Dodaj do ulubionych

Zakończyć, ale jak...?

20.04.06, 11:08
Z moim... powiedzmy - przyjacielem... doszliśmy do wniosku, że nasz związek
jest bez przyszłości. Ja mam męża, on jest wolny. Wiem, że nie mam prawa
zatrzymywać go przy sobie, że zasługuje na kogoś normalnego, bez zobowiązań,
bez problemów, zasługuje na to, żeby ułożyć sobie życie, wszystko to wiem.
Ale jest mi strasznie ciężko, kocham go, a moje małżeństwo się wali, nie wiem
jednak, ile to potrwa i niczego nie mogę mu obiecać. Mamy pozostać
przyjaciółmi.. heh... nie wiem, czy umiem... Od kilku dni wewnętrznie wyję z
bólu, nie potrafię sobie znaleźć miejsca, nie mogę spać... Nie zdawałam sobie
sprawy, jak bardzo mi na nim zależy. Ale nie mogę do niego wrócić i już nie
będzie tak jak było... Na zewnątrz muszę być jak zwykle uśmiechnięta i
zorganizowana, a tak na prawdę mam ochotę upić się do nieprzytomności i
płakać... Nie sądziłam, że coś takiego jeszcze mi się przytrafi.. Co zrobić,
żeby to tak nie bolało?
Obserwuj wątek
    • jenny2 Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 11:37
      ja mam jeszcze wieksze bagno. Ja mam meza a on ma zone... szkoda gadać :-(
    • mskaiq Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 12:14
      Probujesz zabijac milosc, stad ten bol. Zostaw ta milosc, kochaj go tak jak
      dawniej. Z tego co piszesz wynika ze On Ciebie kocha rowniez. Reszte zostaw
      czasowi tylko on moze rozwiazac ten uklad.
    • inhaler Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 12:20
      Zakończyc w imię czego? Skoro twoje małżeństwo sie wali to sztuczne
      utrzymywanie go przy życiu nie ma kompletnie sensu...dla mnie zwiazek w którym
      pojawia sie ktos trzeci a przy tym uczucie to juz trup...daj sobie i innym
      szansę na szczęscie...czasem po prostu nie wychodzi...od czego sa rozwody?
      • dzioucha_z_lasu Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:04
        Niestety - rozwód na razie nie wchodzi w grę, muszę wytrzymać w tym związku
        jeszcze rok, może dwa - przyczyna jest bardzo prozaiczna, pieniądze. Rozwodząc
        się teraz tracę absolutnie wszystko, czego do tej pory się dorobiłam na prawdę
        ciężko pracując i zostaję z ogromnymi długami. Nie mam już 20 lat i powrót pod
        dach rodziców i wypracowanie wszystkiego od nowa wydaje mi się straszną wizją.
        Dla tego zdaję sobie sprawę z tego, że mój... przyjaciel... ma prawo ułożyć
        sobie życie a nie czekać nie wiadomo jeszcze ile. Taki ładny cytat " If you
        love somebody, set them free", tylko to wcale nie jest takie łatwe. Na razie
        walczę ze sobą, żeby nie dzwonić do niego, nie pisać zadnych czułych SMSów,
        najlepiej nie myśleć - ale wspomnienia dopadają mnie znienacka i mam wrażenie,
        że brakuje mi powietrza. Wiem, że takie rozwiązanie jest dla niego najlepsze,
        ale nie wiem, czy ja dam sobie z tym radę
    • mezczyzna.prawdziwy Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:15
      Tych przyjaciół było kilku w jednym czasie, masz wielkie serce, tak kochać
      • dzioucha_z_lasu Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:26
        Ciekawe, skąd masz takie informacje?
        • mezczyzna.prawdziwy Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:30
          Byli tacy, co widzieli:)
          • dzioucha_z_lasu Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:38
            Zawsze się zastanawiałam, czy na wszystkich forach pojawiają się tacy ludzie,
            czy też jest jakiś jeden dyżurny idiota do głupich wpisów?
            • mezczyzna.prawdziwy Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:43
              Wszystkich łapałaś na litość swojego małżeńskiego nieszczescia, szczególnie na
              wyjazdach słuzbowych
      • violetta_wypukol Re: Zakończyć, ale jak...? 20.04.06, 13:27
        zerwać raz a dobrze, najlepiej uzywajac do tego sms-a
        telefon lub spotkanie tylko pogorszy sprawę , unikać jak ognia, po pewnym
        czasie przestaje sie cierpieć
        w ten sposób oczyścic swoje życie i zacząc od nowa
        sama tak zakończyłam związek bez przyszłosci z zonatym nie zdecydowanym i już
        dzisiaj jestem zdrowa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka