jusia2003
16.03.06, 12:25
Dowiedzialam sie, ze dzis zmarla uczennica z mojej klasy. Jestem (bylam?) Jej
wychowawczynia. Jest mi strasznie smutno, siedze sama w domu na zwolnieniu,
nie mam do kogo sie odezwac. Nie wiem, po co to pisze, ale musze cos robic, a
nie moge sobie znalezc miejsca. Jutro ide spotkac sie z moja klasa. Co im
powiedziec? Jakie to zycie jest glupie...