Dodaj do ulubionych

dojrzałość emocjonalna

06.06.06, 00:39
Czy można się w tym poprawić?
Samodzielnie?
Np. przy pomocy jakichś książek - poradników?
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: dojrzałość emocjonalna 06.06.06, 03:24
      Można się poprawić. Książki pomagają pod warunkiem, że nie są głupie. Ludzie też
      pomagają pod takim samym warunkiem.
    • solaris_38 jasne 06.06.06, 23:39
      zarównośc osoby na wysokim poziomie jest super lekcją
      jak i sa książki
      Goldmana (kurde czy na pewno tak sie go pisze ????) "inteligencje emocjonalna"
      i to samo w " ... praktyce "
      sa tez poradniki
    • 7zahir Re: dojrzałość emocjonalna 07.06.06, 07:05
      Właśnie nad tym pracuję.
      Najpierw trzeba dotrzeć do przyczyn
      "opóźnienia w rozwoju emocjonalnym".
      • verra Re: dojrzałość emocjonalna 07.06.06, 16:01
        A można spytać w jaki sposób nad tym pracujesz?
        Samodzielnie czy pod okiem jakiegoś psychologa?
        Czy możesz podać wiecej szczegółów na czym ta twoja praca plega?
        • 7zahir Re: dojrzałość emocjonalna 07.06.06, 19:50
          Zaczęlam przy pomocy psychologa.
          Potem sama- duzo czytam.
          Przeglądnij to forum.
          Bardzo mi pomogli.
          • fetta dobry żart... 07.06.06, 22:57
            ...no nie świrujcie, że dojrzewacie emocjonalnie poprzez INTERNET i kontakty z
            wirtualnymi znajomymi albo nawet psychologiem...
            ...he e to chyba żart, chyba nic więcej...
            ...
            - obserwacja,
            - analiza doświadczeń wszelakich (swoich a nawet ludzi w tramwaju)
            - pisanie pamietnika wnikilwego z opisem uczuć i emocji, (jeżeli się nie chce
            to polecam wygodniejszą formę, więzienie...swojego głosu na kasetach
            magnetofonowych)
            - tzw. going inide (tł. zajrzyj do środka)
            i mozna by tak tu wiele wymieniać...
            ...i trzymać się przedewszystkim ZDROWEGO egoizmu...
            nie wyczytałam tego w książkach...bo po prostu ich nie czytam...:( tu akurat
            nie ma się czym chwalić, co zrobić poprostu nie potrafię...:(


            >>urwane myśli łączą się w mądrości
            ty śmiejąc sie mówisz mi o logicznym porządku
            a stają się rzeczy o których nie myślałeś
            a dzieją sie takie sprawy o których śnić się bałeś<<
            • illiterate Re: dobry żart... 07.06.06, 23:06
              Jak sie chce obserwowac, to mozna to robic w rozny sposob.
              Szczerze - to wydaje mi sie, ze nagrywanie siebie samej byloby glupota - kazdy
              zachowuje sie inaczej, kiedy wie, ze jest uwieczniany. Glos inny, inny jezyk
              ciala, inne zachowanie, a do emocji dochodzi wstyd/strach/etc.

              Internet jest doskonalym narzedziem do obserwacji siebie. Nie jest dobrze,
              kiedy jest narzedziem _jedynym_, ale jesli jest _jednym_z_ - moze sie dobrze
              przysluzyc. To bardzo neutralne pole - uwalniasz sie od ograniczen kontekstu
              spolecznego, w jakim tkwisz, od swojej fizycznosci i ewentualnych zwiazanych z
              nia kompleksow itd. Czyli - mozesz sie np bardzo dokladnie dowiedziec, jak
              wyglada Twoje Ja idealne (jak daleko jest od Ja realnego to juz praca w
              realu ;) Mozesz zobaczyc, jak sie zachowujesz, kiedy nie czujesz nad soba bata
              konsekwencji spolecznych (bo w internecie, jak cos pojdzie nie tak, to nic nie
              grozi - nicka zawsze mozna zmienic, czyli zniknac) - czy i jaki to moze miec na
              Ciebie wplyw etc.

              Jednym slowem - jak kto sie chce uczyc, to sie nauczy :)
              • fetta Re: dobry żart... 07.06.06, 23:21
                ...kiedyś chciałam byc psychologiem, tak więc czy jeżeli powiem na forum że nim
                jestem, bo przecież mogę być kimkolwiek zechcę, to będzie moje JA idealne...?
                ...tylko że jak dla mnie interet jest niezłym polem do manipulacji, która w
                świadomej formie jest cecha ludzi DOJRZAŁYCH...
                ...a co do nagrywania i interpretowania swoich przezyć (czytaj: jednoznaczne z
                rozmową ze samym sobą; nie czytaj: rozdwojenie jaźni), skoro uważasz że ważna
                jest podczas takiego aktu mowa ciała a której jak mniemam się wstydzisz, to
                masz rację, nie ma sensu...
                pewnie lustra tez nie masz w domu...:(
                • erisati Re: dobry żart... 08.06.06, 00:09
                  masz rację cieszę się że nie urodziliśmy się w tych samych czasach ;)cieszę się
                  jakaż to strata byłaby dla nas
                  • fetta Re: dobry żart... 08.06.06, 00:13
                    ...moja inteligencja odtwórcza nie pozwala mi prawidłowo zinterpretować twojego
                    postu...dzis wyjatkowo mam ochote na dyskusję...:)
            • verra Re: dobry żart... 08.06.06, 01:06
              - obserwacja,

              czego konkretnie?

              > - analiza doświadczeń wszelakich (swoich a nawet ludzi w tramwaju)

              ciekawe jak mam analizować doświadczenia ludzi z tramwaju i jak ma mi to pomóc w
              osiągnięciu dojrzałości emocjonalnej?

              > - pisanie pamietnika wnikilwego z opisem uczuć i emocji, (jeżeli się nie chce
              > to polecam wygodniejszą formę, więzienie...swojego głosu na kasetach
              > magnetofonowych)

              również nie widze, jak ma to pomóc w dojrzewaniu emocjonalnym

              > - tzw. going inide (tł. zajrzyj do środka)

              Tym mnie zaciekawiłaś, a na czym dokładnie to ma polegać?

              > i mozna by tak tu wiele wymieniać...
              > ...i trzymać się przedewszystkim ZDROWEGO egoizmu...

              EGOISTA = DOJRZAŁY EMOCJONALNIE ?????
              • 7zahir Re: dobry żart... 08.06.06, 07:10
                Egoizm długo kojarzył mi się żle.
                Wychowano mnie w tym przekonaniu.
                Kiedy więc przeczytałam słowa Anthony de Mello,
                że altruizm jest najbardziej wyrafinowaną postacią
                egoizmu zaryczałam jak zraniony lew i czułam się
                jakby świat mi się zawalił.
                Z czasem dotarł do mnie błąd mojego rozumowania.
                Zdrowy egoizm rozumiem teraz jako dbanie o siebie, bez krzywdzenia innych.
              • fetta Re: dobry żart... 08.06.06, 10:35
                tak dla verry..
                ...a chociażby obserwacja zmian zachądzących w dojrzałości naszych bliskich,
                którzy zyja tu i teraz, wiadomo że sama obserwacja nie pomoże tutaj ale wkrada
                sie tutaj chęc komunikowania między nami a nimi...jakaż to skarbnica wiedzy...
                ..i tu pewnie pojawi się usmiech...mi pomaga na przykład widok chłopców
                pijących tanie wino...obserwuję sobie ich z autobusu ja cisną tanie buraki, raz
                myślę jak mi ich żal, co z nich będzie a innym razem cieszę się że tak nie
                żyję...po prostu...
                jeżeli chodzi o ludzi spotkanych przypadkowo, bo o takich tutaj mowa, to fakt
                jeżeli nie umiesz wyciągać wiedzy dla siebie z takich zderzeń, to faktycznie
                nie pomoże ci to...(dobrym przykładem jest tutaj zachowanie ludzi w pociągu na
                przykład i podejmowanie z nimi spontanicze próby dialogu)...
                ...cokolwiek nie powiesz do tej maszyny ona przyjmie twoje słowa, za poł roku
                odsłuchasz sobie czym zaprzatana była wtedy twoja głowa, jakie mysli ci
                towarzyszyły, zapewniam cię ze sama/sam stwierdzisz czy dojrzałaś przez ten
                czas...
                ...czymże jest going inide...?hm...tego nie wyjaśnię, powiem tylko tyle
                przjaciel maltretował mnie takim stwierdzeniem kilka lat...aż dojrzałam do
                niego...:)
                ... a tak wogóle o czym mówimy...człowiek emocjonalnie zaczyna dojrzewać grubo
                po 25 roku życia i proces ten trwa...naważniejsze wyciągać wnioski ze
                wszystkiego i uczyć się, ale jest to uważam nauka ciężka...jeżeli jednak się
                tylko na niej skupisz to zatracisz ważniejsze sprawy w życiu...
                ...nie uważam się za osbę dojrzałą, bo mój proces się dopiero zaczął...ale
                wiem, że skupianie sie na tym czy jestem czy nie jet ostatnia rzeczą o której
                myślę...po prostu sprowokowaliście mnie...
                o egoizmie opowiedziała koleżanka powyżej..
                a może ktoś mi opowie jak w rozwoju emocjonalnym pomaga mu psycholog...ja
                również byłam na kilku sesjach ale, niestety...
                • max-chamisko Re: dobry żart... 08.06.06, 10:38
                  Testu zdolnosci dziennikarskiech i tak nie przejdziesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka