Dodaj do ulubionych

dominacja i mściwość

IP: 195.94.218.* 14.01.03, 16:49
moi drodzy, opowiem Wam pewną historię, która być może was zainteresuje:
- rozpoczynając pracę w pewnej firmie poznałam pewną osobę, nigdy nie byłyśmy
ze sobą blisko, ale w momencie gdy zarówno ta dziewczyna, jak i ja zaczęłyśmy
mieć w pracy kłopoty zbliżyłyśmy się do siebie
- zarówno ona, jak i chciałyśmy zrezygnować, ona drogą kombinacji
zwolnieniowo-lekarskich, ja - normalnie. Ja naprawdę chciałam zrezygnować i
to zrobiłam, w chwili obecnej jednak, po przeanalizowaniu całej sytuacji
dochcodzę do zniosku, że nie wiem, czy zrobiłabym to gdyby nie jej podstępny
nacisk i manipulacje: kłasmta itp. serwowane mi.
- one szybko znalazła pracę (nie pozbawiając się poprzedniej), ja jej szukam
trzy mies.
- po tym, jak ona znalazła kolejną pracę, wyciągnęła podstępem ode mnie
informacje zawodowe, nie uświadamniając mi że jej obowiązki na kolejnym
stanowisku pracy będa podobne do tych, jakie ja miałam w obecnej. Jej
stosunek do mnie potem raptowanie się zmienił: odwoływanie spotkań, nie
przychodzenie na nie bez żadnej informacji, plotki na mój temat,jawna odmowa
wsparcia, niemal jawne naigrywanie się z mojej nieumiejętności obrony swoich
praw i nieśmiałości podczas rozmów tel., Powodem było z jednej strony to, że
nie byłam już jej potrzebna z drugiej - to, że znalazła sobie chłopaka
- po tym, jak ją opuścił zwróciła się znowu do mnie - jak gdyby nigdy nic,
jeszcze mi się wypłakiwała w rękaw
- normalne jej zachowania wobec mnie w chwili obecnej to: umawianie się ze
mną na spotkania na "dzisiaj"; w przypadku umówienia się na "pojutrze"
odwoływanie na dwie godziny przed spotakniem z powodu np. takiego, że jej
nowy chłopak zadzwonił i chciał się umówić więc postanowiła omówić się z nim,
cenzurowanie plotek z byłego miejsca pracy, tzn. informowanie mnie tylko o
tych, które mogą popsuć mi humor. Ukrywanie przede mna np. faktu, że spotyka
się z osoba z byłej pracy regularnie. Potrafi zemścić się na mnie za to, że
nie chciałam się z nia spotkać (bo akurat nie mogłam) tym, że zzasugeruje ,
iż w poprzedniej pracy miałam romans z szefem, co nie jest prawdą. Chciałabym
zakończyć tę znajomość, ale nie wiem, jak - nie mogę otwarcie jej powiedzieć,
że mnie krzywdzi, bo jej wrogość jest podstępona i niebezpośrednia, zerwanie
oficjalnie bez powodu, tzn. nie mogę się spotkać bo nie mam czasu itp.
doprowadzić może moim zdaniem do strasznej zemsty...
Czuję się przy niej słaba, a kontakt podtrzymuję chyba tylko ze względu na
podświadomą nadzieję, że kiedyś uda mi się otwarcie zbuntować. Co mam robić?
wiem, że gdy zerwę zemści się , ma łatwośc nawiązywania kontaktów, ludzie
uwierzą jej, a nie mi.
Proszę pomóżcie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: dominacja i mściwość IP: *.unl.edu 14.01.03, 17:18
      Gość portalu: jacusia napisał(a):

      > moi drodzy, opowiem Wam pewną historię, która być może was zainteresuje:
      > - rozpoczynając pracę w pewnej firmie poznałam pewną osobę, nigdy nie byłyśmy
      > ze sobą blisko, ale w momencie gdy zarówno ta dziewczyna, jak i ja zaczęłyśmy
      > mieć w pracy kłopoty zbliżyłyśmy się do siebie
      > - zarówno ona, jak i chciałyśmy zrezygnować, ona drogą kombinacji
      > zwolnieniowo-lekarskich, ja - normalnie. Ja naprawdę chciałam zrezygnować i
      > to zrobiłam, w chwili obecnej jednak, po przeanalizowaniu całej sytuacji
      > dochcodzę do zniosku, że nie wiem, czy zrobiłabym to gdyby nie jej podstępny
      > nacisk i manipulacje: kłasmta itp. serwowane mi.
      > - one szybko znalazła pracę (nie pozbawiając się poprzedniej), ja jej szukam
      > trzy mies.
      > - po tym, jak ona znalazła kolejną pracę, wyciągnęła podstępem ode mnie
      > informacje zawodowe, nie uświadamniając mi że jej obowiązki na kolejnym
      > stanowisku pracy będa podobne do tych, jakie ja miałam w obecnej. Jej
      > stosunek do mnie potem raptowanie się zmienił: odwoływanie spotkań, nie
      > przychodzenie na nie bez żadnej informacji, plotki na mój temat,jawna odmowa
      > wsparcia, niemal jawne naigrywanie się z mojej nieumiejętności obrony swoich
      > praw i nieśmiałości podczas rozmów tel., Powodem było z jednej strony to, że
      > nie byłam już jej potrzebna z drugiej - to, że znalazła sobie chłopaka
      > - po tym, jak ją opuścił zwróciła się znowu do mnie - jak gdyby nigdy nic,
      > jeszcze mi się wypłakiwała w rękaw
      > - normalne jej zachowania wobec mnie w chwili obecnej to: umawianie się ze
      > mną na spotkania na "dzisiaj"; w przypadku umówienia się na "pojutrze"
      > odwoływanie na dwie godziny przed spotakniem z powodu np. takiego, że jej
      > nowy chłopak zadzwonił i chciał się umówić więc postanowiła omówić się z nim,
      > cenzurowanie plotek z byłego miejsca pracy, tzn. informowanie mnie tylko o
      > tych, które mogą popsuć mi humor. Ukrywanie przede mna np. faktu, że spotyka
      > się z osoba z byłej pracy regularnie. Potrafi zemścić się na mnie za to, że
      > nie chciałam się z nia spotkać (bo akurat nie mogłam) tym, że zzasugeruje ,
      > iż w poprzedniej pracy miałam romans z szefem, co nie jest prawdą. Chciałabym
      > zakończyć tę znajomość, ale nie wiem, jak - nie mogę otwarcie jej powiedzieć,
      > że mnie krzywdzi, bo jej wrogość jest podstępona i niebezpośrednia, zerwanie
      > oficjalnie bez powodu, tzn. nie mogę się spotkać bo nie mam czasu itp.
      > doprowadzić może moim zdaniem do strasznej zemsty...
      > Czuję się przy niej słaba, a kontakt podtrzymuję chyba tylko ze względu na
      > podświadomą nadzieję, że kiedyś uda mi się otwarcie zbuntować. Co mam robić?
      > wiem, że gdy zerwę zemści się , ma łatwośc nawiązywania kontaktów, ludzie
      > uwierzą jej, a nie mi.
      > Proszę pomóżcie!!!

      Nie walcz z nia. Podnies swoja wartosc, dla samej siebie, a wtedy jej ciosy
      beda sie odbijac od Ciebie.
      Pozdr, Imagine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka