Kolejny problem - i znow prosba.

22.02.06, 19:32
Wiem, ze pewnie duzo osob uzewnetrznia sie na tym forum i wylewa swoje zale i
problemy, myslac, ze jego sa najwazniejsze i ze kazdy ma prawo ich sluchac. I
ja tez popelniam ten blad, bo zakladam nowy watek tylko po to, aby jak
wiekszosc, poprosic o wsparcie, rady i wskazowki. Wiem tez, ze wazne decyzje
w swoim zyciu powinnam podejmowac sama, a nie zdawac sie na pomoc innych
ludzi, ale juz sama jakos nie umiem sobie poradzic.
Sprawa jest prosta, bo damsko-meska. I nie dotyczy problemow w naszym
zwiazku, bo takowych nie mamy. Wprost przeciwnie - trafilam na swoja druga
polowe, on na mnie - i to zdaje sie byc najwiekszym problemem. On jest na
kontrakcie w Stanach (do konca 2006 roku), ja przyjechalam do niego i gdyby
nie on, to juz bym dawno zeswirowala. Najpierw problemy z jezykiem (inaczej
jest w szkole w Polsce, inaczej w praktyce), niesmialosc w odezwaniu sie.
Pozniej siedzenie w domu i szukanie proacy - ciagle porazki na tym polu, bo
nie bylam na wizie pracowniczej, a pracy szukalam, zeby nie siedziec w domu i
nie byc darmozjadem. I tak w sumie on mnie uprzymywal, bo niewiele udalo mi
sie zarobic. No i teraz musze wracac do kraju - on zostaje do konca roku, a
ja musze konczyc studia (na ktore mialam zarobic, bo w innym miescie, ale sie
nie udalo), musze szukac pracy i po prostu dopadla mnie depresja.
Z jednej strony chce wracac - bo rodzina teskni i ja tez. Z drugiej strony -
uzaleznilam sie od niego, bo o mnie dbal i sie mna opiekowal i czekanie na
niego bedzie ciezkie.
Moze sa osoby, ktore podobny mialy problem? moze ktos by sie podzielil ze mna
swoimi rozwiazaniami, bo ja ostatnio siedze, ruszac mi sie nie chce, nigdzie
nie chce wychodzic, ciagle placze i dostarczam mu tylko problemow do
zmartwien.
Ech, i znow mi sie plakac chce.
    • caprissa Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 19:36
      moze au pair? jako niania, do dzieci maluskich niewiele mowic trzeba:)
      • fabianice Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 19:51
        Ale ja nie szukam pracy. Mialam z nia problemy tutaj w Stanach, bo tutaj mialam
        tulko szanse na prace w sklepie lub na sprzataniu i to mnie doprowadzilo do
        zlego stanu psychicznego, jak pewnie by bylo z kazda osoba z ambicjami. Studia
        prawie skonczone, myslalam, ze z jezykiem nie bede miala problemow, a tu - nic.
        Teraz juz chce wracac do domu, ale boje sie co mnie tam czeka, bo ostatnio nie
        mam na nic sily. Moze powinnam sie udac do psychologa, zeby bezbolesnie przez
        wszystko przejsc.
        • isabelle7 Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 22:53
          ale czegos nie rozumiem studoujesz w stanach? jelsi tak to z jezyk powinnas
          umiec. Nie przemawia do mnie fakt jak ktos studiuje w angli stany i mowi, ze go
          do pracy nie brali bo on nie znał jezyka. To w jakim jeyzku studiował? Za
          ezgaminy placił czy jak:)?
          • fabianice Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 23:21
            Chyba nie wyrazilam sie precyzyjnie - studiuje w Polsce, mialam urlop
            dziekanski, zeby byc z moim ukochanym, bo on mial kontrakt na 3 lata. Treaz
            musze wracac, zeby dokonczyc studia.
            Tutaj innej pracy jak niania lub praca w sklepie nie dostalam, a i w tej pracy
            mialam problemy. W sklepie z innymi osobami - jakos sie dogadac nie mogalam,
            ponuro myslac - mam ciezki charakter, myslac optymistycznie - draznia mnie
            ludzie prymitywni.
            gdy zmienilam prace i zaczelam pracowac jako niania, to ciezko zachorowalam i
            to podwojnie, bo z jednej strony musialam wydac sporo na stomatologa (mimo, ze
            przed wyjazdem wszystko bylo cacy), a z drugiej strony grypa mnie rozlozyla. To
            chyba przez to ciagle umartwianie sie jestem malo odporna na choroby.
            Z drugiej strony mze to jakies fatum i przeznaczenie?
            Tylko gdzie mnie to zawiedzie?
            czy w Polsce sie odnajde?
            Ech, moze niepotrzebnie narzekam, ale musze powiedziec, ze pisanie na forum
            jakos pomoglo.
    • rtz.rtz Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 19:56
      Ale jesteś sztuczna. Wszystko, co piszesz jest nuuuuuuuudne i naciągane, bleee
    • solaris_38 Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 22:49
      fajnie byc opiekowaną i fajnie że szukasz pracy i niezaleznosci
      fajnie że masz druga połówkę
      reszta się nie martw
      doły po zminach klimatyczno-geograficzno-hormonalno-pracowych to normalka

      nie pozwól zeby nabrały wiekszego znaczenia niż mają
      :)

      • isabelle7 Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 22:53
        > fajnie byc opiekowaną i fajnie że szukasz pracy i niezaleznosci
        > fajnie że masz druga połówkę
        > reszta się nie martw
        > doły po zminach klimatyczno-geograficzno-hormonalno-pracowych to normalka
        >
        > nie pozwól zeby nabrały wiekszego znaczenia niż mają
        > :)
        własnie:)
      • fabianice Re: Kolejny problem - i znow prosba. 22.02.06, 23:24
        Optymistycznie powiedziane, ale chyba nigdy nie zaznalam jakiegos spokoju w
        zyciu. Drazni mnie swiat, w ktorym o wszystko tzreba walczyc, ciagle sie
        starac. Chcialabym odpoczac psychicznie,ale jakos nie umiem. Nie mam dystansu
        do siebie i do innych ludzi. Wszystko przyjmuje zbyt serio. Nie przyjmuje
        krytyki. jak sobie pomoc? Chcialabym to zmienic. Brdzo bym chciala.
Pełna wersja