobiet.

                Nie odmawiam głosu nikomu, nie mam tego w zwyczaju :)
                Dziwię się tylko,że autor tego wątku, uważajacy, że bez seksu można, a nawet
                należy się obejść ( patrz inne wątki tego autora), zaczął nagle przejawiać
                troskę o dobrą jakość owego zwłaszcza w swoim wykonaniu.
                Opinie innych mężczyzn poznam chętnie, ale nie hipokrytów w stylu Imagine ;))

                >Kto
                > wie może moja żona tez tu wypisywała swoje pretensję i użalałyście się nad
                > cięzkim losem, bo nie może kopulować ze swoim partnerem.

                Kto wie ;)? Jeśli nie może kopulować a lubi, ma prawo się pożalić , czyż nie?
                Lepiej anonimowo na forum niż np.koledze z pracy.

                Odpowiedz sobie sam czy byłeś wyrozumiały dla żony, gdy "bolała ją głowa", a ty
                byłeś sprawny i zawsze gotów? Czy może tę "niekompatybilność", jak raczył to
                zjawisko nierównych potrzeb nazwać Imagine, rubasznie ośmieszałeś.

                Inny i jakże ważny aspekt poruszonego zagadnienia to niezwykle silne u mężczyzn
                przekonanie, że kobietom zależy wyłącznie na ich sprawnie działającym
                mechaniźmie wzwodu. Owszem , ale nie przede wszystkim i nie tylko :)))
                Mądry, kto to pojmie i wykorzysta.

                Powodzenia
                nieto
                • Gość: Renka Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.home.cgocable.net 16.11.02, 17:44
                  Wiadomo, ze seks pobudza do dzialania i generalnie usprawnia myslenie.
                  Ale niektorym nie chce sie ani dzialac ani myslec.Wola sie relaksowac w inny
                  sposob.
                • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 16.11.02, 19:04
                  Wydaje sie, ze nie pojełaś o co chodzi Imagine. Seks dla mnie nie jest ważny,
                  ale fakt, że jest on ważny dla mojej (jeszcze) partnerki, staje się on i moim
                  problem, ale w innym sensie. Ta sfera życia jest poza mną, znajduję przyjemnośc
                  w bardziej sensownych zajęciach. Jednak nie moge sięw pełni wyłączyć, bo mam
                  obok siebie niewyżytą kobietę, która obrzydza mi życie.
                  A jesli chodzi o pytania czy byłem wyrozumiały, cóz trafiła mi sie partnerka,
                  która zawsze była zwarta i gotowa-niestety.
                  • nieto Re: Gdzie nie spojrzec ... 16.11.02, 19:33
                    rohin napisał:

                    > Wydaje sie, ze nie pojełaś o co chodzi Imagine.

                    Pojęłam, pojęłam ;)

                    >Seks dla mnie nie jest ważny,
                    > ale fakt, że jest on ważny dla mojej (jeszcze) partnerki, staje się on i moim
                    > problem, ale w innym sensie. Ta sfera życia jest poza mną, znajduję
                    >przyjemnośc w bardziej sensownych zajęciach.

                    >Jednak nie moge sięw pełni wyłączyć, bo mam
                    > obok siebie niewyżytą kobietę, która obrzydza mi życie.

                    Oto egoistyczne szowinistyczne myślenie. Ty zdecydowałeś , że będziesz zajmował
                    się bardziej "sensownymi zajeciami" niż seks i seks przestał być dla ciebie
                    ważny ( o ile kiedykolwiek był). Żona, ponieważ ma czelność posiadać jeszcze
                    potrzeby intymne nazywana jest przez ciebie "niewyżytą".

                    Co to znaczy "niewyżyta" ? Wasze problemy powinien poznać seksuolog.Może to
                    tylko twoja opinia niezupełnie zgodna z rzeczywistością ?

                    > A jesli chodzi o pytania czy byłem wyrozumiały, cóz trafiła mi sie partnerka,
                    > która zawsze była zwarta i gotowa-niestety.

                    Czy narzekałeś na to , gdy także byłeś kiedyś zawsze zwarty i gotowy?
                    A narzekałbyś wówczas, gdyby ona nie była?

                    Twoje "niestety" znaczy, że prawdopodobnie nigdy nie byliście dobrani
                    temperamentem i zawsze uwierały cię jej potrzeby, teraz tylko problem się
                    pogłębił wraz z ubytkiem twoich sił witalnych.
                    Jeśli do tego seks traktowałeś jak przykry obowiązek, trudno dziwić się waszej
                    obopólnej frustracji.

                    nieto

                    • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 17.11.02, 11:04
                      nieto napisała:

                      > rohin napisał:
                      >
                      > > Wydaje sie, ze nie pojełaś o co chodzi Imagine.
                      >
                      > Pojęłam, pojęłam ;)
                      Z twoich wypowiedzi nie za bardzo to wynika.
                      >
                      > Oto egoistyczne szowinistyczne myślenie. Ty zdecydowałeś , że będziesz
                      zajmował
                      >
                      > się bardziej "sensownymi zajeciami" niż seks i seks przestał być dla ciebie
                      > ważny ( o ile kiedykolwiek był).
                      To jest ocena z kobiecego punktu widzenia. Dla mnie to ona postępuje
                      egoistycznie nie liczy się z moimi potrzebami, a moją potrzeba jest
                      posiadanie "swietego spokoju".
                      Żona, ponieważ ma czelność posiadać jeszcze
                      > potrzeby intymne nazywana jest przez ciebie "niewyżytą".

                      > Co to znaczy "niewyżyta" ? Wasze problemy powinien poznać seksuolog.Może to
                      > tylko twoja opinia niezupełnie zgodna z rzeczywistością ?
                      Próbowałem ja wysłać do lekarza, zeby dał jej cos na jej osłabienie popędu, ale
                      chyba wstydzi sie iść.
                      >
                      > > A jesli chodzi o pytania czy byłem wyrozumiały, cóz trafiła mi sie partner
                      > ka,
                      > > która zawsze była zwarta i gotowa-niestety.
                      >
                      > Czy narzekałeś na to , gdy także byłeś kiedyś zawsze zwarty i gotowy?
                      > A narzekałbyś wówczas, gdyby ona nie była?
                      Wiesz zawsze mi brakowało uczucia, oczekiwania na coś niepokoju, ta dostępność,
                      zabijała, we mnie myśliwego, nie musiałem czekać, uwodzić, bo ona zawsze
                      chciała, a to wpędza w rutyne, nudę.
                      >
                      > Twoje "niestety" znaczy, że prawdopodobnie nigdy nie byliście dobrani
                      > temperamentem i zawsze uwierały cię jej potrzeby, teraz tylko problem się
                      > pogłębił wraz z ubytkiem twoich sił witalnych.
                      > Jeśli do tego seks traktowałeś jak przykry obowiązek, trudno dziwić się
                      waszej
                      > obopólnej frustracji.
                      Widzisz według mnie, moich obeserwacji, kobieta jest istotą wybitnie seksualną.
                      Mężczyznie wystarczy parę minut, żey poczuł się zaspokojony, a czy te parę
                      minut wystarczy kobiecie? Oczywiście nie. Meżczyzna po zaspokojeniu , może
                      zająć sie tym co rozwija go intelektualnie. A mysli i działania kobiet są
                      ukierunkowane na to jak zostać zaspokojoną przez samca, jak go uwieść, co
                      zrobić,żeby został przy niej dłuzej. Możę też, dlatego jako płeć tak niewiele
                      osiągnęłyście w dziedzinie intelektualnej,
                      > nieto
                      >
                      • _dagny Re: Gdzie nie spojrzec ... 17.11.02, 11:38
                        rohin napisał:

                        > nieto napisała:
                        >
                        > > rohin napisał:
                        > >
                        > > > Wydaje sie, ze nie pojełaś o co chodzi Imagine.
                        > >
                        > > Pojęłam, pojęłam ;)
                        > Z twoich wypowiedzi nie za bardzo to wynika.
                        > >
                        > > Oto egoistyczne szowinistyczne myślenie. Ty zdecydowałeś , że będziesz
                        > zajmował
                        > >
                        > > się bardziej "sensownymi zajeciami" niż seks i seks przestał być dla ciebi
                        > e
                        > > ważny ( o ile kiedykolwiek był).
                        > To jest ocena z kobiecego punktu widzenia. Dla mnie to ona postępuje
                        > egoistycznie nie liczy się z moimi potrzebami, a moją potrzeba jest
                        > posiadanie "swietego spokoju".
                        > Żona, ponieważ ma czelność posiadać jeszcze
                        > > potrzeby intymne nazywana jest przez ciebie "niewyżytą".
                        >
                        > > Co to znaczy "niewyżyta" ? Wasze problemy powinien poznać seksuolog.Może t
                        > o
                        > > tylko twoja opinia niezupełnie zgodna z rzeczywistością ?
                        > Próbowałem ja wysłać do lekarza, zeby dał jej cos na jej osłabienie popędu,
                        ale
                        >
                        > chyba wstydzi sie iść.
                        > >
                        > > > A jesli chodzi o pytania czy byłem wyrozumiały, cóz trafiła mi sie pa
                        > rtner
                        > > ka,
                        > > > która zawsze była zwarta i gotowa-niestety.
                        > >
                        > > Czy narzekałeś na to , gdy także byłeś kiedyś zawsze zwarty i gotowy?
                        > > A narzekałbyś wówczas, gdyby ona nie była?
                        > Wiesz zawsze mi brakowało uczucia, oczekiwania na coś niepokoju, ta
                        dostępność,
                        >
                        > zabijała, we mnie myśliwego, nie musiałem czekać, uwodzić, bo ona zawsze
                        > chciała, a to wpędza w rutyne, nudę.
                        > >
                        > > Twoje "niestety" znaczy, że prawdopodobnie nigdy nie byliście dobrani
                        > > temperamentem i zawsze uwierały cię jej potrzeby, teraz tylko problem się
                        > > pogłębił wraz z ubytkiem twoich sił witalnych.
                        > > Jeśli do tego seks traktowałeś jak przykry obowiązek, trudno dziwić się
                        > waszej
                        > > obopólnej frustracji.
                        > Widzisz według mnie, moich obeserwacji, kobieta jest istotą wybitnie
                        seksualną.
                        >
                        > Mężczyznie wystarczy parę minut, żey poczuł się zaspokojony, a czy te parę
                        > minut wystarczy kobiecie? Oczywiście nie. Meżczyzna po zaspokojeniu , może
                        > zająć sie tym co rozwija go intelektualnie. A mysli i działania kobiet są
                        > ukierunkowane na to jak zostać zaspokojoną przez samca, jak go uwieść, co
                        > zrobić,żeby został przy niej dłuzej. Możę też, dlatego jako płeć tak niewiele
                        > osiągnęłyście w dziedzinie intelektualnej,
                        > > nieto

                        Nieto,

                        Do pewnej chwili mialam wrazenie (chociaz nie zgadzalam sie z Twoimi
                        wypowiedziami), ze jestes czlowiekiem, ktory probuje wyjasnic racjonalnie
                        przyczyny jego niezadowolenia i frustracji zwiazanego z jego obecnym zwiazkim.
                        Rzeczowa argumentacja zasluguje na rownie rzeczowa odpowiedz. Swoim ostatnim
                        postem jednak udowodniles, ze argumentacja nie nalezy do Twoich mocnych stron.
                        Odwolujesz sie potrzeby lowow, zabawy w zwierzyne i mysliwego, czyli do kwestii
                        tzw. pierwotnego instynktu. Nie podoba Ci sie, ze Twoja partnerka wykazuje duza
                        wiekszosc aktywnosc seksualna w Waszym zwiazku. Chcesz byc znowu mysliwym a
                        nie 'zwierzyna lowna'
                        Wywnioskowawszy powyzsze z Twoich wczesniejszych postow czytam dalej z rosnacym
                        zdumieniem, ze Twoja teoria seksualnosci opiera sie na fakcie, ze przyslowiowe,
                        kilkuminutowe 'bum-bum' jest swiadectwem wyzszosci intelektualnej mezczyzny nad
                        kobieta. Ten ryzykowny, zeby nie powiedziec bzdurny wniosek, ze prymitywny
                        sposob zaspokojenia wiedzie na wyzyny intelektu, przekresla Cie jako
                        dyskutanta. Obrazliwymi tekstami, w ktorych zarzucasz kobietom jako plci
                        niedorozwoj intelektualny przechodzisz juz na pole pyskowki, w ktorej chcesz
                        dac upust swojej zlosci. Mnie osobiscie jest zawsze najzwyczajniej w swiecie
                        wstyd, ze spotykam jeszcze ludzi, ktorzy wciaz widza w kobiecie jedynie jej
                        organy seksualne, a mezczynie przypisuja wylacznosc na posiadanie mozgu. Jesli
                        masz problem ze swoim zwiazkiem, to masz problem z konkretna jednostka. Twoj
                        post dowodzi jednak, ze zaczynasz poslugiwac sie wysoce szowinistycznym
                        rozumowaniem, bowiem swoj osobisty problem i frustracje przelewasz na ogolny
                        stosunek do ludzi. Nie tedy droga, Nieto. Chcesz rozmowy, dyskusji, porady czy
                        chcesz zaangazowac sie w awanture? Jesli zaczynasz zachowywac sie po chamsku,
                        taki wlasnie odzew dostaniesz.

                        Marta
                        • _dagny Nieto! Przepraszam za pomylke w nicku!! 17.11.02, 11:43
                          _dagny napisała:

                          > rohin napisał:
                          >
                          > > nieto napisała:
                          > >
                          > > > rohin napisał:
                          > > >
                          > > > > Wydaje sie, ze nie pojełaś o co chodzi Imagine.
                          > > >
                          > > > Pojęłam, pojęłam ;)
                          > > Z twoich wypowiedzi nie za bardzo to wynika.
                          > > >
                          > > > Oto egoistyczne szowinistyczne myślenie. Ty zdecydowałeś , że będzies
                          > z
                          > > zajmował
                          > > >
                          > > > się bardziej "sensownymi zajeciami" niż seks i seks przestał być dla
                          > ciebi
                          > > e
                          > > > ważny ( o ile kiedykolwiek był).
                          > > To jest ocena z kobiecego punktu widzenia. Dla mnie to ona postępuje
                          > > egoistycznie nie liczy się z moimi potrzebami, a moją potrzeba jest
                          > > posiadanie "swietego spokoju".
                          > > Żona, ponieważ ma czelność posiadać jeszcze
                          > > > potrzeby intymne nazywana jest przez ciebie "niewyżytą".
                          > >
                          > > > Co to znaczy "niewyżyta" ? Wasze problemy powinien poznać seksuolog.M
                          > oże t
                          > > o
                          > > > tylko twoja opinia niezupełnie zgodna z rzeczywistością ?
                          > > Próbowałem ja wysłać do lekarza, zeby dał jej cos na jej osłabienie popędu
                          > ,
                          > ale
                          > >
                          > > chyba wstydzi sie iść.
                          > > >
                          > > > > A jesli chodzi o pytania czy byłem wyrozumiały, cóz trafiła mi s
                          > ie pa
                          > > rtner
                          > > > ka,
                          > > > > która zawsze była zwarta i gotowa-niestety.
                          > > >
                          > > > Czy narzekałeś na to , gdy także byłeś kiedyś zawsze zwarty i gotowy?
                          >
                          > > > A narzekałbyś wówczas, gdyby ona nie była?
                          > > Wiesz zawsze mi brakowało uczucia, oczekiwania na coś niepokoju, ta
                          > dostępność,
                          > >
                          > > zabijała, we mnie myśliwego, nie musiałem czekać, uwodzić, bo ona zawsze
                          > > chciała, a to wpędza w rutyne, nudę.
                          > > >
                          > > > Twoje "niestety" znaczy, że prawdopodobnie nigdy nie byliście dobrani
                          >
                          > > > temperamentem i zawsze uwierały cię jej potrzeby, teraz tylko problem
                          > się
                          > > > pogłębił wraz z ubytkiem twoich sił witalnych.
                          > > > Jeśli do tego seks traktowałeś jak przykry obowiązek, trudno dziwić s
                          > ię
                          > > waszej
                          > > > obopólnej frustracji.
                          > > Widzisz według mnie, moich obeserwacji, kobieta jest istotą wybitnie
                          > seksualną.
                          > >
                          > > Mężczyznie wystarczy parę minut, żey poczuł się zaspokojony, a czy te parę
                          >
                          > > minut wystarczy kobiecie? Oczywiście nie. Meżczyzna po zaspokojeniu , może
                          >
                          > > zająć sie tym co rozwija go intelektualnie. A mysli i działania kobiet są
                          > > ukierunkowane na to jak zostać zaspokojoną przez samca, jak go uwieść, co
                          > > zrobić,żeby został przy niej dłuzej. Możę też, dlatego jako płeć tak niewi
                          > ele
                          > > osiągnęłyście w dziedzinie intelektualnej,
                          > > > nieto
                          >
                          > Nieto,
                          >
                          > Do pewnej chwili mialam wrazenie (chociaz nie zgadzalam sie z Twoimi
                          > wypowiedziami), ze jestes czlowiekiem, ktory probuje wyjasnic racjonalnie
                          > przyczyny jego niezadowolenia i frustracji zwiazanego z jego obecnym
                          zwiazkim.
                          > Rzeczowa argumentacja zasluguje na rownie rzeczowa odpowiedz. Swoim ostatnim
                          > postem jednak udowodniles, ze argumentacja nie nalezy do Twoich mocnych stron.
                          > Odwolujesz sie potrzeby lowow, zabawy w zwierzyne i mysliwego, czyli do
                          kwestii
                          >
                          > tzw. pierwotnego instynktu. Nie podoba Ci sie, ze Twoja partnerka wykazuje
                          duza
                          >
                          > wiekszosc aktywnosc seksualna w Waszym zwiazku. Chcesz byc znowu mysliwym a
                          > nie 'zwierzyna lowna'
                          > Wywnioskowawszy powyzsze z Twoich wczesniejszych postow czytam dalej z
                          rosnacym
                          >
                          > zdumieniem, ze Twoja teoria seksualnosci opiera sie na fakcie, ze
                          przyslowiowe,
                          >
                          > kilkuminutowe 'bum-bum' jest swiadectwem wyzszosci intelektualnej mezczyzny
                          nad
                          >
                          > kobieta. Ten ryzykowny, zeby nie powiedziec bzdurny wniosek, ze prymitywny
                          > sposob zaspokojenia wiedzie na wyzyny intelektu, przekresla Cie jako
                          > dyskutanta. Obrazliwymi tekstami, w ktorych zarzucasz kobietom jako plci
                          > niedorozwoj intelektualny przechodzisz juz na pole pyskowki, w ktorej chcesz
                          > dac upust swojej zlosci. Mnie osobiscie jest zawsze najzwyczajniej w swiecie
                          > wstyd, ze spotykam jeszcze ludzi, ktorzy wciaz widza w kobiecie jedynie jej
                          > organy seksualne, a mezczynie przypisuja wylacznosc na posiadanie mozgu.
                          Jesli
                          > masz problem ze swoim zwiazkiem, to masz problem z konkretna jednostka. Twoj
                          > post dowodzi jednak, ze zaczynasz poslugiwac sie wysoce szowinistycznym
                          > rozumowaniem, bowiem swoj osobisty problem i frustracje przelewasz na ogolny
                          > stosunek do ludzi. Nie tedy droga, Nieto. Chcesz rozmowy, dyskusji, porady
                          czy
                          > chcesz zaangazowac sie w awanture? Jesli zaczynasz zachowywac sie po chamsku,
                          > taki wlasnie odzew dostaniesz.
                          >
                          > Marta

                          Przepraszam ogromnie Nieto za uzycie Twojego nicka. Chodzilo mi rzecz jasna o
                          Twojego adwersarza. Czytajac ostatni post i kto napisal, ze ktos napisal,
                          nastapila niefortunna pomylka. Jeszcze raz Cie przepraszam.
                          • nieto Re: Nieto! Przepraszam za pomylke w nicku!! 20.11.02, 00:02
                            _dagny napisała:

                            > Przepraszam ogromnie Nieto za uzycie Twojego nicka. Chodzilo mi rzecz jasna o
                            > Twojego adwersarza. Czytajac ostatni post i kto napisal, ze ktos napisal,
                            > nastapila niefortunna pomylka. Jeszcze raz Cie przepraszam.

                            Oczywiście przeprosiny przyjete :)) aczkolwiek przykro było, że ktoś myśleć
                            mógł,iż mam takie poglądy jak Rohin ( z całym do Niego szacunkiem )

                            To drobna nauczka, by cytowac z umiarem i uważnie :))

                            Pozdrawiam
                            nieto
                        • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 09:18
                          >
                          > Do pewnej chwili mialam wrazenie (chociaz nie zgadzalam sie z Twoimi
                          > wypowiedziami), ze jestes czlowiekiem, ktory probuje wyjasnic racjonalnie
                          > przyczyny jego niezadowolenia i frustracji zwiazanego z jego obecnym
                          zwiazkim.
                          > Rzeczowa argumentacja zasluguje na rownie rzeczowa odpowiedz. Swoim ostatnim
                          > postem jednak udowodniles, ze argumentacja nie nalezy do Twoich mocnych stron.
                          > Odwolujesz sie potrzeby lowow, zabawy w zwierzyne i mysliwego, czyli do
                          kwestii
                          >
                          > tzw. pierwotnego instynktu.
                          To , że moja argumentacja razi cie jako kobiete nie oznacza od razu, ze jest
                          zła.
                          Nie podoba Ci sie, ze Twoja partnerka wykazuje duza
                          >
                          > wiekszosc aktywnosc seksualna w Waszym zwiazku. Chcesz byc znowu mysliwym a
                          > nie 'zwierzyna lowna'
                          > Wywnioskowawszy powyzsze z Twoich wczesniejszych postow czytam dalej z
                          rosnacym
                          >
                          > zdumieniem, ze Twoja teoria seksualnosci opiera sie na fakcie, ze
                          przyslowiowe,
                          >
                          > kilkuminutowe 'bum-bum' jest swiadectwem wyzszosci intelektualnej mezczyzny
                          nad
                          >
                          > kobieta.
                          Nie, nie zrozumiałaś. Dla kobiet ten sposob zaspokajania jest prymitywny, ale
                          obiektywnie trzeba stwierdzic ze, na pewno efektywny, przy takim sposboe
                          zaspokajania swoich potrzeb, mężczyzna nie traci nie potrzebni eenergii, którą
                          może spozytkować na bardziej sensowny cel.Ten ryzykowny, zeby nie powiedziec
                          bzdurny wniosek, ze prymitywny
                          > sposob zaspokojenia wiedzie na wyzyny intelektu, przekresla Cie jako
                          > dyskutanta.
                          Równie dobrze ja moge powiedzieć, ze dyskutantka, która nie rozumie nie
                          zasługuje na odpowiedz.
                          Obrazliwymi tekstami, w ktorych zarzucasz kobietom jako plci
                          > niedorozwoj intelektualny przechodzisz juz na pole pyskowki, w ktorej chcesz
                          > dac upust swojej zlosci. Mnie osobiscie jest zawsze najzwyczajniej w swiecie
                          > wstyd, ze spotykam jeszcze ludzi, ktorzy wciaz widza w kobiecie jedynie jej
                          > organy seksualne,
                          Kobiety wszystko robia, żeby tak je własnie odbierac.
                          a mezczynie przypisuja wylacznosc na posiadanie mozgu.
                          Nie i tu mnie nei rozumiesz. Kobiety nie są w stanie wykorzystac swoich
                          zdolności, bo macie ograniczenia wynikajace z waszej seksualności.

                          > masz problem ze swoim zwiazkiem, to masz problem z konkretna jednostka. Twoj
                          > post dowodzi jednak, ze zaczynasz poslugiwac sie wysoce szowinistycznym
                          > rozumowaniem, bowiem swoj osobisty problem i frustracje przelewasz na ogolny
                          > stosunek do ludzi. Nie tedy droga, Nieto. Chcesz rozmowy, dyskusji, porady
                          czy
                          > chcesz zaangazowac sie w awanture? Jesli zaczynasz zachowywac sie po chamsku,
                          > taki wlasnie odzew dostaniesz.
                          Dziękuje, po kobietach spodziewałem sie tego, jesli nie dostaja tego czego chcą.
                          • sheana Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 09:42
                            Mężczyzno , przecież Ty jesteś kompletnie rozbity własną niemocą , emanujesz
                            rezygnacją z normalnego życia tylko dlatego że Twoja seksualność spadła na dno
                            męskich możliwości. Obrażasz żonę a przy okazji plujesz na boki i chlapiesz
                            błotem na wszystkie pozostałe kobiety. Masz problem i musisz sobie to
                            uświadomić. Wszelkie uogólnienia nie są na miejscu , świadczą o szukaniu
                            usprawiedliwienia dla TWOICH braków. Trywialność Twoich wypowiedzi godzi
                            nie tylko w poczucie godności Twojej żony , obrażasz pozostałe kobiety ale też
                            mężczyzn ktorzy są NORMALNI i nie mają problemu z seksem. Proponuję wizytę
                            u seksuologa lub kończ Waść , wstydu sobie oszczędź.

                            Precz z męskim szowinizmem w wydaniu rohina!
                            • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 09:59
                              sheana napisała:

                              > Mężczyzno , przecież Ty jesteś kompletnie rozbity własną niemocą , emanujesz
                              > rezygnacją z normalnego życia tylko dlatego że Twoja seksualność spadła na dno
                              > męskich możliwości. Obrażasz żonę a przy okazji plujesz na boki i chlapiesz
                              > błotem na wszystkie pozostałe kobiety. Masz problem i musisz sobie to
                              > uświadomić. Wszelkie uogólnienia nie są na miejscu , świadczą o szukaniu
                              > usprawiedliwienia dla TWOICH braków. Trywialność Twoich wypowiedzi godzi
                              > nie tylko w poczucie godności Twojej żony , obrażasz pozostałe kobiety ale
                              też
                              > mężczyzn ktorzy są NORMALNI i nie mają problemu z seksem. Proponuję wizytę
                              > u seksuologa lub kończ Waść , wstydu sobie oszczędź.
                              >
                              > Precz z męskim szowinizmem w wydaniu rohina!
                              Precz z niewyżytymi kobietami, które nie potrafią zrozumieć, że zycie nie
                              polega na kopulacji.
                              Precz!!
                              • sheana Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 10:11
                                Masz rację życie nie polega wyłącznie na kopulacji ale też nie polega na
                                litowaniu się nad żałosnym impotentem obrażającym własną i inne kobiety
                                chcącym ze swojej impotencji uczynić szczytne posłannictwo! Nie łudź się ,
                                stanowisz miejszość jeśli nie wyjątek.
                                Jesteś chory i musisz się leczyć lub zamilknij , nie kompromituj siebie
                                i nie obrażaj publicznie żony obarczając ją winą za własne nieudacznictwo.
                                • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 10:24
                                  sheana napisała:

                                  > Masz rację życie nie polega wyłącznie na kopulacji ale też nie polega na
                                  > litowaniu się nad żałosnym impotentem obrażającym własną i inne kobiety
                                  > chcącym ze swojej impotencji uczynić szczytne posłannictwo! Nie łudź się ,
                                  > stanowisz miejszość jeśli nie wyjątek.
                                  > Jesteś chory i musisz się leczyć lub zamilknij , nie kompromituj siebie
                                  > i nie obrażaj publicznie żony obarczając ją winą za własne nieudacznictwo.
                                  Jeśli kobiety mają prawo wypisywać w internecie swoje żale na to, że nie są
                                  zaspokajane przez mężczyn, ja mam takie samo prawo pisać, że jestem obiektem
                                  molestowań ze strony mojej żony. I ty nie będziesz mi dyktować czy mam
                                  zamilknac czy udac sie do lekarza. Ja mam prpozycje może do lekarza wysyłajmy
                                  niewyżyte te kobiety.
                                  • Gość: inka Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.11.02, 10:33
                                    Hamlecie idź do klasztoru!!!....
                                    Po co sie zenić jak sie ma takie poglądy o kobietach???
                                  • sheana Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 10:51

                                    Kim wg Ciebie jest niewyżyta kobieta? Czy to żona jest chora czy Ty?
                                    Nie proszę o definicję ani nie czekam na odpowiedź , oto Twoje słowa :

                                    1.Kto wie może moja żona też tu wypisywała swoje pretensje i użalałyście się
                                    nad ciężkim losem bo NIE MOŻE KOPULOWAĆ ZE SWOIM PARTNEREM.
                                    2.SEKS DLA MNIE NIE JEST WAŻNY ..
                                    3.TA SFERA ŻYCIA JEST POZA MNĄ ...
                                    4... MOJĄ POTRZEBĄ JEST POSIADANIE ŚWIĘTEGO SPOKOJU ..

                                    Uważasz że to normalne potrzeby i opinie o własnej seksualności wyrażane
                                    przez mężczyznę? Za tę swoją nieudolność , za brak potrzeb seksualnych ktore
                                    bezceremonialnie nam obwieszczasz obrażasz swoją żonę?
                                    Idź do lekarza! Masz poważny problem.
                                    • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 11:22


                                      >
                                      > Kim wg Ciebie jest niewyżyta kobieta? Czy to żona jest chora czy Ty?
                                      > Nie proszę o definicję ani nie czekam na odpowiedź , oto Twoje słowa :
                                      >
                                      > 1.Kto wie może moja żona też tu wypisywała swoje pretensje i użalałyście się
                                      > nad ciężkim losem bo NIE MOŻE KOPULOWAĆ ZE SWOIM PARTNEREM.
                                      > 2.SEKS DLA MNIE NIE JEST WAŻNY ..
                                      > 3.TA SFERA ŻYCIA JEST POZA MNĄ ...
                                      > 4... MOJĄ POTRZEBĄ JEST POSIADANIE ŚWIĘTEGO SPOKOJU ..
                                      >
                                      > Uważasz że to normalne potrzeby i opinie o własnej seksualności wyrażane
                                      > przez mężczyznę?
                                      Tak uważam.
                                      Czy to normalne, że popęd jest tak silny, ze zona traci swoją godność, opkarza
                                      się tylko po, żeby moc kopulować, jesteś taka sam, nie potrafisz panować nad
                                      swoimi emocjami i popędami.
                                      Czy osoba, która nie jest opetana seksem jest według ciebie chora? Ja fizycznie
                                      jestem zdrowy, badania mam okey, seks jest strata czasu. Psychicznie też, choc
                                      to jest trudniej stwierdzic, dla ciebie na pewno jestem niespelna rozumu.
                                      Za tę swoją nieudolność , za brak potrzeb seksualnych ktore
                                      > bezceremonialnie nam obwieszczasz obrażasz swoją żonę?
                                      Dla ciebie to niudolnośc, nie dziwię sie wszak jestes kobietą, musisz myśleć o
                                      zaspokojeniu swoich najważniejszych potrzeb
                                      > Idź do lekarza! Masz poważny problem.
                                      Daj sobie spokój z tymi nawoływaniami, ja wołam do kobiety mojej (oby jak
                                      najkrócej)-idz do lekarza.
                                      Tez sie bedziesz tak upokarzac kiedy twoj partner nie bedzie juz mogl
                                      zaspokajac cie, a nie bedziesz juz tak atrakcyjna, zeby znalezcz sobie innego.
                                      • Gość: i_s Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.11.02, 11:31
                                        Ja bym tam do twojej żony zawołała - idź do sądu, pozew złóż.
                                        A może ona woła nie o seks i kopulację jak ty to widzisz? Tylko o miłość której
                                        UZUPEŁNIENIEM jest seks?
                                        Nie wiem czemu ale odnosze wrażenie że uczucia wyższe są u ciebie w zaniku.
                                        A czemu ty jesteś z kobietą która tak cię mierzi swoją seksualnością????
                                        Czyzby względy praktyczne przeważały? Czemu sie nie rozwiedziesz? Powód już
                                        masz - niedospasowanie seksualne i wstręt fizyczny nie do pokonania....

                                        Ech... Szkoda słów.
                                      • Gość: al3 Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.statsbiblioteket.dk 18.11.02, 11:35
                                        Seks nie jest zdrowa i naturalnym stanem czlowieka dlatego jest z nim tyle
                                        problemow ilu ludzi jest tym dotknietych.
                                        Dlaczego osobe ktora nie ma ochoty na seks nazywa sie chora?
                                        A moze to wlasnie ta osoba jest zdrowym osobnikiem wsrod obarczonych
                                        nadczynnosia hormonalna jednostek.
                                        A napewno kobiety w wiecznej rui to problem istotny dla spoleczenstwa.
                                        Wieczna ruja znosi inteligencje,.
                                        Mozg zalany hormonamy pracuje tylko nad znajdywaniem sposobow zaspakajania
                                        swoich potrzeb a nie nad innymi zagadnieniami.
                                        Wieczne zainteresowanie kobiet swoim wyglademi, pachnidlami, moda tzw.
                                        kobiecosc to zboczenie plciowe , chorobliwy stan,.. katastrofa w ktora
                                        wpakowala sie ludzkosc...
                                        • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 12:40
                                          Gość portalu: al3 napisał(a):

                                          > Seks nie jest zdrowa i naturalnym stanem czlowieka dlatego jest z nim tyle
                                          > problemow ilu ludzi jest tym dotknietych.
                                          > Dlaczego osobe ktora nie ma ochoty na seks nazywa sie chora?
                                          > A moze to wlasnie ta osoba jest zdrowym osobnikiem wsrod obarczonych
                                          > nadczynnosia hormonalna jednostek.
                                          > A napewno kobiety w wiecznej rui to problem istotny dla spoleczenstwa.
                                          > Wieczna ruja znosi inteligencje,.
                                          > Mozg zalany hormonamy pracuje tylko nad znajdywaniem sposobow zaspakajania
                                          > swoich potrzeb a nie nad innymi zagadnieniami.
                                          O to właśnie mi chodziło, kobiety myśla jak osiągnać zaspokojenie, jak zmusic
                                          partnera do dłuzszych aktow seksualnych, bo kobietom przeciez nie wystarczy
                                          szybki stosunek.
                                          > Wieczne zainteresowanie kobiet swoim wyglademi, pachnidlami, moda tzw.
                                          > kobiecosc to zboczenie plciowe , chorobliwy stan,.. katastrofa w ktora
                                          > wpakowala sie ludzkosc...
                                          Zgadzam sie z toba w 100%, dlatego tak kobiety (m.in.sh..)reaguja na takie
                                          posty jak mój. Kobiety sa zbyt seksualne, aby mogły argumentować bez emocji i
                                          sense. Wszystkich, którzy inaczej reaguja na słowo seks, wysłałyby na lobotomie.
                                          Prawda jest taka, ze w pewnym wieku męzczyzna dojrzewa, priorytem stają sie
                                          inne czynosci niz u kobiet (u ktorych cały czas libido rosnie), dlatego jest
                                          tak duzo frustracji u pan.
                                          jesli teraz ten problem nie dotyczy zadnej z tu wpisujacych sie pan, to wkrotce
                                          bedzie, bo zaden facet (w pewnym wieku) nie jest w stanie sprostac waszym
                                          wygorowanym wymaganiom seksualnym.
                                      • sheana Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 12:07
                                        rohin napisał:
                                        > > 1.Kto wie może moja żona też tu wypisywała swoje pretensje i użalałyście
                                        się nad ciężkim losem bo NIE MOŻE KOPULOWAĆ ZE SWOIM PARTNEREM.
                                        > > 2.SEKS DLA MNIE NIE JEST WAŻNY ..
                                        > > 3.TA SFERA ŻYCIA JEST POZA MNĄ ...
                                        > > 4... MOJĄ POTRZEBĄ JEST POSIADANIE ŚWIĘTEGO SPOKOJU ..



                                        Jeśli uważasz że opinie ktore wyrażasz o własnej seksualności są normalne to
                                        już wiem że potrzebujesz drugiego lekarza , innej specjalności niż zalecana
                                        przeze mnie wcześniej. Zdanie Twoje jest odmienne od opinii na ten temat
                                        wszystkich znanych mi mężczyzn a to świadczy o nienormalnym podejściu do
                                        tematu. Znacznie odbiegasz od normy i sam o sobie mowisz że jesteś niespełna
                                        rozumu. To wszystko tłumaczy.
                                        Swoich spraw nie opisuję na forum , nie potrzebuję pomocy , nie szukam
                                        zrozumienia i nie wołam w rozpaczy o ratunek tak jak Ty to zrobiłeś.
                                        Jestem w związku ktoremu są obce i będą zawsze , Twoje problemy.
                                        Mój partner dotarł do Twoich postow na forum Mężczyzna i wyraził swoje
                                        zdanie na ich temat. W jego opinii facet ktory o swojej żonie mowi
                                        że POSIADA ZWIERZĘCY INSTYNKT! i dalej
                                        WYUZDANA SAMICA!
                                        NIENASYCONE ZWIERZĘ!
                                        SUKA W RUI !
                                        nie powinien zasługiwać na moją uwagę a dyskusja z takim .. ( napisałam
                                        mężczyzną ale uznałam że to nieodpowiedni rzeczownik użyty w stosunku do
                                        Ciebie) jest zniżeniem się do poziomu szamba w ktorym taplanie się sprawia
                                        przyjemność tylko Tobie.
                                        Tak więc żegnam i kończę rozmowę bowiem uświadomiłam sobie że moje w niej
                                        uczestnictwo pozwala Ci na dalsze wylewanie żółci i szukanie usprawiedliwienia
                                        dla zwyklej impotencji w obrażaniu żony i całej populacji kobiet.


                                        • rohin Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 12:53
                                          sheana napisała:

                                          > rohin napisał:
                                          > > > 1.Kto wie może moja żona też tu wypisywała swoje pretensje i użalałyś
                                          > cie
                                          > się nad ciężkim losem bo NIE MOŻE KOPULOWAĆ ZE SWOIM PARTNEREM.
                                          > > > 2.SEKS DLA MNIE NIE JEST WAŻNY ..
                                          > > > 3.TA SFERA ŻYCIA JEST POZA MNĄ ...
                                          > > > 4... MOJĄ POTRZEBĄ JEST POSIADANIE ŚWIĘTEGO SPOKOJU ..
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Jeśli uważasz że opinie ktore wyrażasz o własnej seksualności są normalne to
                                          > już wiem że potrzebujesz drugiego lekarza , innej specjalności niż zalecana
                                          > przeze mnie wcześniej. Zdanie Twoje jest odmienne od opinii na ten temat
                                          > wszystkich znanych mi mężczyzn a to świadczy o nienormalnym podejściu do
                                          > tematu. Znacznie odbiegasz od normy i sam o sobie mowisz że jesteś niespełna
                                          > rozumu. To wszystko tłumaczy.
                                          > Swoich spraw nie opisuję na forum , nie potrzebuję pomocy , nie szukam
                                          > zrozumienia i nie wołam w rozpaczy o ratunek tak jak Ty to zrobiłeś.
                                          > Jestem w związku ktoremu są obce i będą zawsze , Twoje problemy.
                                          > Mój partner dotarł do Twoich postow na forum Mężczyzna i wyraził swoje
                                          > zdanie na ich temat. W jego opinii facet ktory o swojej żonie mowi
                                          > że POSIADA ZWIERZĘCY INSTYNKT! i dalej
                                          > WYUZDANA SAMICA!
                                          > NIENASYCONE ZWIERZĘ!
                                          > SUKA W RUI !
                                          > nie powinien zasługiwać na moją uwagę a dyskusja z takim .. ( napisałam
                                          > mężczyzną ale uznałam że to nieodpowiedni rzeczownik użyty w stosunku do
                                          > Ciebie) jest zniżeniem się do poziomu szamba w ktorym taplanie się sprawia
                                          > przyjemność tylko Tobie.
                                          > Tak więc żegnam i kończę rozmowę bowiem uświadomiłam sobie że moje w niej
                                          > uczestnictwo pozwala Ci na dalsze wylewanie żółci i szukanie usprawiedliwienia
                                          > dla zwyklej impotencji w obrażaniu żony i całej populacji kobiet.
                                          Naucz się czytac teksty ze zrozumieniem. Powstrzymaj emocje. Jeśli nie szukasz
                                          pomocy, to bardzo dobrze. Ale kobieta (pod wpływem emocji)nie jest w stanie
                                          myslec racjonalnie, nie dopuszczasz takiej myśli, że twoj mezczzyzna nie bedzie
                                          kiedys tak sprawny jak jest teraz. Wtedy moze bedziesz szukala pomocy, w jaki
                                          zaspokoic swoje potrzeby. Na razie ciesz sie tym co masz. Tez moze bedziesz o
                                          nim mowila pogardliwie impotent (jesli los dla niego nie bedzie łaskawy), a
                                          moze jestes pewna ze ciebie to na pewno ominie.
                                          Ja takze żegnam, bez żalu.
                                          • olek13 Re: Gdzie nie spojrzec ... 18.11.02, 13:07
                                            Ludzieeeeeeee!!!
                                            Płeć to rzecz wyboru. Uwierzcie mi, proszę, płeć sobie wybieramy, jak wszystkie warunki życia (przed przyjściem na świat). Ta dyskusja jest jałowa. Szowinizmy to bzdura i urojenie. To nie ma sensu.

                                            I życzę wszystkim dużo miłości, naprawdę!
                                            • pastwa Gdzie nie spojrzec, tam moje watpliwosci Olku13 18.11.02, 13:35
                                              olek13 napisał:

                                              > Ludzieeeeeeee!!!
                                              > Płeć to rzecz wyboru. Uwierzcie mi, proszę, płeć sobie wybieramy, jak
                                              >wszystkie warunki życia (przed przyjściem na świat). Ta dyskusja jest jałowa.
                                              >Szowinizmy to bzdura i urojenie. To nie ma sensu.

                                              > I życzę wszystkim dużo miłości, naprawdę!

                                              Czegos tu nie rozumiem drogi Olku, z jednej strony piszesz, ze wszystkie
                                              warunki zycia wybieramy sobie przed przyjsciem na swiat, a zdrugiej, zyczysz
                                              wszystkim duzo miłosci. Jest to z soba raczej sprzeczne, bo z "pierwszego"
                                              wynika, ze wszystko sobie juz zesmy wczesniej dokładnie zaplanowali, wiec tym
                                              samym i miłosc lub jej brak, tu na ziemi. Jakiekolwiek zyczenia sa natomiast
                                              wyrazem naszej niemocy i przypadkowosci, a nie świadomego wyboru tego, co dla
                                              nas istotne.
                                              • olek13 Re: Gdzie nie spojrzec, tam moje watpliwosci Olku 18.11.02, 14:03
                                                pastwa napisał:

                                                > Czegos tu nie rozumiem drogi Olku, z jednej strony piszesz, ze wszystkie
                                                > warunki zycia wybieramy sobie przed przyjsciem na swiat, a zdrugiej, zyczysz
                                                > wszystkim duzo miłosci. Jest to z soba raczej sprzeczne, bo z "pierwszego"
                                                > wynika, ze wszystko sobie juz zesmy wczesniej dokładnie zaplanowali, wiec tym
                                                > samym i miłosc lub jej brak, tu na ziemi. Jakiekolwiek zyczenia sa natomiast
                                                > wyrazem naszej niemocy i przypadkowosci, a nie świadomego wyboru tego, co dla
                                                > nas istotne.

                                                Ejże, przecież życie trwa, zawsze można wybrać coś innego i zmienić warunki.
                                                Życząc miłości, nie myślałem o związkach, tylko o miłości, ot takiej fali radości i ciepła na sercu ;-))).
                      • nieto Rohin błagam: cytuj poprawnie!!! 19.11.02, 23:49
                        Rohin!!!
                        poprzez wielokrotne cytowanie postów stało sie tak ,że pod fragmentem Twoich
                        poglądów z którymi się fundamentalnie i żywiołowo nie zgadzam umieściłes mój
                        login-podpis!!! PROTESTUJĘ !!!

                        Proponuję zaprzestać wielokrotnego cytowania całych postów, bo jak widac można
                        narobić niezłego bigosu a wypowiedzi staja sie nieczytelne.

                        Wykorzystując funkcję zaznaczania odpowiedniego fragmentu tekstu i używając
                        opcji kopiuj i wklej można całkiem zgrabnie przykroić cytowany post, aby
                        umieścić tylko te fragmenty, do których się odnosimy.

                        Nie zaglądałam tu długo i teraz niezłe prostowanie przede mną :((((

                        Co do meritum sprawy - nie polecaj środków na obniżenie popędu swojej żonie
                        ( a propos, czy ona poleca Tobie środki na jego wzmożenie? )tylko starajcie się
                        razem wypracować kompromisu, który przy dobrej woli obu stron jest możliwy

                        nieto
                        • rohin Re: Rohin błagam: cytuj poprawnie!!! 20.11.02, 13:43
                          nieto napisała:

                          > Rohin!!!
                          > poprzez wielokrotne cytowanie postów stało sie tak ,że pod fragmentem Twoich
                          > poglądów z którymi się fundamentalnie i żywiołowo nie zgadzam umieściłes mój
                          > login-podpis!!! PROTESTUJĘ !!!
                          >
                          > Proponuję zaprzestać wielokrotnego cytowania całych postów, bo jak widac
                          można
                          > narobić niezłego bigosu a wypowiedzi staja sie nieczytelne.
                          >
                          > Wykorzystując funkcję zaznaczania odpowiedniego fragmentu tekstu i używając
                          > opcji kopiuj i wklej można całkiem zgrabnie przykroić cytowany post, aby
                          > umieścić tylko te fragmenty, do których się odnosimy.
                          >
                          > Nie zaglądałam tu długo i teraz niezłe prostowanie przede mną :((((
                          >
                          > Co do meritum sprawy - nie polecaj środków na obniżenie popędu swojej żonie
                          > ( a propos, czy ona poleca Tobie środki na jego wzmożenie? )

                          Tak owszem probowała to wymóc na mnie.

                          tylko starajcie się
                          >
                          > razem wypracować kompromisu, który przy dobrej woli obu stron jest możliwy
                          W moim związku nie jest mozliwy kompromis, pragniemy zupełnie czego innego. Ja
                          na pewno nie nagne się do jej potrzeb, a jak widze ona chcę za wszelka cene
                          uprawiac seks, więc rozwód jest jednak nieunikniony.


    • Gość: ela Re: Gdzie nie spojrzec ... IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 18.11.02, 15:06
      Proponuję założenie Ruchu Wyzwalacza Mężczyzn na rzecz rzeczonych o
      przywrócenie im starych niezbywalnych praw podkreślających znaczenie magicznej
      mocy potencji męskiej i bliżej nieokreślonej niemocy/niewydolności potencji
      kobiecej.
      Hasło nr 1
      KOBIETY PRZESTAŃCIE JUŻ TYLE ROBIĆ!!!
    • Gość: ani Imagine = Rohin ? IP: 80.48.53.* 20.11.02, 00:15
      Identyczne poglądy, identyczny impertynencki styl

      ani
      • Gość: Imagine Re: Imagine = Rohin ? IP: *.unl.edu 20.11.02, 15:33
        Gość portalu: ani napisał(a):

        > Identyczne poglądy, identyczny impertynencki styl
        >
        > ani
        Tak, to moj brat blizniak, moja bratnia dusza z ktora sie zgadzam w 100
        procentach. I wiem, ze gdzies tam na wyzszym pietrze rozwazan metafizycznych
        to my mamy racje. Wy jestescie produktem TU i TERAZ, tak Was uksztaltowano
        i ani rusz z wlasnym mysleniem, interpretowaniem etc.
        Pozdr, Imagine.
        • saana ale sie zalatwilysmy :-( 20.11.02, 16:15
          no tak najpierw faceci szaleli, kurtyzany ,kochanki po burdelach sie szlajali
          jakies przygodne kobiety i bylo O.K a My jeszcze niedawno kobieta majaca duzo
          facetow -puszczala sie a facet mial kochanki. I niepracujace zalezne finansowo
          nie mogly krzyczec. teraz pozmienialo sie mamy forse, stanowiska i w koncu
          mozemy glosno mowic mowic o orgazmie potrzebach wobec partnera slowem zrobilo
          sie jakos normalnie.I byloby pieknie ale faceci wyraznie nie moga sie odnalezc
          w partnerstwie na tym polu i zrobil sie problem.
          Co gorsza w pracy ich tez straszymy ze bedziemy lepsze. No i na domiar zlego
          walimy w nich naszymi hormonami z wszysskich kosmetykow, ktore splywaja do
          wody. Faceci powinni sie wogole ciszyc ze jeszcze maja te swoje ogonki...bo jak
          tak dalej pojdzie niedlugo beda sie bardziej mutowac. No i tutaj doszlam w tym
          wywodzie do puntu tragicznego , co bedzie z nami jak Oni sie zmutuja. jakies
          silikony ??nam piersi moga sterczec to moze im tez to moze sterczec.w kazdej
          chwili gotowe.Dobre rozwizanie????
          • Gość: Imagine Re: ale sie zalatwilysmy :-( IP: *.unl.edu 20.11.02, 16:57
            saana napisała:

            > no tak najpierw faceci szaleli, kurtyzany ,kochanki po burdelach sie szlajali
            > jakies przygodne kobiety i bylo O.K a My jeszcze niedawno kobieta majaca duzo
            > facetow -puszczala sie a facet mial kochanki. I niepracujace zalezne
            finansowo
            >
            > nie mogly krzyczec. teraz pozmienialo sie mamy forse, stanowiska i w koncu
            > mozemy glosno mowic mowic o orgazmie potrzebach wobec partnera slowem
            zrobilo
            >
            > sie jakos normalnie.I byloby pieknie ale faceci wyraznie nie moga sie
            odnalezc
            >
            > w partnerstwie na tym polu i zrobil sie problem.
            > Co gorsza w pracy ich tez straszymy ze bedziemy lepsze. No i na domiar zlego
            > walimy w nich naszymi hormonami z wszysskich kosmetykow, ktore splywaja do
            > wody. Faceci powinni sie wogole ciszyc ze jeszcze maja te swoje ogonki...bo
            jak
            >
            > tak dalej pojdzie niedlugo beda sie bardziej mutowac. No i tutaj doszlam w
            tym
            > wywodzie do puntu tragicznego , co bedzie z nami jak Oni sie zmutuja. jakies
            > silikony ??nam piersi moga sterczec to moze im tez to moze sterczec.w kazdej
            > chwili gotowe.Dobre rozwizanie????

            Buahahahahahahahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!! Ale ty fajna jestes kobietka.
            Usmialem sie z tej wypowiedzi. Ale na twoja korzysc. To wszystko prawda o czym
            piszesz.
            Pozdrawiam i kocham wszystkie Was, Imagine.
        • rohin Re: Imagine = Rohin ? 20.11.02, 16:40
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: ani napisał(a):
          >
          > > Identyczne poglądy, identyczny impertynencki styl
          > >
          > > ani
          > Tak, to moj brat blizniak, moja bratnia dusza z ktora sie zgadzam w 100
          > procentach. I wiem, ze gdzies tam na wyzszym pietrze rozwazan metafizycznych
          > to my mamy racje. Wy jestescie produktem TU i TERAZ, tak Was uksztaltowano
          > i ani rusz z wlasnym mysleniem, interpretowaniem etc.
          > Pozdr, Imagine.
          To prawda, Imagine i ja znalezlismy drogę, która dla nas jest właściwa.
          Człowiek całe zycie powienien sie doskonalic, szukać. Myśle, że wyzwolenie się
          z obsesji seksu otwiera drzwi do innego, lepszego, moim zdaniem, swiata.
          Pozdrawiam
          • Gość: Imagine Re: Imagine = Rohin ? IP: *.unl.edu 20.11.02, 17:02
            rohin napisał:

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: ani napisał(a):
            > >
            > > > Identyczne poglądy, identyczny impertynencki styl
            > > >
            > > > ani
            > > Tak, to moj brat blizniak, moja bratnia dusza z ktora sie zgadzam w 100
            > > procentach. I wiem, ze gdzies tam na wyzszym pietrze rozwazan metafizyczny
            > ch
            > > to my mamy racje. Wy jestescie produktem TU i TERAZ, tak Was uksztaltowano
            > > i ani rusz z wlasnym mysleniem, interpretowaniem etc.
            > > Pozdr, Imagine.
            > To prawda, Imagine i ja znalezlismy drogę, która dla nas jest właściwa.
            > Człowiek całe zycie powienien sie doskonalic, szukać. Myśle, że wyzwolenie
            się
            > z obsesji seksu otwiera drzwi do innego, lepszego, moim zdaniem, swiata.
            > Pozdrawiam
            Jest dokladnie jak mowisz Rohin. To zabrzmi jak Kopernik albo Einstein:
            Swiat bylby lepszy bez seksu. Moze wreszcie przestalibysmy spogladac na ludzi
            poprzez ich tylki, tylko serca i glowy. To jest jakas czapa, ktora zamulila nas
            kompletnie. To iluzja szczescia. Mam wrazenie, ze ktos, gdzies wysoko siedzi
            i rece zaciera widzac kopulujacych ludzi i cieszy sie, ze glupole maja zabawe
            i nigdy nie dowiedza sie kim sa i skad przyszli.
            Pozdr, Imagine.
            • rohin Re: Imagine = Rohin ? 20.11.02, 17:20
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > rohin napisał:
              >
              > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: ani napisał(a):
              > > >
              > > > > Identyczne poglądy, identyczny impertynencki styl
              > > > >
              > > > > ani
              > > > Tak, to moj brat blizniak, moja bratnia dusza z ktora sie zgadzam w
              > 100
              > > > procentach. I wiem, ze gdzies tam na wyzszym pietrze rozwazan metafiz
              > yczny
              > > ch
              > > > to my mamy racje. Wy jestescie produktem TU i TERAZ, tak Was uksztalt
              > owano
              > > > i ani rusz z wlasnym mysleniem, interpretowaniem etc.
              > > > Pozdr, Imagine.
              > > To prawda, Imagine i ja znalezlismy drogę, która dla nas jest właściwa.
              > > Człowiek całe zycie powienien sie doskonalic, szukać. Myśle, że wyzwolenie
              >
              > się
              > > z obsesji seksu otwiera drzwi do innego, lepszego, moim zdaniem, swiata.
              > > Pozdrawiam
              > Jest dokladnie jak mowisz Rohin. To zabrzmi jak Kopernik albo Einstein:
              > Swiat bylby lepszy bez seksu. Moze wreszcie przestalibysmy spogladac na ludzi
              > poprzez ich tylki, tylko serca i glowy. To jest jakas czapa, ktora zamulila
              nas
              > kompletnie. To iluzja szczescia. Mam wrazenie, ze ktos, gdzies wysoko siedzi
              > i rece zaciera widzac kopulujacych ludzi i cieszy sie, ze glupole maja zabawe
              > i nigdy nie dowiedza sie kim sa i skad przyszli.
              > Pozdr, Imagine.

              Czasem lubię sobie wyobrażac , jak świat wyglądałby bez seksu.
              Pomijając fakt, że swiat bylby lepszy, bo pozbawiony zbrodni na tle
              seksualnym, to ile energii moglibysmy zuzyc na rzeczy ważniejsze zwiazane z
              rozwojem duchowym i materialnym ludzkości. Zresztą jestem przekonany, że to
              jest kwestią czasu, ewolucja zrobi swoje. Człowiek coraz bardziej świadomy tego
              co traci, a co w zamian otrzymuje, sam zrozumie co jest potrzebne dla dalszego
              rozwoj. Wiadomo, że problem rozmnazani, nie jest już w tym momencie ,żadnym
              argumentem. Pozostała jeszcze kwestia dojrzałości rodzaju ludzkiego.
              • Gość: Imagine Re: Imagine = Rohin ? IP: *.unl.edu 20.11.02, 17:36
                Zycie czlowieka jest miniobrazem narodzin, rozwoju i upadku calego gatunku.
                Zanikanie zainteresowania seksem wraz z wiekiem jest wlasnie obrazem tego do
                czego zmierza gatunek wraz z rozwojem. Ludzkosc jest gotowa do przejscia na
                wyzszy (tak, wiem jak wielu z Was nie lubi tego slowa) poziom swego wlasnego
                rozwoju. Od zabezpieczenia zywienia do panicznej prokreacji, tak rozwijala sie
                ludzkosc do dzisiaj. Juz nadchodzi czas na milosc, ale nie ta, fizyczna, lecz
                milosc plynaca z ducha jednosci nas wszystkich, z glebokiego zrozumienia istoty
                egzystencji. Swiat, w ktorym zyjemy dzisiaj jest juz przeszloscia. A wraz z nim,
                seks rozumiany jako kopulacja i lechtanie dla przyjemnasci.
                Pozdr, Imagine.
                • Gość: MOB Re: Imagine = Rohin ? IP: *.junisoftex.pl / *.solar.silesianet.pl 20.11.02, 19:25
                  Myśle(a nawet wiem) ze wiele kobiet dochodzi do tych samych wniosków co Wy
                  Panowie teraz(na starość?) już gdy sa one w wieku lat nastu lud dwudziestu.Ale
                  kto je wtedy słucha!?Wszyscy patrzycie i Slinicie sie na widok takiej
                  dziewczyny - nie wazne co myśli- z wszystkim sie zgodzicie by ja namówić do
                  seksu.
                  No więc teraz Wy widzicie jak to jest gdy ktoś ma małe potrzeby.To Wy
                  stworzyliście" potwora ",Który Was przeraza.
                  Ps.Czy naprawdę te róznice potrzeb sa tak straszne? Moze ktoś się wypowie kto
                  je przezwyciężył?
                  • Gość: zatroskana Re: Imagine = Rohin ? IP: *.bnet.pl / 10.10.21.* 20.11.02, 19:28
                    Imagine czytalam Twoje wczesniejsze posty i wiesz co? Ty masz problemy chlopie!
                    SEKSUALNE!
                    • Gość: Imagine Re: Imagine = Rohin ? IP: *.unl.edu 20.11.02, 21:13
                      Gość portalu: zatroskana napisał(a):

                      > Imagine czytalam Twoje wczesniejsze posty i wiesz co? Ty masz problemy
                      chlopie!
                      > SEKSUALNE!
                      O kochanie, nie troskaj sie tak o mnie. Ja sobie swietnie radze bez twoich
                      werdyktow.
                      Pa, Imagine.
    • Gość: ani lustro IP: 80.48.53.* 20.11.02, 19:43
      Imagine! ten w lustrze to ty ! Nie nazywaj go Rohinem, i nie gadaj sam ze sobą.

      Widzisz co brak seksu robi z człowieka? Zrelaksowałbyś się odrobinę, dokrwił
      narządy , w tym mózgowie i nie wypisywał bredni tylko dlatego ,że ogon już nie
      taki jakbyś sobie życzył. A w młodości zawiązywałeś na supeł ?

      Popatrz- nie znajdujesz poparcia wśród mężczyzn, którzy zapewne podśmiechują
      się z politowaniem, to wymyslasz Rohina i gadasz sam ze sobą.
      Eeeeetam
      • Gość: Imagine Re: lustro IP: *.unl.edu 20.11.02, 21:12
        Gość portalu: ani napisał(a):

        > Imagine! ten w lustrze to ty ! Nie nazywaj go Rohinem, i nie gadaj sam ze
        sobą.
        >
        >
        > Widzisz co brak seksu robi z człowieka? Zrelaksowałbyś się odrobinę, dokrwił
        > narządy , w tym mózgowie i nie wypisywał bredni tylko dlatego ,że ogon już
        nie
        > taki jakbyś sobie życzył. A w młodości zawiązywałeś na supeł ?
        >
        > Popatrz- nie znajdujesz poparcia wśród mężczyzn, którzy zapewne podśmiechują
        > się z politowaniem, to wymyslasz Rohina i gadasz sam ze sobą.
        > Eeeeetam
        Sprawdz najpierw nasze IP, to sie dowiesz ze ja pisze z USA a on chyba z
        Polski. Ale to malo wazne dla mnie co Ty myslisz. Takich jak ja jest wiecej,
        wiele wiecej, tylko nie maja czasu, mozliwosci i ochoty pisac o sobie. Tych
        kilku co to wskakuje do lozka miedzy "wierszami" na tym forum nie zauwazam
        zwyczajnie. Dodam Ci tylko, ze nie jestem przeciwko seksowi, tylko NIEZNOSNEJ
        RUTYNIE, do ktorej nie jestem stworzony. I jesli mam byc krolikiem, by
        zaspokoic kogos czy cos (np. instytucje malzenstwa) to wole zrezygnowac z tej
        CIAGLE dla mnie przyjemnosci. Nie utozsamiam sie z Rohinem choc go popieram
        calkowicie w jego wyborze. On nie potrzebuje seksu, ja umiem z niego
        zrezygnowac. Czy cos dociera ?
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: ani Re: lustro IP: 80.48.53.* 21.11.02, 17:07
          Nie takie numery z IP-ami na tej ziemi się dzieją, siedzisz już trochę w necie
          to chyba wiesz ;).
          Impertynet z ciebie wyjątkowy jak rownież z Rohina;), ale to do ciebie nie
          dotrze. "Dotarło?", "poniatno?", "jasne?" -czy ty nie zdajesz sobie sprawy ,że
          te zwroty są w dyskusji b. niegrzeczne, czy też na prerii wywiało z głowy takie
          wiadomości? Wiadomo-w saloonie maniery niekoniecznie potrzebne...

          Ahoj kowboju
          • Gość: Imagine Re: lustro IP: *.unl.edu 21.11.02, 17:17
            Gość portalu: ani napisał(a):

            > Nie takie numery z IP-ami na tej ziemi się dzieją, siedzisz już trochę w
            necie
            > to chyba wiesz ;).
            > Impertynet z ciebie wyjątkowy jak rownież z Rohina;), ale to do ciebie nie
            > dotrze. "Dotarło?", "poniatno?", "jasne?" -czy ty nie zdajesz sobie
            sprawy ,że
            > te zwroty są w dyskusji b. niegrzeczne, czy też na prerii wywiało z głowy
            takie
            >
            > wiadomości? Wiadomo-w saloonie maniery niekoniecznie potrzebne...
            >
            > Ahoj kowboju
            Iiichahahah. Ani troche nie chcialem byc niegrzeczny, ani ani. Ach mowie
            Ci, jak ja lubie atmosfere Dzikiego Zachodu. Z cala pewnoscia bylem tu w
            poprzednim zyciu. Tutaj to sie wlasnie owo chamstwo zaczyna. Nebraska byla zwana
            brama do Dzikiego Zachodu. Tu sa przestrzenie, ha.
            Pozdr, Imagine.
        • Gość: ani Re: lustro IP: 80.48.53.* 21.11.02, 20:05
          Gość portalu: Imagine napisał(a): ( o sobie i o Rohinie)

          > Sprawdz najpierw nasze IP, to sie dowiesz ze ja pisze z USA a on chyba z
          > Polski.

          Pudło! Przestrzelone! Rohin sie loguje, IP nie widać! Jasnowidzem jesteś chyba.

          Oj Imagine=Rohinie tak się nie robi !
          Nie znalazłeś poparcia dla swoich tez, to wymyślasz postać, która ma poglądy
          zbieżne z Twoimi. A fe!!! ( takie kłamstewka)

          >Ale to malo wazne dla mnie co Ty myslisz.

          Znowu pudło ! ;)))) Baaaardzo ważne dla ciebie co ja myślę, bo tu zagladasz,
          mimo,że wątek przez innych został porzucony ! I nie zaglądasz przez grzeczność,
          bo grzeczny nie jesteś jak i nie byłeś.

          >Takich jak ja jest wiecej,
          > wiele wiecej, tylko nie maja czasu, mozliwosci i ochoty pisac o sobie.

          Trochę żyję i ani ani takich z wyboru abstynentów seksualnych ( pomijam
          celibaty ). Dużo jest sfrustrowanych panów, którzy bardzo chcą, ale nie mogą,
          tyle,że mają dość uczciwości, by nie posyłać swoich partnerek do lekarza.

          >Tych kilku co to wskakuje do lozka miedzy "wierszami" na tym forum nie zauwazam
          > zwyczajnie.

          Oni ciebie na pewno zuważyli i odnotowali jako kuriozum, puknęli się w czoło i
          udali się do swoich męskich zajęć :)

          >Dodam Ci tylko, że nie jestem przeciwko seksowi, tylko NIEZNOSNEJ
          > RUTYNIE, do ktorej nie jestem stworzony.

          Aaaaaa to zmiana frontu. Odnotuje dzisiaj to wydarzenie. UWAGA Imagine nie jest
          przeciw seksowi.
          Kazdy ma SWOJ seks, taki jaki sobie wypracował, taki, jaki sobie stworzył i
          nieustannie stwarza. Jeśli narzekasz na rutynę, narzekasz sam na siebie, na
          swoją miałką wyobraźnię i ułomne chęci. Doskonale rozumiem, że łupu-cupu może
          się znudzić po kilku razach. Chodzi o to, żeby pomiedzy łupu a cupu jeszcze coś
          było, a ta "wkładka" zależy także od ciebie.
          Można jadać w Mc Donaldzie codziennie hamburgera i inne tego tałatajstwa
          odmiany, można zjeść w kuchni francuskiej a pomiędzy nimi cały wachlarz
          nieodgadnionych smaków. Tyle, że twój saloon blisko Mc Donalda

          ani


          • Gość: Imagine Re: lustro IP: *.unl.edu 21.11.02, 20:41
            Gość portalu: ani napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a): ( o sobie i o Rohinie)
            >
            > > Sprawdz najpierw nasze IP, to sie dowiesz ze ja pisze z USA a on chyba z
            > > Polski.
            >
            > Pudło! Przestrzelone! Rohin sie loguje, IP nie widać! Jasnowidzem jesteś
            chyba.
            >
            > Oj Imagine=Rohinie tak się nie robi !
            > Nie znalazłeś poparcia dla swoich tez, to wymyślasz postać, która ma poglądy
            > zbieżne z Twoimi. A fe!!! ( takie kłamstewka)
            >
            > >Ale to malo wazne dla mnie co Ty myslisz.
            >
            > Znowu pudło ! ;)))) Baaaardzo ważne dla ciebie co ja myślę, bo tu zagladasz,
            > mimo,że wątek przez innych został porzucony ! I nie zaglądasz przez
            grzeczność,
            >
            > bo grzeczny nie jesteś jak i nie byłeś.
            >
            > >Takich jak ja jest wiecej,
            > > wiele wiecej, tylko nie maja czasu, mozliwosci i ochoty pisac o sobie.
            >
            > Trochę żyję i ani ani takich z wyboru abstynentów seksualnych ( pomijam
            > celibaty ). Dużo jest sfrustrowanych panów, którzy bardzo chcą, ale nie mogą,
            > tyle,że mają dość uczciwości, by nie posyłać swoich partnerek do lekarza.
            >
            > >Tych kilku co to wskakuje do lozka miedzy "wierszami" na tym forum nie zauw
            > azam
            > > zwyczajnie.
            >
            > Oni ciebie na pewno zuważyli i odnotowali jako kuriozum, puknęli się w czoło
            i
            > udali się do swoich męskich zajęć :)
            >
            > >Dodam Ci tylko, że nie jestem przeciwko seksowi, tylko NIEZNOSNEJ
            > > RUTYNIE, do ktorej nie jestem stworzony.
            >
            > Aaaaaa to zmiana frontu. Odnotuje dzisiaj to wydarzenie. UWAGA Imagine nie
            jest
            >
            > przeciw seksowi.
            > Kazdy ma SWOJ seks, taki jaki sobie wypracował, taki, jaki sobie stworzył i
            > nieustannie stwarza. Jeśli narzekasz na rutynę, narzekasz sam na siebie, na
            > swoją miałką wyobraźnię i ułomne chęci. Doskonale rozumiem, że łupu-cupu może
            > się znudzić po kilku razach. Chodzi o to, żeby pomiedzy łupu a cupu jeszcze
            coś
            >
            > było, a ta "wkładka" zależy także od ciebie.
            > Można jadać w Mc Donaldzie codziennie hamburgera i inne tego tałatajstwa
            > odmiany, można zjeść w kuchni francuskiej a pomiędzy nimi cały wachlarz
            > nieodgadnionych smaków. Tyle, że twój saloon blisko Mc Donalda
            >
            > ani
            >
            >
            Zapraszam tedy na preryje.
            Twoj Wodz, Miekki Pyton, Imagine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka