wesolabuzia1
05.02.06, 13:41
Mam wielki problem. Jestem mężatką od 5 lat.A od 4 lat mam, jak sama to
nazwałam, NATRĘCTWA w stosunku do mojego męża.
Nie może on dotykać sie do moich ubrań bo ich juz nie założe, do mnie może
dotykać sie tylko do lewej strony. Nie wezmę tego noza, widelca co trzymał
poki go nie umyję.Nie pozwalam mu nic robić w kuchni bo nabrudzi i zle
posprząta, ktoś inny mógły zrobić większy syf i mi to nie przeszkadza.Nie
usiąde po niem na sedesie dopuki go nie umyje.Przez to mamy problemy z seksem
bo po prostu nie pozwole sie mu dotykać. A jak mnie nie dotyka to jestem na
niego wściekła.Pomóżcie, może znacie jakiegoś dobrego psychiatrę. Bo z tym
bardzo ciężko sie żyje.
Wcześniej miałam to w stosunku do mojej młodszej siostry ale nie w taki
stopniu, i juz mi przeszło.