IP: 195.245.213.* 10.02.03, 18:48
jestem skorpionem.tzn. spod znaku skorpiona.czy to coś znaczy?dlaczego utarło
się, że to najgorszy ze znaków?wiem, że nie jestem obiektywna, ale nie mam
najgorszego charakteru.znacie jakieś skorpiony?jacy to ludzie?
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: skorpion IP: 216.191.157.* 10.02.03, 18:55
      bardzo sexy mezczyzni :-) charakter nie ma znaczenia, bo nie ma czasu na
      zapoznawanie sie z... podobno zreszta sexy do poznej starosci - tego nie
      sprawdzalam ;-)
      • capa_negra Re: skorpion 03.03.03, 08:38
        Potwierdzam - mam skorpiona "na stanie" :-))))
    • ta_ Re: skorpion 10.02.03, 20:25
      Rozpoznaję przez siedmiometrowej grubości mur betonowy ;)i ucieksm gdzie pieprz
      rośnie
      Ta_
    • Gość: Wenus nie jest tak zle......;-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.02.03, 20:57
      Gość portalu: mok-ka napisał(a):

      > jestem skorpionem.tzn. spod znaku skorpiona.czy to coś znaczy?dlaczego utarło
      > się, że to najgorszy ze znaków?wiem, że nie jestem obiektywna, ale nie mam
      > najgorszego charakteru.znacie jakieś skorpiony?jacy to ludzie?

      Pasjonuje sie astrologia od dosc dawna i spiesze Ci doniesc, ze znakow zlych
      lub dobrych NIE MA! Tym bardziej skorpion jako znak "najgorszy" to kompletna
      bujda na resorach. Spod kazdego znaku sa ludzie dobrzy i zli...... zalezy od
      samych ludzi. To, ze jestes skorpionem oznacza ni mniej ni wiecej, ze slonce
      w momencie twych narodzin bylo w skorpionie, ale oprocz slonca jest jeszcze
      rownie waznych - 9 planet - i rozkladaja sie w roznych znakach - stad kazdy z
      nas jest "zlepkiem" kilku znakow. To powoduje, ze bycie TYLKO skorpionem traci
      sens - jest to po prostu niemozliwe! Zeby poznac "co w trawie piszczy"
      nalezaloby "zmajstrowac" indywidualny kosmogram skladajacy sie z daty
      urodzenia: dzien, m-c, rok, dokladna co do 4 minut godz. urodzenia i miejsce
      urodzenia. Dopiero na tej podstawie mozna cokolwiek powiedziec z jakiego
      rodzaju skorpionem mamy do czynienia! ;-)

      pozdrawiam
      • Gość: kuleczka Re: nie jest tak zle......;-)do wenus IP: *.gabo.pl 10.02.03, 21:50
        Zeby poznac "co w trawie piszczy"
        > nalezaloby "zmajstrowac" indywidualny kosmogram skladajacy sie z daty
        > urodzenia: dzien, m-c, rok, dokladna co do 4 minut godz. urodzenia i miejsce
        > urodzenia. Dopiero na tej podstawie mozna cokolwiek powiedziec z jakiego
        > rodzaju skorpionem mamy do czynienia! ;-)
        >
        a gdzie mozna znalezc własnie takie 'wyniki' jacy jestesmy



        a co do watku, skorpiony to ponoc osoby ktore lubia jak sie wokoł nich cos
        dzieje, a jak wieje nudą to same prowokują jakąs sytuacje np. zaczynaja klotnie
        itepe
        ja tez jestem skorpionem:-)

        • Gość: Wenus jest dobrze, nawet lepiej niz dobrze! ;-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.02.03, 23:22
          Gość portalu: kuleczka napisał(a):

          > a gdzie mozna znalezc własnie takie 'wyniki' jacy jestesmy

          Musialabys zamowic indywidualny kosmogram u astrologa - bedzie to
          wtedy mapa nieba w momencie twoich urodzin i dowiesz sie co z tego
          dla ciebie i tylko dla ciebie wynika - a nie dla 100.000 innych
          wodnikow, lwow, baranow, ryb itp.....

          > a co do watku, skorpiony to ponoc osoby ktore lubia jak sie wokoł nich cos
          > dzieje, a jak wieje nudą to same prowokują jakąs sytuacje np. zaczynaja
          klotnie itepe ja tez jestem skorpionem:-)

          Skorpiony to indywidualisci, ktorzy lubia walke - ta ceche maja wspolna
          z baranami dlatego bardzo czesto spotyka sie zwiazki skorpion-baran. Ciety
          jezyk, sarkazm, zlosliwosc to cechy sztandarowe skorpiona. Mozna powiedziec
          ze skorpion to znak trudny bo wymagajacy! Ale jakze przez to fascynujacy!
          Sama mam ksiezyc w skorpionie i mam w sobie w zwiazku z tym cechy skorpiona.
          Skorpiony to znak bardzo dociekliwy, przenikliwy z duza intuicja - potrafi
          byc przykry dla otoczenia, ale jak sie do kogos przekona jest lojalny nawet
          wtedy gdy inni zawioda..... Ten sarkazm, zlosliwosc to czesto tarcza ochronna
          skrywajaca wrazliwosc - jak ktos "przetrwa" ataki skorpiona i uda mu sie nie
          wziac wszystkiego zbyt serio i do siebie zanim sie obrazi na dobre - odnajdzie
          w skorpionie wspanialego przyjaciela, ktory jest w stanie nawet zniszczyc sam
          siebie w imie przyjazni, dla dobra sprawy. I jeszcze jedno: skorpion to
          prowokator, nienawidzi konwenansow, uwielbia lamac reguly, porzadek od dawna
          ustalony, kocha szokowac sprawdzajac nieustannie otoczenie jakie to robi na
          innych wrazenie. Czesto staje sie outsiderem w zwiazku z tym, bo niewiele osob
          rozumie, nawet nie stara sie zrozumiec skorpiona! Jednym z lepszych przykladow
          moze byc Madonna, ktora jest lwica z krwi i kosci, ale ma potezny wplyw
          skorpiona w swoim kosmogramie ze wzgledu na Plutona (wladce skorpiona) na
          Ascendencie. Mnie osobiscie nie dziwi jej zycie i "rozpusta" na scenie i swego
          czasu rowniez w zyciu prywatnym. Madonna to chodzaca czysta prowokacja - zmusza
          do myslenia! Po obejrzeniu ostatnio nadanego przez TVP filmu "In bed with
          Madonna" przekonalam sie (wiedzialam o tym od dawna), ze to bardzo normalna
          persona - paradoksalnie duzo normalniejsza niz wiekszosci sie wydaje......

          pozdrawiam
      • naturella Re: nie jest tak zle......;-) 11.02.03, 11:30
        Hej, ja jestem Skorpion... i podobno ważny jest też ascedent - a u mnie też
        jest w Skorpionie... i co teraz???
        • Gość: Wenus Re: nie jest tak zle......;-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.02.03, 15:16
          naturella napisała:

          > Hej, ja jestem Skorpion... i podobno ważny jest też ascedent - a u mnie też
          > jest w Skorpionie... i co teraz???

          I nic ;-) Zalezy w ktorym domu masz slonce: I-wszym czy XII-nastym. Generalnie
          jednak sie przyjmuje ze osoba majaca slonce w tym samym znaku co ascendent
          przejawia cechy charakteru znaku przeciwnego - w twoim wypadku byka! Chodzi o
          polaryzacje. Znak solarny moze byc wzmocniony, chocby przez Ascendent w tym
          samym znaku, badz oslabiony. Wszystko zalezy od ukladu domow, planet w nich
          wystepujacych i aspektow jednych planet do drugich! To fascynujaca wiedza!
          Polecam ja kazdemu........

          P.S. Nie mowiac juz o tym, ze pieknie widac indywidualne preferencje,
          upodobania, ideal partnerki, kochanki, zony, meza, kochanka.....preferencje
          sexualne....;-))))) itp. itd.......ale oczywiscie nie tylko to! ;-)

          pozdrawiam
          • ispa Re: skorpion siedzi i we mnie! 27.02.03, 12:09
            dzieki Wenus, ktora mi kiedys zasugerowala jakies skorpioniaste zwiazki juz
            wiem ze urodzilem sie gdy:

            Planetary positions
            planet sign degree house motion
            Sun Gemini 00°21'24 06 direct
            Moon Taurus 29°45'51 06 direct
            Mercury Gemini 18°33'53 07 direct
            Venus Aries 19°06'15 04 direct
            Mars Cancer 18°54'36 08 direct
            Jupiter Pisces 14°32'23 03 direct
            Saturn Cancer 03°20'27 07 direct
            Uranus Libra 24°21'21 10 retrograde
            Neptune Sagittarius 08°28'10 12/1 retrograde
            Neptune is technically near the end of house 12 and is interpreted in house 1.
            Pluto Libra 04°12'47 09 retrograde
            True Node Sagittarius 19°25'50 01 retrograde


            House positions (Placidus)
            Ascendant Sagittarius 10°10'25
            2nd House Capricorn 16°40'10
            3rd House Pisces 02°01'20
            Imum Coeli Aries 09°18'46
            5th House Taurus 05°11'16
            6th House Taurus 24°15'08
            Descendant Gemini 10°10'25
            8th House Cancer 16°40'10
            9th House Virgo 02°01'20
            Medium Coeli Libra 09°18'46
            11th House Scorpio 05°11'16
            12th House Scorpio 24°15'08

            Major aspects
            Sun Conjunction Moon 0°36
            Sun Trine Pluto 3°51
            Moon Trine Pluto 4°27
            Mercury Sextile Venus 0°32
            Mercury Square Jupiter 4°01
            Mercury Trine Uranus 5°47
            Venus Square Mars 0°12
            Venus Opposition Uranus 5°15
            Mars Trine Jupiter 4°22
            Mars Square Uranus 5°27
            Jupiter Square Ascendant 4°22
            Saturn Square Pluto 0°52
            Neptune Sextile Pluto 4°15
            Neptune Conjunction Ascendant 1°42
            Pluto Sextile Ascendant 5°58

            widac tu jakies wplywy skoprpio nie?
    • zlakobieta Re: skorpion 10.02.03, 22:13
      Jestem skorpionem i co z tego? :)
      Jestem kompletnie niekonfliktowa. Moj malzonek twierdzi wrecz, ze musze miec
      twarda d..., skoro mam za miekkie serce i kazdemu daje po sobie jezdzic
      (pewnie ma glownie na mysli siebie he he he...).
      Seks uwielbiam ale dowiedzialam sie o tym dopiero w 30 roku zycia.
      Jedyna cecha charakterystyczna dla skorpionow, ktora posiadam jest ciety
      jezyk. Jak mi ktos zalezie za skore, to potrafie zabic sarkazmem i
      zlosliwoscia. Jest to niestety moja jedyna bron i nie dziala ona na
      gruboskornych prostakow ;)

      Co do wypowiedzi Ta_marty, wierze, ze moze miec uczulenie na skorpiony. Ja mam
      takie uczulenie na kobiety spod znaku lwa. Nie wiem dlaczego. Nawet jesli
      staram sie byc nie weim jak mila, to zawsze w koncu okazuje sie, ze chocby za
      plecami mi jakies swinstwo zrobia i pomimo braku otwartego konfliktu wszystkie
      znajomosci koncza sie zle (to znaczy, ze uciekam, bo zniesc nie moge).
      Natomiast niemal wszyscy moi przyjaciele plci meskiej sa spod znaku barana (to
      chyba jakas klatwa).
      ---
      W życiu piękne są tylko chwile...
      • Gość: Mevillian Re: skorpion IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 10.02.03, 22:49
        Skorpiony lubie, oj, lubie [jesli juz mozna mowic o podziale ludzi wg znakow
        zodiaku :>]. Zwlaszcza podoba mi sie ich poczucie humoru i zlosliwosc - w
        kazdym razie takie "skorpioniki" udalo mi sie spotkac.
        Mam natomiast dziwne "uczulenie" na wodniki wszelkiej masci - zwlaszcza kobiety
        i zwlaszcza te, ktore zostaja moimi "przyjaciolkami"... pewnie zle trafiam [bo
        faktem jest to, co napisala Wenus - ze kazdy wg horoskopu jest zlepkiem kilku
        znakow]. Jakos jednak tak dziwnie sie zdarza, ze te wodniczki to mi usiluja
        zawsze wyciac jakis pasqdny numer ;/ I zwykle dowiaduje sie po fakcie, ze to
        byla osobka spod znaku wodnika wlasnie...
        co do przyjaciol, tez dziwne, ale zaden "Koziorozec" ze mna dlugo nie wytrzyma,
        a poradzic sobie ze mna moga tylko "Blizniaki" [coraz mniej :P]. Zezlosliwiam
        sie na starosc :>
        pozdrawiam,
        Mev

      • kwieto Re: skorpion 10.02.03, 22:51
        zlakobieta napisała:

        > Co do wypowiedzi Ta_marty, wierze, ze moze miec uczulenie na skorpiony. Ja mam
        > takie uczulenie na kobiety spod znaku lwa.


        Wniosek - nie powinnyscie wyjezdzac do Afryki!
        Na szczescie Polska to inna strefa klimatyczna

        P.S.
        Ilekroc czytam swoj horoskop i dowiaduje sie z niego "kim jestem", mam niekontrolowane napady wesolosci :"))
        • zlakobieta Re: skorpion 10.02.03, 22:58
          Ja tez lubie czytac moj horoskop.
          Strasznie mnie kreci ten opis niewyzytej seksualnie, groznej dla wrogow,
          ubostwianej przez wszystkich (bez wyjatku) mezczyzn skorpionicy ;))))
          Uwielbiam tez miny, jakie robia rozmowcy pytajacy o moj znak zodiaku (ten
          strach i podziw w oczach buahahaha...) Czego oni sie boją qrka blaszka?
          Taaaak! Bezwzglednie lubie byc spod znaku skorpiona ;)))
          • zlakobieta jeszcze jedno... 10.02.03, 23:00
            zapomnialam napisac, ze kobiety natychmiast staraja sie ochronic przede mna
            swoich mezczyzn :)))
            Niemal wlasnym cialem ich zaslaniaja w obawie, ze samo spojrzenie na mnie moze
            zaszkodzic ich zwiazkowi.
            Jestem wiedźmą!!!
            • Gość: Malwina Re: jeszcze jedno... IP: *.d1.club-internet.fr 10.02.03, 23:09
              eetam, skorpiony sa fajne
              w kazdym razie dla otoczenia
              dla siebie mniej - taka tendencja do autodestrukcji
              znaki zodiaku to wspaniala rzecz aby mowic co sie mysli o ludziach pod
              plaszczykiem pierdol :-)
            • kwieto Re: jeszcze jedno... 10.02.03, 23:10
              zlakobieta napisała:

              > Jestem wiedźmą!!!


              Tylko dla tych, ktorzy wierza w horoskopy. Niestety takich coraz wiecej :((
              • Gość: Wenus Re: jeszcze jedno... IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.02.03, 23:27
                kwieto napisał:

                > zlakobieta napisała:
                >
                > > Jestem wiedźmą!!!
                >
                >
                > Tylko dla tych, ktorzy wierza w horoskopy. Niestety takich coraz wiecej :((
                >
                >

                Kwieto, astrologia nie zna przeciwnikow tylko ignorantow! ;-)
                • kwieto Re: jeszcze jedno... 10.02.03, 23:35
                  Uhm, az ktos rozpeta wojne termojadrowa, bo mu wrozka powie, ze ma dobra passe :"PP
                  • zlakobieta Re: jeszcze jedno... 10.02.03, 23:38
                    Nie jestem pewna ale zdaje mi sie, ze chyba Hitler mial "nadwornego"
                    astrologa :)
                    • kwieto Re: jeszcze jedno... 10.02.03, 23:45
                      Tak juz piszac calkiem powaznie - przeraza mnie czasem gdy widze jak ktos chce zawierzyc wrozkom, horoskopom i innym takim.

                      Moim zdaniem nawet mis o bardzo malym rozumku powinien z niego korzystac...

                      Swoja droga, mam znajoma, ktora jest wrozka - swego czasu potrafilismy spotykac sie srednio raz na tydzien i wrozyc z kart - i ciagle wychodzilo cos innego, hihi
                      Raz wywrozyla mi upojna noc z dwoma blondynami (czy brnetami o zabojczym wasie - nie pamietam) :"))))
                      • mary_ann Re: jeszcze jedno... 22.04.03, 17:43
                        kwieto napisał:

                        > Tak juz piszac calkiem powaznie - przeraza mnie czasem gdy widze jak ktos
                        chce
                        > zawierzyc wrozkom, horoskopom i innym takim.
                        >
                        > Moim zdaniem nawet mis o bardzo malym rozumku powinien z niego korzystac...
                        >


                        Uff, jakie to krzepiące, że nie ja jedna tak właśnie myślę.
          • aallicja Re: skorpion 11.02.03, 11:01
            Jako skorpionica też widzę TO w ich oczach :)
      • Gość: Wenus Re: skorpion IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.02.03, 23:49
        zlakobieta napisała:

        > Ja mam takie uczulenie na kobiety spod znaku lwa. Nie wiem dlaczego. Nawet
        > jesli staram sie byc nie weim jak mila, to zawsze w koncu okazuje sie, ze
        > chocby za plecami mi jakies swinstwo zrobia i pomimo braku otwartego
        > konfliktu wszystkie znajomosci koncza sie zle (to znaczy, ze uciekam, bo
        > zniesc nie moge).

        Usmiecham sie jak to czytam, bo inaczej byc nie moze. Widac, ze jestes dosc
        silnym skorpionem (pewne masz obsadzony pas skorpiona przez kilka planet) a
        skorpion w zodiaku pozostaje w kwadraturze (konflikcie) do zanku lwa - stad
        ta "antypatia". Lew uwielbia pochlebstwa, nawet falszywe - skorpion nienawidzi
        falszu, obludy nawet jesli cena jest skandal. Lew kocha pozory - Skorpion sedno
        sprawy, prawde. Lew kocha holdy, uwielbia jak sie wszystko wokol niego kreci,
        lubi miec racje i dominowac, jest czesto egoista. Skorpiona interesuje
        konkretna sprawa, sedno, obiektywizm a nie konkretna osoba i rowneiz lubi
        dominacje ale na innej zasadzie. Skorpion potrafi byc do bolu prawdziwy wrecz
        przykry - Lwa interesuje tylko jego prawda - ten kto sie z nia nie zgadza -
        staje sie wrogiem Lwa. Lew jest latwowierny, naiwny - Skorpiona trudno oszukac,
        jest inteligentny i przenikliwy. Oczywiscie to nie oznacza, ze Lew to znak do
        bani! Specjalnie wybralam cechy obydwu znakow, zeby na zasadzie "kontrastu" je
        lepiej uwidocznic. Obydwa znaki maja zle i dobre strony (jak kazdy znak).
        Wszystkie znaki w zodiaku sa potrzebne, maja swoja okreslona role do
        spelnienia....... 12 znakow zodiaku to cykl rozwoju kazdego z nas.....
        odpowiednikiem tego cyklu w kartach tarota sa arkana wielkie poczawszy od
        karty 0 do XXII.

        > Natomiast niemal wszyscy moi przyjaciele plci meskiej sa spod znaku barana
        (to chyba jakas klatwa).

        To normalna kolej rzeczy...... ;-)))))))))

        pozdrawiam

        > ---
        > W życiu piękne są tylko chwile...
        • anima Re: skorpion 11.02.03, 13:03
          Wenus, dziekuję za tę charakterystykę.
          Ja jestem skorpionem, mój narzeczony - lwem. Jeśli już zaglądam do horoskopów
          (do których notabene nie przywiązuję zbyt dużej uwagi), to dowiaduję się za
          każdym razem, że to złe połączenie i nic dobrego nie wróży naszemu związkowi.
          Faktycznie - jest on pełen burz, ale na pewno nie można go nazwać nudnym
          (chociaż czasami potrzebowałabym tego ;-). Teraz bardziej rozumiem, o co w tej
          konfiguracji chodzi - i wiele w tym prawdy, gdy tak sobie popatrzę na nasz
          związek, nasze wzajemne oczekiwania, usposobienia, potrzeby...
          pozdrawiam,
          Anima

          >
          > Usmiecham sie jak to czytam, bo inaczej byc nie moze. Widac, ze jestes dosc
          > silnym skorpionem (pewne masz obsadzony pas skorpiona przez kilka planet) a
          > skorpion w zodiaku pozostaje w kwadraturze (konflikcie) do zanku lwa - stad
          > ta "antypatia". Lew uwielbia pochlebstwa, nawet falszywe - skorpion
          nienawidzi
          > falszu, obludy nawet jesli cena jest skandal. Lew kocha pozory - Skorpion
          sedno
          >
          > sprawy, prawde. Lew kocha holdy, uwielbia jak sie wszystko wokol niego kreci,
          > lubi miec racje i dominowac, jest czesto egoista. Skorpiona interesuje
          > konkretna sprawa, sedno, obiektywizm a nie konkretna osoba i rowneiz lubi
          > dominacje ale na innej zasadzie. Skorpion potrafi byc do bolu prawdziwy wrecz
          > przykry - Lwa interesuje tylko jego prawda - ten kto sie z nia nie zgadza -
          > staje sie wrogiem Lwa. Lew jest latwowierny, naiwny - Skorpiona trudno
          oszukac,
          >
          > jest inteligentny i przenikliwy. Oczywiscie to nie oznacza, ze Lew to znak do
          > bani! Specjalnie wybralam cechy obydwu znakow, zeby na zasadzie "kontrastu"
          je
          >
          > lepiej uwidocznic. Obydwa znaki maja zle i dobre strony (jak kazdy znak).
          > Wszystkie znaki w zodiaku sa potrzebne, maja swoja okreslona role do
          > spelnienia....... 12 znakow zodiaku to cykl rozwoju kazdego z nas.....
          > odpowiednikiem tego cyklu w kartach tarota sa arkana wielkie poczawszy od
          > karty 0 do XXII.
          >
          > > Natomiast niemal wszyscy moi przyjaciele plci meskiej sa spod znaku barana
          >
          > (to chyba jakas klatwa).
          >
          > To normalna kolej rzeczy...... ;-)))))))))
          >
          > pozdrawiam
          >
          > > ---
          > > W życiu piękne są tylko chwile...
      • re_ne zlakobieta, ....oj zla 11.02.03, 19:32
        zlakobieta napisała:

        > Jak mi ktos zalezie za skore, to potrafie zabic sarkazmem i
        > zlosliwoscia. Jest to niestety moja jedyna bron i nie dziala ona na
        > gruboskornych prostakow ;)
        >

        Zla, czy moglabys blizej przedstawic mi swoj sposob myslenia? Bo przyznam, ze
        dla mnie jest to nielogiczne.

        Z tego co napisalas wynika, ze jesli komus przywalisz i zadziala - to jegomosc
        jest w porzadku!
        A zadziala, to znaczy go wnerwi???
        Ale jesli nie zadziala, i jegomscia wogole to nie ruszy, popatrzy na Ciebie
        tylko z politowaniem, i wcale sie nawet nie obrazi - to wg Ciebie ktos taki
        to "gruboskurny prostak"???

        Wybacz Zla, ale to ma sie akurat odwrotnie! Jesli kogos probujesz zabic
        sarkazmem i zlosliwoscia, to tylko o Tobie bardzo zle to swiadczy, ale nigdy
        nie o kims, po kim cos takiego po prostu to splywa! Jego moze na pewno to
        zabolec, ale jesli go tym nie obrazisz, to wcale a wcale nie bedzie znaczylo,
        ze jest gruboskornym prostakiem, tylko bedzie to znaczylo,ze o WIELE WYZEJ od
        Ciebie stoi!

        A jesli co do tego masz watpliwosci, to popros ladnie Imagin, zeby zrobil Ci
        wyklad o ahizmie. Jestem pewien ze z przyjemnoscia to uczyni, bo ja juz nie mam
        sily. I jesli zrozumiesz z tego chociaz 1/10 i zaskoczycz who is who - to
        bedzie obupolny sukces!


        Pozdrawiam, Rene
        • zlakobieta Re: zlakobieta, ....oj zla 11.02.03, 21:02
          re_ne napisał:
          > Zla, czy moglabys blizej przedstawic mi swoj sposob myslenia? Bo przyznam,
          ze
          > dla mnie jest to nielogiczne.
          >
          > Z tego co napisalas wynika, ze jesli komus przywalisz i zadziala - to
          jegomosc
          > jest w porzadku!
          > A zadziala, to znaczy go wnerwi???
          > Ale jesli nie zadziala, i jegomscia wogole to nie ruszy, popatrzy na Ciebie
          > tylko z politowaniem, i wcale sie nawet nie obrazi - to wg Ciebie ktos taki
          > to "gruboskurny prostak"???

          Nie zrozumiałeś re_ne.
          Pierwsza sprawa: NIGDY nie jestem dla kogoś niemiła, sarkastyczna czy złośliwa
          bez powodu. Jest to moja jedyna broń jak napisłam i używam ją wtedy, kiedy
          ktoś naprwdę mnie zrani.
          Druga sprawa: Moje zachowanie ma na celu uświadomienie danej osobie, że to, co
          mi zrobiła było dla mnie przykre, a moja złosliwośc jest po prostu rewanżem.
          Po trzecie: Jeżeli ktoś, jak napisałeś, nie wnerwi się, tylko spojrzy z
          politowaniem (albo w jakikolwiek inny sposób), to oznacza, że zrozumiał moją
          intencję (czyt: nie jest prostakiem). Jeśli się nie obrazi, to znaczy, że
          można sie z nim dogadać. Tym lepiej :)

          > Wybacz Zla, ale to ma sie akurat odwrotnie! Jesli kogos probujesz zabic
          > sarkazmem i zlosliwoscia, to tylko o Tobie bardzo zle to swiadczy, ale nigdy
          > nie o kims, po kim cos takiego po prostu to splywa! Jego moze na pewno to
          > zabolec, ale jesli go tym nie obrazisz, to wcale a wcale nie bedzie
          znaczylo,
          > ze jest gruboskornym prostakiem, tylko bedzie to znaczylo,ze o WIELE WYZEJ
          od
          > Ciebie stoi!
          Sarkazm nie ma za zadanie obrazić kogokolwiek re_ne. Dla mnie sarkazm jest po
          prostu taką szpileczką wbita w czyjąś pupkę po to, żeby wiedział, że jego
          działania zostały odebrane jako coś negatywnego. To bardziej subtelny rodzaj
          upomnienia i przywołania do porządku. Wyrafinowany sarkazm należy odróżnić od
          zwykłego chamstwa.
          Jak już pisałam nie lubię otwartych konfliktów. Wolę upomnieć kogoś
          sarkastycznie lub żartobliwie. Chociaż czasami kaliber jest większy (w
          zależności od przewinienia ;).

          > A jesli co do tego masz watpliwosci, to popros ladnie Imagin, zeby zrobil Ci
          > wyklad o ahizmie. Jestem pewien ze z przyjemnoscia to uczyni, bo ja juz nie
          mam
          >
          > sily. I jesli zrozumiesz z tego chociaz 1/10 i zaskoczycz who is who - to
          > bedzie obupolny sukces!

          Nie wiem do czego miałabym mieć wątpliwości. nie rozumiem jaki związek z moim
          sarkazmem mialby miec Imagine i ahizm.
          Tak, czy owak pozdrawiam
    • Gość: ida Re: skorpion IP: *.csk.pl 11.02.03, 08:24
      Gość portalu: mok-ka napisał(a):

      > jestem skorpionem.tzn. spod znaku skorpiona.czy to coś znaczy?dlaczego utarło
      > się, że to najgorszy ze znaków?wiem, że nie jestem obiektywna, ale nie mam
      > najgorszego charakteru.znacie jakieś skorpiony?jacy to ludzie?

      Ja też jestem skorpionem. Bardzo siebie lubie i nie sprawiam sobie większych
      problemów wychowawczych. Dlaczego więc miałabym być tym najgorszym ze znaków...?

      ;-)))
    • Gość: tuja Re: skorpion IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.03, 09:43
      tu kolejny skorpionik. wiele sie tu z nas juz pojawiło i kazdy inny :)
      Bo czy istnieje na świecie tylko 12 rodzajów ludzi ?
    • aallicja Re: skorpion 11.02.03, 11:00
      Nie przejmuj się, ja też jestem skorpionem z całym -stereotypowym -
      dobrodziejstwem inwentarza :) Pozdrawiam Skorpiony i reprezentantów innych
      znaków :)
    • qw5 Re: skorpion 11.02.03, 11:01
      Mokka nic się nie przejmuj- skorpiony są bardzo fajne, wiem po sobie :-)z
      jednym sie zgodzę -ta złośliwość,ten szczególny rodzaj poczucia humoru coś w
      tym jest, ale to pewno przypadek... bo jeśli nie to znaczy , że tu z połowa
      ludzi jest spod skorpiona. A ten seks...mhm
    • atlantis75 Re: skorpion 11.02.03, 11:24
      Gość portalu: mok-ka napisał(a):

      > jestem skorpionem.tzn. spod znaku skorpiona.czy to coś znaczy?dlaczego utarło
      > się, że to najgorszy ze znaków?wiem, że nie jestem obiektywna, ale nie mam
      > najgorszego charakteru.znacie jakieś skorpiony?jacy to ludzie?


      Skorpiony są fajne :) Sama nim jestem. Mam wiele cech
      charakterystycznych dla tego znaku. Jestem złośliwa, ale
      kocham namiętnie i do szaleństwa :D
      Pozdrawiam. Atlantis :)
      • Gość: skorp.. Re: skorpion IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 23:40
        pozdrawiam skorpiony, powiedzcie mi czy tez preferujecie podobna taktyke, gdy
        ktos jest waszym wrogiem najpierw dazycie do poznania blisko jego nawykow,
        chrakteru, srodowiska i dluzszy czas go usypiacie /nawet kosztem wlasnej dumy/
        czekajac cierpliwie na stosowny moment...wtedy wiem ze mam tylko JEDNA szanse
        uderzenia, ale robie to na calego, na kazdej mozliwej linii, tak zeby ne
        wstal /bo wtedy to porazka / jak sie rusza to trzeba 3 razy dobic. moze to
        brzmi parszywie, ale z wszystkich metod wykonczanie ta wg mnie jest najlepsza
        nie sadzicie? a generalnie to jestem skromny, cichy i ugodowy :)
        • Gość: Wenus Re: skorpion IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.02.03, 00:08
          Gość portalu: skorp.. napisał(a):

          > pozdrawiam skorpiony, powiedzcie mi czy tez preferujecie podobna taktyke, gdy
          > ktos jest waszym wrogiem najpierw dazycie do poznania blisko jego nawykow,
          > chrakteru, srodowiska i dluzszy czas go usypiacie /nawet kosztem wlasnej
          dumy/
          > czekajac cierpliwie na stosowny moment...wtedy wiem ze mam tylko JEDNA szanse
          > uderzenia, ale robie to na calego, na kazdej mozliwej linii, tak zeby ne
          > wstal /bo wtedy to porazka / jak sie rusza to trzeba 3 razy dobic. moze to
          > brzmi parszywie, ale z wszystkich metod wykonczanie ta wg mnie jest najlepsza
          > nie sadzicie? a generalnie to jestem skromny, cichy i ugodowy :)


          zdeptac, zmiazdzyc, zgladzic, zniszczyc....... bywam i taka, ale zdecydowanie
          rzadziej - musi ktos mnie doprowadzic do furii i okazac sie nie lada kanalią,
          zebym uruchomila tego typu taktyke. Jesli ją uruchamiam to jedynie w obronie
          wlasnej - nigdy sama nie wytaczam "dzial ciezkiego kalibru" przeciw komus dla
          zaspokojenia jedynie wlasnego ego.

          pozdrawiam
          • Gość: skorp... Re: skorpion IP: *.proxy.aol.com 12.02.03, 02:34
            ja tego nigdy nie uzylem /na calego/ i nie zamierzam, mialem na mysli to ze w
            skrajnej sytuacji to wg mojej natury byloby najskuteczniejsze /wykorzytanie
            naturalnych predyspozycji skorpina/
          • skor_pion Re: skorpion 12.02.03, 09:40
            Gość portalu: Wenus napisał(a):

            > zdeptac, zmiazdzyc, zgladzic, zniszczyc....... bywam i taka, ale zdecydowanie
            > rzadziej - musi ktos mnie doprowadzic do furii i okazac sie nie lada kanalią,
            > zebym uruchomila tego typu taktyke. Jesli ją uruchamiam to jedynie w obronie
            > wlasnej - nigdy sama nie wytaczam "dzial ciezkiego kalibru" przeciw komus dla
            > zaspokojenia jedynie wlasnego ego.


            Jestem Skorpionem, wrednym - nie zawistnym - ale mściwym. Czasem leżę sobie
            spokojnie pod kamieniem, a czasem wchodzę innym w drogę, żeby ich sprowokować,
            żeby mieć pretekst do wrednych zachowań.
            Ale jak ktoś zdobędzie moją sympatię, zaufanie, przyjaźń - to stwarzam tej
            osobie raj na ziemi, mogę wiele wybaczyć i wiele znieść, nawet poświęcić siebie
            dla dobra tej osoby.

            Niestety, nie było jeszcze okazji, żeby kogoś zabić w odwecie lub umrzeć dla
            kogoś... Więc może wcale nie jestem takim Skorpionem, jak myślę?

            Ale uwielbiam to zdumienie pomieszane z lękiem, tę niepewność rozmówcy - gdy
            przyznaję się, spod jakiego jestem znaku...
            Pozdrawiam wszystkie Skorpiony - te wredne i te przemiłe ;-)
            I przedstawicieli innych znaków zodiaku też :)
        • procesor Re: skorpion 12.02.03, 11:43
          Gość portalu: skorp.. napisał(a):
          > moze to
          > brzmi parszywie, ale z wszystkich metod wykonczanie ta wg mnie jest najlepsza
          > nie sadzicie? a generalnie to jestem skromny, cichy i ugodowy :)

          Brzmi parszywie. To fakt.
          A końcówka na dodatek nieprawdziwie. Nie uważasz?

          Ze skorpionami miewam stale do czynienia. Jakos sie nei pozabijaliśmy al ebywa
          czasem ciężko - mi z nimi a im ze mna. :)))

          Na Wodnika nawet Skorpion czasem nie poradzi. :))

          A tak ogólnie- słuchajcie was to naprawdę tak obchodzi że ktos jest spod
          jakiegos znaku żeby az od razu jak to ktos napisał "patrza z przerażeniem"?
          Przeciez nawet tu widać że znak zodiaku znakiem zodiaku - a charaktery tak
          różnorodne!
          A można się spokojnie założyć że wśród róznych wrednych osobników Skorpiony ni
          ebęda stanowić większości... Czyli inne znaki tez maja swoje kąśliwe cechy. :)
    • j#m Re: skorpion 12.02.03, 02:25
      Znam jednego. To chodzący ideał ;-). A to poczucie humoru... ;-))). Z nikim tak
      dobrze się nie dogaduję jak z nim.
    • joanna_1 Re: skorpion 12.02.03, 12:25
      Generalnie jest wesoło, cała masa sprzeczności mna miota, ktore to nawet trudno
      jakos uszeregować. Z jednej strony pedantka, z zawsze poukladanymi planami,
      dopracowanymi do najdrobniejszych szczegółów. Z drugiej strony jak coś strzeli
      do głowy, to następuje nieoczekiwana zmiana miejsc. całkowity zwrot akcji, na
      szczęscie prowadzący do stabilnego rozwiązania.
      Taa, lubię wyzwania, kocham te fizyczne, i w nich jestem niezłomna, nigdy nie
      ma odwrotu, zawsze do celu chocbym miala spaść z roweru albo plecak miałby mnie
      przygnieść. I nawet nie wiem dlaczego, moze ta zawziętośc i upartośc.
      Nooo, kocham bardzo mocno i nienawidze tez bardzo mocno, zawsze mam zasady.
      Żyję z pasją, oddaje sie jej bez reszty i trudno mnie w tym przystopowac,
      trzeba czasem oderwać siłą albo podstepem - tyle że ta przenikliwośc wywęszy na
      kilometr...
      W moim doswiadczeniu interpersonalnym okazało się, że dogaduje sie najlepiej z
      innymi skorpionami, natomiast kochane lwy omijam szerokim łukiem.
      Ostatnio ktos tam mnie oswoił i jestem spokojna jak baranek, ale nie wiem na
      jak dlugo...
      Czasem trzęsę się jak osika, z nadmiaru bodźców zmysłowych.
      Taki to ze mnie skorpionik.
    • Gość: agata Re: skorpion IP: proxy / 10.30.1.* 12.02.03, 13:03
      Skorpion to takze Ja.
      Pozdrawiam wszystkich Skorpioników.

      Znalazlam kiedys taki opis.

      Zodiakalne Skorpiony to osoby odważne i skryte. Dzięki cierpliwości i wielkiej
      sile psychicznej z łatwością osiągają swoje cele. Patronem Skorpiona jest
      planeta Pluton, żywioł to woda.
      Olbrzymie zasoby cierpliwości pozwalają Skorpionom czekać nawet latami na
      realizację pragnień. Marzenia ich nigdy nie są przeciętne. Cenią Skorpiony
      luksus, znają wartość pieniądza. Pociągają je tajemnice i ukryte sprawy. Szybko
      się uczą, a czasem bez skrupułów wykorzystują słabości innych.
      Zła sława, jaką cieszą się Skorpiony wynika z faktu, że z trudem zapominają o
      doznanych krzywdach. Cecha ta nie pozwala im łatwo zaufać i sprawia, że
      niechętnie zwierzają się ze swych sekretów.
      Życie nie szczędzi im trudnych sytuacji i ciężkich przeżyć, nie mają więc
      Skorpiony złudzeń. Potencjalnych wrogów atakują pierwsze, także po to aby
      zapewnić sobie bezpieczeństwo. Chcą znać prawdę o ludzkiej naturze i ujawniać
      prawdziwe motywy poczynań. Ciemna strona duszy niebezpiecznie je fascynuje.
      Poczucie humoru Skorpionów jest ostre, a czasami nieco makabryczne. Tkliwe
      historie prowokują je do żartów.
      Idealne dla Skorpionów zawody związane być powinny z dużymi emocjami.
      Policjanci, tajni agenci, psychiatry powinni wykazywać cechy tego Znaku.
      Skorpiony są też wspaniałymi lekarzami, spotkać je można w biurach maklerskich
      i wszędzie tam, gdzie wzmagane są nerwy ze stali i cierpliwość.
      Ich organizmy mają zdolność bardzo szybkiej regeneracji, czym zadziwiają innych.
      W miłości Skorpiony pragną zatracić się bez reszty i dotrzeć do granic
      odczuwania.
      Są niezwykle namiętne i uwodzicielskie. Znają swoje możliwości i potrafią
      praktycznie korzystać ze swego wdzięku. Często angażują się w wiele związków
      zanim spotkają miłość totalną, o jakiej marzą. Zakochane Skorpiony gotowe są
      poświęcić wszystko dla ukochanej osoby i bronić jej zawsze i wszędzie, choćby
      przed całym światem. Są też bardzo zazdrosne, a czasem urządzają sceny aby
      poznać gamę odczuć partnera. Domagają się pełni uwagi i zaangażowania, romanse
      na pół gwizdka nie interesują rasowych przedstawicieli tego znaku.
      Słynne Skorpiony to Pablo Picasso, Iwan Miczurin, Erazm z Rotterdamu, Stefan
      Żeromski, Maria Skłodowska, Emilia Plater, Margaret Thather.


      Trudnio jest dobrać prezent dla Skorpiona. Pasjonują je zagadki, niespodzianki,
      i tajemnice.
      Zaintrygują go:
      - poradniki psychologiczne dotyczące wywierania wpływu na ludzi,
      - kryminały,
      - klasyczne filmy,
      - gry komputerowe,
      - płyty cd,
      - zamykane pudełka,
      - papierośnice,
      - ekskluzywna bielizna,
      - biżuteria z magicznymi kamieniami.
      Cenią przedmioty stare, z historią. Nie patrzą na cenę lecz na intencje
      ofiarodawcy.
      Docenią czas spędzony na poszukiwaniu prezentu, ofiary prowadzące do jego
      zdobycia. Lubią rzeczy unikalne.
      Małe Skorpiony lubią zagadki, szarady i zabawki, które można składać.
      Odpowiednie będą sympatyczne przytulanki, duże misie.
      Kolory to czerwień, fiolet, purpura i czerń.

      Skorpiony nie mogą żyć bez seksu. Ta prawda jest stara jak świat i wcale nie
      jest przesadzona. Skorpiony jeśli nie uwodzą lub same nie są przez kogoś
      kuszone, marnieją i tracą wrodzoną werwę i energię. Dlatego doprowadziły sztukę
      uwodzenia i flirtowania do perfekcji.
      Magnetyzm Skorpiona jest tak duży, że nikt nie jest w stanie mu się oprzeć.
      Pani Skorpion marzy o tajemniczym mężczyźnie o okrytej zasłoną milczenia
      biografii, który nocą zakradać się będzie do jej sypialni. Pan Skorpion pragnął
      będzie kobiety o seksownych kształtach, z dużym biustem i temperamentem.
      Wszystko co robi Skorpion, przepojone jest seksem. Pani Skorpion uwodzi kocim
      chodem i seksownymi dekoltami. Pan Skorpion fascynuje płeć przeciwną namiętnym
      spojrzeniem swoich ciemnych oczu. Nawet w erotycznie obojętnych sytuacjach,
      takich jak zebranie w pracy czy wizyta w urzędzie skarbowym, Skorpion nie
      porzuca myśli o zmysłowych przygodach. Przeszywa wzrokiem każdą napotkaną osobę
      próbując zarzucić na nią swoje erotyczne sieci.
      Marzą Skorpiony o namiętnym i obfitującym w dramatyczne chwile romansie. Nic
      nie może za łatwo się układać, przynajmniej na początku.
      Bronią swojej prywatności i intymności przed ciekawskimi. Najlepiej, żeby
      sypialnia była zamknięta, światło zgaszone lub przyciemnione, rolety
      zasłonięte, a ściany dźwiękoszczelne. Skorpiony uwielbiają potajemne schadzki i
      zakazane randki. Trudno wytropić, z kim aktualnie związany jest Skorpion.
      Umiejętnie chronią takie informacje.
      W łóżku Skorpiony są zachłanne i niepohamowane. Z impetem rzucają się na
      partnera i wpijają mu się w usta na długie chwile. Chętnie podejmą każdy
      erotyczny eksperyment. Są wytrawnymi kochankami, całym sobą oddają się rozkoszy
      bycia we dwoje. Skorpion szóstym zmysłem odgadnie, co podnieca partnera
      najbardziej i od razu zastosuje tę wiedzę w praktyce. Noc ze Skorpionem trwa
      bardzo długo, nie można więc być w słabej kondycji.
      Skorpiony niechętnie opowiadają wszystkim o swoich erotycznych podbojach. Każda
      przygoda zapada im głęboko w sercu i zostaje tam już na zawsze. Nie można też
      zranić uczuć Skorpiona. Jeśli ktoś z lekceważeniem opowie o randce z nim lub po
      prostu zdradzi go z innym partnerem, zemsta Skorpiona będzie straszna. To nic,
      że sam oglądał się już za nową zdobyczą. Od partnera wymaga Skorpion
      bezwzględnej lojalności i oddania. Jego jad dosięgnie nawet z daleka, potrafi
      czekać latami na okazję do zemsty.
      Najlepsze pary tworzy Skorpion z Rakami i Rybami. Są to zgodne związki oparte
      na głębokich uczuciach, oddaniu i wzajemnym zrozumieniu. Każdy Skorpion spotyka
      w swoim życiu Byka i ... zaczyna się. Na pewno nie będzie im ze sobą nudno.

      Przepraszam, ze taki dlugi.
      I jeszcze raz pozdrówka

      agata
    • Gość: nie-skorpion Re: skorpion IP: 157.25.119.* 12.02.03, 14:56
      Skorpiony to wredne, zawistne, cholernie zazdrosne i pamiętliwe gady !!!! Brrrr
      Ale bardzo namiętne w łóżku.....

      Ps. Poznam pana spod znaku Skorpiona w celach matrymonialnych
    • Gość: mok-ka Re: skorpion IP: 195.245.213.* 12.02.03, 16:09
      w tych wszystkich horoskopach opisujących znak, jest sporo prawdy. myślę, że
      każdy skorpion znajdzie coś o sobie... pytałam, czy jest to najgorszy ze znaków
      dlatego, że też niejednokrotnie spotkałam się z dziwnymi reakcjami, gdy
      powiedziałam spod jakiego znaku jestem.pozdrawiam.
      • azafata Re: skorpion 12.02.03, 18:37
        Skorpiony w moim życiu:
        Matka
        Przyjaciółka - Siostra
        Mąż
        i jeszcze kilka innych ważnych osób

        Przypadek?
        Nie sądzę. Skorpion to najlepszy znak zodiaku. Najlepszy, czyli?
        1. Szczerość do bólu
        2. Żadnego owijania w bawełnę
        3. Żadnego cackania się
        4. Egocentryzm doskonały + zawsze pełna gotowość do niesienia pomocy
        5. Konkretny - możesz coś zrobić? Tak albo Nie - nigdy marudzenia,
        roztrząsania, ściemniania
        6. Perfekcjoniści w tym, co robią
        7. Cholerycy
        8. Inteligentni strasznie i tak samo uszczypliwi i ironiczni i cyniczni
        9. Pracowici
        10. I ten dowcip!!!

        Podsumowując - twardy charakter, ze wszystkim sobie poradzi i konie z nim można
        kraść!!! Czy ktoś zna tzw. "ciepłe kluchy" spod znaku skorpiona???
        NIEMIOŻLIWE!!! Jak ciepłe kluchy to tylko Wodnik albo Rybka :-)
        Uwielbiam skorpiony.
        A ja - biedna Panna :-( - mam nadzieję, że ze skorpionem w ascendencie, czy jak
        mu tam :-)

        Wodnik, ryby, koziorożec, Lew - do bani - żadnych szans na porozumienie. - co
        ja poradzę? Nigdy nie pytam nikogo "a ty spod jakiego jesteś znaku?" Tylko tak
        się jakoś składa, że po kilku miesiącach znajomości się okazuje, że polubiłąm
        właśnie ludzi spod tegio a nie innego znaku ... Coś w tym musi być! A! Baran -
        TAK - Byk - fuj!

        Pozdrawiam wszsytkie skorpiony!!!!!
        • Gość: złośnicaSkorponica a parner? IP: *.ptr.net.pl 13.02.03, 22:54
          czyli podsumowując najlepszy partner dla kobiety spod znaku skorpiona to
          również skorpion ;) hmmm... osobiście słyszałam że strzelec albo koziorożec
          całkiem nieżle się spasowują z nami skorpionicami!
          no nic czekam na wasze opinie na temat "najlepszych" partnerów dla kobiet spod
          tego znaku!!!
          • zlakobieta BARAN n/txt 14.02.03, 21:13

        • Gość: ka2ma Re: skorpion IP: *.p.lodz.pl 25.02.03, 22:32
          azafata napisała:
          . Skorpion to najlepszy znak zodiaku. Najlepszy, czyli?
          > 1. Szczerość do bólu
          > 2. Żadnego owijania w bawełnę
          > 3. Żadnego cackania się
          > 4. Egocentryzm doskonały + zawsze pełna gotowość do niesienia pomocy
          > 5. Konkretny - możesz coś zrobić? Tak albo Nie - nigdy marudzenia,
          > roztrząsania, ściemniania
          > 6. Perfekcjoniści w tym, co robią
          > 7. Cholerycy
          > 8. Inteligentni strasznie i tak samo uszczypliwi i ironiczni i cyniczni
          > 9. Pracowici
          > 10. I ten dowcip!!!
          >
          Zgadzam sie w 100% (sama jestem skorpionem) hmm
          >
          >
          > Wodnik, ryby, koziorożec, Lew - do bani - żadnych szans na porozumienie. - co
          > ja poradzę? Nigdy nie pytam nikogo "a ty spod jakiego jesteś znaku?" Tylko
          tak
          >
          > się jakoś składa, że po kilku miesiącach znajomości się okazuje, że polubiłąm
          > właśnie ludzi spod tegio a nie innego znaku ... Coś w tym musi być! A! Baran -

          > TAK - Byk - fuj!
          >
          > Hmm no nie wiem ja jestem skorpion i jakis czas temu poznalam wodnika co z
          tego wyniknie jak dlugo bedziemy razem... hm zobaczymy, boje sie aby te
          horoskopy nie wyszly i zeby sie nam udalo.Tego sobie zycze :)
          Pozdrawiam
          • procesor Re: skorpion 25.02.03, 22:52
            Gość portalu: ka2ma napisał(a):
            > > Hmm no nie wiem ja jestem skorpion i jakis czas temu poznalam wodnika co z
            > tego wyniknie jak dlugo bedziemy razem... hm zobaczymy, boje sie aby te
            > horoskopy nie wyszly i zeby sie nam udalo.Tego sobie zycze :)
            > Pozdrawiam

            Uj, będzie kaszana!
            Znam taka parke.
            A niech ich!..
            • kwieto Re: skorpion 25.02.03, 22:53
              procesor napisała:

              > Uj, będzie kaszana!
              > Znam taka parke.
              > A niech ich!..

              Eeeetam :"P
              • procesor Kwiecisty?? 25.02.03, 23:05
                kwieto napisał:
                > Eeeetam :"P

                Kwieto - jaki ty jestes znak?? Skorpionik czy Rybka??
                • kwieto Re: Kwiecisty?? 26.02.03, 07:11
                  Ani to, ani to. Strzelaj dalej :")
                  • procesor Re: Kwiecisty?? 26.02.03, 11:08
                    kwieto napisał:
                    > Ani to, ani to. Strzelaj dalej :")


                    Mój drogi Baranie, żartowałam za tym skorpionem i rybami. :)))))

                    z usciskami
                    p.
                    • kwieto Re: Kwiecisty?? 26.02.03, 17:58
                      Znowu pudlo :"))
                      No, chyba ze mialas na mysli moje mozliwosci intelektualne - wtedy sie obraze :((
                      • procesor Re: Kwiecisty?? 26.02.03, 18:18
                        kwieto napisał:
                        > Znowu pudlo :"))
                        > No, chyba ze mialas na mysli moje mozliwosci intelektualne - wtedy sie
                        obraze :((

                        Kwieto!
                        Nie obrażaj się!! :)))

                        Od razu się przyznam ż egdybym chciała to bym podała od razu prawidłowy. Ale to
                        z lenistwa. Bo iwme ż epodawałes na forum kiedy sie urodziłeś. :))
                        Ale mi się szukać nie chce.
                        BYK w takim razie, bo mnie się jakos kwiecień plącze? No chyba że to przez
                        nick. :))
                        I nie posadzaj mnie o wyzywanie od baranów, byków, raków, itd. :))
                        Jak i teraz sie pomyliłam to napisz jaki - albo rzucę się do poszukiwań!!!!!!
                        • kwieto Re: Kwiecisty?? 26.02.03, 22:44
                          Nieeeee.... kwiecien nieeee....
                          Ale byk a i owszem. Mó
    • anahella Re: skorpion 26.02.03, 00:35
      Na poczatek przesylam moje uklony dla Wenus - gdzies pisalas ze jestes
      samoukiem - naprawde twoje wypowiedzi robia na mnie wrazenie. Ciekawa jestem
      jak dlugo zajmujesz sie astrologia. Ja dopiero od dwoch lat ale tez wtrace
      swoje trzy grosze:)

      Tak, jak pisala Wenus jak ktos chce dokladnej charakterystyki to trzeba zrobic
      horoskop osobisty. Do tego trzeba znac dokladna godzine urodzenia, zeby
      wyliczyc Ascendent, Medium Coeli i co za tym idzie reszte domow. Pozycja Slonca
      (np. autorka watku ma Slonce w Skorpionie) jest bardzo wazna, ale nie jedyna.
      Wazny jest Ascendent, Ksiezyc (zwalszcza w horoskopie kobiety) i cala reszta.
      Pozycje planet w znakach, domach i ich aspekty. Stad w takich gazecianych
      charakterystykach znakow kazdy znajdzie cos, co do niego pasuje ale i takie
      rzeczy, ktore nie pasuja.

      Nie zgadzam sie z opinia, ze Skorpion to najgorszy znak. Nie ma znakow zlych i
      dobrych. Kazdy jest inny i kazdy znak niesie w nasze zycie inne cechy. Zarowno
      te latwe jak i te trudne. Bo przeciez znak Skopiona jak i kazdy inny wszyscy
      mamy w swoim horoskopie.

      W watku wyplynal temat dobierania sie w pary. Ktos napisal ze dla Skorpiona
      najlepszy jest partner spod znaku Raka i Ryb. Tak mozna mowic, bo to znaki po
      trygonie - z tego samego zywiolu Wody. Ale jest i inne spojrzenie: Lois Sargent
      w publikacji o astrologii partnerskiej mowi ze jednak lepiej jest laczyc sie po
      sekstylu. Czyli dla Skorpiona bylby tu lepsze znaki Ziemskie: Koziorozec i
      Panna. Z doswiadzenia wiem, ze ludzie sie roznie dobieraja i nie zawsze ich
      Slonca leza w "lubiacych sie" znakach. Bardzo wazne sa aspekty miedzy Sloncem i
      Ksiezycem partnerow. Nie zapominajmy tez o Ascendentach, Descendentach i ich
      wladcach w kosmogramach partnerow. Znam pare: ona Baran, on Rak. Na pierwszy
      rzut oka paskudnie, bo to znaki po kwadraturze. To bardzo dobrana para, wiec co
      ich laczy? Oboje maja w horoskopie osobistym kwadrature (90 stopni) miedzy
      Sloncem i Ksiezycem. Do tego Slonce jednego partnera jest w koniuncji (0
      stopni) z Ksiezycem drugiego partnera i na odwrot. Pozdrawiam
      • Gość: arek Re: skorpion IP: *.proxy.aol.com 26.02.03, 00:45
        ja tam jestem skorpionem i nigdy nie interesuje sie znakiem partnera - ludzie
        sa dobrz abo zli i to cala filozofia /skorpiona/
      • kwieto Re: skorpion 26.02.03, 07:15
        anahella napisała:

        > Ale jest i inne spojrzenie: Lois Sargent
        > w publikacji o astrologii partnerskiej mowi ze jednak lepiej jest
        > laczyc sie po sekstylu.

        Zawsze uwazalem, ze seks odgrywa niebagatelna role przy laczeniu sie w pary :")
        Ale dlaczego z tylu?
        • anahella Re: skorpion 27.02.03, 01:49
          kwieto napisał:

          > Zawsze uwazalem, ze seks odgrywa niebagatelna role przy laczeniu sie w
          pary :")
          > Ale dlaczego z tylu?

          Ej, no to tez fajna pozycja;)

          A tak powaznie - ja czasem rozpedzam sie w tym astrologicznym belkocie. Sekstyl
          to odleglosc na ekliptyce rowna 60 stopni. pozdro.
      • Gość: skor_pion Re: skorpion IP: 217.8.186.* 26.02.03, 11:24
        anahella napisała:
        > Nie zgadzam sie z opinia, ze Skorpion to najgorszy znak. Nie ma znakow zlych
        i
        > dobrych. Kazdy jest inny i kazdy znak niesie w nasze zycie inne cechy.
        Zarowno
        > te latwe jak i te trudne. Bo przeciez znak Skopiona jak i kazdy inny wszyscy
        > mamy w swoim horoskopie.
        >
        > W watku wyplynal temat dobierania sie w pary. Ktos napisal ze dla Skorpiona
        > najlepszy jest partner spod znaku Raka i Ryb. Tak mozna mowic, bo to znaki po
        > trygonie - z tego samego zywiolu Wody.


        Na ile znaki zodiaku, ascendenty itp. determinują stosunki w związku? Bo może
        niepotrzebnie się staram, może cały mój wysiłek idzie na marne. Może lepiej się
        rozstać teraz i nie tracić życia na związek skazany na porażkę? Skorpion
        znajdzie sobie kogoś lepiej pasującego, Wodnik też będzie szczęśliwszy z kimś
        innym.
        A może jednak da się przełamać fatum niekorzystnego horoskopu?
        • procesor Re: skorpion 26.02.03, 11:34
          Gość portalu: skor_pion napisał(a):
          > rozstać teraz i nie tracić życia na związek skazany na porażkę? Skorpion
          > znajdzie sobie kogoś lepiej pasującego, Wodnik też będzie szczęśliwszy z kimś
          > innym.
          > A może jednak da się przełamać fatum niekorzystnego horoskopu?

          Ni edajmy się zwariowac.
          Horoskop jako determinator twojego życia???!! Horror!

          Od razu przypomniał mi isę watek z Dilbertozy o chiromancie w firmie. Niektórzy
          traktuja tak testy psychologiczne - takie nowoczesne zastępstwo wróżbiarstwa.
          A juz jak w jakiejś gazecie przeczytałam w wywiadzie z wróżką że menagerowie w
          wielkich (baaaardzo ) firmach potrafia przychodzić po wróżbe typu "podpisac ten
          kontrakt czy nie??" to nie wiem śmaić sie czy płakać?!
          • Gość: skor_pion Re: skorpion IP: 217.8.186.* 26.02.03, 13:13
            procesor napisała:

            > Ni edajmy się zwariowac.
            > Horoskop jako determinator twojego życia???!! Horror!
            >
            > Od razu przypomniał mi isę watek z Dilbertozy o chiromancie w firmie.
            Niektórzy
            >
            > traktuja tak testy psychologiczne - takie nowoczesne zastępstwo wróżbiarstwa.
            > A juz jak w jakiejś gazecie przeczytałam w wywiadzie z wróżką że menagerowie
            w
            > wielkich (baaaardzo ) firmach potrafia przychodzić po wróżbe typu "podpisac
            ten
            >
            > kontrakt czy nie??" to nie wiem śmaić sie czy płakać?!



            Pewnie masz rację.
            Może za dużo rozmyślam, a za mało robię. Tylko cały czas zastanawiam się,
            dlaczego nam tak razem ciężko, choć nie umiemy bez siebie żyć. A staramy się
            bardzo - oboje.
            • anahella Re: skorpion 27.02.03, 02:04
              Gość portalu: skor_pion napisał(a):

              > Może za dużo rozmyślam, a za mało robię. Tylko cały czas zastanawiam się,
              > dlaczego nam tak razem ciężko, choć nie umiemy bez siebie żyć. A staramy się
              > bardzo - oboje.

              Rozumiem, ze i kwieto i procesor patrza sceptycznie na horoskopy. ja nie chce
              nikogo do astrologii przekonywac, bo wiem ze nikogo nie przekonam, ani nie jest
              to moja mijsa. Te przypadki o wrozkach i astrologach u ktorych bywaja
              biznesmeni to nie bajki. Przychodza i biznesmeni i mafiozi (na szczescie nie do
              mnie). Kazdy, kto choc raz byl u dobrego astrologa wie, ze zadna wrozka ani
              astrolog nie podejmie decyzji za nikogo. wizyta u astrologa moze dac spojrzenie
              z boku na swoj problem. Zanim zaczelam zajmowac sie astrologia bylam u dwoch
              astrologow. Jeden osiol - traktuje astrologie tylko wydarzeniowo: nagadal mi
              glupot dotyczacych i przeszlosci i przyszlosci. Drugi madry czlowiek: pokazal
              mi jakie sa zrodla problemow, a ja sama sobie na swoje pytania odpowiedzialam.
              Potem juz nie chcialam zeby mi mowil o przyszlosci. pozdro
          • kwieto Re: skorpion 26.02.03, 18:02
            Hihi - ale to juz i tak postep w stosunku do tego dyrektora, ktoremu udalo sie podpisac wielki kontrakt, w ktorym sprzedawal towar ponizej kosztow produkcji. Argumentowal, ze "mial nosa" :"))
            (a raczej :((( bo firma byla panstwowa, znaczy sie zaplacilismy za to my)
        • anahella Re: skorpion 27.02.03, 01:54
          Gość portalu: skor_pion napisał(a):
          > Na ile znaki zodiaku, ascendenty itp. determinują stosunki w związku? Bo może
          > niepotrzebnie się staram, może cały mój wysiłek idzie na marne. Może lepiej
          się
          >
          > rozstać teraz i nie tracić życia na związek skazany na porażkę? Skorpion
          > znajdzie sobie kogoś lepiej pasującego, Wodnik też będzie szczęśliwszy z kimś
          > innym.
          > A może jednak da się przełamać fatum niekorzystnego horoskopu?

          Zaraz, po pierwsze nie rozumiem wyrazenia "fatum niekorzystnego horoskopu".
          Kazdy zwiazek, a co za tym idzie kazdy czlowiek cos nam daje i cos sobie
          bierze. Moze wizyta u astrologa by wyjasnila? dlaczego sie nie zgadzacie, bo
          przeciez nie dlatego ze, ty skorpion a on/ona wodnik. Astrolog nie moze ci
          powiedziec czy macie sie rozstac czy zostac. Warto isc do jakiegos dobrego,
          ktory najpierw opracuje twoj horoskop osobisty, horoskop osobisty drugiej osoby
          a potem razem wysluchacie co ma do powiedzenia o waszym zwiazku. Bo moze te
          niekorzystne uklady to jakis problem, ktory wynika nie z "fatum" tylko z czegos
          zupelnie innego. Ja osobiscie nie wierze ze nad kims zawisa fatum. Fatum to dla
          mie tylko figura retoryczna. Jak ci sie w zwiazku nie wiedzie, to znaczy ze
          masz z partnerem/ka (wybacz ale nie wiem jakiej jestes plci) cos do
          przepracowania, wiec moze da sie to poprawic, ale to praca kazdego z was nad
          soba. pozdrawiam
      • Gość: scorpion Re: skorpion IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 07.03.03, 16:23
        > W watku wyplynal temat dobierania sie w pary. Ktos napisal ze dla Skorpiona
        > najlepszy jest partner spod znaku Raka i Ryb. Tak mozna mowic, bo to znaki
        po > trygonie - z tego samego zywiolu Wody. Ale jest i inne spojrzenie: Lois
        Sargent> > w publikacji o astrologii partnerskiej mowi ze jednak lepiej jest
        laczyc sie po> > sekstylu. Czyli dla Skorpiona bylby tu lepsze znaki
        Ziemskie: Koziorozec i > Panna.

        Jestem skorpionem w związku z Panną. Jestem z nia bardzo szczesliwy, kocham do
        bolu, chcialbym z nia dozyc konca mych dni. A mimo to wciąż ze sobą walczymy.
        Nie ma miesiąca żebyśmy się nie pokłócili. Ja jestem rasowym (o ile można tak
        powiedzieć) skorpionem. Złośliwość, poczucie humoru i ta zazdrość do granic
        możliwości. I właśnie być może przez tą zazdrość wciąż się wozimy. Tak było
        choćby wczoraj, kiedy znów zapaliła mi się lampka zazdrości i moja Panna się
        na mnie wściekła.
        Ja jednak kocham szalenie. Coś w tym jest, kiedy się mówi, że skorpionowi
        trudno zaufać, ale kiedy już pokocha, to zrobi dla tej osoby raj na ziemi. I
        ze mną własnie tak jest. Nie wiem dlaczego, ale jestem zdolny doprowadzić się
        nawet do samodestrukcji tylko dlatego, bo chcę szczęścia tej drugiej osoby.
        Nie ma rzeczy jakiej bym dla niej nie zrobił. W ogólne taki ze mnie chodzący
        wulkan pełen negatywnych i pozytywnych emocji. NIe potrafię ich w sobie
        tłumić. Kiedy jestem szcześliwy, to mogę przenosić góry, a kiedy ogarnia mnie
        wściekłość, to lepiej omijać mnie z daleko. Mściwość i złośliwość noszę na
        swoich sztandarach. Ale krótko mówiąc skorpion to fajny chłop, może trochę
        ciężki, ale jeśli tylko ktoś wykarze trochę dobrej woli i podejmie się próbie
        zrozumienia skorpiona zostanie mu to wynagrodzone.
    • Gość: WERONIKA Re: skorpion IP: *.kopernik.gliwice.pl 26.02.03, 09:42
      chyba jest cos w znakach zodiaku. Osobiscie zawsze miałam spore grono znajomych
      skorpionów i nie zauwazyłam nic niepokojacego w ich zachowaniu:-)
      Sama jestem spod znaku panny i nie jestem wcale pedantka ktora ma wszystko
      zaplanowane zna 10 lat naprzód. Mam bardzo duzo grono przyjaciół spod znaku
      wodnika. Nie za bardzo układa mi sie z wagami.
      • kwieto Re: skorpion 26.02.03, 18:03
        Gość portalu: WERONIKA napisał(a):

        > Nie za bardzo układa mi sie z wagami.

        Przejdz na diete :"))))
      • anahella Re: skorpion 27.02.03, 02:13
        Gość portalu: WERONIKA napisał(a):
        > chyba jest cos w znakach zodiaku. Osobiscie zawsze miałam spore grono
        znajomych
        >
        > skorpionów i nie zauwazyłam nic niepokojacego w ich zachowaniu:-)
        > Sama jestem spod znaku panny i nie jestem wcale pedantka ktora ma wszystko
        > zaplanowane zna 10 lat naprzód. Mam bardzo duzo grono przyjaciół spod znaku
        > wodnika. Nie za bardzo układa mi sie z wagami.

        No i wlasnie patrzysz na astrologie gazeciana. Piszesz: jestem Panna, lubie
        Wodniki. To znaczy ze Slonce masz w znaku Panny a lubisz ludzi ze Sloncem w
        Wodniku. Teoretycznie nie powinnas ich lubic, bo miedzy tymi znakami jest
        aspekt 150 stopni. Dosc trudny. Ale nie wiesz co masz w Wodniku: moze Ksiezyc,
        a moze Ascendent? A moze w Wodniku zaczyna ci sie 11 dom (odcinek przyjaciol)
        Wodnika i Wage tez masz w swoim horoskopie. A nie kazda Panna jest pedantka.
        Wazny jest caly horoskop, czyli 12 znakow, 12 domow, 10 "planet" - pisze w
        cudzyslowiu, bo liczac za planete Slonce i Ksiezyc uzywam skrotu myslowego.
        Aspekty miedzy nimi. Dlatego czytajac horoskopy gazeciane typu Panna jest
        taka_a_taka znajdziemy cos dla siebie ale i cechy z ktorymi sie nie
        utozsamiamy. pozdro
    • matrek Re: skorpion 27.02.03, 12:23
      Gość portalu: mok-ka napisał(a):

      > jestem skorpionem.tzn. spod znaku skorpiona.czy to coś znaczy?dlaczego utarło
      > się, że to najgorszy ze znaków?wiem, że nie jestem obiektywna, ale nie mam
      > najgorszego charakteru.znacie jakieś skorpiony?jacy to ludzie?


      Sam jestem skorpionem :
      1. nie jestem złośliwy;
      2. nie jestem zawistny;
      3. nie jestem pamiętliwy;
      4. nie jestem fałszywy

      Skorpion to najleopszy ze znaków. Trzymaj się skorpioniczko ! :)
    • Gość: strzelec kobieta Re: skorpion IP: *.hol.gr 28.02.03, 23:02
      PANI SKORPION
      Sprytna do granic dobrego smaku, wszędobylska wpychalska, ma energii średniej
      wielkości oddziału tatarskiego. Jest tym, czym chce rozmówca. Nigdy nie mówi
      tego co myśli. Słucha i gromadzi materiały obciążające innych. Zdając się
      pogodna, pełna chęci życia i koleżeńska, jest podstępna wredną erotomanką.
      Niewyżyta - seksualnie, w środku zimna, wije się oblizując lubieżnie,
      najchętniej wokół mężów i kochanków najbliższych przyjaciółek. Chora z ambicji
      zamiast się doskonalić, nienawidzi lepszych od siebie. O ile ktoś daje się
      wykorzystywać ma zapewniony pozorny spokój. Pani Skorpion wyciśnie kaźdą
      cytrynę, a potem w najlepszym wypadku wyrzuci, a nie rozdepcze. Je mściwa i
      pamiętliwa gotowa zrobi każde świństwo, ale cudzymi rękami. Napuszcza na
      siebie ludzi, zużywając na to całą swoją neurasteniczną energię. Sądzi innych
      według siebie, wic jest niezwykle nieufna. Noce spędza wyjąc z bezsilnej
      złości, że nie może wykorzystać wszystkich istniejących mężczyzn to tylko z
      braku czasu.
      PAN SKORPION
      Jeżeli jakiś mężczyzna z paskudnym uśmiechem uszczypnie zalotnie przechodząc
      staruszkę, zakonnicę a nawet suczkę, możemy by pewni, że jest to Skorpion.
      Jego popęd seksualny równy jest jego wredności. Próbuje zawsze, przegrywa
      rzadko. Nie przepuści nikomu. Jego cała energia skoncentrowana jest na seksie.
      Nie kieruje się żadnymi kryteriami ani estetycznymi, ani psychicznymi.
      Osobowość wybitnie schizofreniczna. Potrafi utrzymać 5 równoległych romansów
      na powierzchni 20 metrów kwadratowych. Każda z pań myśli, że jest jedyna.
      Upatrzona ofiara nie ma żadnych szans. Największy aktor wśród wszystkich
      znaków Zodiaku, potrafi być Ghandim, Kaligulą i Kaczorem Donaldem w zależności
      od potrzeby. Cały ten wysiłek ma jeden cel. Klapa ofiar choćby na pięć minut.
      W interesach trzyma tylko z silniejszymi. Nie ma przyjaciół. Czego nie
      załatwią mu mężczyźni, załatwią ich żony. Myśli tylko o sobie i sobą jest
      zachwycony. Sam bardzo złośliwy i brutalny nie zapomina choćby najmniejszej
      zniewagi. Czeka latami, żeby się zemści za jakiś drobiazg. Interesujące jest
      to, że gotów jest zabić siebie, żeby choć drasnąć kogoś, kogo nie lubi.
      Wszyscy się go boją, nikt mu nie ufa, a on jak perpetuum mobile napędzane
      żółcią regeneruje siły tylko po to, żeby móc zniszczy wszystkich, którzy mu
      przeszkadzają.
      SKORPION - żona
      Twarda i zaborcza erotomanka, trzyma męża i rodzinę w żelaznych kleszczach.
      Chimeryczna zazdrośnica ogranicza nawet służbowe kontakty małżonka do minimum.
      Jego przyjaciół nie toleruje, zastępując ich swoimi koleżankami. Jest
      podejrzliwa, przebiegła i mściwa. Nigdy nie wiadomo co knuje. Rodzina jest dla
      niej rodzajem zabawki, którą nie chce się z nikim dzieli. Ulubioną rozrywką
      jest intrygowanie wśród przyjaciółek i obserwowanie sterroryzowanego partnera,
      którego każdy indywidualny ruch potrafi przewidzieć i udaremni.
      SKORPION - mąż
      Jest twardy, podejrzliwy, zamknięty w sobie i niezwykle pamiętliwy. Nie warto
      z nim zaczynać, zemści się za każdą drobnostkę. Od żony wymaga nadzwyczajnych
      wyczynów seksualnych, chociaż zwykle ma parę kochanek. Jego obsesją jest 100%
      lojalność partnerki. Dla siebie wyznacza inne normy. Jego władczość,
      specyficzny chłód i zamknięcie w sobie są wyjątkowo męczące na dłuższą metę,
      tym bardziej, że nie można go ani wzruszyć, ani oszukać tak zwanymi kobiecymi
      sztuczkami. Trzeba bardzo uważa, bo urażony staje się bardzo niebezpieczny i
      bezwzględny. Partnerski układ ze Skorpionem nie wchodzi w rachubę.

      POTRAKTUJCIE TO Z HUMOREM,BEZ OBRAZY:)))))))
      • anahella Re: skorpion 02.03.03, 03:29
        Gość portalu: strzelec kobieta napisał(a):

        > Największy aktor wśród wszystkich
        > znaków Zodiaku, potrafi być Ghandim, Kaligulą i Kaczorem Donaldem w
        > zależności od potrzeby.

        I tu sie nie zgadzam. Wiem ze ten post to zart, usmialam sie go czytajac.
        Uwaza, ze umiejetnosc przystosowania sie do sytuacji to cecha znakow zmiennych,
        ja bym tu raczej zaproponowala Bliznieta. Skorpion to znak staly.
      • Gość: mok-ka Re: skorpion IP: 195.245.213.* 02.03.03, 14:46
        kobieto, skąd Ty to wzięłaś???

        uśmiałam się do łez...
        • Gość: kobieta strzelec. Re: skorpion IP: *.hol.gr 02.03.03, 19:03
          Gość portalu: mok-ka napisał(a):

          > kobieto, skąd Ty to wzięłaś???
          >
          > uśmiałam się do łez...



          Też,się pośmiałam.Nie zbyt śmieszne jest to,że moja
          koleżanka skorpion bardzo pasuje do tej charakterystyki.Trochę
          trudno z nią żyć
          -niczego nie zapomina
          -to co powiem wykorzystuje sprytnie w odpowiedniej dla niej sytuacji
          -na imprezy zaprasza ludzi którzy przynoszą najdroższe prezenty
          -rywalizuje z mężem,nikt nie wie dlaczego
          -o seksie mówi rano,popołudniu,wieczorem ze znajomymi i nie tylko,
          wszyscy znajomi wiedzą ile razy się kochali w danym tygodniu

          Na szczęście ma coś w sobie i chociaż często doprowadza do białej
          gorączki to fajnie być jej koleżaką.Wystarczy się przyzwyczaić.Życie z nią
          jest pełne niespodzianek,
          można płakać ze śmiechu po jej opowiadaniach.Z nią jest dobrze albo żle
          nigdy nijako.


      • Gość: Wenus Re: skorpion IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.03.03, 17:55
        Horoskop "Anty" Hanny Bakuły - Znam! - jest swietny, mozna skonac czasami ze
        smiechu! ;-)))))))))) pozdrawiam
        • Gość: marcin Re: skorpion IP: 194.181.108.* 22.04.03, 17:35
          24.10.1966 jakoś przeżyłem te kilkadziesiat lat z "piętem" skorpiona i wszelkie
          aluzje, uwagi, opinie na temat cech przypisanych skorpionom mam w nosie. Dziwi
          mnie gdy ktoś dokonuje jakiejkolwiek oceny mnie i mojej osoby kierując się
          przynależnym mi znakiem horoskopu. Nie znam się na tej całej astrologicznej
          menanżerii wydaje mi się że ważny jest człowiek a nie jego znak horoskopu.
    • Gość: mahoney jak to jacy ludzie , najlepsi , najciekawsi ... IP: *.man.polbox.pl 22.04.03, 20:58
      wiem bo sam jestem
      • karkass skorpion to nie skorpion a inni tez skorpiony:))) 22.04.03, 21:59
        witam. jestes skorpionem, coz zakladajac ze wierzysz w
        podzielenie ludzi na 12 klanow. to zbyt proste. ostatnio
        mocno ale to bardzo mocno zaglebilem sie z pomoca
        ksiazek, znajomych i internetu w astrologie. Wenus pisze
        tu czesto o astrlogii, domach, aspektach itp-ma duzo
        racji, madra babeczka. Po zaglebieniu sie w te
        astrologie, zaczalem rozumiec dlaczego statnimi czasy
        ludzi z ktorymi mi sie dobrze dogadywalo a nawet laczylo
        nas i laczy cos duchowego to wlasnie skorpiony. Nawet
        zdziwilem sie bardzo bo maja opinie jakis przebieglych
        szakali a niekiedy mialem wrazenie ze sie mnie boja ale
        tak pozytywnie. Po przebadaniu mojego urodzeniowego
        horoskopo okazalo sie ze jestem rasowo skorpioniasty,
        mimo ze wcale takiego znaku nie mam:))) To juz cos
        tlumaczy. Znak sloneczny to tylko zarys, moze 30-40%
        potencjalu albo wzorca, reszta ukryta jest glebiej.
        Pierwsze sygnaly podobienstwa do skorpionow uswiadomila
        mi Wenus pare miesiecy temu a takze kontakty ze
        Skorpionami. Ktos mi mowi ze tylko czarno-biale, mysle
        hmmmm skad to znam. Ktos mi o kopaniu, wojenkach,
        tarciach mocy, ekstremizmie i znowu....hmmmm skad to
        znam? :) no i wyszlo. Mimo ze jestem Blizniak, ascendant
        strzelec, skorpiona tez mam bardzo wiele. Pozdrowka dla
        szukajacych pod powierzchnia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka