Dodaj do ulubionych

Meska smotnosc na emigracji

29.07.06, 08:53
Jestem w Stanach, srodek nocy i dopadly mnie wszystkie zmory emigracji.

Zwlaszcza samotnosc. Mam kilku znajomych - Amerykanow, Polakow - ale to tylko
znajomi, nie zadzwonie do nich w srodku nocy, a bez wzgledu na pore dnia, czy
nocy nie bede sie im zwierzal ze swoich dolow. Niezla schiza. Dziewczyna w
Polsce, w ciazy na dodatek - przeciez tez nie zadzwonie do niej, nie moge
pokazac slabosci. Troche tesknie za Polska, za stabilizacja, za miejscem gdzie
nawet obce czasami, wszystko jest bliskie i znajome. A przeciez nie mam
generalnie problemow z aklimatyzacja. Bez wiekszych problemow mowie po
angielsku, przy wiekszosci Amerykanow (no, powiedzmy white/caucasian
przynajmniej) nie odczuwam obcosci kulturowej, zwiedzilem nieco Ameryki - jest
piekna, podoba mi sie ten kraj, otwartosc tych ludzi, nie sa tak zaszczuci i
chamscy jak Polacy, a jednak tesknie za Polska i tymi Polakami w kraju. Za
zmiennoscia por roku (zyje na Florydzie), choc nie przepadam za zima.
Nepewnosc jutra i ta czysto ludzka samotnosc, ktora jak dzisiejszej nocy nie
pozwala spac.

Szklanka rumu... z czym? Sok jablkowy? Pepsi? Nieco soku z miety? Lemonka do
szklanki. Niech bedzie. Polska muzyka? Nawet nie wiem co sie teraz w Polsce
gra. Moze jednak The Police? Serwis informacyjny Fox News, garsc informacji z
Polski na portalach internetowych, jakas ksiazka... - zaraz co to ja mam do
zrobienia jutro (dzis juz)? Acha, to spokojnie, moze jednak udaloby sie zasnac
i przespac te kilka godzin do 7am - watpie, wlasnie wstalem po dwoch godzinach
przewracania sie z boku na bok. Air Contition, musze wlaczyc bo juz jest zbyt
goraco, ale po pieciu minutach doprowadzi mnie halasem do szalu i wylacze.
Zaraz... moze udaloby sie cos napisac bez bledow ortograficznych...
www.pwn.pl. Mam problemy z uzywaniem polskich znakow diakrytycznych. Te
wszystkie ą, ę, ś, ć... odwyklem juz od nich. Palce automatycznie biegaja po
klawiaturze, ale odwykly juz od pary Alt+C, itd...

I to dol, o ktorym nie ma nawet komu powiedziec, bo to albo nie wypada, albo
nie moge pokazac slabosci.
Obserwuj wątek
    • racjonalistka75 Re: Meska smotnosc na emigracji 29.07.06, 08:56
      Ta wiecznie o porzuceniach, zdradach, samotności, teściowych, szwagierkach,
      sąsiadkach:))))
      • mickey.mouse Re: Meska smotnosc na emigracji 29.07.06, 08:59
        I racjonalizmie :)
    • witch-witch Re: dasz sobie chłopie radę! 29.07.06, 12:17
      Nie załamuj się problemy są po to aby je pokonywać. A Ameryka to kraj tylko dla
      odważnych....Strach masz po to aby cię ostrzec na jakim polu musisz teraz
      popracować, aby wyjśc na swoje..Nie traktuj lęku jako wroga, ale jako
      przyjaciela, ktory wskazuje ci drogę...
      Fajnie jest walczyć i fajnie jest wygrywać i tak traktuj to życie...Trzymam
      kciuki...też emigrantka..:))))
      • mickey.mouse Re: dasz sobie chłopie radę! 01.08.06, 04:35
        Dzieki witch-witch :)
    • waldek1610 Nie martw sie to przechodzi. 29.07.06, 12:24
    • waldek1610 za pare lat na haslo "Polska", odpowiesz; "what?" 29.07.06, 12:29
      Ja tez przez pierwsze 4 lata tesknilem za wszystkim co Polskie, potem gdy
      wstapilem do US Marines, i do tego bylem w Japoni zaczela denerwowac mnie
      Polska muzyka ktora zabralem z soba na CDs, dlatego ze moje zycie nagle nie
      pasowalo do tej muzyki. Polska muzyka jest dosc "dolujaca" a ja bylem calkiem
      szczesliwy...

      Pozatym jak dlugo mozna zyc zyciem innych, trzeba wkoncu sluchac co dizeje sie
      lokalnie, w kraju w ktorym zyjesz, teraz i tutaj :)
      • czarnycharakter1 Re: za pare lat na haslo "Polska", odpowiesz; "wh 29.07.06, 16:21
        Ty i "US Marines" ???????? Szkoda, ze nie mam Cie przede mna na zywo...

        czch1
        • waldek1610 Re: za pare lat na haslo "Polska", odpowiesz; "wh 30.07.06, 08:06
          Natepny polski cwaniaczek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka