Dodaj do ulubionych

Królowa balu

01.01.03, 18:25
Szampańska karnawałowa zabawa. Ludzie różni, jak to ludzie.
Piękni, mniej piękni, brzydcy, dowcipni, tancerze przedni i nogi stołowe, co
wam będę opisywać, każdy wie ;).

I gwóźdź programu - wybór królowej balu !
Panie zgłaszają się samorzutnie lub też krążą panowie-selekcjonerzy
wyciągając z tłumu co ponętniejsze ( czytaj młodsze) panie .
Obok pań w latach i brzydszych przechodzą jak koło tafli ze szkła.

Zmagania o tytuł to prezentacja wdzięków, które podziwiają już teraz
oficjalnie ( przedtem ukradkowe spojrzenia, by nie urazić swoich towarzyszek )
wszyscy panowie. Oklaski, słowa uznania dla "walorów", zachwyty wyrażane
głośno i bez hamulców. Obok kibicujących zmaganiom z zachwytem panów ich
partnerki, które albo heroicznie robią dobra minę do złej gry, albo
nieskrywanie cierpią, ale kto to zauważa?

Proponuję w tym karnawale organizować wybory króla balu. Żeńskie jury
wybierze pana najprzystojniejszego, najpiękniej tańczącego o najpiękniejszym
uśmiechu, czuprynie i nienagannej klacie oraz nogach a reszcie panów, cóż -
szampańskiej zabawy życzymy!

Uprzedzając zgryżliwe uwagi informuję,że królową także byłam, i także wtedy
nie sprawiło mi to przyjemności.
Ta_
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: 213.186.93.* 01.01.03, 18:57
      Pogorszenie nastroju na noworocznym kacu jest paskudne. A w połączeniu z
      kompleksami to już koszmar. ;)
      Jeśli zorganizujesz te wybory króla balu to zapisuję się do eliminacji w
      kategorii "najpiękniejszy usmiech". W innych nie mam szans.
      • ta_ Re: Królowa balu 01.01.03, 19:34
        Jak ty wszystko rozumiesz, królu
        Ta_
    • maly.ksiaze Re: Królowa balu 01.01.03, 19:41
      Gdzie ten bal? Tak bym chciał w końcu awansować...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: dodo Re: Królowa balu IP: *.sympatico.ca 01.01.03, 19:45
        nigdy nie bylam krolowa balu i pewnie juz nie bede - coz
        za okropna swiadomosc na poczatek roku 2003 ;-) obawiam
        sie tez, ze moj ksiaze z zacholeckiego lasu moglby co
        najwyzej zostac palacowym trefnisiem - czyzby koniec z
        balami dla nas?
        pieknego nowego roku zycze wszystkim z dworu, podworca i
        czworakow :-)
        • maly.ksiaze Re: Królowa balu 01.01.03, 19:53
          Też nie byłem - ani królem, ani królową. Aby królem balu
          zostać, przede wszystkim trzeba pojawić się na jakimś
          balu. A to mi się jeszcze nie zdarzyło.

          Pozdrawiam,

          mk.
    • ta_ Re: Królowa balu 01.01.03, 20:35
      Eeeeetam, widzę żem strzeliła kulą w płot ;)
      Idę mak przebierać...
      Ta_
    • zlakobieta Re: Królowa balu 01.01.03, 20:52
      A ja cie rozumiem Ta_ :)
      Bylam krolowa i jakos mi bylo nieswojo. Od tego czasu staram sie raczej unikac
      takich konkursow.
      Musze sie jednak przyznac, ze bywajac na roznych imprezach z przyjemnoscia
      sama obserwuje piekne (i coraz czesciej niestety mlodsze ;) uczestniczki i tak
      calkiem prywatnie wybieram sobie krolowa i krola balu. Niestety nagrod nie
      funduje ;)
      Buziaki
    • kora3 Re: Królowa balu 01.01.03, 21:09
      Chyba robisz z igły widły droga Ta :)

      Jakby nie było królową balu może zostać tylko jedna :)
      Tak całkiem prywatnie powiem, ze jak dotąd byłąm na kilkunastu balach i z
      reguły wybierano i królową i króla wg kryteriów różnych: najlepsi tancerze,
      najładniejsza (tej nocy :) i najprzystojniejszy, najfajniejsze przebranie,
      najsympatyczniejsi itede..więc jakoś mi dziwnie, ze na "Twoich" balach tylko tę
      królową wybierali, a króla nie :(
      Nie mam oporów przed takimi wyborami, ani też specjalnioe mnie nie kręcą (nawet
      jak sama zostałam "królową") ...Ale, zeby zaraz "cierpieć u boku wybierającego
      inną partnera" :)))))))) hahahahaa...To chyba objaw totalnych kompleksów i z
      przeproszeniem ...pustogłowia:)
      Pozdrawiam
      Korcia
    • Gość: wiki Re: Królowa balu IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 21:36
      Same byłe królowe , niech to... trochę się rozmarzyłyście drogie panie. Chyba
      królowe prywatki...dwuosobowej. Co zresztą wcale złe nie jest.
      • Gość: julka Re: Królowa balu IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 01.01.03, 22:18
        ta_ ma rację, że takie wybory mogą popsuć dobry nastrój co poniektórym. No bo
        jeżeli kobieta chce zostać miss lub jakąś królową to zgłasza się po prostu do
        oficjalnego konkursu dla missek i gra jest czysta. Na bal się idzie żeby się
        dobrze zabawić, a nie po to by jakiś przypadkowy koleś zza konsolety punktował
        i dyskredytował kobietę, która nierzadko zainwestowała dużo w swój dobry look.
        Tym bardziej, że jest to czasem organizowane kompletnie bez żadnej kultury i
        wyczucia.
        Przypomniała mi sie sytuacja z mojej szkoły średniej, gdzie na 8 marca chłopcy
        wpadli na pomysł zorganizowania wyborów miss szkoły. Ogłoszono więc apel i
        wyciągano z tłumu dziewczyny, które się chłopcom podobały najbardziej,
        obdarowywano kwiatkami i prezentami.
        Cała reszta dziewczyn stała pokornie, z powodu braku oszałamiającej urody nie
        zasłużyły na żadnego bonusa z okazji bycia kobietą. Żenada.
        Dla jasności- nigdy nie byłam żadną królową:)

        • ta_ Re: Królowa balu 02.01.03, 00:18
          Gość portalu: julka napisał(a):
          > Na bal się idzie żeby się
          > dobrze zabawić, a nie po to by jakiś przypadkowy koleś zza konsolety
          >punktował i dyskredytował kobietę, która nierzadko zainwestowała dużo w swój
          >dobry look. Tym bardziej, że jest to czasem organizowane kompletnie bez żadnej
          >kultury i wyczucia.

          O to między innymi mi chodziło julko :)
          Dalej opisane przez ciebie wybory miss szkoły były właśnie w tym żenującym
          stylu i klimacie, który wydaje mi się naganny.

          pozdrawiam , życząc udanego karnawału
          Ta_
      • kora3 Re: Królowa balu 02.01.03, 00:04
        Gość portalu: wiki napisał(a):

        > Same byłe królowe , niech to... trochę się rozmarzyłyście drogie panie.
        Chyba
        > królowe prywatki...dwuosobowej. Co zresztą wcale złe nie jest.

        :)))) Wyobraź sobie, że nawet nie tylko dwuosobowej prywatki :))) Ostatnio
        udało mi się zostać "królową" sylwestrowej nocy około dobę temu i to w sprorym
        gronie, przy jak na mój gust ostrej konkurencji:))Tyle, że powiadomiono nas o
        werdykcie oficjalnie (przez orkiestrę)a głosować mogli wszyscy bez względu na
        płeć i na jaką panią i pana chcieli :))))) Nieźle, co ?? Ale przecież to tylko
        zabawa ... nawet kiedy się tą "królową" nie zostaje to nie ma co robić z tego
        sprawy "honorowej" :)))))Jakoś nie widziałam, by jakaś inna pani zemdlała, czy
        płakała z tego powodu :)) Jakieś mało moze wrażliwe ??;)Więcej luziku w Nowym
        Roku !!!
        Pozdrawiam
        Korcia
        • ta_ Gratulacje :) do Kory3 02.01.03, 00:28
          Gratuluję :)
          Zauważ różnice. Wybory na Twoim balu odbywały sie zupełnie inaczej niż
          opisywane przeze mnie.
          Życzę następnych udanych imprez :))
          Ta_
          • kora3 Re: Gratulacje :) do Kory3 02.01.03, 00:38
            ta_ napisała:

            > Gratuluję :)
            > Zauważ różnice. Wybory na Twoim balu odbywały sie zupełnie inaczej niż
            > opisywane przeze mnie.
            > Życzę następnych udanych imprez :))
            > Ta_

            Dzięki !!!! W tym roku (ouuupss) w zeszłym :)) Sylwester był bardzo udany
            niezależnie od wyboru "królewskiej pary" :))))))
            A tak na marginesie ...Nie odczytalam Twojego posta, jako jakiejś osobistej
            skargi. Naprawdę !!!
            Może po prostu źle Cię odczytałam ...Wiesz, jest gatunek pań, które już nawet
            nie tylko przy takich "wyborach" robią dramat, ze Ich facet popatrzyl na jakąś
            inną ...Mojej kumpelce kiedyś jedna pani zrobiła małą scenkę, bo ośmieliła się
            poprosić Męza tej pani o podanie masła :)))
            Moze tak mi się to skojarzyło ...Sorry ...
            Życzę również udanych zabaw !!!! W tym i kolejnych karnawałach !!!
            Pozdrawiam
            Korcia
    • trzcina Rankingi 01.01.03, 22:22
      Chciał, nie chciał, bierzemy co i rusz udział w zawodach takich czy innych,
      podlegamy ocenom i zostajemy tymi lepszymi, gorszymi. Nawet jeśli nie we
      własnych oczach:)
      Rywalizacji naturalnej na ogół nie zauważam, za wymuszoną nie przepadam, z
      wiekiem konkurencja i konkurencyjność coraz mniej mi wadzą, na szczęście;),
      choć obiektywnie agresywnieją wokół.
      Dużo zależy od życiowego momentu, w jaki taki konkurs wleci. Jak nam coś
      dolega (zmęczenie rankingami właśnie n.p.), osłabienie samoakceptacji,
      wyostrzony ogląd rzeczywistości, a przede wszystkim, niedobór dobrych emocji,
      może taki konkurs zalec na wątrobie.
      Kiedy indziej może być okazją do niezłej zabawy. Byle wszyscy bawili się równie
      dobrze.
      A stety?niestety? królową nie byłam, chyba że mnie pamieć zawodzi;)

      zdrowienia
      t.))
    • alka_xx Królowa jednej nocy 01.01.03, 23:20
      Nie mialabym nic przeciwko temu, by nia zostac,
      byle jeszcze w tym tysiącleciu.
      Potem nie ręczę juz za swoje wdzięki, wiec królu pospieszaj
      z tymi korowodami. Nie zapomnij tez o kotylionach!

      Pozdrawiam wszystkie byle, aktualne i potencjalne monarchinie

      a_xx :))
    • kamfora Bal... 01.01.03, 23:35


      Niech żyje bal
      Bo to życie - to bal jest nad bale!
      Niech żyje bal
      Drugi raz nie zaproszą nas wcale! ;-)
      (...)
      A to życie zachodu jest warte!
    • ta_ Re: Królowa balu 02.01.03, 00:09
      Dla jasności.
      Refleksje moje nie z aktualnie przebytego balu, bom akuratnie nosa z domu nie
      wychyliła :( ani też opisem moich uczuć i tęsknot nie są.
      Skoro jednak karnawału czas nastał to i nasunęły mi się wspomnienia z takowych,
      gdzie ( jako że lubię obserwować ludzi) widziałam co opisałam.
      A to:
      - walczące o tytuł panie
      - dopingujący je, zachwyceni nimi panowie, i ich:
      - smutne, robiące dobrą minę do złej gry partnerki, które nie bawiły się tak
      dobrze, jak reszta towarzystwa.

      Uznałam zatem już wiele lat temu, że wybieranie królowych nie jest rozrywką,
      którą należy na balach serwować i tą refleksją chciałam się z wami podzielić w
      karnawale 2003.

      Co innego wybór najlepszego tancerza ( tancerki),najmilszej pary,
      najbrunatniejszego bruneta ;), najzabawniejszego opowiadacza dowcipów itp;
      dopuszczalne , bo każdy jakoweś talenta posiada.

      Żal mi, że mój post został odczytany, jako moja prywatna skarga, a ja przecie
      pro publico bono :)

      Królowa Jednej Nocy anno domini.....pssssst ;)
      Ta_


      • eva07 Re: Królowa balu 02.01.03, 03:40
        Alez to co napisalaś jest najrozsądniejsze w swiecie. Ja także nie
        cierpie "damskiej rywalizacji o męskie spojrzenia" a widziałam jej w zyciu
        sporo, choć juz chyba wyrosłam. POlega ona przede wszystkim na tym, że się nie
        mówi prawdy o swoich oczekiwaniach. Udaje się, że to małe miki - bede czy nie
        bede królową,podobam sie czy nie ("trzeba, wiecie, sie umieć bawić, nie można
        sie obrażać... grunt to dobra zabawa, precz z jakimis tam kompleksami... mnie
        tam na przykład zupełnie nie zalezy...") a tak naprawdę 90% pań w takiej
        sytuacji, czy to intelektualistka czy kura domowa, czuje nastoletnią
        tęsknote... że może one tez są choć troche piekne i uwodzicielskie... Tak, że
        tego typu konkursy z dobrej zabawy zazwyczaj robia kiepską. E
        • Gość: Renka Re: Królowa balu IP: *.home.cgocable.net 02.01.03, 05:44
          Wynika z tego, ze nalezy to nazwac po imieniu: sa to zawody cyckow i
          tyleczkow. Bo buzie to mozna przykryc dobrym makijazem. No i nie wszystkie
          kobitki maja ten sexappeal, niestety.A krolowa musi miec :)
        • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 02.01.03, 10:53
          Przecież jeśli facet uważa że jego partnerka nie należy do grona
          najpiękniejszych na balu to nie jest mu potrzebny żaden konkurs piękności żeby
          zacząć wodzić tęsknym wrokiem za jak to określiła Renka "biustami i tyłkami".
          Rzecz nie w rezygnacji z konkursów tylko w klasie faceta. A osoba z wielkimi
          kompleksami i bez wyborów królowej zauważy że należy do brzydszej części balu i
          będzie jej przykro.
          • Gość: Wenus Re: Królowa balu IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.01.03, 15:02
            Slawku, doskonale to ujales - tak wiec 3/4 mezczyzn u nas to mezczyzni tylko z
            nazwy bo klasy nie maja na pewno!


            pozdrawiam
            • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 02.01.03, 15:32
              Gość portalu: Wenus napisał(a):

              > Slawku, doskonale to ujales - tak wiec 3/4 mezczyzn u nas to mezczyzni tylko
              > z nazwy bo klasy nie maja na pewno!

              To bardzo zaniżony szacunek.
              • Gość: Wenus Re: Królowa balu IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.01.03, 15:51
                Gość portalu: Sławek napisał:

                > To bardzo zaniżony szacunek.

                Coz, nie chcialam byc zbyt okrutna dla rodu meskiego, ale skoro jestes
                swiadom "co w trawie piszczy" nie pozostaje mi nic innego jak tylko
                przytaknac ;-)

                pozdrawiam
          • ta_ Re: Królowa balu 02.01.03, 22:09
            Gość portalu: Sławek napisał(a):
            ...
            >A osoba z wielkimi
            > kompleksami i bez wyborów królowej zauważy że należy do brzydszej części balu
            >i będzie jej przykro.

            Nie wiem co mają kompelsy do spostrzegawczości. Kobieta bez kompleksów ( a ta
            nawet bardziej :) ) także potrafi zauważyć, że są ładniejsze obok niej.
            Nie o to chodzi! Jądro ci się zgubiło ;)

            Ta_(mar_ta) :)
            • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 03.01.03, 01:00
              ta_ napisała:


              > Nie wiem co mają kompelsy do spostrzegawczości. Kobieta bez kompleksów ( a ta
              > nawet bardziej :) ) także potrafi zauważyć, że są ładniejsze obok niej.
              > Nie o to chodzi! Jądro ci się zgubiło ;)

              Oczywiście że kobieta bez kompleksów także zauważy, że obok są ładniejsze ale
              nie będzie jej z tego powodu przykro i nie będzie zagadywała o zlikwidowaniu
              wyborów królowej balu.
              Co do jąder to wszystko jest po staremu. Sprawdziłem. :)
              • ta_ Re: Królowa balu 03.01.03, 18:17
                Gość portalu: Sławek napisał(a):

                > Oczywiście że kobieta bez kompleksów także zauważy, że obok są ładniejsze ale
                > nie będzie jej z tego powodu przykro i nie będzie zagadywała o zlikwidowaniu
                > wyborów królowej balu.

                Czasem bywa ,że komuś jest przykro, jak widzi, że komuś innemu jest przykro.
                Niektórzy tak mają , inni nie. Krótko.

                Ta_

                • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 03.01.03, 18:36
                  ta_ napisała:

                  > Czasem bywa ,że komuś jest przykro, jak widzi, że komuś innemu jest przykro.
                  > Niektórzy tak mają , inni nie. Krótko.

                  Ja doskonale rozumiem, że komuś może byc w takiej sytuacji przykro. W końcu sam
                  też nie jestem Di Caprio ale to nie powód żeby rezygnować z konkursów piękności
                  bo mnóstwo ludzi się przy tym dobrze bawi. I bynajmniej nie są to tylko
                  niewyżyci faceci. To może zlikwidować wszelkie teleturnieje bo nie każdy jest
                  tak samo inteligentny i jest mu przykro jak inni zgarniają nagrody ?
                  • Gość: JO Re: Królowa balu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 18:55
                    Ale wiedze ludzie sami zdobywaja, wlasn apraca.
                    A uroda? To dar natury. NIc wieceej. Owszem, tez trzeba pracowac nad dobra
                    figura, ale niektorzy nigdy nie schudna , bo maja taka budowe. lub nie urosna.
                    I to jest roznica
                    • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 03.01.03, 19:27
                      Gość portalu: JO napisał(a):

                      > Ale wiedze ludzie sami zdobywaja, wlasn apraca.

                      Wiedzę tak - inteligencję mniej.

                      > A uroda? To dar natury. NIc wieceej. Owszem, tez trzeba pracowac nad dobra
                      > figura, ale niektorzy nigdy nie schudna , bo maja taka budowe. lub nie urosna.

                      Niektórzy też mają defekt wątroby i nie mogą jeść czekolady (nie z własnej
                      winy)- zabronić więc sprzedaży czekolady bo im będzie przykro ?

                      • Gość: JO Re: Królowa balu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 14:31
                        Inteligencja bez wiedzy daleko nie zajdziesz......
                        Przyznaj sie- lubisz gapić sie na rozbierajacec sie i szczerzace zeby
                        panienki, prawda?
                        Wiesz,ze wlasnie takie konkursy wpedzaja w kompeksy mloded dziewczyny i sa
                        jednym z powodow anoreksji i bulimii?
                        • procesor Re: Królowa balu 05.01.03, 00:17
                          Gość portalu: JO napisał(a):
                          > Wiesz,ze wlasnie takie konkursy wpedzaja w kompeksy mloded dziewczyny i sa
                          > jednym z powodow anoreksji i bulimii?


                          A mnie się zdawało że nie konkursy tylko zaburzenia w psychice..
                          Brak czegośw sferze wiezi miedzyludzkich.. I pare innych powaznych rzezcy.
                          JO - jestes pewna że to przez konkursy?
                          O matko! Powinni wystrzelać tych co to organizują i puszczaja jeszcze w
                          telewizji!! Mordercy!
                          ;)

                          I zeby było jasne nie porzepadam za konkursami pieknosci. No ale to pewnie z
                          zawiści że ja nie mam szans.. :)))))
                          • ta_ Re: Królowa balu 05.01.03, 16:31
                            Gość portalu: JO napisał(a):
                            > > Wiesz,ze wlasnie takie konkursy wpedzaja w kompeksy mloded dziewczyny i sa
                            > > jednym z powodow anoreksji i bulimii?

                            Procesor:
                            > A mnie się zdawało że nie konkursy tylko zaburzenia w psychice..
                            > Brak czegośw sferze wiezi miedzyludzkich.. I pare innych powaznych rzezcy.
                            > JO - jestes pewna że to przez konkursy?


                            Drogi Prosesorze :))
                            JO napisała, ze konkursy to jeden z powodów i ma rację.
                            Konkursy takie są częścią kultury masowej propagującej nienaganną i bardzo
                            szczupłą sylwetkę. Nachalność promowania takiego wizerunku kobiety jest
                            przecież zauważalna. Nie może nie wpływać na samoocenę dorastających dziewcząt.
                            Ty także masz rację podając jako przyczyny co wyżej, tzn brak więzi ( teraz
                            dyskusyjne) i zaburzenia w psychice.
                            Niepokojący wzrost zachorowalności na bulimię i anoreksję jest znamiennie
                            proporcjonalny do serwowanego nam wzorca bardzo szczupłych kobiet, czy wręcz
                            zagłodzonego,o chłopiecej sylwetce dziewczątka.

                            > O matko! Powinni wystrzelać tych co to organizują i puszczaja jeszcze w
                            > telewizji!! Mordercy! ;)

                            Niekoniecznie:) , wszystko dla ludzi byle z umiarem, sama lubię popatrzeć :)


                            > I zeby było jasne nie porzepadam za konkursami pieknosci. No ale to pewnie z
                            > zawiści że ja nie mam szans.. :)))))

                            Napisz więcej, dlaczego nie przepadasz?
                            I napisz proszę swoją opinie o konkursach na królową balu tak organizowanych,
                            jak opisałam. Bawiłaś się na takim balu, gdzie "koleś zza konsolety" jak
                            napisała jedna z forumowiczek, taksował kobiety i wywlekał je z tłumu ?

                            Ta_

                            • procesor Ta_mar_to! 06.01.03, 21:04
                              ta_ napisała:
                              > Napisz więcej, dlaczego nie przepadasz?
                              > I napisz proszę swoją opinie o konkursach na królową balu tak organizowanych,
                              > jak opisałam. Bawiłaś się na takim balu, gdzie "koleś zza konsolety" jak
                              > napisała jedna z forumowiczek, taksował kobiety i wywlekał je z tłumu ?

                              Kochana Ta_!
                              Masz racje , ja po prostu reaguje przekora na wypowiedzi JO, przyznaje się i
                              bije w piersi! :))
                              Nie chodze na bale.
                              To nie mój styl.
                              Ja jestem z tych co to ognisko z gitarka,
                              albo impreza w gronie przyjaciół.
                              Z takich imprez co to w jednym pokoju żarełko, w drugim tańce a w kuchni
                              rozmowy o życiu przy aromatycznej herbatce (muzyka popularna w tle.) :))

                              Ja nie byłabym królową na żadnym balu. :))) Jestem trzeźwo myśląca kobieta i
                              wiem jak wyglądam i jakie wzorce sa akceptowane.
                              No, Rubens, ten to by się mna zachwycił!! :))) Ale niestety on juz z aniołkami
                              fruwa.. :)

                              Ta_ - mnie te konkursy nie bawią nie dlatego ze jestem zawistna tak naprawdę.
                              Te dziewczyny są w grucie rzeczy tak podobne do siebie - mam na myśli te
                              światowe miss itd. I w dodatku na ulicach mijam tyle łądnych kobiet i
                              dziewczyn - łądniejszych niż tamte w gruncie rzeczy! Bo maja to COŚ. Usmiech
                              szczery - nie wymuszone szczerzenie, błysk w oczach, z gracja sie poruszają..
                              Ech. Jest tyle typów urody. A na tych konkursach kobiety jak spod sztancy!

                              A nasze rodzime bale? Nie podoba mi się idea bawienia na siłę. Jeśli panie
                              zgłaszaja sie dobrowolnie - OK. Ale jesli to łapanka - to takie upokarzające!

                              Generalnie to wszystko kojarzy mi się z "mięsem".
                              Ciało i dusza.
                              Co komu po samym opakowaniu? Wybiera sie tylko "mięsko". To chyba to najgorzej
                              mi doskwiera - zadowolenie sie tylko częścia człowieka.
                              Czy inaczej bym patrzyła gdybym była pięknością? Być może. Trudno powiedzieć.
                              Ale gdyby mój mózg, moje serce i dusza były opakowane w śliczna "skórke" - tez
                              bym chyba nie lubiła byc oceniana za to co na wierzchu a nie w sercu.
                              Chyba założę wątek o tym czy uroda przeszkadza w nawiązywaniu wartościowych
                              znajomości? :))) EEE, nie chce mi się..

                              szelmowsko uśmiechnięta procesor_ka z błyskiem figlarnym w oku
                              moge jeszcze zabawic sie w syrene i zaśpiewać...
                              :))
                              • Gość: JO Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 22:35

                                > Kochana Ta_!
                                > Masz racje , ja po prostu reaguje przekora na wypowiedzi JO, przyznaje się i
                                > bije w piersi! :))

                                Dlaczego? Nie rozumiem. Zawsze to robisz? PO co?
                                • procesor Re: Przekorna Procesor????? 06.01.03, 23:16
                                  Gość portalu: JO napisał(a):
                                  > Dlaczego? Nie rozumiem. Zawsze to robisz? PO co?

                                  Bo lubie. :)
                                  Ten typ tak ma.
                                  I w realu i w sieci.
                                  Nie przejmuj się tak mną. :))
                                  • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 23:20
                                    procesor napisała:

                                    > Gość portalu: JO napisał(a):
                                    > > Dlaczego? Nie rozumiem. Zawsze to robisz? PO co?
                                    >
                                    > Bo lubie. :)
                                    > Ten typ tak ma.
                                    > I w realu i w sieci.
                                    > Nie przejmuj się tak mną. :))

                                    Bo nie wiem, czy to co mi piszesz jest w takim razie serio, czy zawsze na
                                    przekor. Ja powiem białe- Ty czarne..?
                                    • procesor Re: Przekorna Procesor????? 06.01.03, 23:28
                                      Gość portalu: JO napisał(a):
                                      > Bo nie wiem, czy to co mi piszesz jest w takim razie serio, czy zawsze na
                                      > przekor. Ja powiem białe- Ty czarne..?

                                      Pudło.
                                      Szare.
                                      :))
                                      • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 23:32
                                        Wiem,ze jestes inteligentna kobietka. Tyle juz wyczytalam. I dowcipna. A moze
                                        czasem i serio?
                                        • procesor Re: Przekorna Procesor????? 06.01.03, 23:38
                                          Gość portalu: JO napisał(a):
                                          > Wiem,ze jestes inteligentna kobietka. Tyle juz wyczytalam. I dowcipna. A moze
                                          > czasem i serio?

                                          Zdarza sie. W porywach.
                                          Ale nie na balu.
                                          I nie podczas konkursu piekności.
                                          A Ta_ gdzieś się zapodziała.
                                          • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 23:45
                                            procesor napisała:

                                            > Gość portalu: JO napisał(a):
                                            > > Wiem,ze jestes inteligentna kobietka. Tyle juz wyczytalam. I dowcipna. A m
                                            > oze
                                            > > czasem i serio?
                                            >
                                            > Zdarza sie. W porywach.
                                            > Ale nie na balu.
                                            > I nie podczas konkursu piekności.
                                            > A Ta_ gdzieś się zapodziała.


                                            A na innych watkach? Czasem piszesz madre rzeczy- nawet wbrew mnie, ale
                                            madre :). Czy to wszystko kpina?
                                            • procesor Re: Przekorna Procesor????? 06.01.03, 23:58
                                              JO - jestem człowiekiem.
                                              Tylko i az.
                                              Czasem jestem nie w humorze.
                                              Czasem az mnie swędzi poczucie humoru.
                                              Czasem jestem nastawiona przeciw światu i rabne tekścik wbrew sobie.
                                              Nie tropie cie na forum by dokuczać! :)

                                              Faktem jednak jest że często z toba się nie zgadzam.
                                              Niezgodność charakterów?? :))
                                              Na szczęście małżeństwo nam nie grozi. Najwyżej parę dyskusji. :)
                                              Różnice pokoleniowe? Hmm. Aż taka stara to ja nie jestem...
                                              • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 00:11
                                                procesor napisała:


                                                > Nie tropie cie na forum by dokuczać! :)
                                                NO oto cie nie podedjrzewam- szkoda byloby twojego czasu :)
                                                >
                                                > Faktem jednak jest że często z toba się nie zgadzam.
                                                > Niezgodność charakterów?? :))
                                                > Na szczęście małżeństwo nam nie grozi. Najwyżej parę dyskusji. :)
                                                > Różnice pokoleniowe? Hmm. Aż taka stara to ja nie jestem...

                                                Ja azz taka mloda tez nie..... Czemu sie nie zgadzasz? Teraz musze zwracac na
                                                ciebie baczniejsza uwage.... :)
                                                • procesor Re: Przekorna Procesor????? 07.01.03, 00:22
                                                  Gość portalu: JO napisał(a):
                                                  > Ja azz taka mloda tez nie..... Czemu sie nie zgadzasz? Teraz musze zwracac na
                                                  > ciebie baczniejsza uwage.... :)

                                                  Mam inne doświadczenie życiowe.
                                                  To chyba kwestia długości fali. Nadajemy na trochę innej częstotliwości.
                                                  Żebyś wiedziała ile wersji odpowiedzi przed chwilą wykasowałm..
                                                  • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 13:21
                                                    Ty przekorna, czasme ja.... To bardziej kwestia różnej fali, nie
                                                    doswiadczenia. Chyba ze Twoje zycie było uslane rozami- to faktycznie, rozni
                                                    nas doswiadczenie. To, co jest na forum, to tylko mały wycinek biografii. CHoc
                                                    zaauwazylam,ze jak ktos ze mna dyskutuje i nie argumentu, to wypomina
                                                    mi "żonatego"..... Troche smieszne.
                                                  • procesor Re: Przekorna Procesor????? 07.01.03, 13:51
                                                    Gość portalu: JO napisał(a):
                                                    > Ty przekorna, czasme ja.... To bardziej kwestia różnej fali, nie
                                                    > doswiadczenia. Chyba ze Twoje zycie było uslane rozami- to faktycznie, rozni
                                                    > nas doswiadczenie. To, co jest na forum, to tylko mały wycinek biografii.
                                                    CHoc
                                                    > zaauwazylam,ze jak ktos ze mna dyskutuje i nie argumentu, to wypomina
                                                    > mi "żonatego"..... Troche smieszne.

                                                    Doświadczenie też.
                                                    Bo życie nie-usłane różami tez w różny sposób doświdcza.
                                                    i co dla jednego dopustem bożym - dla drugiego rajem.
                                                    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                                                    Ten twój żonaty - to twój ból.
                                                    To doświadczenie mi los darował. I oby tak dalej bo jak na razie nie dopuszczam
                                                    u siebie zgody na taki układ.
                                                    Ale sama widziałąś że tobie taki układ nic dobrego nie przyniósł. A właśnie co
                                                    tam u niego słychac? :))
                                                  • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 13:59
                                                    procesor napisała:

                                                    > Ten twój żonaty - to twój ból.
                                                    > To doświadczenie mi los darował. I oby tak dalej bo jak na razie nie
                                                    dopuszczam
                                                    >
                                                    > u siebie zgody na taki układ.
                                                    > Ale sama widziałąś że tobie taki układ nic dobrego nie przyniósł.
                                                    To tylko jeden z wątków w moim życiu. Uwierz mi,ze choc bolesny, to nie
                                                    najgorszy. Pierwsze 17 lat mojego zycia dało mi tak w kosc- nie mam zadnych
                                                    milych wspomnien- ze to akyrat małe piwo.... :) Zreszta w zeszlym roku
                                                    poznalam prawdziwy wymiar słowa "tragedia życiowa"- nie na wlasnej skorze, ale
                                                    baaaardzo bliskich mi osob.


                                                    .>A właśnie co tam u niego słychac? :))
                                                    Ostatni raz widzielismy sie przed swietami. Pewnie w to nie uwierzysz,ale
                                                    jestemn na etapie konczenia tej znajomosci. Co prawda jestem chora i mam za
                                                    duzo czasu by myslec, i nie spie po nocach, ale wierze,ze tym razem sie uda.
                                                    Ani nie dzwonie, ani nie mailuje. Ani nic sobie nie obiecuje....

                                                  • procesor Re: Przekorna Procesor????? 07.01.03, 14:04
                                                    Czemu mam nie uwierzyć?
                                                    Wierzę i życze powodzenia i wytrwałości.
                                                    Tylko z tego korzyśi możesz mieć. :)
                                                  • Gość: JO Re: Przekorna Procesor????? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 19:43
                                                    procesor napisała:

                                                    > Czemu mam nie uwierzyć?
                                                    > Wierzę i życze powodzenia i wytrwałości.
                                                    > Tylko z tego korzyśi możesz mieć. :)

                                                    Procesor przekorna- ale nie złośliwa.... :)
                                                    Szczerze, bardzo szczerz dziekuje!
                                          • ta_ Re: Przekorna Procesor??? 07.01.03, 12:55
                                            procesor napisała:
                                            ...
                                            > A Ta_ gdzieś się zapodziała.

                                            Hi :))) Już jestem :) Pracowałam ciężko na chlebuś. A teraz do igrzysk siadam.
                                            Na razie czytam i myślę ;)

                                            Ta_
                  • ta_ Re: Królowa balu 03.01.03, 19:29
                    Gość portalu: Sławek napisał(a):

                    >To może zlikwidować wszelkie teleturnieje bo nie każdy jest
                    > tak samo inteligentny i jest mu przykro jak inni zgarniają nagrody ?

                    Do teleturniejów delikwenci zgłaszają się samorzutnie z nieprzymuszonej woli.

                    Nie organizuje się ich ( teleturniejów ) na siłę na statku wycieczkowym po
                    Dunaju, kiedy Ci, którzy za imprezę się zgłosili mają zamiar np.opalać się, a
                    nie poddawać testom na inteligencję.

                    Znam Twój sposób polemiki ( patrz wątek " Pasterkowy podstęp czyli jacy
                    jesteśmy").Także w tej mojej wypowiedzi znajdziesz kilka powodów, by dywagować
                    wolnym dryfem.

                    Uważaj na mielizny i na szczury. Bez odbioru.
                    Ta_

                    • Gość: Sławek Re: Królowa balu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 03.01.03, 20:13
                      ta_ napisała:

                      > Nie organizuje się ich ( teleturniejów ) na siłę na statku wycieczkowym po
                      > Dunaju, kiedy Ci, którzy za imprezę się zgłosili mają zamiar np.opalać się, a
                      > nie poddawać testom na inteligencję.

                      A do konkursów piękności na balu biorą siłą. Nie wiedziałem.

                      > Znam Twój sposób polemiki ( patrz wątek " Pasterkowy podstęp czyli jacy
                      > jesteśmy").Także w tej mojej wypowiedzi znajdziesz kilka powodów, by
                      >dywagować wolnym dryfem.

                      To jest jakiś zarzut ? Jeśli tak to proszę o niego bez metafor.
                      Odbiór.
                      • mary_ann Re: Królowa balu 04.01.03, 01:33
                        Gość portalu: Sławek napisał(a):

                        > ta_ napisała:
                        >
                        > > Nie organizuje się ich ( teleturniejów ) na siłę na statku wycieczkowym po
                        >
                        > > Dunaju, kiedy Ci, którzy za imprezę się zgłosili mają zamiar np.opalać się
                        > , a
                        > > nie poddawać testom na inteligencję.
                        >
                        > A do konkursów piękności na balu biorą siłą. Nie wiedziałem.
                        >
                        >
                        A przeczytaleś uważnie, co napisała Ta_? Czy sądzisz, że wszystkie obecne
                        panie udałyby się na opisywany bal, gdyby wiedziały, w czym przyjdzie im
                        uczestniczyć?
        • Gość: Wenus Re: Królowa balu IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.01.03, 15:05

          > a tak naprawdę 90% pań w takiej
          > sytuacji, czy to intelektualistka czy kura domowa, czuje nastoletnią
          > tęsknote... że może one tez są choć troche piekne i uwodzicielskie... Tak, że
          > tego typu konkursy z dobrej zabawy zazwyczaj robia kiepską.

          Podpisuje sie pod calym twoim postem, a cytujac akurat te a nie inne slowa,
          chcialam zaakcentowac wg. mnie najistotniejsze!

          pozdrawiam
      • trzcina Ta_ Królowa ))) 02.01.03, 18:06
        ta_ napisała:

        > Dla jasności.
        > Refleksje moje nie z aktualnie przebytego balu, bom akuratnie nosa z domu nie
        > wychyliła :( ani też opisem moich uczuć i tęsknot nie są.
        [...]
        > Żal mi, że mój post został odczytany, jako moja prywatna skarga, a ja przecie
        > pro publico bono :)
        >

        Jasność taką od razu miałam, ze się tu Ta_ nie żali))

        Obserwacje balowe...
        Poprosiłam kiedyś kolegę, kamerzystę, w górach na sympatycznej sylwestrowej
        pohulance, o wypunktowanie ujęć, które przedstawiłyby tę samą naoczną nam
        sytuację raz jako super ubaw, potem jako fatalną imprezę. Bawiliśmy się
        świetnie, żonglujac obrazami, bez złośliwości, zapewniam na wsiaki słuczaj.

        Są jednak z pewnością imprezy, gdzie nachalność rozbawiania towarzystwa nie
        umknęłaby kamerze, a i oku też nie, o takim balu piszesz, mi wygląda.

        zdrowionka
        t.))
    • Gość: JO miss europy-widzieliscie? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 14:23
      moj 10letni brat stwierdzil,ze wygrala straszna brzydula, a miss rumunii
      powinna dostac tytul za najwiekszy nos. Te sztuczne usmiechy, sztuczne gadki i
      w ogole wszystko sztuczne- one juz ładniej wyfladalyu po prostu w jeansach....
      A, i brat jeszcze powiedzial,ze mojej kolezanki sa ładniejsze od tamtych
      dziewczyn. I ma racujje.
      Sadze,ze takie 10letnie dziecko jest szczere w tym co mowi. I ciesze sie ze
      tak mysli- przynajmniej ma gust! :)))
    • mary_ann Re: Królowa balu 02.01.03, 21:22
      Twój post poprawił mi humor w ten paskudny, szary (w Wwie) dzien. To strasznie
      fajne, że są jeszcze osoby o takiej wrażliwości, jak Ty, które zwracają uwagę
      na takie pierdółki))) jak uczucia otaczających je osób. Tym chwalebniejsze
      Twe obserwacje, że, jak piszesz, zdarzało Ci się być królową balu. Ozywiscie
      Twoj post jest wielce sensowny niezależnie od tego faktu, ale po prostu
      niesłychanie rzadko na tym świecie piękni, mądrzy, zdrowi i/lub bogaci (taki
      obrazek-skrót myślowy) potrafią choć na chwilkę wejść w buty tych brzydszych,
      słabszych, ciutek mniej mądrych czy uboższych... Klimaty, które opisujesz,
      odbieram dokładnie tak jak Ty. Opisany przez Ciebie przykład jest szczególnie
      drastyczny, bo dotyczył selekcji w/g cech(y), na które(ą) nie mamy żadnego
      wpływu (wiek, ew. w drugiej kolejności uroda). To nie jest konkurs, kto opowie
      najsmieszniejszy dowcip, albo dalej skoczy, ani nie wybory Miss, gdzie - myślę
      o klasycznym wariancie - jak słusznie ktoś zauważył, gra jest czysta, bo
      zgłaszają się same chętne, gotowe na ew. porażkę. Panie z opisywanego balu nie
      miały wyboru, musiały odegrać ktorąś z trafnie opisanych przez Ciebie ról. A
      te klimaty, które opisujesz, to także zapamiętane przeze mnie podstawowkowe
      potańcowki, na których spięte dziewczyny stały pod ścianą czekając z
      utęsknieniem na zmiłowanie jakiegoś "księcia"... zawsze ta upokarzająca
      asymetria rodziła we mnie bunt i niechęć do uczestnictwa (i też nie pisze tego
      ktos, kogo nigdy nie wybierano, choć niewatpliwie do grona
      socjobiologicznych "dominantek" nie należał)))) No i ustawianie wg wzrostu na
      WFie - po cholerę?? nie był to wszak pierwszy etap castingu do drużyny
      koszykówki!!Zawsze szkoda mi było dziewczynki skazanej na miejsce na końcu
      rzędu.. Może moje przyklady są nieco obok, ale tak mi się to jakoś układa w
      jedno. Wspólny mianownik: nieważne, co czują ci, co się nie załapią (bo nie
      mogą) na królowanie.

      Ta_, fajnie, że jesteś, i że piszesz. Pozdrawiam
      Mary_ann

      P.S. Czy pisywałaś dawniej jako Ta_Marta? Bardzo lubiłam Cię czytać.
      • ta_mar_ta Re: Królowa balu 02.01.03, 21:55
        mary_ann napisała:

        ....> Ta_, fajnie, że jesteś, i że piszesz. Pozdrawiam
        > Mary_ann
        > P.S. Czy pisywałaś dawniej jako Ta_Marta? Bardzo lubiłam Cię czytać.

        Tak to ja :)) zamieniłam nick na "szybszy" :)) Dziękuję.
        Ta_
        • ta_ Re: Królowa balu 02.01.03, 21:58


          > mary_ann napisała:
          >
          > ....> Ta_, fajnie, że jesteś, i że piszesz. Pozdrawiam
          > > Mary_ann
          > > P.S. Czy pisywałaś dawniej jako Ta_Marta? Bardzo lubiłam Cię czytać.

          Ta_ :
          > Tak to ja :)) zamieniłam nick na "szybszy" :)) Dziękuję.
          > Ta_

          wszystko potwierdzam by nie było podejrzeń o machinacje
          jam to
          Ta_
        • joanna_1 Re: Królowa balu 02.01.03, 22:01
          O! I przy okazji mój dylemacik sie rozwiazał... ta_ ciach ciach ta_mar_ta.
          Dzięki Mary_ann za wyręczenie, hi hi.
    • Gość: carduus Re: Królowa balu IP: proxy / 10.30.1.* 06.01.03, 08:57
      A mnie w konkursach tego typu przeszkadza jedno. Otóż: chcesz, czy nie chcesz,
      jesteś poddawana ocenie. A raczej nie Ty tylko Twoje opakowanie. Pal sześć co
      masz w głowie, pal sześć Twoją osobowość, pal sześć Twoje wady i zalety. Wiwat
      kiecka, makijaż, bożuteria, a nade wszystko wiwat cycek (nie jeden, oba, oba) i
      tyłek! Szlag mnie zawseze najjjaśniejszy trafiał jak tylko miałam podejrzenia o
      taksowanie mnie pod tym względem. I choc może miałabym pewne szanse (bo i biust
      i biodro mam we właściwym miejcu i w rozmiarze znajdującym amatarów, a i
      fizjonomia bywa całkiem miła), to udaremniałam je zawsze spojrzeniem spode łba
      i miną, że bez kija ani przystąp. Raz się nie udało i wyciągnęli mnie siłą
      (dawno to było strasznie, teraz by nie przeszło) i wspomnienia mam jak
      najgorsze. Nie wybrano mnie oczywiście, bo żółć we mnie wzburzyła się tak, że
      nie dało się tego ukryć (zresztą wcale się nie starałam, hi hi hi:-)).
      Ja wiem, że są kobiety które tego tak nie odbierają. Nie przeszkadza im to
      sprowadzenie - chocby chwilowe, to prawda - do roli obiektu, przedmiotu
      cieszącego oko. I wiem, że konkursy takie były, są i będą. Jeśli tylko paniom-
      obiektom to odpowiada - nie sobie biorą w nich udziały i szczycą się tytułami.
      Mnie nic do tego i w nosie mam królową i króla. A paniom, którym przykro, że
      nie są wybierane, a chciałyby powiem tylko, że ja sie cieszę, kiedy nie ocenia
      się mnie jak konia na wybiegu.

      carduus
      • ta_ Re: Królowa balu 07.01.03, 13:17
        Gość portalu: carduus napisał(a):

        >... A paniom, którym przykro, że
        > nie są wybierane, a chciałyby powiem tylko, że ja sie cieszę, kiedy nie
        >ocenia się mnie jak konia na wybiegu.

        Zgadzam sie z Twoim postem :)
        Chcę odnieść się krótko do zacytowanego wyżej fragmentu.

        Sądzę, że Paniom, które obserwowałam na takich balach, było przykro nie z
        powodu ,że nie zostały wybrane do tego turnieju, czy też nie zdobyły w nim
        laurów.
        Raczej dlatego, że zostały pozbawione towarzystwa swoich partnerów, którzy w
        tym czasie dopingowali z wypiekami i nieukrywaną radością inne panie.
        I także dlatego, że mimo, iż większość z nich przecież zdaje sobie sprawę z
        upływajacego czasu i szkód jakie ten upływ czyni w ich urodzie, bal nie jest
        miejscem, by im o tym tak dobitnie przypominać!
        Dla wielu przykry był widok kobiet, które wystawiały się na targowisko
        próżności, tak, jakbyśmy światu ( jako płeć) miały do zaofiarowania tylko
        zgrabne tyłki i biusty.
        Takie były opinie, jakie zebrałam od kobiet, które przeżyły podobne na balach
        doświadczenia.
        Ta_


    • las_vegas Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 06.01.03, 12:32
      Czytajac twoja wypowiedz mozna dojsc do wniosku ze nie potrzeba nam zadnych
      konkursow w ktorych mozna by docenic walory piekna. Uwazasz ze bycie mlodym
      jest czyms zlym, wiec pozwol ze ja sie z toba nie zgodze. Kazdy jest lub byl
      mlodym byc moze nie kazdy umial wykorzystac ten przemijajacy przywilej i dzis
      po latach ma pretensje do zycia. Nie wszyscy chca i potrafia sie z tym
      pogodzic to fakt. Moim znajomym kobietom wybor na krolowa balu sprawia
      przyjemnosc uwazaja to za cos normalnego. Twierdze rowniez ze to "piekni i
      bogaci zgarniaja cala pule ze stolu zycia" a ja nie czynie im z tego tytulu
      zarzutu bo jestem przeciwny swiatu pelnym szarych ubranych byle jak kobiet.
      Piekne kobiety sa takim samym skarbem dla mnie jak diament i niech beda zawsze
      wyrozniane w konkursie na krolowa balu.
      • mary_ann Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 06.01.03, 20:22
        Ręce opadają. Nikt nie czyta, tylko rzuca okiem i dopisuje, co mu się
        skojarzy. (NO, NIE, NIE WSZYSCY, ZAPEDZILAM SIĘ W ZŁOŚCI, PRZEPRASZAM, SĄ
        WYJĄTKI).Zauważ, że dyskusja tutaj nie dotyczyla zasadnosci organizowania
        konkursow piekności (tego nikt nie kwestionował, choć można lubic lub nie)
        tylko sytuacji takich, ja ta opisana przez Tę_.
        • las_vegas Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 01:34
          mary_ann napisała:

          > Ręce opadają. Nikt nie czyta, tylko rzuca okiem i dopisuje, co mu się
          > skojarzy. (NO, NIE, NIE WSZYSCY, ZAPEDZILAM SIĘ W ZŁOŚCI, PRZEPRASZAM, SĄ
          > WYJĄTKI).Zauważ, że dyskusja tutaj nie dotyczyla zasadnosci organizowania
          > konkursow piekności (tego nikt nie kwestionował, choć można lubic lub nie)
          > tylko sytuacji takich, ja ta opisana przez Tę_.


          Tak najlepiej wpasc pokrzyczec zakwestionowac cudzy poglad bez argumentacji i
          szybko sie oddalic.
          A jaka ma byc sytuacja zebys byla zadowolona, panowie maja wybrac najbrzydsza
          albo prawic falszywe komplementy swym damom jesli ich uroda jest mniejsza od
          zgloszonych kobiet. A moze proponujesz konkurs na najbrzydsza dame wieczoru
          zeby nie urazic tych pozostalych. Juz wiem pewnie przeszkadza Ci to ze
          mezczyzni wola mlodsze kobiety, ale to tez nie problem mozna oglosic konkurs
          na najladniejsza emerytke balu. Mnie najbardziej natomiast rozbawilo
          stwierdzenie ta_ ze
          "Uprzedzając zgryżliwe uwagi informuję,że królową także byłam, i także wtedy
          nie sprawiło mi to przyjemności"
          co za hipokryzja rozumiem ze uczestnictwo w tym konkursie bylo obowiazkowe pod
          kara smierci i nie mialas innego wyjscia.
          • ta_ Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 14:02
            las_vegas napisał:

            > co za hipokryzja rozumiem ze uczestnictwo w tym konkursie bylo obowiazkowe
            >pod kara smierci i nie mialas innego wyjscia.

            Muszę opisywać natarczywość i nachalność rozochoconego towarzystwa?
            Wtedy jeszcze nikt nie słyszał o asertywności ;)
            Możesz to sobie wyobrazić? Nie możesz?
            To i ja nie mogę pomóc, sorry
            Ta_
          • mary_ann Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 18:00
            las_vegas napisał:


            > A jaka ma byc sytuacja zebys byla zadowolona, panowie maja wybrac
            najbrzydsza
            > albo prawic falszywe komplementy swym damom jesli ich uroda jest mniejsza od
            > zgloszonych kobiet. A moze proponujesz konkurs na najbrzydsza dame wieczoru
            > zeby nie urazic tych pozostalych. Juz wiem pewnie przeszkadza Ci to ze
            > mezczyzni wola mlodsze kobiety, ale to tez nie problem mozna oglosic konkurs
            > na najladniejsza emerytke balu.



            Moje propozycje (żebym byłam zadowolona))) są następujące (zresztą
            pośrednio padły w wielu innych, w tym w moich postach):

            1.jak najbardziej organizować konkursy piękności – pod tym szyldem właśnie i
            dla osób, które w tym właśnie celu (uczestniczenia w konk. piękn.) się do nich
            zgłoszą

            2. nie organizować konkursów piekności (i szerzej – tego typu
            sytuacji „selekcyjnych”) tam, gdzie stwarza to bezpośredni lub pośredni
            przymus uczestniczenia, np. jak to pięknie ujęła Ta_, na statku w czasie rejsu
            po Dunaju (ani w czasie balu sylwestrowego)))

            Zaś do prowokacyjnego stwierdzenia, że „przeszkadza mi, iż mężczyźni wolą
            młodsze kobiety” jeśli pozwolisz się nie odniosę, jak do każdego argumentu ad
            personam, nie będącego argumentem merytorycznym w dyskusji.

            Napisałaś również do T_ej:
            > co za hipokryzja rozumiem ze uczestnictwo w tym konkursie bylo obowiazkowe
            pod
            Ř kara smierci i nie mialas innego wyjscia.


            A teraz ja zapytam – a jakie wyjście miały, Twoim zdaniem, panie niechętne
            uczestnictwu? Wyjście z sali czyli rezygnację z wyczekanego (i opłaconego)
            sylwestrowego balu? Narażenie na to samo partnera? Udawanie, że muszą pilnie
            wyjść zadzwonić? I jak, będąc na miejscu, odebrałabyś taką grupową czy
            indywidualną rejteradę?? To jasne, że panie musiały robić dobrą minę do złej
            gry. Każde inne wyjście mogło być tylko gorsze.

      • ta_ Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 13:54
        las_vegas napisał:

        > Czytajac twoja wypowiedz mozna dojsc do wniosku ze nie potrzeba nam zadnych
        > konkursow w ktorych mozna by docenic walory piekna.

        GDZIE napisałam, że nie potrzeba nam ŻADNYCH konkursów...( jw) ???

        >Uwazasz ze bycie mlodym
        > jest czyms zlym, wiec pozwol ze ja sie z toba nie zgodze.

        GDZIE napisałam, że bycie młodym jest czymś złym ? Proszę o cytat.
        Jeśli się nie zgadzasz, to z WŁASNYM wyobrażeniem na temat mojego myślenia.
        Taką niezgodę gorąco popieram !

        >Kazdy jest lub byl
        > mlodym byc moze nie kazdy umial wykorzystac ten przemijajacy przywilej i dzis
        > po latach ma pretensje do zycia.Nie wszyscy chca i potrafia sie z tym
        > pogodzic to fakt.

        Każdy jest lub będzie stary ( jeśli dożyje), dobrze jest to sobie wyobrazić
        czasami z różnych powodów, ale to temat na inny wątek.

        Powiedz mi proszę , co rozumiesz pisząc o młodości : " wykorzystać ten
        przemijający przywilej" zwłaszcza w kontekście rankingu ciał. Mnie się to
        wybitnie źle kojarzy!
        Z radością i szacunkiem do siebie ( a i bez pretensji :) ) stwierdzam, że nie
        wykorzystałam !!!

        >Moim znajomym kobietom wybor na krolowa balu sprawia
        > przyjemnosc uwazaja to za cos normalnego.

        Każdy ma swoich znajomych, jak twierdzi pan Broneczek z sąsiedztwa ;)

        > Twierdze rowniez ze to "piekni i
        > bogaci zgarniaja cala pule ze stolu zycia" a ja nie czynie im z tego tytulu
        > zarzutu bo jestem przeciwny swiatu pelnym szarych ubranych byle jak kobiet.

        Mylisz się, nie zgarniają. Biorą tylko to , co IM się wydaje cenne i mogą to
        zdobyć.I jakże często nie to najważniejsze i najcenniejsze.
        Pojmują to dopiero wówczas , gdy są starzy ;) I ja nie czynię im z tego
        zarzutu :)

        > Piekne kobiety sa takim samym skarbem dla mnie jak diament i niech beda
        >zawsze wyrozniane w konkursie na krolowa balu.

        Pozostań ze swoimi przekonaniami i bądź szczęśliwy :)))
        Ta_
        • mary_ann Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 18:06
          ta_ napisała: > las_vegas napisał:
          >
          > > >Uwazasz ze bycie mlodym
          > > jest czyms zlym, wiec pozwol ze ja sie z toba nie zgodze.
          >
          > GDZIE napisałam, że bycie młodym jest czymś złym ? Proszę o cytat.
          > Jeśli się nie zgadzasz, to z WŁASNYM wyobrażeniem na temat mojego myślenia.
          > Taką niezgodę gorąco popieram !
          >
          > >Kazdy jest lub byl
          > > mlodym byc moze nie kazdy umial wykorzystac ten przemijajacy przywilej i d
          > zis
          > > po latach ma pretensje do zycia.Nie wszyscy chca i potrafia sie z tym
          > > pogodzic to fakt.
          >
          > Każdy jest lub będzie stary ( jeśli dożyje), dobrze jest to sobie wyobrazić
          > czasami z różnych powodów, ale to temat na inny wątek.
          >
          > Powiedz mi proszę , co rozumiesz pisząc o młodości : " wykorzystać ten
          > przemijający przywilej" zwłaszcza w kontekście rankingu ciał. Mnie się to
          > wybitnie źle kojarzy!
          > Z radością i szacunkiem do siebie ( a i bez pretensji :) ) stwierdzam, że
          nie
          > wykorzystałam !!!
          >
          > >Moim znajomym kobietom wybor na krolowa balu sprawia
          > > przyjemnosc uwazaja to za cos normalnego.
          >
          > Każdy ma swoich znajomych, jak twierdzi pan Broneczek z sąsiedztwa ;)
          >
          > > Twierdze rowniez ze to "piekni i
          > > bogaci zgarniaja cala pule ze stolu zycia" a ja nie czynie im z tego tytul
          > u
          > > zarzutu bo jestem przeciwny swiatu pelnym szarych ubranych byle jak kobiet
          > .
          >
          > Mylisz się, nie zgarniają. Biorą tylko to , co IM się wydaje cenne i mogą to
          > zdobyć.I jakże często nie to najważniejsze i najcenniejsze.
          > Pojmują to dopiero wówczas , gdy są starzy ;) I ja nie czynię im z tego
          > zarzutu :)
          >
          > > Piekne kobiety sa takim samym skarbem dla mnie jak diament i niech beda
          > >zawsze wyrozniane w konkursie na krolowa balu.
          >
          > Pozostań ze swoimi przekonaniami i bądź szczęśliwy :)))
          > Ta_

          Pieknie i mądrze powiedziane, Ta_ jest wielka.
          Pozdrowienia
      • carduus Re: Królowa balu to naturalny wybor piekna... 07.01.03, 15:23
        jestem przeciwny swiatu pelnym szarych ubranych byle jak kobiet.

        *****************
        A ubrani byle jak mężczyźni Ci nie przeszkadzają?
        Jasne opakowanie też jest ważne. Ja rózwnież lubię się ubrać przyzwoicie,
        prawie nie zdarza mi się wyjść z domu bez minimalnego choćby makijażu. Lubię
        wiedzieć, że wyglądam dobrze. Ale co innego wiedzieć o tym, a co być za to
        ocenianym. Ja w ogóle niechętnie poddaję się wszelakim ocenom, ale już te
        odnoszące sie do mojego wyglądu znoszę szczególnie źle. Nie umiem wytłumaczyć
        skąd mi sie to bierze. Kompleks to chyba nie jest, bo ani garbata, ani
        kostropata nie jestem, nie mam problemów z nieakceptowaniem swojego wyglądu.
        Drażni mnie jednak bardzo postawa niektórych facetów (mam taki jeden egzemparz
        w pracy), którzy poddają surowej ocenie każdą napotkaną osobę płci żeńskiej. Ta
        stara, ta gruba, ta ma krzywe nogi, tamta ma zeza, a ta z kolei trochę mdła. I
        nawet nie chodzi o to, że trudno mu dogodzić (bo wymagania to ma rzeczywiście
        bardzo wysokie, choc sam przypomina raczej Pana niż Apollina), ale to przecież
        prawie tak, jakby patrzył na każdą kobietę jak na potencjalny obiekt seksualny.
        Odrażające. A wszelkie konkursy piękności (również wybory Królowej Balu) mają
        coś z atmosfery kupczenia ciałem, czy tez może tylko wyglądem. Ta atmosfera
        mnie mierzi i dziwię się kobietom, które dobrowolnie biorą w tym udział.
        To jedna sprawa. A druga to niestety problem dotyczący panów. Wciąż zbyt często
        spotyka się mężczyzn przekonanych, że wystarczy jesli mężczyzna jest odrobine
        przystojniejszy od diabła. A że nieogolony (nie każdemu z tym do twarzy),
        paznokcie niezbyt równo przycięte, buty niezbyt czyste, spodnie trochę zbyt
        mocno przypominają wór nieokreslonego kształtu i koloru, że kark nalany, a nad
        paskiem pokażnych rozmiarów balon, i że co chyba najgorsze zapaszek spod pachy
        niezbyt ciekawy się wydobywa, to już dla nich zupełnie nieistotne szczegóły. I
        taki delikwent często gęsto głosno rozprawia o swoim poczuciu estetyki w
        odniesieniu do kobiet oczywiście i czasem nawetb nie waha się krzyknąć, że
        owłosionych łydek to on nie toleruje. Esteta, jasny gint.
        Tak, tak, wiem, że niezupełnie na temat, ale potraktujcie to jak dygresję na
        temat odwiecznego problemu dyskryminacji kobiet:-)))

        carduus
    • ta_ Re: Królowa balu 07.01.03, 20:47
      Drodzy panowie :)

      Wyobraźcie sobie sytuację następującą :

      Wybieracie się na bal z waszą ukochana kobietą,oczekujecie dobrej zabawy, bo
      przecież po to w końcu chyba chodzi się na bale(pomijam perwersje ;).
      Radość , oczekiwanie i nieco tremy towarzyszą przygotowaniom, które kosztują
      was trochę wysiłku np dobór stroju.
      Chcecie zaprezentować się swojej Pani jak najlepiej, to oczywiste.

      I udaje się wam zapomnieć o codziennych kłopotach, udaje się liznąć "odrobinę
      luksusu". Zrelaksowani, uśmiechnięci, upojeni tańcem i dobrą muzyką ( jedzonko
      też niezgorsze) oraz dowcipnym towarzystwem jesteście gotowi stwierdzić, że
      zabawa przednia!

      Wtem rozchichotana panienka z grona organizatorów zabawy rzuca hasło
      " wybieramy króla balu" !
      Podochocone panienki ruszają żwawo w tłum taksując panów bezlitośnie.
      "Odrzuty" na prawo, piękni i przystojni na lewo do konkursu marsz!

      Zostałeś odrzutem, jasne, że nie masz kompleksów; jasne,wiesz,że czas płynie;
      przypominasz sobie,że nie chcieli cię przyjąć do zespołu koszykówki,
      choć bardzo tego pragnąłeś ( tylko 170 cm), ale wiesz,że małe jest piękne.

      Taaaak,zaraz, zaraz, gdzie robią te przeszczepy włosów ? I dlaczego mojej pani
      tak błyszczały oczy, gdy biegła z koleżankami dopingować tego nordyckiego
      blondyna. Wokół wybrańców zebrał się wianuszek pań ,klaszczą, piszczą, blondyn
      ma groźnego rywala, trzeba przyznać, że ten szatyn jest super,piękne proporcje
      ciała,no przeciez nie jestem zazdrosny ... :( To tylko zabawa, bawię się
      świetnie, bawię się świetnie...
      Mierzenie klaty, wygra pewnie nordyk, tak wygra, mierzy go moja pani...ona
      najwyraźniej podoba się temu nordykowi, pewnie , ona może się podobać , wiem o
      tym, ale żeby zaraz do konkursu tańca ją sobie wybrał? Zaraz zaraz , bawię się
      świetnie, bawię się świetnie...
      Po konkursie. Nordyk pobił rywali, w nagrodę przetańczył z moją panią tango,
      trzeba przyznać, piękna z nich para...

      Kto mnie przekona,że panowie byliby takim balem zachwyceni?
      Ta_
      • carduus Re: Królowa balu 08.01.03, 07:54
        No i pięknie! Na razie żaden pan jakos nie kwapi się z potwierdzeniem, że z
        przyjemnością się na taki bal wybierze. Cóż, poczekamy, zobaczymy, a nuż
        znajdzie sie jakiś straceniec:-)))

        Brawo Ta_!

        carduus
        • alfika Re: Królowa balu 08.01.03, 08:19
          Ta_, to jest piękny obrazowy opis! Uśmiecham się do Ciebie
          szeroko :)))))))))))))))))))))))))))))), a jeszcze do panów lubujących się w
          konkursach piękności :))))))))))))))))))))
          • Gość: oak Re: Królowa balu, to nie wybory miss IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 09:02
            Nie mieszajmy pojęć. Co innego taka łapanka podczas imprezy, której myślą
            przewodnią jest bal (zresztą oprócz wyborów królowej ew. króla balu, często
            organizuje się równie "entelegentne" i "zabawne" konkursy, w których uczestnicy
            startują "dobrowolnie". A co innego konkursy, miss, miss nastolatek, miss
            pielegniarek, stewardes, salowych, palczy c.o itd itp.
            W tym drugim przypadku mamy do czynienia z pełną dobrowolnością, więc nie
            róbcie z tych dziewczątek (ew. chłopaczków) jakichś cierpiętniczek, czy
            męczenników, które znalazły się tam tylko dlatego, że jacyś żądni oglądactwa
            faceci zoorganizowali sobie zabawę. Tam chyba startuje się dobrowolnie (albo bo
            mama, tata, kolega, chłopak, przyjaciólka, proboszcz ... powiedzieli "idź
            jestes taka ładna, wygrasz to, zobaczysz" )
            Zresztą, może któraś z Pan wypowiedziała się dla kogo organizuje się tzw.
            pokazy "mody" i czy one sie tak właściwie różnią od tych wyborów. No chyba
            tylko tym, że nie wybiera sie najładniejszego wieszaka na ubranie, sorry ...
            najładniejszej modelki oczywiście. Reszta bardzo podobna - klacze na wybiegu,
            brawa nie wiadomo dlaczego, ogólnie jedna wielka imitacja, a kto nie widzi
            wielkiej myśli artystycznej w tych przedsiewzięciach jest po prostu prostak i
            cham i nie powinien, pokazywać się w Towarzystwie. Zauważcie, kto jest jury,
            ewentualnie wśród publiczności tych targowisk próżności. To nie statystyczni
            słuchacze disco-polo. To osoby ze szczytów popularności i cieszące się w
            społeczestwie jako takim autorytetem (i nie tylko płci męskiej).
            Zresztą, gdybym napisał chyba 1990 roku, że wybory miss world czy innego
            uniwersalu to szmira i nie ma się czym ekscytować, pewnie pożarty został bym na
            surowo, bo wtedy to Polska odniosła przeciez nienotowany do tej pory sukces.
            Ale to już zupełnie inna bajka. To bajka o Kalim
            • carduus Re: Królowa balu, to nie wybory miss 08.01.03, 09:22
              Gość portalu: oak napisał(a):

              Co innego taka łapanka podczas imprezy, której myślą
              > przewodnią jest bal (...). A co innego konkursy, miss, miss nastolatek, miss
              > pielegniarek, stewardes, salowych, palczy c.o itd itp.

              *********************
              Ależ nikt chyba nie twierdził tu, że jest inaczej. Wydobywaliśmy tylko pewne
              podobieństwa.

              > W tym drugim przypadku mamy do czynienia z pełną dobrowolnością, więc nie
              > róbcie z tych dziewczątek (ew. chłopaczków) jakichś cierpiętniczek, czy
              > męczenników, które znalazły się tam tylko dlatego, że jacyś żądni oglądactwa
              > faceci zoorganizowali sobie zabawę. Tam chyba startuje się dobrowolnie (
              **************
              No jasne, że dobrowolnie. I ja to akceptuję, choć dziwię się tym paniom, wolno
              mi.

              > Zresztą, może któraś z Pan wypowiedziała się dla kogo organizuje się tzw.
              > pokazy "mody" i czy one sie tak właściwie różnią od tych wyborów. No chyba
              > tylko tym, że nie wybiera sie najładniejszego wieszaka na ubranie, sorry ...
              *********************
              Na pokazach mody chuba jednak się nie wybiera. To po pierwsze. A po drugie
              pokazy mody są od pokazywania ... mody, czyli ubrań, a nie modelek (czy jak
              wolisz wieszaków na ubrania). To media i domy mody robią rankingi modelek. Nie
              publiczność, choć jej opinia nie jest bez znaczenia. Tak czy inaczej uroda
              modelek na pokazach mody ma jednak zanczenia drugorzędne.

              > najładniejszej modelki oczywiście. Reszta bardzo podobna - klacze na wybiegu,
              > brawa nie wiadomo dlaczego, ogólnie jedna wielka imitacja, a kto nie widzi
              > wielkiej myśli artystycznej w tych przedsiewzięciach jest po prostu prostak i
              > cham i nie powinien, pokazywać się w Towarzystwie. Zauważcie, kto jest jury,
              > ewentualnie wśród publiczności tych targowisk próżności. To nie statystyczni
              > słuchacze disco-polo. To osoby ze szczytów popularności i cieszące się w
              > społeczestwie jako takim autorytetem (i nie tylko płci męskiej).

              ***************
              No faktycznie. Ja na pokazach mody nie bywam, ale do tej pory nie miałam
              pojęcia, że tam jest jakieś jury. No pierwsze słyszę. Rany, może nie powinnam
              się przyznawać do takiego skandalicznego braku obycia???

              > Zresztą, gdybym napisał chyba 1990 roku, że wybory miss world czy innego
              > uniwersalu to szmira i nie ma się czym ekscytować, pewnie pożarty został bym
              na
              ******************
              A nie wiem. W 1990 roku wubory miss world obchodziły mnie ... mniej niż zero,
              to chyba dobre określenie. Miałam ważniejsze sprawy na głowie:-))) I w głowie
              chyba mniej...

              Pozdrawiam

              carduus
              • Gość: oak Re: Królowa balu, to nie wybory miss IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 09:53
                carduus napisała:

                > Gość portalu: oak napisał(a):
                >
                > Co innego taka łapanka podczas imprezy, której myślą
                > > przewodnią jest bal (...). A co innego konkursy, miss, miss nastolatek, mi
                > ss
                > > pielegniarek, stewardes, salowych, palczy c.o itd itp.
                >
                > *********************
                > Ależ nikt chyba nie twierdził tu, że jest inaczej. Wydobywaliśmy tylko pewne
                > podobieństwa.
                _____________________________________________________________________________

                a ja różnice i to wszystko )))
                _____________________________________________________________________________

                > > W tym drugim przypadku mamy do czynienia z pełną dobrowolnością, więc nie
                > > róbcie z tych dziewczątek (ew. chłopaczków) jakichś cierpiętniczek, czy
                > > męczenników, które znalazły się tam tylko dlatego, że jacyś żądni oglądact
                > wa
                > > faceci zoorganizowali sobie zabawę. Tam chyba startuje się dobrowolnie (
                > **************
                > No jasne, że dobrowolnie. I ja to akceptuję, choć dziwię się tym paniom,
                wolno mi.

                _____________________________________________________________________________

                Ja też się dziwię, chciałem tylko podkreślić, że nie tylko są faceci, którzy
                lubią się poekscytować takim schow ale sa i panie które lubią sobie pobiegać w
                roli lalki Barbie po scenie.
                _____________________________________________________________________________


                >
                > > Zresztą, może któraś z Pan wypowiedziała się dla kogo organizuje się tzw.
                > > pokazy "mody" i czy one sie tak właściwie różnią od tych wyborów. No chyba
                >
                > > tylko tym, że nie wybiera sie najładniejszego wieszaka na ubranie, sorry .
                > ..
                > *********************
                > Na pokazach mody chuba jednak się nie wybiera. To po pierwsze. A po drugie
                > pokazy mody są od pokazywania ... mody, czyli ubrań, a nie modelek (czy jak
                > wolisz wieszaków na ubrania). To media i domy mody robią rankingi modelek.
                Nie
                > publiczność, choć jej opinia nie jest bez znaczenia. Tak czy inaczej uroda
                > modelek na pokazach mody ma jednak zanczenia drugorzędne.

                _____________________________________________________________________________

                nie wybiera się, o czym napisałem poniżej
                _____________________________________________________________________________

                > > najładniejszej modelki oczywiście. Reszta bardzo podobna - klacze na wybie
                > gu,
                > > brawa nie wiadomo dlaczego, ogólnie jedna wielka imitacja, a kto nie widzi
                >
                > > wielkiej myśli artystycznej w tych przedsiewzięciach jest po prostu prosta
                > k i cham i nie powinien, pokazywać się w Towarzystwie. Zauważcie, kto jest jur
                > y,
                > > ewentualnie wśród publiczności tych targowisk próżności. To nie statystycz
                > ni
                > > słuchacze disco-polo. To osoby ze szczytów popularności i cieszące się w
                > > społeczestwie jako takim autorytetem (i nie tylko płci męskiej).
                >
                > ***************
                > No faktycznie. Ja na pokazach mody nie bywam, ale do tej pory nie miałam
                > pojęcia, że tam jest jakieś jury. No pierwsze słyszę. Rany, może nie powinnam
                > się przyznawać do takiego skandalicznego braku obycia???

                _____________________________________________________________________________

                Fakt, skandal nie spodziewałem sie tego po Tobie, ja przynajmniej dwa razy w
                tygodniu bywam na czyms takim )))))))
                Pani wybaczy skrót myslowo-tekstowy, oczywiście, że na pokach mody nie ma jury.
                Natomiast polemizował bym ze słowem "ubrań", ale to raczej kwestia gustu czy
                może w mym przypadku bezguścia ))).
                _____________________________________________________________________________

                > > Zresztą, gdybym napisał chyba 1990 roku, że wybory miss world czy innego
                > > uniwersalu to szmira i nie ma się czym ekscytować, pewnie pożarty został b
                > ym
                > na
                > ******************
                > A nie wiem. W 1990 roku wubory miss world obchodziły mnie ... mniej niż zero,
                > to chyba dobre określenie. Miałam ważniejsze sprawy na głowie:-))) I w głowie
                > chyba mniej...
                _____________________________________________________________________________

                Ja nie wiem czy Ty i nie do Ciebie, a do ogólu to było skierowane. Tak mi się
                tylko przypomina jakie z tej okazji było bicie piany i pompowanie euforii
                narodowej. Więc przeleciała mi taka myśl jaka byłaby reakcja gdyby wtedy ktos
                napisał, że tego rodzaju konkursy nie są specjalnie mądre.
                _____________________________________________________________________________

                pozdrowenia
                oakie
                • carduus Re: Królowa balu, to nie wybory miss 08.01.03, 10:21
                  Gość portalu: oak napisał(a):

                  _________________________________________
                  >
                  > Ja też się dziwię, chciałem tylko podkreślić, że nie tylko są faceci, którzy
                  > lubią się poekscytować takim schow ale sa i panie które lubią sobie pobiegać
                  w
                  > roli lalki Barbie po scenie.
                  > _____________________________________________________________________________


                  A tak co prawda, to prawda. Ale może pogodzi nas teza, że "Są ludzie i
                  taborety"?



                  > Pani wybaczy skrót myslowo-tekstowy, oczywiście, że na pokach mody nie ma
                  jury.

                  ******************
                  Ma pan wybaczone:-)))


                  > Natomiast polemizował bym ze słowem "ubrań", ale to raczej kwestia gustu czy
                  > może w mym przypadku bezguścia ))).
                  > _____________________________________________________________________________

                  ********************
                  Pisząc o ubraniach miałam na myśli, że to co sie tam prezentuje - przynajmniej
                  z urzędu - nosi taką nazwę. Słusznie czy niesłusznie, to już rzeczywiście
                  całkiem insza inszość:-))))


                  > > ******************
                  > > A nie wiem. W 1990 roku wubory miss world obchodziły mnie ... mniej niż ze
                  > ro,
                  > > to chyba dobre określenie. Miałam ważniejsze sprawy na głowie:-))) I w gło
                  > wie
                  > > chyba mniej...
                  > _____________________________________________________________________________
                  >
                  > Ja nie wiem czy Ty i nie do Ciebie, a do ogólu to było skierowane. Tak mi się
                  > tylko przypomina jakie z tej okazji było bicie piany i pompowanie euforii
                  > narodowej. Więc przeleciała mi taka myśl jaka byłaby reakcja gdyby wtedy ktos
                  > napisał, że tego rodzaju konkursy nie są specjalnie mądre.
                  > _____________________________________________________________________________
                  I tu masz rację. Choć ja bym je nazwała zwyczjanie głupimi w imię zwalczania
                  mętnych wypowiedzi i owijania w bawełnę:-)))

                  zdrowia życzę
                  carduus
            • alfika Re: Królowa balu, to nie wybory miss 08.01.03, 09:23
              W wątku mowa głównie o łapankach.
              Co do pokazów mody: mają raczej całkowicie odmienny cel, mianowicie oglądane i
              oklaskiwane są ubrania - nie modelki. Na dodatek modelki też nie są brane z
              łapanki, tylko często stają na głowie, żeby mieć taką własnie pracę - podobnie
              jak na wyborach miss.
              Druga sprawa to zachowanie partnera(ki) na takich wyborach - nieopanowane
              przejęcie takowego( -ej) jest chyba dość przykre.
              Trzeba było przyjść na bal (lub wybory miss) od razu z faworytką. Jak nie, to
              dbać o dobre samopoczucie tej, którą się zaprosiło na imprezę (lub która
              zrobiła grzeczność i zaprosiła).
              I nie ma co silić się na urabianie filozofii.
              Pozdrawiam ciepło.
            • ta_ Re: Królowa balu, to nie wybory miss 09.01.03, 16:50
              Gość portalu: oak napisał(a):

              > Nie mieszajmy pojęć...

              Zgadzam się :)))
              Proszę odnieść się do postu inicjującego , do konkretnie opisanej przeze mnie
              sytuacji, do wyboru "Królowej Balu" w warunkach, jakie podałam.

              Dalej Twój post zawiera stwierdzenia, z którymi się z grubsza zgadzam, tyle,że
              są pewnym "pomieszaniem pojęć" , jak zgrabnie raczyłeś to ująć :)
              Pozostając z sympatią :))

              Ta_

              • Gość: oak Re: Królowa balu, to nie wybory miss IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 09.01.03, 17:24
                ta_ napisała:

                < Dalej Twój post zawiera stwierdzenia, z którymi się z grubsza zgadzam,
                tyle,że są pewnym "pomieszaniem pojęć" , jak zgrabnie raczyłeś to ująć :) >

                Tak, w sumie wybory miss i pokazy mody są dwoma raczej nieprzystającymi do
                siebie imprezami ... jednak mnie osobiście wydaje się, że to pozory, bo i z
                tego i z tego mało kto cokolwiek tak naprawdę rozumie. Bywa się tam,
                bo "powinno się bywać". No i chodzi przecież tylko (aż) o forsę. Dośc dużo
                wspólnych cech jak na oderwane pojęcia. No i na pokazach mody niby chodzi
                tylko wyłącznie o fatałaszki, tylko skąd wziął się ten "modelkowaty typ
                urody". ?

                pozdr.
                oak

                • procesor Re: Królowa balu, to nie wybory miss 09.01.03, 23:00
                  Gość portalu: oak napisał(a):
                  No i na pokazach mody niby chodzi
                  > tylko wyłącznie o fatałaszki, tylko skąd wziął się ten "modelkowaty typ
                  > urody". ?

                  Podobno stad że spora część projektantów -facetów, to homoseksualiści.
                  Woleli więc kobiety o sylwetce mało kobiecej(!!) czyli zbliżonej do męskiej
                  (płaska klatka piersiowa, brak zarysowanych bioder i brzucha, długie chude
                  nogi)..

                  No i wzgledy praktyczne - mniej materiału oraz łatwość szycia - spróbuj dobrze
                  skroic i uszyc sukienkę na kobiete o NORMALNYCH kobiecych kształtach. To
                  prawdziwa sztuka!
                  Na te chude łatwiej. ;)
      • las_vegas Re: Królowa balu 08.01.03, 12:23
        ta_ napisała:

        > Drodzy panowie :)
        >
        > Wyobraźcie sobie sytuację następującą :
        >
        > Wybieracie się na bal z waszą ukochana kobietą,oczekujecie dobrej zabawy, bo
        > przecież po to w końcu chyba chodzi się na bale(pomijam perwersje ;).
        > Radość , oczekiwanie i nieco tremy towarzyszą przygotowaniom, które kosztują
        > was trochę wysiłku np dobór stroju.
        > Chcecie zaprezentować się swojej Pani jak najlepiej, to oczywiste.
        >
        > I udaje się wam zapomnieć o codziennych kłopotach, udaje się
        liznąć "odrobinę
        > luksusu". Zrelaksowani, uśmiechnięci, upojeni tańcem i dobrą muzyką (
        jedzonko
        > też niezgorsze) oraz dowcipnym towarzystwem jesteście gotowi stwierdzić, że
        > zabawa przednia!
        >
        > Wtem rozchichotana panienka z grona organizatorów zabawy rzuca hasło
        > " wybieramy króla balu" !
        > Podochocone panienki ruszają żwawo w tłum taksując panów bezlitośnie.
        > "Odrzuty" na prawo, piękni i przystojni na lewo do konkursu marsz!
        >
        > Zostałeś odrzutem, jasne, że nie masz kompleksów; jasne,wiesz,że czas
        płynie;
        > przypominasz sobie,że nie chcieli cię przyjąć do zespołu koszykówki,
        > choć bardzo tego pragnąłeś ( tylko 170 cm), ale wiesz,że małe jest piękne.
        >
        > Taaaak,zaraz, zaraz, gdzie robią te przeszczepy włosów ? I dlaczego mojej
        pani
        > tak błyszczały oczy, gdy biegła z koleżankami dopingować tego nordyckiego
        > blondyna. Wokół wybrańców zebrał się wianuszek pań ,klaszczą, piszczą,
        blondyn
        > ma groźnego rywala, trzeba przyznać, że ten szatyn jest super,piękne
        proporcje
        > ciała,no przeciez nie jestem zazdrosny ... :( To tylko zabawa, bawię się
        > świetnie, bawię się świetnie...
        > Mierzenie klaty, wygra pewnie nordyk, tak wygra, mierzy go moja pani...ona
        > najwyraźniej podoba się temu nordykowi, pewnie , ona może się podobać , wiem
        o
        > tym, ale żeby zaraz do konkursu tańca ją sobie wybrał? Zaraz zaraz , bawię
        się
        > świetnie, bawię się świetnie...
        > Po konkursie. Nordyk pobił rywali, w nagrodę przetańczył z moją panią tango,
        > trzeba przyznać, piękna z nich para...
        > > Kto mnie przekona,że panowie byliby takim balem zachwyceni?
        > Ta_


        Przyznam sie Ta_ ze jestem zachwycony tym co napisalas na poczatku myslalem ze
        snie, wiec sie nawet uszczypalem. Dziekuje Ci serdecznie to jest piekne;-)))))
        Ps. pozdrawia Cie TYP NORDYCKI pa pa
        • ta_ Re: Królowa balu 09.01.03, 17:01
          las_vegas napisał:
          ...
          > Ps. pozdrawia Cie TYP NORDYCKI pa pa

          Dziekuję i proszę wziąć pod uwagę, że licznik stuka także typom nordyckim,
          się a bale jak były , tak będą :)
          Życzę szczęścia

          Ta_
          • ta_ Re: Królowa balu 09.01.03, 17:03
            bez "się" oczywiście , za to z wyrozumiałością ;)

            Ta_
            • ta_ Re: Królowa balu 08.02.03, 03:01
              Karnawał w pełni, więc wątek w górę :)
              Proszę o reminiscencje z karnawałowych szaleństw , a przede wszystkim o
              refleksje na temat wyborów "królowych"
              Ta_
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka