Dodaj do ulubionych

czas na relaks

10.09.06, 00:55
Zastanawiam się, co Was relaksuje, przy czym odpoczywacie. Ja sama ostatnio
nie mogę znaleźć takiej rzeczy. Kiedyś były to pachnące kąpiele czy net, teraz
czymkolwiek się nie zajmę, nie sprawia mi to aż takiej frajdy, bym zapomniała
o wszystkim, co mnie np niepokoi. Tylko jedzenie mi to daje. A więc jestem w
błędnym kole. Nie chce już tyć. Tylko tyle. Juz od dawna nie miotam się z
brakiem samoakceptacji,robię wszystko na co mam ochotę, nie skrywam się w
domu. A jednak moim jedynym sposobem na odprezenie jest jedzenie. Mam nadwagi
ok 30 kg, to za dużo, by móc machnąć ręką i jeść bezkarnie. Czy można nauczyć
się tego odprężania? Może coś zasugerujecie, bo ja już nie mam koncepcji.
Nawet zaczęłam się troszkę ruszać, ale jest to zapełniacz czasu, który i tak
nie zdaje egzaminu.
Obserwuj wątek
    • promyk_slonca Re: czas na relaks 10.09.06, 18:28
      Problemy z relaksem, ktoz tego nie doswiadczyl... Chyba nie tylko czytelniczki
      kompulsywnego forum. Herbatko, cytrynka do góry, nie Ty pierwsza...
      :-)

      Tak juz jestesmy skonstruowani, gdy zbiora się w nas nadmierne stresy, "zle"
      emocje mamy trudności z relaksem. A bywa że wtedy uslyszana rada "posłuchaj
      dobrej muzyki" może tylko zdenerwowac.... ale moze zanim nas taka rada
      zdenerwuje warto sprobowac kilka doraznych sposobow na relaks.

      Co mi pomaga??

      - Słuchanie "na full" muzyki. Głośno! Takiej która mnie rusza, przy której mam
      ochotę np. potańczyc albo sobie pośpiewac :)
      - Czasem porzadki w domu.
      - Wycieczki za miasto w weekend. Bardzo, bardzo mnie to relaksuje, daja mi
      energie na nastepne dni do pracy. Wypady nad rzeke, nad jezioro, do lasu, na
      dzialke. Byle na lono natury.
      - Rozmowy z przyjaciółmi. Chocby tylko telefoniczne.
      - Komp, tv w zdrowych ilosciach - w dawkach zbyt duzych otepia, uczy biernosci.

      Myślę że jesli ma się świadomośc że mamy problemy z odpoczynkiem, relasem to
      jest to już DUŻO. Tzn. że nie znieczulamy się, jestesmy w dobrym kontakcie ze
      samym sobą.

      A co Was relaksuje?? Herbatko napisz koniecznie, jak Ci się udało w końcu
      zrelaksowac. OK ??

      Ja wlasnie (po relaks) ide na kanape. Mialam ciezki dzien i wlasnie o kanapie
      marze :) Pozdrawiam niedzielnie!!!


    • mithra Re: czas na relaks 13.09.06, 09:46
      Ostatnio duża frajde sprawia mi dbanie o siebie. Jesli tylko mam czas robie
      sobie maseczki, peelingi, maluje sobie paznokcie, jakies takie bzdury, ktore
      pozwalają mi nie myślec o problemach. Nie jestem żadną lolitką na co dzien-
      raczej chłopczycą. A jesli dbam o siebie to zarazem podnosi mi sie poczucie
      własnej wartosci i mam jakies zajęcie.

      Przyjmnie jest kiedy czujemy sie potrzebne- więc ostatnio, z racji sezonu,
      zrobiłam mnóstwo przetworów. Teraz kolej na marynowanie papryki.

      Zauważyłam, ze jeśli przez dłuższy czas jestes sama w domu, to odpręża mnie
      przebywanie z ludzmi, natomiast kiedy w domu spory gwar, musze wyjśc na samotny
      spacer.
      • herbatazcytryna Re: czas na relaks 20.09.06, 19:17
        Jest już troszkę lepiej:)Nakupowałam sobie herbat różnych (w końcu nie ma jak
        relaks związany ze smakiem;),ubłagałam znajomą byśmy wspólnie się ruszały i
        przede wszystkim kupiłam Pluss multiwitaminę z magnezem i to mnie chyba w
        największym stopniu na nogi postawiło. Juz nie jestem aż taka zmęczona.Co do
        jedzenia to sama nie wiem czy mi przeszło. nie umiem określić czy jem normalnie
        czy duzo, ale już nie czuję tej obsesji, przynajmniej na dzień dzisiejszy.
        Najgorsze, że relaks u mnie zawsze wymaga inwestycji finansowej:)
        • promyk_slonca Re: czas na relaks 24.09.06, 18:47
          Magnez, magnez... Słuszna uwaga. Też słyszałam że to bardzo pomaga. Zwłaszcza
          jak sie ma ochotę na słodycze. Muszę też go sobie znowu zakupic. Często
          przecież przez głupie zmęczenie siegamy po jedzonko... a przecież nie tędy
          droga. Trzeba zadbac o witaminki, sen, odpoczynek, ruch.

          Ostatnio nauczyłam sie zasypiac o roznych porach dnia. Orgaznim sam mi sie
          przestawil. Latwiej pokonac wtedy ochote na slodkie (Mnie do slodkiego wlasnie
          ciagnie). Grunt to byc wypoczetym wtedy naprawde troszke łatwiej, tez to
          zauwazylyscie???

          Pozdrawiam niedzielnie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka