fuuuuj
03.07.06, 09:37
Panowie, z ktorymi mailowo korespondowałam i nie tylko ci, zadawali
mipytania, czy mogłabym cofnąć sie, sięgnąć wstecz pamięcią w celu
odnalezienia w dziecinstwie elementow charakterologicznych, waznych dla
pozniejszego rozwoju mojej osobowości. Oczywiście!
Jak sięgam pamięcią, zawsze urzekały mnie wyższe sfery, obierałam wszelkie
drogi, by się do nich dostać. Mam świadomość, że jestem osobą intelektualnie
słabą, choć do niedawna uważalam, że jest inaczej.
Postanowiłam sięgnąć najstarszego zawodu świata, przez co poznałam te wyższe
sfery, jak pierwszy raz miałam z nimi styczność, poczułam się jak ktoś
wyjatkowy.
Korespondowałam z przedstawicielami inteligencji, wyszłam za mąż za meżczyzne
z dobrego domu, dokładnie zorientowałam się, co mają jego rodzice. Jednak nie
było tak słodko, pospisywali intercyzy, a mąż okazał się niedostatecznie dla
mnie zaradny. Musiałam zacząć szukać szczęscia gdzie indziej.
Niestety, pech chciał, że wyższe sfery robiąc mi nadzieję, wkręcały mnie
tylko po to, żeby mnie wyszydzić, wyśmiać, żeby się dowartościować moim
kosztem. Jeden z nich nawet chamsko mi powiedział, że nie wypada butem kopać
w zamkniete drzwi, jak nikt nie dał do nich klucza:((
Chamstwo, ale oni tego nie widzą:(((