Dodaj do ulubionych

jestem swinia

22.07.06, 00:32
jestem w ciazy. przyszly ojciec jest zonaty, twierdzi, ze teoretycznie. w co
ja sie wpakowalam...........

nie mam juz sily, kocham go, kocham dziecko, ktore przyjdzie na swiat, ale
nie chce zyc bez niego

moze urodze, siostra i mama sie zajma, a ja odejde, nie mam juz sily.......
Obserwuj wątek
    • joanna_od_aniolow Re: jestem swinia 22.07.06, 00:45
      Tatus niech sie zajmie, dlaczego siostra i mama?
      • hennessy.daniels Re: jestem swinia 22.07.06, 00:49

        Joasiu, tatus zonaty, przeciez sie nie rozerwie.
        Qui pro k..wa
        • joanna_od_aniolow Re: jestem swinia 22.07.06, 00:51
          jak będzie musiał to sie rozerwie.
          • hennessy.daniels Re: jestem swinia 22.07.06, 00:54

            granacik?

            Qui pro k..wa
            • joanna_od_aniolow Re: jestem swinia 22.07.06, 00:59
              Nawet dwa;]
    • leoteo1 Re: jestem swinia 22.07.06, 08:15
      Dalla, nie jestes świnią, tylko przeżywasz trudny okres w życiu, jest Ci
      ciężko. Nie wiem ile masz lat i co robisz, ale nie rezygnuj z dziecka, wychowaj
      je sama, kochaj,a o faciecie zapomnij.
      • joanna_od_aniolow Re: jestem swinia 22.07.06, 08:47
        Kurcze...
        Dlaczego ma wychowywac sama, skoro zastanawia sie czy nie uciec i nie zostawic
        dziecka matce i siostrze?
        Czy kobiety zawsze muszą takie cierpiętnicze role odgrywac?
        Do tanga trzeba dwojga, sam sie dzieciak nie zrobił, a nigdzie nie jest
        napisane ze to kobieta ma przejąć obowiązki. Myślę że od nieczemu nie winnych
        matki i siostry bardziej odpowiednią osobą do wychowywania jest tatuś. I nie
        mówcie ze ma żonę. No to co? Jego sprawa jak ten problem rozwiąże.
        • glassempire Re: jestem swinia 22.07.06, 09:16
          Ma rację poprzedniczka.
          Ojca za barchaty niech wspóluczestniczy w zyciu dziecka, płaci alimenty -
          inaczej to oni będa tak zostawiać swoje dzieci po świecie i bujac się nadal.
          Musi być jakas odpowiedzialność wspólna.
          Żonaty mógł siedzieć na dupie dopóki ten "teoretyczny" związek nie zakończy się
          rozwodem a nie bałamucić inne kobiety. Nie jestem feministką ale jak się nie
          jest wolnym to trzeba uważać co, jak i z kim się robi.
          Jak on zareagował na wieśc że zostanie ojcem?
          Może jeszcze nie wie? A czy Ty przypadkiem nie chcesz oszczędzic mu tej wieści
          bo "on taki biedny, on ma takie problemy, żona i te sprawy" albo boisz się jego
          reakcji? To co - Ty masz się sama męczyć a on dalej będzie sie bujał?

          • leoteo1 Re: jestem swinia 22.07.06, 12:43
            Nie mówie, że ma rezygnowac z alimentów, tylko nie liczyć na jego uczucie, i
            nie marnowac sobie życia, mając nadzieje, że utrzyma go przy sobie. Po prostu,
            wziac sie w garść, i myślec o sobie i o dziecku( jak juz jest w drodze).
            • alfika Re: jestem swinia 22.07.06, 13:15
              wychowywanie swojego dziecka to chyba sposób na spełnienie a nie jeno uciążliwy
              obowiązek?
              miłośc do dziecka i miłośc dziecka - to trochę wiecej niż żonaty facet, który
              najwyżej do zaoferowania ma rozwód z żoną :(
              a w najlepszym razie alimenty

              z żoną to on sam niech teraz rozmawia, jego sprawa
              swojego dziecka takiemu facetowi matka raczej by nie miała serca "podrzucać",
              więc więcej rozwagi przy tzw. "doradzaniu"
              • nattaszaa Re: jestem swinia 23.07.06, 16:21
                Jak obsesja, juz chyba przychodzisz na to forum wyłacznie po to, by mnie tu
                spotkać. Czym sobie zasłużyłam na takie wyróżnienie:)
                • alfika Re: jestem swinia 23.07.06, 16:24
                  kochanie, nie sądziłam, że leoteo to również ty :)))
                  i przestań tak wyczekiwać mojego pojawienia się na forum :)
                  papatki, aniołku :)
                  • nattaszaa Re: jestem swinia 23.07.06, 16:25
                    To nie ja, lecz jak tylko mnie widzisz, zaraz sie pojawiasz. Chyba wstawie
                    sobie ładniejsze zdjecie do wizytowki:)
                    • alfika Re: jestem swinia 23.07.06, 16:27
                      wstaw sobie, wstaw :)
                      wstaw sobie też ciekawszy plan dnia niż wysiadywanie w necie :)))
    • witch-witch Re: No cóż skoro tak szczerze sama o 22.07.06, 12:57
      sobie piszesz. I jezeli to nie jakaś podpucha...

      To może nie rodź i nie wydawaj na świat dziecka, któremu nie jesteś w stanie
      dać siebie tylko podrzucać jak taką zabawkę krewnym.
    • ela282 Re: jestem swinia 22.07.06, 13:08
      Jak w tytule i do tego nieodpowiedzialna.
    • bzyczek61 Re: jestem swinia 23.07.06, 01:25
      Odwagi dziewczyno !!!
      Jezeli decydujesz sie na urodzenie dziecka, to zdecyduj sie na zapomnienie
      mezczyzny z ktorym to dziecko masz.
      On sie Toba zabawil, Ty bylas nierozsadna....ale Twoj maluch nawet o tym
      wszystkim nic nie wie i kocha Ciebie juz teraz, bo jest mu dobrze w Twoim
      brzuszku i Ty jestes jego calym swiatem. Nie mysl egoistycznie!
      Wczuj sie w role Twojego dzidziusia, ktory po urodzeniu bedzie szukal
      wszystkimi swoimi zmyslami, tej jedynej osoby, ktora zna - czyli Ciebie.
      Nie mozesz go skazac na samotnosc w takim momencie!
      Tym bardziej, ze masz wspaniala rodzine, ktora ofiarowuje Ci swoja pomoc.
      Pamietaj, ze w zyciu - NIE MA TEGO ZLEGO,CO BY NA DOBRE NIE WYSZLO.
      Wszystko bedzie jak najlepiej w Twoim zyciu, jezeli bedziesz starac sie
      kierowac sercem.Tym nieegoistycznym. ODWAGI!!!
      • joanna_od_aniolow Re: jestem swinia 23.07.06, 10:22
        Zapomnienie.
        Jasne.
        Niech facet żyje sobie spokojnie, a dzieczyna będzie sie do końca życia szarpać.
        Brawo za pomysł.
        • alfika Re: jestem swinia 23.07.06, 16:19
          nie, skąd :)
          najfajniejszy pomysł na taką sytuację to szarpanina z kretynem :)))

          sprawa o alimenty - o ile dziewczyna chce, by dziecko nosiło nazwisko tatusia -
          i najwyższa pora zakończyć kontakty
        • bzyczek61 Re: jestem swinia 23.07.06, 18:00
          Kiedy stoi sie z boku, wszystko inaczej wyglada. Jest czas na ocene, krytyke i
          inne takie opinie, ktore nie zawsze maja odzwierciedlenie w realnosci.
          Czy facet rzeczywiscie bedzie zyc spokojnie ? Nie sadze.
          Wiem tylko jedno, ze w zyciu nie warto sie mscic, nienawidziec i...pamietac.
          Rzeczywiscie czytujesz Coelho ? Przeczytaj jeszcze raz moze wtedy zrozumiesz
          lepiej o czym on naprawde mowi. Przepraszam jezeli w czymkolwiek Cie urazilam,
          ale przemawia przeze mnie rowniez moj wiek i pewne doswiadczenie zyciowe.
          Wierz mi Joanno, ze zemsta i pamietanie zlego, nie sa dobrym pozywieniem.
    • znj2 Re: jestem swinia 23.07.06, 14:04
      Oj! nieładnie! Jak dupcia szalała, to było miło? Jak problemiki, to siostra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka