IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 10.12.02, 19:00
Czy jest jakieś miejsce w sieci, jakaś grupa wsparcia dla osób w depresji?
Osób po nieudanym związku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Depresja IP: *.unl.edu 10.12.02, 19:10
      Gość portalu: agnes38 napisał(a):

      > Czy jest jakieś miejsce w sieci, jakaś grupa wsparcia dla osób w depresji?
      > Osób po nieudanym związku?
      Napewno sa, tylko jedno Ci powiem dla dodania otuchy. Skoro to byl nieudany
      zwiazek, to powinnas czuc ulge a nie depresje. Spojrz na to z tej strony.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 10.12.02, 19:19

        > Napewno sa, tylko jedno Ci powiem dla dodania otuchy. Skoro to byl nieudany
        > zwiazek, to powinnas czuc ulge a nie depresje. Spojrz na to z tej strony.
        > Pozdr, Imagine.
        ulgę to ja odczułam już dawno, ale to nie zmienia faktu,że mam depresję.Nie
        piję, ale wyobrażam sobie,że to coś w rodzaju kaca.Widocznie nigdy nikogo nie
        straciłeś.Podobno rozwód wywołuje stres porównywalny do tego, jaki przeżywa się
        po śmierci bliskiej osoby.A propos śmierci,podobno najgorzej się czujemy po
        smierci tych bliskich osób, których nie kochalismy ...Więc wyobraź sobie, jak
        ja się czuję.
        • Gość: Imagine Re: Depresja IP: *.unl.edu 10.12.02, 19:41
          Gość portalu: agnes38 napisał(a):

          >
          > > Napewno sa, tylko jedno Ci powiem dla dodania otuchy. Skoro to byl nieuda
          > ny
          > > zwiazek, to powinnas czuc ulge a nie depresje. Spojrz na to z tej strony.
          > > Pozdr, Imagine.
          > ulgę to ja odczułam już dawno, ale to nie zmienia faktu,że mam depresję.Nie
          > piję, ale wyobrażam sobie,że to coś w rodzaju kaca.Widocznie nigdy nikogo nie
          > straciłeś.Podobno rozwód wywołuje stres porównywalny do tego, jaki przeżywa
          się
          >
          > po śmierci bliskiej osoby.A propos śmierci,podobno najgorzej się czujemy po
          > smierci tych bliskich osób, których nie kochalismy ...Więc wyobraź sobie, jak
          > ja się czuję.
          Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja mialem juz za soba dwa rozwody i trzeci w
          drodze. Nigdy szczesliwszym sie nie czulem jak po tych aktach oswobodzenia.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 17.12.02, 21:46

            > Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja mialem juz za soba dwa rozwody i trzeci
            w
            >
            > drodze. Nigdy szczesliwszym sie nie czulem jak po tych aktach oswobodzenia.
            > Pozdr, Imagine.
            Nie pociesza mnie to, bo nie daje nadziei na przyszłość.Wolałabym być
            szczęśliwa z kimś a nie bez kogoś.Pozdrawiam anyway.
        • procesor Re: Depresja 11.12.02, 11:41
          Gość portalu: agnes38 napisał(a):
          > A propos śmierci,podobno najgorzej się czujemy po
          > smierci tych bliskich osób, których nie kochalismy ...Więc wyobraź sobie, jak
          > ja się czuję.

          Z tym to bym się spierała.
          Ale jesli NIE kochałaś - to raczej powinnaś odczuc dużą ulge.
          Depresję lecz u lekarza i psychologa - ale
          jako terapię wspomagająca polecam to forum. :)

          Poczytaj co teraz i co dawno temu isę tu działo.
          Nawet w depresji można się uśmiać z tego co tu czasem wypisujemy.
          Pozatym tu naprawdę sporo fajnyhc osób można spotkać.

          Spokoju wewnętrznego życzę.
    • Gość: vita Re: Depresja IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 19:19
      Z tego co wiem nie ma .Jest o depresji w ogóle www.depresja.pl ale o związkach
      nie.Pozostają Tobie rozmowy z przyjaciółmi,psycholog,psychiatra,net.Coś o tym
      wiem .Sama to przechodzę.Mam przyjaciół.Prawdziwych,sprawdzonych,właściwie się
      dziwię ,że jaszcze mnie znoszą.Wiesz monotematycznośc.....Psycholodzy ...nie
      mam dorych doświadczeń...raczej mnie rozłożyli ,ale to tak jak z żarówką.Znasz?
      Ile potrzeba psychologów aby zmienić żarówke?
      Jednego.
      Pod warunkiem,że żarówka chce się zmienić sama.
      Teraz drink mimo ,że minęło dwa lata od rozstania i kilkanaście dni od
      rozwodu.Ale staram się.Może kiedyś....Wiesz mam dzieci...Ja szczęśliwa i dzieci
      szczęśliwe...Trzeba się starać i dbać o terażniejszość.

      • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 10.12.02, 19:42
        Dziękuję za adres.Ja raczej mam mało przyjaciół, wiec pozostaje mi net ( i
        psychiatra :)).Przesyłam Ci łzę wdzięczności.
        • Gość: julka Re: Depresja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 19:52
          Też chciałabym cię pocieszyć: ja po rozwodzie byłam totalnie w dołku, bylam
          pewna,że moje życie się skończyło i nawet parę dni przeleżałam jak kłoda w
          łóżku bo nie miałam siły się podnieść. A teraz, po 4 latach uważam, że rozwód
          to chyba najlepsza rzecz jaka mogła mi się zdarzyć. Żyję teraz tak jak lubię,
          mam przy sobie faceta którego strasznie kocham i przy którym czuję się wolna i
          mogę być sobą.
          Czego i tobie życzę!
    • Gość: Martyna Re: Depresja IP: *.proxy.aol.com 10.12.02, 21:03
      Gość portalu: agnes38 napisał(a):

      > Czy jest jakieś miejsce w sieci, jakaś grupa wsparcia dla osób w depresji?
      > Osób po nieudanym związku?



      Jesli masz depresje , ktora jest choroba - lecz ja. Leki, psychoterapia tu
      nie ma zartow . Depresje trzeba leczyc bo bedzie gorzej byc moze psychoterapia
      zapobiegnie nastepnemu nieudanemu zwiazkowi . Ja jestem o krok przed rozwodem
      i tez cierpie na depresje wiec jesli chcesz na pisz na martyna14@gazeta.pl

      Powodzenia
    • _joe_ Re: Depresja 13.12.02, 10:05
      a moze zalozmy jakies ""kolo" rozwiedzionych badz rozchodzacych sie.
      ci ktorzy to przeszli moze sa w stanie podeprzec czy udzielic cennych rad
      tym w trakcie. jak sie ma bratnia dusze jest latwiej i nie zawsze ma sie czas
      spotykac z ludzmi wiec taka podpora duchowa w necie to moze nie taki zly
      pomysl???
      ja nie wiem czy moj stan to depresja.tez zdazylo mi sie nie wstac i nie isc do
      pracy ale raczej obawiam sie ze stanie sie ze mna cos juz po tym wszystkim
      narazie trzyma mnie przy zyciu stres i to czekanie na cos!!!
      a potem???
      ja wlasnie boje sie tego potem!!!
      • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: 195.116.45.* 15.12.02, 14:19
        _joe_ napisała:

        > a moze zalozmy jakies ""kolo" rozwiedzionych badz rozchodzacych sie.
        > ci ktorzy to przeszli moze sa w stanie podeprzec czy udzielic cennych rad
        > tym w trakcie. jak sie ma bratnia dusze jest latwiej
        Podpisuję się pod tym obiema rękami.Na razie może być tu.Chyba,że są jakieś
        lepsze propozycje.

        • mulinka Re: Depresja 15.12.02, 15:04
          Twoja depresja nie jest choroba, jest reakcja na Twoje przezycia (boli tak samo)
          Ludzie, ktorzy wpedzaja innych w poczucie winy, na ogol sami je maja i chca z
          siebie "zrzucic" - to psychole i s...wiele.
          A facet, ktory bije kobiete, nie jest mezczyzna.
          Kazda chwila, kazda sekunda mu poswiecona, to stracony czas.
          Z depresji nie wyciagnie Cie psychiatra, nie pomoga Ci przyjaciele.
          Mozesz pomoc tylko sama sobie walcz!!!
          Wyjdz na spacer, wyjdz do kina, wyjdz do ludzi!!!!
          Nie siedz sama, nie gap sie glupio w telewizor czy komputer, nie rozczulaj sie
          nad soba.
          Twoje mysli sa TWOJE, Ty nimi rzadzisz.
          Nie pozwalaj sobie na myslenie o "dupku", bo krzywdzisz tym siebie.

          wiem, ze te "rady" nic nie zalatwiaja, ale...pomoz sobie.
          To nie Twoja wina - !!!!
          Ty jestes wrazliwa, fajna dziewczyna.
          Ruszaj w swiat!!!
          :-))))
          powodzenia
    • Gość: Aga Re: Depresja IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.12.02, 15:16
      Wiesz, ludzie dzielą się na: biorców i dawców. Najgorszy typ to biorca, który
      nie potrafi wybaczyć. Zawsze zwali winę na Ciebie. Zaszufladkuje Cię i zamknie
      na klucz. Postaraj się nie myśleć o nim. Napewno na to nie zasługuje. Jesteś
      bardzo wrażliwą osobą, a ten kto jest wrażliwy posiada pewną mądrość życiową.
      Dasz sobie radę, TAK JAK JA DAJĘ SOBIE RADĘ!!!!!!! Jestem w podobnej sytuacji.
      I zawsze chętnie z Tobą popiszę.
      Pozdrawiam
      • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 17.12.02, 18:27
        Na szczęście etap myslenia o nim mam już za sobą.Za to teraz widzę przed sobą
        wielką czarną dziurę.Chociaż może ... widnieje w niej jakieś malutkie światełko.
        Tym niemniej są chwile, kiedy wariuję i nie czuję się normalna.
        • procesor Re: Depresja 17.12.02, 22:32
          Czarne dziury to wrota do nowych wszechświatów!!
          Przed czarną dziura nie uciekniesz - ona wciaga wszystko co w jej pobliżu się
          znajdzie, nawet światło.

          Ale po jej drugiej stronie możesz odkryc nowe gwiazdy. Moze to właśnie to
          światełko?..
          Nie walcz.
          Zdobądź nowe światy. :)
          • Gość: agnes38 Re: Depresja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 22.12.02, 08:02
            procesor napisała:

            > Czarne dziury to wrota do nowych wszechświatów
            Ha!Oby tak było.Na razie trochę przestałam sie przejmować,życzę wszystkim
            wesołych świąt.Pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka