herbatazcytryna
10.09.06, 00:55
Zastanawiam się, co Was relaksuje, przy czym odpoczywacie. Ja sama ostatnio
nie mogę znaleźć takiej rzeczy. Kiedyś były to pachnące kąpiele czy net, teraz
czymkolwiek się nie zajmę, nie sprawia mi to aż takiej frajdy, bym zapomniała
o wszystkim, co mnie np niepokoi. Tylko jedzenie mi to daje. A więc jestem w
błędnym kole. Nie chce już tyć. Tylko tyle. Juz od dawna nie miotam się z
brakiem samoakceptacji,robię wszystko na co mam ochotę, nie skrywam się w
domu. A jednak moim jedynym sposobem na odprezenie jest jedzenie. Mam nadwagi
ok 30 kg, to za dużo, by móc machnąć ręką i jeść bezkarnie. Czy można nauczyć
się tego odprężania? Może coś zasugerujecie, bo ja już nie mam koncepcji.
Nawet zaczęłam się troszkę ruszać, ale jest to zapełniacz czasu, który i tak
nie zdaje egzaminu.