irex22
21.05.06, 12:08
Temat w zasadzie filmowy, gdyby nie to, ze spowodował przemyślenia. Mam na
myśli film "Jasminum". Oglądałam wczoraj, strasznie skrytykowałam nie licząc
się z odczuciami innych (fatalnie) i nie przyjmując do wiadomości innej, niż
moja, jego interpretacji. Nieprawdopodobne wydawało mi się, że na temat filmu
wiele osób wypowiada się pozytywnie. Może to jednak jest tak, że nie odczuwam
pewnych "zapachów", gdzieś tam, po drodze stępiła się moja wrażliwość. Dzis
już jestem w stanie zaakceptowac inne spojrzenie, ale w dalszym ciągu uważam,
ze film jest kiepski. Temat jednak jest ciekawy, wszak nikt nie określił
precyzyjnie, co właściwie oznacza słowo, miłość.