agresja w szkole

28.02.06, 11:57
jak wg was sie przejawia w dzisiejszej szkole i jak jej przeciwdziałać? co
może zrobić nauczyciel, abyzniwelować poziom agresji na poziomie grupy czy
szkoły? a propos jakie inne zagrożenia współczesnej szkoły uważacie za
najbardziej ważne, nad którymi trzeb pracowac?
    • rtz.rtz Re: agresja w szkole 28.02.06, 11:59
      Seks w szkolnych toaletach:-)
      • reeal20 Re: agresja w szkole 28.02.06, 22:32
        a może ktos cos jeszcze doda
    • lunar1978 Re: agresja w szkole 28.02.06, 22:37
      Wg mnie jednostki agresywne powinny zostać szybko eliminowane, a nie "kijem
      przepychane" z klasy do klasy. Powinny też istnieć szkoły specjalne dla takich
      właśnie uczniów z kadrą przygotowaną do pracy nad "trudną młodzieżą", większość
      i tak jest na "stracenie", ale jak chociaż jeden, dwoje uda się wyprowadzić "na
      ludzi" to fajnie. Nie chciałbym bym by moje dziecko chodziło do szkoły w
      której "trudne" przypadki stawia się wyżej nad moje. Sam co nieco wycierpiałem
      w podstawówce przez takiego jednego więc będąc nauczycielem walczył bym ze
      wszystkich sił by takich ludzi eliminywać. Do szkoły powinno przychodzić się z
      przyjemnością a tak niestety nie jest ze względu że nie jest ona bezpieczna.
      Tak naprawdę wszyscy mają to w dupie ... niestety. Liczy się święty spokój :-(((
      • spiral_architect Re: agresja w szkole 28.02.06, 23:46
        lunar1978 napisał:

        > Wg mnie jednostki agresywne powinny zostać szybko eliminowane, a nie "kijem
        > przepychane" z klasy do klasy. Powinny też istnieć szkoły specjalne dla takich
        > właśnie uczniów z kadrą przygotowaną do pracy nad "trudną młodzieżą", większość
        >
        > i tak jest na "stracenie", ale jak chociaż jeden, dwoje uda się wyprowadzić "na
        >
        > ludzi" to fajnie. Nie chciałbym bym by moje dziecko chodziło do szkoły w
        > której "trudne" przypadki stawia się wyżej nad moje. Sam co nieco wycierpiałem
        > w podstawówce przez takiego jednego więc będąc nauczycielem walczył bym ze
        > wszystkich sił by takich ludzi eliminywać. Do szkoły powinno przychodzić się z
        > przyjemnością a tak niestety nie jest ze względu że nie jest ona bezpieczna.
        > Tak naprawdę wszyscy mają to w dupie ... niestety. Liczy się święty spokój :-((
        > (


        To co piszesz jest systemem stosowanym obecnie i konczy sie tym, ze tacy
        uczniowie z poprawczakow tudziez innych zakladow pogłebiają tylko swoją agresję,
        co prowadzi wprost do przestępczości.

        Najlepszym rozwiązaniem jest sprawienie, by ci w których wymierzona jest
        agreslja, czyli inni uczniowie, potrafili sie jednoczyc i stac murem w obliczu
        jakichs zaczepek. W jednosci sila bowiem i tego wlasnie powinno sie uczyc.
        • rtz.rtz Re: agresja w szkole 28.02.06, 23:49
          Gdzie ta agresja? To przypadki jednostkowe
    • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:03
      spiral_architekt napisał:

      ""Najlepszym rozwiązaniem jest sprawienie, by ci w których wymierzona jest
      agreslja, czyli inni uczniowie, potrafili sie jednoczyc i stac murem w obliczu
      jakichs zaczepek. W jednosci sila bowiem i tego wlasnie powinno sie uczyc.""

      Zgadzam się, ale znam z autopsji że to prawie niemożliwe. Inni uczniowie wolą
      poddać się takiemu terroryście lub dwum, albo trzem, w zależności od klasy.
      Cierpią właśnie ci normalni, a terrorysta jeszcze bardziej się
      rozzuchwala.Pamiętam że Ci "silniejsi" kazali innym nosić teczki bo sami
      musieli skorzystać z okazji by zapalić. Ja się temu sprzeciwiałem i rzadko na
      to przystawałem. To byłem jeszcze bardziej szykanowany. Co z tego że "nas" było
      więcej jeśli uznawali że ważniejszy jest święty spokój, woleli dać się
      zastraszać, popychać, czasami bić, albo poniżać. Pamiętam jak pewnien Z.
      powiedział kiedyś. Nudzi mi się idę dzisiaj kogoś napier... Nauczyciele też
      mieli z nim problem, ale co tam ... rodzice przyszli prosić o przepuszczenie do
      następnej klasy. Byłem zbyt nieśmiały i zakompleksiony by się skarżyć, ale tyle
      razy miałem ochotę powiedzień wychowawczyni że albo go wyje ... albo ja
      odchodzę, ale wydawało mi się to głupie i wstydziłem się słabości. Czasami
      myślałem żeby np niezdać byle go nie było ... ale nauczyciele myśleli co tam to
      tylko głupi Z. A inni cierpią i czasami przyjście do szkoły było udręką. Więc
      kto jest w końcu ważniejszy. jeden, dwóch agresorów, czy reszta klasy. Mnie
      odpowiedź wydaje się oczywista. WON !!
      • noie Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:08
        to tak jak u mnie w szkole byl taki jeden co palil w szkole (przed
        nauczycielami) qrwowal i bil kogo chcial (nawet nauczycieli) a byly to lata 80-
        siate. chlopak mial jakies 14 lat i w 6 klasie...wiec potem sie go pozbyc
        chcieli i przepychali z klasy do klasy. kazdy sie go bal...ciekawa jestem co z
        niego wyroslo....
        pozdrawiam
        noie
        • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:14
          Mój "ulubieniec" skończył w więzieniu.
          • noie Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:16
            wcale bym sie nie zdziwila gdyby spotkal tam mojego "szkolego kolegi"
            pozdrawiam i dobrej nocy zycze
            noie
    • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:22
      spiral_architekt napisał:

      ""To co piszesz jest systemem stosowanym obecnie...""

      Guzik prawda. Nie stosuje się tego, chyba że już naaaaprawdę inaczej się nie
      da, ale i to wątpię, spokój jest najważniejszy.

      A mnie nie chodzi o "poprawczak" tylko o taki otwarty ośrodek, coś w stylu
      klasy z "Młodych gniewnych", gdzie chodziliby do szkoły z własnej woli, gdzie
      byłaby taka Michel Phejfer i tym podobni, bo nie należy wszystkich przekreślać,
      ale tam nie mieli by kogo gnębić, a nuż uda się kogoś uratować. Dlaczego mają
      cierpieć normalni uczniowie. Przecież szkoła powinna być ich drugim domem,
      gdzie czuliby się bezpieczni i nikt nie mógł ich krzywdzić.
    • second_time Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:26
      faktycznie dla tych "normalnych" byloby lepiej gdyby tych agresorow wywalano
      dlaczego to te "normalne" dzieci maja sobie same radzic z ta agresja? czemu
      dorosli maja zawsze wszystko gdzies?
      jak ja zazdroscilam w podstawowce jednemu chlopakowi, ktorego rodzice
      przeniesli do innej szkoly...
      • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:32
        Właśnie, a ja czasami tego "kolegę" zabijałem w myślach ... dlaczego?? Dlaczego
        to normalni muszą się bać, a nie agresorzy ... TO NIENORMALNE !!
        • second_time Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:40
          wydaje mi sie, ze to wlasnie rodzice i nauczyciele powinni jakos reagowac w
          takich sytuacjach a tu jedno wielkie NIC
          tylko radz sobie sama, naucz sie oddawac
          phi! tez mi wychowanie
          • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:45
            A ja może również dzieki takiej szkole,której nielubiłem - moim "drugim domu"
            jestem taki jaki jestem - zakompleksiony i nieśmiały. I jeszcze mam się
            zastanawiać co zrobić by było w niej lepiej! Dla mnie jest to proste. Nie można
            dać a Tobą rady, inni uczniowie się ciebie boją, wprowadzasz taką atmosferę to
            wynocha. Raz dosstałem kopa bo na w-fie byłem od "takiego" lepszy ... ręce
            opadają !!! WON!!
            • second_time Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:55
              tez ze szkoly wynioslam same kompleksy
              czesci udalo mi sie pozniej pozbyc ale wiele z nich i tak do dzisiaj pozostalo
              zreszta nie ma o czym mowic
              ten swiat i jego zawartosc i tak jest kompletnie do bani
              • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 00:59
                Szkoła jest do bani ... sprawia że fajny, mały człowiek, staje się mniej fajnym
                dorosłym, ja mam już to za sobą. W średniej nikt się z takimi nie patyczkował i
                dobrze, ale kompleksy pozostały i też było mi źle, ale już nie tak ...
                Wszystkiego dobrego second_time. Dobranoc.
                • lunar1978 Re: agresja w szkole 01.03.06, 01:02
                  Acha ... ten Z. dostał się do tej samej szkoły średniej, do tej samej klasy.
                  Wyj ... go po dwóch tygodniach. Dlaczego trudno było to zrobić w podstawówce???

                  Dobranoc, jeszcze raz :-))
                  • procesor Re: agresja w szkole 01.03.06, 11:06
                    pzez ostatnie lata zadbano o prawa ucznia
                    tylko o obowiązkach jakoś zapomniano

                    nauczyciele nie maja narzędzi, którymi by mogli zrobic porzadek
                    nie wolno nawet wylac gościa ze szkoły - musi jakaś inna sie zgodzic go przyjąć
                    (efekt obowiązku szkolnego.. bardzo oryginalnie rozumianego)

                    a postawić jedynke na koniec roku.. toż bardziej cierpi nauczyciel - bo musi
                    UDOWODNIĆ że uczeń jest az tak denny
                    już nie wspomnę o tonach papieru do zapisania przy tej okazji..

                    póki ktos sobei nie przypomni że prawa to mają tez nauczyciele w stosunku do
                    ucznia - tak będzie
                    "uczeń ma prawo sie uczyć"
                    a jak sie nie uczy?


                    a agresja w szkole to odbicie stosunków w naszym społeczeństwie w ogóle
                    nie ma sie co dziwić
                • second_time Re: agresja w szkole 01.03.06, 01:02
                  dobranoc
                  • altair84 Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:04
                    Też dobrze znam ten problem. Chodziłam do podstawówki, gdzie agresja była na
                    porządku dziennym.I to juz od pierwszej klasy. Paru chłopców często bez powodu
                    uderzało i kopało dziewczyny z całej siły - tak dla zabawy. Nie wspominając już
                    o pluciu, wyzwiskach, zabieraniu i niszczeniu cudzych rzeczy. Ja, jako
                    nieśmiała dziewczyna w okularach byłam częstym obiektem tych ataków.
                    Nauczyciele praktycznie nie reagowali, taki uczeń potrafił powiedzieć
                    mu : 'spier.. ' i po sprawie. Oczywiście wszyscy byli przepychani do kolejnej
                    klasy i żaden nie miał nawet najniższej oceny ze sprawowania. Rosło w nich
                    poczucie bezkarności, a we mnie i moich koleżankach przekonanie, że siła i
                    agresja to jedyny sposób żeby nie dać sobą pomiatać.
                    Efekt : ci 'mili' chłopcy i tak zakończyli swoją edukację na podstawówce,
                    praktycznie jako analfabeci. A kilka spokojnych kiedyś dziewczyn ( w tym ja )
                    poszło do liceum : zakompleksione, znerwicowane, reagujące agresją dosłownie na
                    wszystko. Przez parę lat musiałyśmy od nowa się uczyć, że po nadepnięciu komuś
                    na stopę wystarczy powiedzieć 'przepraszam', a nie od razu szykować się do
                    obrony, że nie każdy żart to złośliwa zaczepka itd., itp. Teraz jestem na
                    studiach i niektórych swoich reakcji wstydzę się do dziś. I ciągle się
                    zastanawiam : po co to wszystko, czy nie prościej byłoby ich wyrzucić z szkoły,
                    skoro i tak nie chcieli się uczyć ? Cały ten system jest do kitu i czas
                    njwyższy go zmienić.
                    • kowianeczka Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:08
                      Ze nie wspomne o rasizmie i wysmiewaniu malych Murzynkow chodzacych do polskich
                      szkol.

                      kowianeczka
                      • rtz.rtz Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:10
                        Co sie dzieje w tych szkolach, zeby Kowianeczka mogla napisac czego to nie
                        doswiadczyła:-)
                        • kowianeczka Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:18
                          Alez ja niczego nie doswiadczylam, do szkoly podstawowej i jedynej chodzilam
                          jeszcze przed wojna i juz wszystko zapomnialam. Czasem, gdy ktos czyta "Bagnety
                          na bron" lub "Ktory skrzywdziles czlowieka prostego" przypominam sobie, ze
                          chyba przerabialam takie wierszyki na jezyczku polskim:)

                          kowianeczka
                          • rtz.rtz Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:20
                            Każdy kto nie jeden raz chodził do tej samej klasy, pamieta szkołę podstawową:-)
                            • kowianeczka Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:22
                              Ba! Bywalo, ze trzykrotnie powtrzalam ten sam rok:)

                              kowianeczka
                              • rtz.rtz Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:23
                                Kiblowałaś wiem, ale nie powiem Ci kto mi powiedział:-)
                      • altair84 Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:15
                        Kowianeczka, gratuluję świetnego poczucia humoru.
                        • kowianeczka Re: agresja w szkole 01.03.06, 12:19
                          Zarumienilam sie i tyle :)

                          kowianeczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja