Gość: fnoll
IP: *.ds.uj.edu.pl
20.10.01, 13:44
witaj!
zapraszam cie do wspolnej refleksji nad zwiazkami czlowieka z uzywkami - ktorej
historia liczy sobie przeciez dobrych pare tysiecy lat! zmieniala sie kultura,
warunki zycia, a ludzie wciaz sie odurzali na rozne sposoby
dlaczego?
zapewne nie ma jednej odpowiedzi - zaleznie od specyfiki danej uzywki,
kontekstu kulturowego i osobistych predyspozycji otrzymamy rozne odpowiedzi
proponuje zatem, zeby darowac sobie poszukiwanie jakis ostatecznych odpowiedzi,
i raczej skupic sie na refleksjach wyplywajacych z doswiadczen wlasnych i
znajomych
na poczatek podziele sie refleksja wyplywajaca z mojego zwiazku z kawa (czyli
kofeina) - odkad przeczytalem kiedys w jakims kolorowym magazynie, ze "naukowcy
udowodnili" iz kofeina podnosi nastroj i przeciwdziala depresji (pytanie -
jakiej? takiej glebokiej czy takiej przezyciowej?) - traktuje kawe nieomal jak
lekarstwo, gdy jest mi zle - robie sobie kawe; dawniej uzywalem jej raczej jako
wzmacniacz "natchnienia" do wykonywania roznych tworczych zadan umyslowych -
spinalem i pocilem sie po niej straszliwie, i ciezko bylo mi potem zasnac; dzis
nie mam problemow z zasypianiem, choc kawy pije tyle samo, jesli nie wiecej
pzdr!
fnoll