czy jestem chamem?

04.06.06, 12:26
dzisiaj moja dziewczyna zapytala mnie, czy chcę aby podała mi barszcz
(jedliśmy właśnie śniadanko w łózku, barszcz stał na stoliku).
Odpowiedziałem, że nie, a następnie zaproponowałem, że podam jej kawę.
Odpowiedziała, że z chęcią. A ja na to - to sobie weź, bo ja teraz leżę w
wygodnej pozycji (stolik stał w zasięgu jej ręki). Czy słusznie uważa, że
jestem chamem?
    • gagatek10 Re: czy jestem chamem? 04.06.06, 13:38
      skoro sam zaproponowales ze jej podasz a potem powiedziales "wez sobie sama" to
      nie bylo to zbyt eleganckie, ale nazwałabym to raczej 'nietaktem' a nie chamstwem.
    • piekielnica1 Re: czy jestem chamem? 04.06.06, 13:52
      Musisz zmienić kelnera podającego te śniadanka do łóżka.
      Wszystko powinno być w zasięgu ręki, by nikt, kto nie chce nie musiał nikomu
      podawać, zwłaszcza jak jest wygodnicki.
    • farago Re: czy jestem chamem? 04.06.06, 14:01
      trzeba było dać jej piedziesiat groszy i powiedzieć zeby skoczyła po piwo tylko
      zeby reszty przyniosła
    • alfika Re: czy jestem chamem? 04.06.06, 22:00
      nie
      tak
      nie
    • kima2 Re: czy jestem chamem? 05.06.06, 00:58
      jezeli zrobiłes to odruchowo bez zastanowienia to znaczy jestes chamem i bym to odczuł a moja reakcja byłoby bardzo wymowna--miałbys ta kawe na pysku--i zakładam ze własnie tak było--rekacja odruchowa czyli dla Ciebie naturalna--jesteś chamem
    • hsirk Re: czy jestem chamem? 05.06.06, 09:36
      ale nad czym sie tu zastanawiac. wystarczy spojrzec
    • lady_bee1 Re: czy jestem chamem? 05.06.06, 17:30
      Mało tego, jesteś chamem nieświadomym... Ja bym nie chciała Cię znać po takim
      tekście.
    • rosyjska_jagodka Re: czy jestem chamem? 05.06.06, 20:19
      Mój Ty chamie...
    • incognito Re: czy jestem chamem? Oczywiście! 05.06.06, 23:03
      Wyobrażam to sobie tak: leżysz rozwalony w wyrze, proponujesz kawę dziewczynie,
      która ci miło odpowiada że z chęcią, ty, nie zmieniając wygodnej pozycji, z
      gołym bebechem na wierzchu, z ręką pod głową, z wystającymi pozlepianymi
      krzaczorami pod pachami, odpowiadasz jak ostatni opszczymur by sobie tą kawę
      wzięła, bo akurat ci wygodnie się leży.

      I o co człowieku pytasz?! Czy jesteś dżentelmenem? Absolutnie nie! A antonim
      dżentelmena to cham, więc sprawa jasna...
      • shachar jestescie niekonwencjonalna para 06.06.06, 02:06
        w jakims watku czytalam ,ze nasiusiales swojej dziewczynie na glowe, gdy brala
        kapiel, wiec niuanse kto komu nie podal kawy uwazam za nieistotne.
    • kolejar Re: czy jestem chamem? 06.06.06, 03:33
      Przykro mi, ale jesteś. Po prostu wygląda to na chamski dowcip, a skoro ona to
      tak odebrała, to na dodatek jesteś głupim chamem.
    • lola165 Re: czy jestem chamem? 07.06.06, 02:16

    • raveness1 Re: czy jestem chamem? 07.06.06, 10:13
      Sniadanko w lozko? Takie cos dopuszczalne jest w moim mniemaniu tylko w
      szpitalu. Zalosne.
    • mathias_sammer Re: czy jestem chamem? 07.06.06, 10:33
      Moze bala sie, ze zupka wyleje sie na Wasza wspolna posciel i pobrudzi
      lozeczko, w ktorym razem sypiacie?

      Hahahaha

      M.S.
    • ewa_xy Re: czy jestem chamem? 07.06.06, 14:08
      arturrro5 napisał:

      > Czy słusznie uważa, że
      > jestem chamem?

      Tak, jeśli dla Ciebie problemem jest podać dziewczynie
      (obojętnie co), to co będzie, kiedy zostanie Twoją żoną?
      Odpowiadam - w moich oczach jesteś chamem! Niestety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja