re_ne
02.03.03, 01:02
nie jest ani pasywnym czekaniem, ani nierealnym wywolywaniem okolicznosci,
ktore nie moga zaistniec.
Jest najwyzszym stopniem optymizmu, czy powstaje wtedy, gdy odpada podstawa
do naszego pesymizmu?
Czym dla Was jest nadzieja? Czy dobrze jest ja miec, czy moze lepsza od niej
jest rezygnacja, bo jesli nie spelnia sie nasze oczekiwania, czujemy sie
bezradni, i zagubieni?
Pozdr., Rene