Dodaj do ulubionych

Orgazm kobiecy-intymnie

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 14:40
Mam intymne pytanie do wszystkich Pań... Jak to jest z Waszym orgazmem, czy
wogóle go przeżywacie, a jeśli tak, to kiedy najczęściej? Czy szczytujecie
podczas stosunku, czy też przy seksie oralnym? A może przy jednym i drugim?
Ciekawi mnie to, bo sama chyba jestem jakaś dziwna. Jest mi niezwykle trudno
przeżyć orgazm podczas stosunku, za to wariuję przy seksie oralnym...
Dlaczego tak jest, że penetracja sprawia mi przyjemność, ale niestety nie
doprowadza mnie do rozkoszy, czy można się tego nauczyć? Dodam, że mój mąz
jest bardzo czuły i wypróbowaliśmy już wiele pozycji... Niestety bez
rezultatu. Mam 24 lata, już niby dojrzałą kobietą jestem, a ciągle jakby nie
do końca... Pomóżcie i powiedzcie jak to jest u Was... Z góry dziękuję, za
wszystkie sugestie. Pozdr. Zuza
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina erotica IP: *.abo.wanadoo.fr 22.01.03, 14:42
      a sio
      • Gość: JoAg Re: erotica IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 22.01.03, 14:54
        Taaa, zgadzam się. To nie jest odpowiednie forum na takie pytania.
        • Gość: liza Re: erotica IP: 217.153.31.* 22.01.03, 16:48
          Gość portalu: JoAg napisał(a):

          > Taaa, zgadzam się. To nie jest odpowiednie forum na
          takie pytania.

          a dlaczego nie????
          czy uwazacie, ze orgazm to tylko kwestia techniki???
          jesli tak to grubo sie mylicie... kobiecy orgazm to
          przede wszystkim psychika... a jesli wy nigdy nie
          mialyscie "problemow" z orgazmem to tylko pozazdroscic...
          kobiety orgazmu i seksu musza sie po prostu nauczyc.. u
          mnie to troche trwalo zanim nauczylam sie go w pelni
          przezywac... zaczelam traktowac seks jako zabawe (a nie
          obowiazek), przestalam martwic sie niechciana ciaza (co
          ma byc to bedzie) i zaczelam sie nim po prostu cieszyc.
          pozdrawiam liza
          • Gość: JoAg LUDZIE IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 22.01.03, 18:20
            Czy Wy nie widzicie jakie watki sa na tym forum? Zdrady,problemy z
            uzależnieniem,smierć bliskich itp,itd.
            To są problemy raczej oddzielone od seksualności.
            Dlatego proponuje napisać do Admina prośbę o złożenie forum SEKSUOLOGIA
            • jagna_jagna Re: LUDZIE 22.01.03, 18:30
              Takie forum już chyba jest.
            • Gość: oak Re: LUDZIE IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 22.01.03, 18:30
              Gość portalu: JoAg napisał(a):

              > Czy Wy nie widzicie jakie watki sa na tym forum? Zdrady,problemy z
              > uzależnieniem,smierć bliskich itp,itd.
              > To są problemy raczej oddzielone od seksualności.
              > Dlatego proponuje napisać do Admina prośbę o złożenie forum SEKSUOLOGIA

              Możesz wyswiadczyć mi uprzejmość ? Zajrzyj do środka tych wątków, które
              wymieniasz.
              A Ty SUZY napisz do admina, albo do św Mikołają, albo do Owsiaka, albo gdzie
              chcesz, tylko nie psuj paniom samopoczucia.

              ------------------------------------------
              p.s Czy ty naprawdę uważasz, że na Erotice by jej pomogli ??? ... sorry nie
              było tego pytania
            • charissa Re: LUDZIE 23.01.03, 10:08
              Gość portalu: JoAg napisał(a):

              > Czy Wy nie widzicie jakie watki sa na tym forum? Zdrady,problemy z
              > uzależnieniem,smierć bliskich itp,itd.
              > To są problemy raczej oddzielone od seksualności.
              > Dlatego proponuje napisać do Admina prośbę o złożenie forum SEKSUOLOGIA
              Juz nie ma takiego forum
    • Gość: zuza112 Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 15:01
      Sorki, nie chciałam nikogo urazić. Dla mnie to jest problem psychologiczny,
      dlatego wybrałam to właśnie forum. Ale już nie będę, skoro czytają to same
      świętoszki (bez obrazy)...Pójdę gdzieś indziej, bez łaski :(
      • Gość: oak Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 22.01.03, 15:14
        no juz nie maż się.
        Poprostu źle trafiłaś. Sponsorem dzisiejszego dnia jest literka "Ż",
        ż - jak życzliwość.
        Wpadnij jak będzie "o", o -jak orgazm. oak czy inna ochyda
      • procesor Re: Orgazm kobiecy-intymnie 22.01.03, 23:59
        Gość portalu: zuza112 napisał(a):
        > Sorki, nie chciałam nikogo urazić. Dla mnie to jest problem psychologiczny,
        > dlatego wybrałam to właśnie forum. Ale już nie będę, skoro czytają to same
        > świętoszki (bez obrazy)...Pójdę gdzieś indziej, bez łaski :(

        Nie martw sie.
        Z urażaniem na tym forum ni ejest najgorzej.
        Ale zaczęłaś tak jakoś niefortunnie - czasem wpadają tu jacyc popodniecac się -
        zamiast siedzieć na macierzystym erotycznym. :))

        Świętoszki? tez coś.
        My tu w pokutnych worach nad klawiaturami a ona do nas świętoszki!!!!!!!
        :)

        To jednak bardzo intymny temat jak na wywnętrzanie się na forum, nie uważasz?
        Mit orgazmu nie daje spokoju biednym ludziom.
        Czy to wazne w jaki sposób go osiągasz jeśli przy tym nie łamiesz prawa i
        nikogo nie krzywdzisz?? Wolisz oralny? I tak jest OK. Czemu się martwisz??

        Czytałaś lektury obowiązkowe w tej dziedzinie, te klasyczne? Albo i
        jakiekolwiek inne? Poszukaj własciwej pozycji. W podwójnym znaczeniu tego
        słowa. :)))
    • Gość: JoAg Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 22.01.03, 15:08
      Gość portalu: zuza112 napisał(a):

      > Mam intymne pytanie do wszystkich Pań... Jak to jest z Waszym orgazmem, czy
      > wogóle go przeżywacie, a jeśli tak, to kiedy najczęściej? Czy szczytujecie
      > podczas stosunku, czy też przy seksie oralnym? A może przy jednym i drugim?
      > Ciekawi mnie to, bo sama chyba jestem jakaś dziwna. Jest mi niezwykle trudno
      > przeżyć orgazm podczas stosunku, za to wariuję przy seksie oralnym...
      > Dlaczego tak jest, że penetracja sprawia mi przyjemność, ale niestety nie
      > doprowadza mnie do rozkoszy, czy można się tego nauczyć? Dodam, że mój mąz
      > jest bardzo czuły i wypróbowaliśmy już wiele pozycji... Niestety bez
      > rezultatu. Mam 24 lata, już niby dojrzałą kobietą jestem, a ciągle jakby nie
      > do końca... Pomóżcie i powiedzcie jak to jest u Was... Z góry dziękuję, za
      > wszystkie sugestie. Pozdr. Zuza



      Nieee, świętoszkiem to ja nie jestem, tylko jakoś niezbyt trafnie sformułowałaś
      to swoją prośbę o pomoc. Czy Ty chcesz poznać swoje bariery czy zaptytać jak to
      jest u innych?
      pozdr.
      • Gość: zuza112 Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 15:18
        Właściwie to i jedno i drugie. Moje doświadczenia nie sa jeszcze zbyt duże, o
        oporach własnych wiem bardzo wiele, ale pewnie jeszcze nie wszystko... Kocham
        męża bardzo mocno, czuję się kochana, ale ciągle mam takie poczucie, że go
        zawodzę (no bo przecież on się bardzo stara...)
        Właściwie to podświadomie oczekiwałam wypowiedzi dziewczyn bardziej
        doświadczonych, które miały kiedyś podobne rozterki, ale już sobie z nimi
        poradziły... Tylko tyle...
        • Gość: zyczliwy szkoda ze nie dalas emaila. ale ..... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 05:39
          Ja bron Boze nie jestem konieta, ale widzac co piszesz
          mysle ze twoje pytnia sa na serio.
          Ja moge Ci powiedzic ze uwazam twoje pytanie za bardzo
          wazne, ale jak widzisz teamt temat jest sliski dla wielu
          kobiet. Czemu tak jest to proste sprawa wycjownia. Pisze
          o tym na nowej stronie. O presji grup i calego
          spoleczntwa na niektore rzeczy.
          Piszesz za masz watpliwosci. Mysle ze Twoj maz jest twoim
          przylacielem. I powinien on byc dla ciebie najwikszym i
          ty dla niego.
          Nie pytaj ludzi na froum dostamiesz tylko ogoniki.
          Twoj sposb myslenie i rozmowa z mezem rozwiaza cala
          sytuacje. Rozumiem z tego co piszesz ze sie kochacie.
          Wiec rozwiazujecie wszystki problemy razem.
          Ja jesrem zakochany w mojej zoie i to wielka wzajemnoscia
          przez 9945 dni ile to lat. Zrobilem strne na ten temat
          www.ten-thousand-days-in-love.us
          na razie jest tylko po ang ale jesten w trakcie
          tkumacznienia.
          Ta druga strona nie jest o sprawach seksu
          ale jest bardzo wazna od strony naszego myslenia jako
          ludzi, czym sie kieriujemy
          przeczytaj powoli i dokadnie co tam napisalem

          zycze ci obchodznia uroczystosci takiej jak ja
          28 marca 2003 bedzie dokladnie 10 tyziecy dni razem
          acha bedie to dokladnie o godzienie 19:00 czasu polskiego

          WRW



          Gość portalu: zuza112 napisał(a):

          > Właściwie to i jedno i drugie. Moje doświadczenia nie
          sa jeszcze zbyt duże, o
          > oporach własnych wiem bardzo wiele, ale pewnie jeszcze
          nie wszystko... Kocham
          > męża bardzo mocno, czuję się kochana, ale ciągle mam
          takie poczucie, że go
          > zawodzę (no bo przecież on się bardzo stara...)
          > Właściwie to podświadomie oczekiwałam wypowiedzi
          dziewczyn bardziej
          > doświadczonych, które miały kiedyś podobne rozterki,
          ale już sobie z nimi
          > poradziły... Tylko tyle...
          • Gość: zuza112 Re: szkoda ze nie dalas emaila. ale ..... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 09:59
            Dzięki za słowa wsparcia. Gratuluję Wam tak długiego i udanego związku - mam
            nadzieję, że my też doczekamy takiego jubileuszu...

            Trochę dziwne, że większość ludzi na tym forum podejrzewa mnie o jakieś
            nieczyste intencje, oszustwa, itp.
            Rzeczywiście orgazm jest w naszym społeczeństwie tematem tabu, co wnioskuję po
            niektórych postach... Ok, nie chcę nikogo zmuszać do intymnych wypowiedzi, nie
            musicie się wypowiadać...
            Szkoda tylko, że właśnie na forum Psychologia tak trudno spotkać się ze
            zrozumieniem i akceptacją. Dlaczego mój problem jest mniej ważny od Waszych
            wielkich problemów...
            Wiem, że może źle wybrałam forum, ale z drugiej strony temat bardzo Was
            zainteresował, skoro czytacie mój wątek...
            A Tobie - Zyczliwy jeszcze raz bardzo dziękuję i na pewno zajrzę na Twoją
            stronę.

            Pozdrawiam

    • jagna_jagna Re: Orgazm kobiecy-intymnie 22.01.03, 17:17
      Następna ofiara stereotypu, że orgazm pochwowy jest lepszy od łechtaczkowego.
      Ciesz się tym co masz i nie szukaj dziury w całym.
      • charissa Re: Orgazm kobiecy-intymnie 23.01.03, 10:16
        jagna_jagna napisała:

        > Następna ofiara stereotypu, że orgazm pochwowy jest lepszy od łechtaczkowego.
        > Ciesz się tym co masz i nie szukaj dziury w całym.

        A tak swoja droga kto uczy facetwo, ze kobiety w wiekszosci miewaja
        lechataczkowy???
        Moj sie upiera sie przy pieszczotach lechataczki i czasami mam juz dosyc.
        usiluje go jakos naprowadzic na to, ze u mnie to tylko pochwowy.
        Chyba mu powiem wprost, ze TAM NIE, bo zauwazylam, ze facetom to najczescie
        trzeba mowic wprost, bo inaczej to nie dociera ;-)
    • Gość: magmax Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.03, 17:27
      Zuza nie przejmuj sie swietoszkami to wlasnie takie maja najwieksze problemy z
      orgazmem , a najwiekszam jest chaba to ze nie potrafia o tym rozmawiac im bym
      polecala goscia niedzielnego a jesli chodzi o ciebie to zrobilas niesamowity
      skok w zyciu bo umiesz ten temat poruszyc i normalnie o tym rozmawiac mysle ze
      to juz dobry poczatek aaaaaaacha mysle tez ze jagna ma racej najwazniejsze ze
      masz przyjemnosc a jak do tego dochodzisz to obojetne wazne ze ja
      masz....pozdrowka wpadne pozniej
    • re_ne Re: Orgazm kobiecy-intymnie 22.01.03, 18:14
      A jaka tam z ciebie zuza!? - Spuchniety 14-latek!!! :)))
      • Gość: zuza112 Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 09:39
        No nie, 14-latką to byłam 10 lat temu... i to kobietą, a nie mężczyzną. Nie
        oceniaj innych wg swojej miary... Pozdrawiam
    • Gość: erwina Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 10:34
      Nie rozumiem po co to całe zamieszanie. Każdy ma prawo przyjść tu ze swoim
      problemem, ale nie ma obowiązku czytania czy odpowiadania na ten wątek, jeśli
      się nie podoba.
      A może tak wprowadzić cenzurę albo sporządzić listę tematów, które można
      poruszać, zatwierdzoną przez stałych bywalców forum? ech...

      Co do problemu - na nieistniejącym juz forum seksuologia to pytanie pojawiało
      się często. Pan doktor radził ćwiczenia mięśni Kegla (czy jakoś tak) - poszukaj
      czegoś na ten temat. I postaraj się zmienić myślenie (swoje i męża), że to
      zależy od starań mężczyzny, bo wierzę, że ten niby-brak (jeśli się zacznie
      odbierać go jako rzeczywisty brak) może odebrać radość z seksu i wiele popsuć w
      związku.
      Pozdrowienia!
      • charissa Re: Orgazm kobiecy-intymnie 23.01.03, 10:48
        ja jeszcze uwazam, ze skupiajac sie tylko na orgazmie mozna dostac jakichs
        nerwic itd. Jezeli sie przezywa rozkosz w inny sposob powinno sie czerpac z
        tego.
        Chcac osiagnac orgazm na sile podczas stosunku prawie na pewno sie go nie
        osiagnie. Przeciez sex z kochanym i tak daje przyjemnosc, a ze nie odlecimy.
        Chyba zreszta nie ma kobiety, ktora zawsze fruwa...
    • Gość: zuza112 Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 12:23
      Widzę, że nieźle namieszałam zakładając ten wątek...
      Charisso - masz rację, że nie wolno koncentrować się tylko na orgazmie podczas
      stosunku... Nie twierdzę, że bezorgazmowe nie sprawiają mi żadnej
      przyjemności... Faktem też jest, że im bardziej się czegoś pragnie, tym
      trudniej to osiągnąć...
      Ja to wszystko wiem - ale to nie zmienia faktu, że gdy po raz kolejny się nie
      udaje - czuję się jakoś źle. Czuję się sfrustrowana, zniecierpliwiona, zła na
      siebie?
      Mój mąż jest naprawdę cudowny i z jego strony problemu nie ma (tak twierdzi).
      Wiem, że to coś siedzi we mnie i mimo wszystko to, że mogłam wygadać się na tym
      forum - bardzo mi pomogło. Czasem oczywiste fakty muszą być na nowo
      uświadomione przez innych, aby do nas dotarły - nie macie tak?
      Dziękuję Wam za opinie!
      • Gość: zwierzątko Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: 212.244.209.* 23.01.03, 14:40
        Mi w ogóle zajęło 5 lat (od 1 razu) zanim dowiedziałam się co to szczyt. I choć
        nie jest to szczyt w trakcie standardowego sexu jest suuuuuuuuuper. (ale fakt
        faktem - dopiero jak zmieniłam faceta)
        • Gość: O???? zmienia sie tylko pieluszki lub rakawiczki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 17:04
          wiecej szacunku !!!!!!!!!!

          Gość portalu: zwierzątko napisał(a):

          > Mi w ogóle zajęło 5 lat (od 1 razu) zanim dowiedziałam
          się co to szczyt. I choć
          >
          > nie jest to szczyt w trakcie standardowego sexu jest
          suuuuuuuuuper. (ale fakt
          > faktem - dopiero jak zmieniłam faceta)
          • Gość: zwierzątko Re: zmienia sie tylko pieluszki lub rakawiczki IP: 212.244.209.* 24.01.03, 12:32
            jeśli tak to z facetem co się robi?? bo poza morderstwem nic mi do głowy nie
            przychodzi.
    • banan781 Re: Orgazm kobiecy-intymnie 23.01.03, 12:37
      Sprawa dla mnie jest prosta. Trzeba jeść banany...są zdrowe, pożywne, łatwo się
      eksploatuje w użyciu. Dziewczyno lubisz seks oralny?! Banan Ci pomoże
    • eva07 Re: Orgazm kobiecy-intymnie 27.01.03, 02:14
      To co mnie zywo zainteresowało, to rozmiar kłopotu, jaki sprawia forumowiczom
      ta tematyka. Malwino droga! Czy odwiedziłaś kiedyś forum "erotyka"? Ja owszem i
      zapewniam cię, że nikt tam jeszcze na żaden temat pomocy nie otrzymał.
      Forum "seksuologia" niestety zlikwidowano, a była to fascynująca mieszanka
      wypowiedzi ludzi, którzy szukali pomocy w sprawach intymnych, maniaków
      wyzwolenia seksualnego (niezapomniany był wątek o połykaniu nasienia podczas
      seksu oralnego...) i ringu walki płci, na którym dowalali sobie faceci i
      kobiety. Tak czy inaczej zdumiewa mnie stwierdzenie, ze pytanie zuzy nie wiąże
      się z tematami tutejszego forum. Choćby ta sławetna zdrada... Jestescie
      zupełnie pewni, że ona nie ma żadnych związków z seksem? I z kobiecym orgazmem?
      Co do meritum. Problem jest tak częsty, że aż banalny. Jesli to cię pociesza,
      jest masa kobiet, które maja problem z przezywaniem orgazmu przy stosunku.(I
      jeszcze uwaga do kobiet, które akurat własnie w ten sposób siagają orgazm -
      broń BOże nie uważajcie, że wy z kolei jestescie dziwne, zakres róznic jest tu
      ogromny). Ja na twoim miejscu i miejscu twojego faceta i tak byłabym
      zadowolona. Co do mnie to przez wiele lat nie byłam w stanie osiągnąć z
      męzczyzną żadnego orgazmu. Przyczyny? Bardzo cnotliwe wychowanie i obawa przed
      zwerbalizowaniem potrzeb,nadmiar myslenia i autokontroli...I pewnie jeszcze
      licho wie co.
      Rady, które dają fachowcy sa różne. Jedna z lepsych jak sadzę, to połączenie
      seksu z męzczyzną z masturbacją (wybaczcie mili "psychologowie", ze uzywam
      takich brzydkich słów...). W wielu przypadkach to pomaga ostatecznie przezyć
      orgazm w czasie stosunku.POzdrawiam serdecznie i zyczę...żeby było ekstra. E
      • Gość: zuza112 Re: Orgazm kobiecy-intymnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 10:57
        Dzięki Ci - Evo! Przede wszystkim za zrozumienie. Zgadzam się z Tobą, że
        przeżywanie orgazmu jest problemem, który dotyczy wielu kobiet. Tak
        przynajmniej słyszałam, ale jak się okazało - niewiele kobiet się do tego
        przyznaje (co mnie bardzo dziwi).
        Powiem Ci, że chyba wychowanie ma tu duże znaczenie - zarówno jeśli chodzi o
        samo przeżywanie orgazmu (nadmierna samokontrola, wstyd) jak i mówienie o ew.
        problemach z tym zwizanych.
        Co do wskazówek psychologów dotyczących pomagania sobie w przeżywaniu rozkoszy
        przez masturbację, myślę, że jest to dobry sposób poza oczywiście otwartą
        rozmową z partnerem, który musi zdawać sobie sprawę z problemu swojej partnerki.
        Myślę, że jest to temat wart dyskusji także na tym forum. Jest to jak
        najbardziej psychologiczny problem (sama jestem psychologiem... co, jak
        widzicie nie uwalnia mnie od tego typu przypadłości) a otwarte mówienie
        naprawdę pomaga w jego przezwyciężaniu!!! Trudno jest podjąć rozmowę na temat
        własnych potrzeb, jeśli coś jest dla nas tematem tabu. Mnie samej wiele czasu
        zajęło zanim odważyłam się porozmawiać o tym z partnerem, ale warto było
        przemóc wstyd i opory wyniesione z domu...
        Tak myślę przynajmniej. Nie wiem, czy się ze mną zgadzasz - Evo i Wy -
        Forumowicze.
    • Gość: chudyy precz z regulatorami i... serio IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 27.01.03, 11:04
      Co za pomysły, żeby komuś dyktować jakie wątki może zakładać, że też ciągle
      pełno nienasyconych nadmiarem regulacji wszystkiego i przez wszystkich...

      A serio...
      seks to nie wyścigi, ważny jest luz i robienie tego co się lubi, co się chce,
      co się akceptuje. Lubisz orgazm przy seksie oralnym i doskonale. Z tego co mi
      wiadomo mało kobiet przeżywa orgazm przy stosunku... Ale czy to jakiś problem?
      A czy przy każdym zbliżeniu każdy musi mieć orgazm? To też jakiś szkodliwy mit
      i traktowanie bliskości jako zadania.

      Kłaniam się
      • procesor małe pytanie do zuzy 27.01.03, 12:14
        Zuzo?

        A czy bywasz strona aktywna?
        Spróbuj się zamienić z partnerem rolami (o ile do tej pory tego nie
        robiliscie :)).
        Oczywiscie pozycja na jeźdźca jest tu niezastapiona. ;))

        No i wyluzuj. Bo myślenie - uda się czy sie nie uda?? może nieźle człowiekowi
        obrzydzić tak miłe skądinąd chwile.. :)
        • fanny Re: do zuzy 27.01.03, 13:16
          Zuzo, mam w domu taka ksiazke, ktora chcialam wystawic na allegro, ale jakos
          sie nie moge zebrac, a Twoj post szczerze mnie poruszyl swoja otwartoscia.
          Chetnie Ci ja oddam, moze pod warunkiem, ze oddasz ja jak Ci przestanie byc
          potrzebna :-). Jesli bylabys zainteresowana to napisz na moje gazetowe konto.

          Rachel Swift
          "ROZKOSZE KOBIET jak zatroszczyc sie o swoj orgazm i kochac sie radosnie"
          Jacek Santorski & CO
          Agencja Wydawnicza
      • mary_ann Re: precz z regulatorami i... serio 27.01.03, 16:25
        Bardzo mądrze i ładnie powiedziane. Zwlaszcza ostatnie dwa zdania. Mary_ann
        popiera i dołącza się do ukłonów (czy innej formy pozdrowień) dla Zuzy.
        • mary_ann Re: precz z regulatorami i... serio 27.01.03, 16:27
          mary_ann napisała:

          > Bardzo mądrze i ładnie powiedziane. Zwlaszcza ostatnie dwa zdania. Mary_ann
          > popiera i dołącza się do ukłonów (czy innej formy pozdrowień) dla Zuzy.


          Mój komentarz dotyczył oczywiście postu Chuddeego, ale wyladował chyba nie
          tam, gdzie chciałam.

          Mary_ann

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka