smutno mi...

16.03.06, 12:25
Dowiedzialam sie, ze dzis zmarla uczennica z mojej klasy. Jestem (bylam?) Jej
wychowawczynia. Jest mi strasznie smutno, siedze sama w domu na zwolnieniu,
nie mam do kogo sie odezwac. Nie wiem, po co to pisze, ale musze cos robic, a
nie moge sobie znalezc miejsca. Jutro ide spotkac sie z moja klasa. Co im
powiedziec? Jakie to zycie jest glupie...
    • nattasshaa Re: smutno mi... 16.03.06, 12:29
      Alfika daruj juz sobie pogrzeby babci i dzieci.
      • jusia2003 Re: smutno mi... 16.03.06, 12:34
        Nie jestem alfika,ale tez nie zamierzam sie sprzeczac, bo byc moze i tak mi nie
        uwierzysz. Trudno. Napisalam, bo snuje sie z kata w kat. I nie wiem, jak
        pozbierac mysli. To wszystko.
        • nattasshaa Re: smutno mi... 16.03.06, 12:38
          Jak zwykle
    • dorota711 Re: smutno mi... 16.03.06, 22:20
      czy na forum nie mozna sobie czegos napisac, by nie narazic sie na gadki frustratow?
    • solaris_38 Re: smutno mi... 16.03.06, 22:22
      dlaczego smierć miałąby być dowodem na głupotę życia ? chyba raczej na jego
      nieprawdopodobną cenność
      • magdalenav Re: smutno mi... 16.03.06, 22:29
        Powiedz im to co czujesz, a przede wszystkim pozwól im mówić. Rozmowa,
        "wygadanie się" to myślę dobry sposób na odreagowanie takiego przeżycia.
        • zosia381 Re: smutno mi... 16.03.06, 22:38
          Czy Ty na pewno powinnaś być nauczycielką?
          Przecież temat smierci bliskich osób, pomoże otworzyc serca uczniów,
          to nie będą wyuczone regułki ale własne przmyślenia nt. sensu życia i śmierci.
          • jusia2003 Re: smutno mi... 17.03.06, 12:14
            Nie wiem, czy powinnam byc nauczycielka, czy tez nie. A czy dobry nauczyciel
            zawsze musi wiedziec, co powiedziec? Ja powiem szczerze, ze dzis nie
            wiedzialam. Wiec plakalismy razem...oni nie sa jeszcze w stanie rozmawiac, po
            prostu poplakalismy i chyba zrobilo sie ciut lzej...
            A co do zycia - rzeczywiscie, nie jest glupie.Tylko czasem, w takich
            sytuacjach, trudno to zrozumiec i ogarnac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja