Dodaj do ulubionych

Pytanie do rodziców

07.05.06, 11:05
Mam 22 lata, nadal mieszkam z rodzicami, ale pracuje, zarabiam na własne potrzeby, dokładam się do rachunków, sama staram się podejmować decyzje dotyczące mojej osoby.
Dziś w nocy byłam z moim chłopakiem na imprezie, wróciliśmy bardzo późno około 3 nad ranem. Chciałam więc aby został na noc, bo wg mnie było by to duzo bardziej bezpieczne niż gdyby miał się "tłuc" na drugi koniec miasta. Niestety tym pomysłem wzbudziłam ogromne zgorszenie mojej mamy, bo ona jak to określiła "nie pozwoli żebym przed ślubem spała z facetem". Może mi ktoś wytłumaczyś o co chodzi? Moja mama zgrywa się na taką naiwną, jest taka naiwna, czy nie przyjmuje do wiadomości pewnych rzeczy?
Obserwuj wątek
    • trollllllllllllllllllllllllll Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 11:07
      Ale na wakacje pewnie mozecie jezdzic razem, bo ludzie nie widza, ze ktos rano
      wychodzi:)
      • migotkaus Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 11:17
        trollllllllllllllllllllllllll napisał:

        > Ale na wakacje pewnie mozecie jezdzic razem, bo ludzie nie widza, ze ktos rano
        > wychodzi:)
        A kto powiedział, że rano wychodzi?? i owszem z wyjazdem razem nie ma problemu
        Kompletnie nie wiem czy powinnam coś zrobić, porozmawiać z nią, ale jak?
        • trollllllllllllllllllllllllll Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 11:18
          To dom twoich rodziców, jak ci nie pasuje, to sie wyprowadz. Nie zmienisz ich
        • alfika Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 11:27
          normalnie rozmawiać, spokojnie, rzeczowo, nie dając się obrażać i nie obrażając
          • trollllllllllllllllllllllllll Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 11:28
            W ogóle jakos tak głupio, spac u cudzych rodziców
    • cyberski Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 12:23
      NAiwna to ona pewnie nie jest i słusznie zapewne podejrzewa, że sypiacie ze sobą...
      Tu chodzi o coś innego...
      Moim zdaniem o jej (całkiem słuszne) prawo do decydowania o tym co dzieje się w JEJ domu w trakcie jej OBECNOŚCI...
      I tyle...
      Żeby to było "atrakcyjne medialnie" obudowoje się temat słowami w stylu "to zgorszenie przed ślubem" tudzież "co sąsiedzi powiedzą"...
      Chęć decydowania o swojej własności nie jest już tak "medialnie atrakcyjna", bo odbierana zostaje jako próba ograniczenia czyiś wydumanych praw
    • szara1982 Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 18:29
      pewnie boi sie oceny sąsiadów.ale z drugiej strony to fakt ze facet u ciebie
      nocuje moze swiadczyć od razu o tym że będziecie uprawiac seks???
      • czarnycharakter przeczytaj poprostu "Moralnosc pani Dulskiej" 07.05.06, 18:32
        (i podrzuc do przeczytania mamie) - wtedy wszystko bedzie jasne... :-)

        czch
        • migotkaus Re: przeczytaj poprostu "Moralnosc pani Dulskiej" 08.05.06, 00:05
          czarnycharakter napisał:

          > (i podrzuc do przeczytania mamie) - wtedy wszystko bedzie jasne... :-)
          >
          > czch
          Czytałam, to jest lektura w liceum :)
          e-e Moralność Pani Dulskiej nie ma tu chyba nic do rzeczy, wydaje mi się, że to jest kwestia wiary.
          • czarnycharakter Re: przeczytaj poprostu "Moralnosc pani Dulskiej" 08.05.06, 23:11
            wychodzi na to, ze albo nie zrozumialas czytanki, albo nie rozumiesz Twojej mamy -
            non tertium datur...

            czch
    • belladyna Re: A moze co innego..:))) 07.05.06, 20:26
      Moze palnela to glupstwo, bo ja obudziliscie o 3 nad ranem....i pomyslala sobie
      teraz beda sie kochy wyczyniac ....co sprawi, ze nie bedzie spala juz cala noc?
      Napewno egoizm wziol gore......
    • croyance Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 20:46
      Hihi, moi rodzice tez tacy byli, jeszcze jak mialam 26 lat!
      Moj ojciec potrafil wyrzucic mi ksiazke, bo uznal, ze "nie jest dla mnie
      odpowiednia", a juz bylam po studiach :-) hahaha
      • hatroha Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:13
        ... to nie świadczy tyle co o rodziach jak o Was!
        • migotkaus Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 00:02
          hatroha napisał:

          > ... to nie świadczy tyle co o rodziach jak o Was!
          możesz rozwinąc myśl, bo w sumie nie wiem o czym ma świadczyć. O moim egoiźmie? niemoralnym (sic!) prowadzeniu sie??
          >
          • cyberski Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 08:54
            No posłuchaj...
            Próbowałaś postawić matkę przed "faktem dokonanym" wcześniej (zapewne) nie próbując z nią tego uzgodnić więc nie dziw się, że się poczuła przynajmniej nieswojo, nie mając wpływu na to, czy obcy dla niej facet będzie nocował w jej domu.
          • hatroha Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 09:58
            świadczy to o braku poszanowaniu rodziców.
            Wyobraź sobie sytuację na odwrót...
            Jej matka - dorosła znalazła dsobie faceta i zabalowała na imprezie do 3... póżno nie ma jak dojechac do domu - ale w pobliżu miszka córka z mezem więc pójdziemy do niej...
            Miałem podobną sytuację- uciekł mi pociąg do Gdyni z Krakowa a następny miałem nad ranem...wróciłem do mojej dziewczyny (mieszkala z rodzicami)- pomogli mi w ten sposób że spałem w innym pokoju.
            Wiedziałem doskonale ze nadwyręzam ich gościnność.
            Z postu tej dziewczyny nie winika nic o rodzicach - może sa i zacofani, ale bije z wypowiedzi brak szacunku do matki.
            Gdybym był jej ojcem i przeczytałe jej post na forum - miałaby powazną rozmowę....
            pozdrawiam
            • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 10:18
              A czyja to jest wina?
              Mama zbiera owoce braku wcześniejszych
              "poważnych rozmów".
              To efekt braku kontaktu z dzieckiem
              w zagonionym za pieniądzem
              codziennym życiu.
              Jesli dziecko się "przechowuje"
              zamiast wychowywać - skąd ma ono
              wiedzieć, co to znaczy szacunek,
              lub jego brak do rodziców?


              • cyberski Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 10:57
                To, że w naszym dzieciństwie rodzice popełniali błedy wychowawcze to jak najbardziej wina rodziców...
                Ale to, że na nas jako osoby dorosłę nadal oddziałują niegdysiejsze błędy wychowawcze rodziców to tylko i wyłącznie nasza wina...
                • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 11:08
                  Ta dziewczyna ma 22 lata!!
                  czy w jej wieku zastanawiałes
                  się, czy wiedziałeś o tym co to jest
                  samoświadomość?
                  Tylko wtedy starasz sie
                  zmienic na tyle, żeby pozbyć
                  się " naleciałości" błędnego rodzicielskiego
                  wychowania.

                  • cyberski Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 11:33
                    Owszem, i zastanawiałem się i miałem już sporo rzeczy "przepracowanych" co i tak nie uchroniło mnie przed popełnieniem paru błędów w przyszłości...

                    Jeśli chcemy by traktowano nas jak dorosłych to tak się zachowujmy i tak samo poważnie traktujmy siebie...
                    • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 11:50
                      Stanowisz więc chlubny wyjątek.
                      Moje gratulacje!
                • chp1955 Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 18:45
                  > To, że w naszym dzieciństwie rodzice popełniali błedy wychowawcze to jak
                  najbardziej wina rodziców...<

                  Mnie się wydaje, że rodzice w naszym dzieciństwie nie popełniali błędów. To są
                  błędy, patrząc z dzisiejszego punktu widzenia. Ale w "ich czasach jako
                  rodziców" taki był poprostu model wychowania i oni robili co mogli, aby być
                  dobrymi rodzicami. Postępowanie rodziców należy analizować z perspektywy
                  czasu,w którym ten model wychowawczy występował. A czasy i modele zmieniają
                  się, i my, w oczach naszych dzieci też popełniamy mnóstwo błędów, choć staramy
                  się zrobić wszystko jak najlepiej (iść z duchem czasu).

                  Ja niestety za późno to zrozumiałam.
                  • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 18:56
                    Bo nie miałysmy dostępu
                    do takiego natłoku literatury na ten temat
                    na ksiegarskich półkach, jaki jest dzisiaj.

                    Czemu napisałaś
                    "Ja niestety za późno to zrozumiałam."

                    Pozwalam sobie na to pytanie,
                    bo gdybyś nie chciała,
                    nie byłoby tego zdania w Twojej wypowiedzi.
                    • chp1955 Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 22:35
                      > Czemu napisałaś
                      > "Ja niestety za późno to zrozumiałam."

                      Otóż bardzo często, jak już sama byłam matką, robiłam moim rodzicom wymówki,że
                      tak a nie inaczej postępowali, że byli niepedagogiczni, że nabawili mnie
                      kompleksów itp, itp.

                      A jak wreszcie zrozumiałam, dlaczego mnie tak wychowywali (duch czasu), to
                      nawet ich nie mogłam za te wymówki przeprosić, nawiązać lepszy kontakt, bo
                      zmarli.
        • croyance Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 21:44
          Ale ja na rodzicow nie narzekam! Sa, jacy sa, nadopiekunczy, trudno, poza tym
          najwspanialsi w swiecie, i bardzo za nimi teraz tesknie ...
    • solaris_38 Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:20
      wsółzycie dzieci dla rodziców jest czymś naparwdę trudnym
      podobnie współzycie rodziców dla dzieci
      rodzice często nie lubia swoją zgodą przyczyniac się do legalizacji współzycia
      pod ich dachem bo ich to krępuje

      moze gdybyś mammie zaproponowała że będziecie spac osobno to by sie nie tłukł a
      ty nie krepowałabyś mamy ewentualnym waszym współzyciem

      dasz sosbei rade - pzreciez jak sobei raz odmówisz to .. jeszcze bardziej cię
      będzie pragnąła - szkody w sumie nikt nie poniesie :) :) :)
    • znj2 Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:21
      Każda matka i ojciec dba o to, żeby ich dziecko wyrosło na porządną dziewczynę
      czy chłopaka. Twoi rodzice są mało nowocześni, jeśli nie wyrazili zgody na
      wspólne spanie. Szczególnie pewnie ojciec. Może kiedyś, podziękujesz im za to,
      kto wie.

    • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:36
      Przykre, że tak oceniasz mamę.
      Szkoda, że nie możecie spokojnie usiąśc
      i porozmawiać na ten temat
      i ustalic takich reguł zycia w Waszym
      domu, zebyście sie nawzajem nie raniły.
      Moja córka nie miała ze mna takich problemów:-)
      Uwazałam, że jest dorosla
      i lepiej, zeby wracała z imprez
      do domu niż spała nie wiadomo gdzie.
      Zdarzalo się, że wracała ze swoim chłopakiem
      i mnie to nie przeszkadzało.
      Przygotowałam ją, do świadomego
      życia intymnego i wiedziałam,
      że nie popelni głupstwa.
      • znj2 Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:46
        I nie popełniła. Tylko szczerze.
        • znowuzagubiona Re: Pytanie do rodziców 07.05.06, 21:52
          Nie. SZCZERZE !
          Teraz jest bardzo daleko ode mnie
          i jestem spokojna.
    • chp1955 ja, moja matka i moja córka 07.05.06, 22:02
      Ja (51 lat) i moja córka (24 lata)odwiedziłyśmy niedawno moją matkę. W jeden
      dzień, ja z córką wybrałyśmy się do kina. Mama nie miała ochoty. Po kinie
      poszłyśmy do Pubu na kieliszek wina. Rozmawiałyśmy długo, fajnie było. Około
      godz. 23 wróciłyśmy do mamy. Myślałyśmy, że już śpi, ale nie.., czekała na nas
      z wymówkami: "O której to godzinie się wraca, ciebie trzeba przełożyć przez
      kolano i strzepać du...". Odpowiedziałam jej, że mam 51 lat i chyba decyduję
      sama o której wracać. Na to mama: "Jeżeli jesteś pod moim dachem, to ja za
      ciebie odpowiadam i moje reguły obowiązują!" Strasznie mi było głupio przed
      moją córką. Od tej pory bardzo niechętnie odwiedzam moją matkę...
    • renebenay Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 20:19
      Jestes niezalezna kobieta w waszej wspolnocie(rodzinie)i dlatego nie powinnas o
      niczym dyskutowac z Twoja mama,najwyzej mozesz jej powiedziec aby rano nie byla
      zaskoczona jezeli zobaczy kogos obcego.To jest takie proste,to jest Twoje zycie
      a nie mamy,jestes wolna osoba i nikt nie ma prawa cos Ci dyktowac.Twoja mama
      chce zachowac pozory,bo nie potrafi zrozumiec ze,jej corka jest juz kobieta.
      • trollllllllllllllllllllllllll Re: Pytanie do rodziców 08.05.06, 20:24
        ja dla "swietego spokoju" wzialbym ten kosccielny, bo i tak nic on nie znaczy
    • miang Re: Pytanie do rodziców 09.05.06, 13:32
      > i? Moja mama zgrywa się na taką naiwną, jest taka naiwna, czy nie przyjmuje do
      > wiadomości pewnych rzeczy?

      wygląda na to że twoja mama uwaza ze ona niepodzielnie rządzi w domu, mimo iz na
      rachunki składasz się też Ty i ojciec, i w tej awanturze nie chodziło wcale o
      moralnosć tylko o władzę.
    • kryzolia Re: Pytanie do rodziców 09.05.06, 14:24
      W życiu często robi sie coś zachowując tzw. pozory, pozachowuj je troche dla
      lepszego samopoczucia Twojej mamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka