Dodaj do ulubionych

jak najlepiej sie sprzedac?

14.09.06, 11:18
tylko realne propozycje ,poprosze..
"sprzedac"- zawodowo,handlowo ,no i jak wyjsc dobrze za maz:-)
Obserwuj wątek
    • aserath Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 11:38
      nie oczekuj, ze ktos jednym zdaniem ci odpisze! powstaja cale rzesze poradnikow
      na ten temat! Powiem ci tylko jedną ogólną zasadę: ludzie zadowoleni z zycia i
      zadowoleni z siebie mają wieksze szanse na wszystko poniewaz niosą w sobie
      spokój i optymizm ktory budzi sympatię innych
      • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 14:10
        aserath napisała:

        > nie oczekuj, ze ktos jednym zdaniem ci odpisze! powstaja cale rzesze
        poradnikow
        >
        > na ten temat! Powiem ci tylko jedną ogólną zasadę: ludzie zadowoleni z zycia
        i
        > zadowoleni z siebie mają wieksze szanse na wszystko poniewaz niosą w sobie
        > spokój i optymizm ktory budzi sympatię innych


        ciezko znalezc zadowolonego z zycia czlowieka..
        pewnie mials na mysli zeby udawac zadowolonego?
        czyli ?
    • paco_lopez Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 11:49
      żeby dobrze wyjsc za mąz za mnie trzeba mieć rokendrolowego sznyta.
      żeby dobrze sprzedać cokolwiek w biznesie trzeba mieć całe srodowisko na
      schemacie. nie jechac za szybko i nie pajacować za dużo. mantrować do tematów.
      wysłuchiwać więcej i brać tylko co najpotrzebniejsze.
      • shachar Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 12:14
        sexapil podprogowo aplikowac :()
        • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 14:12
          shachar napisała:

          > sexapil podprogowo aplikowac :()
          a jak ktos nie lubi sexapilu?
      • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 14:11
        paco_lopez napisał:

        > żeby dobrze wyjsc za mąz za mnie trzeba mieć rokendrolowego sznyta*.

        co to takiego?
        > żeby dobrze sprzedać cokolwiek w biznesie trzeba mieć całe srodowisko na
        > schemacie.

        wyznaczyc sobie grupe docelowa?

        nie jechac za szybko i nie pajacować za dużo. mantrować do tematów.
        >
        > wysłuchiwać więcej i brać tylko co najpotrzebniejsze.

        co masz na mysli "nie pajacowac"?
        • szara_mysza_szara Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 14:20
          :)))przestać myśleć o tym,jak się sprzedać i zacząć się porządnie zastanawiać
          nad tym,jak się rozwijać:)i ci najważniejsze zacząć to robić:)
          • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 15:51
            szara_mysza_szara napisała:

            > :)))przestać myśleć o tym,jak się sprzedać i zacząć się porządnie zastanawiać
            > nad tym,jak się rozwijać:)i ci najważniejsze zacząć to robić:)


            rozwijac sie!
            a w jakim kierunku?
            • szara_mysza_szara Re: jak najlepiej sie sprzedac? 15.09.06, 01:26
              i tu już odpowiedź nie jest taka prosta:)nikt poza tobą nie wie,jakie masz
              ukryte talenta,w czym mogłabyś być naprawdę dobra i co sprawia ci prawdziwą
              radość.Owocnych poszukiwań:)
        • paco_lopez Re: jak najlepiej sie sprzedac? 15.09.06, 12:56
          rokendrolowego sznyta uzyskuje sie w wyniku chodzenia na ogłuszające koncerty
          szarpidrutów, w wyniku należenia do metali punków hippi reagge i turystów
          namiotowych a słabej chemii z dreso karko krawato kanto elementem. nie zgrywać
          przyszłej lub byłej mispolnii albo dody. nie trawić elctro popu i wymachów
          cycami na ekranie a nie w łóżku. to takie drobne szczegóły. jest tylko jeden
          problem. zajęta miejscówka.

          Tak mniej więcej dzisiaj w eurpopie grają w monopol a nie w manewry morskie.

          Nie pajacować znaczy zorientowac sie kiedy odejśc lub skończyć gadać.
    • gory_szalenstwa Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 16:00
      Nie musisz mieć srebra ani złota. Nie musisz mieć odpowiedzi na ważne pytania.
      Wstań, nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach, wyprostuj się... Wstań i
      idź.
      • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 16:36
        gory_szalenstwa napisała:

        > Nie musisz mieć srebra ani złota. Nie musisz mieć odpowiedzi na ważne pytania.
        > Wstań, nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach, wyprostuj się...
        Wstań
        > i
        > idź.

        ale dokad mam isc?
        ot tak przed siebie..?
        Autostrada do nieba?
        • gory_szalenstwa Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 18:07
          Tak jak najlepiej to rozumiesz.
          • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 19:45
            gory_szalenstwa napisała:

            > Tak jak najlepiej to rozumiesz.
            widze ze nie chcesz mi realistycznie pomoc.
            Nie wolno chodzic po autostradzie..
            A wokol mnie same autostrady:)))
    • maly.jasio wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 16:12
      1. Tam wiecej bogatych i chetnych do zakupu zony.
      2. Polki maja w wielu krajach (jako zony) dobra opinie.

      Odradzam jednak islamskie (nawet bogate) dziadostwo :)))
      • gszesznica Re: wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 16:37
        maly.jasio napisał:

        > 1. Tam wiecej bogatych i chetnych do zakupu zony.
        > 2. Polki maja w wielu krajach (jako zony) dobra opinie.
        >
        > Odradzam jednak islamskie (nawet bogate) dziadostwo :)))

        hmm..
        myslisz ze wystarczy byc Polka aby zauroczyc cudzoziemca?
        -jaka jest "dobra zona"?
        • maly.jasio Re: wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 16:48
          gszesznica napisała:
          > myslisz, ze wystarczy byc Polka aby zauroczyc cudzoziemca?

          - ja nie jestem od myslenia, ale podobno to dobry punkt startowy.

          > - jaka jest "dobra zona"?

          popytaj zonkosi i mezatki.
          mnie zony i kandydatki na zony nie interesuja :)
          • gszesznica Re: wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 18:00
            maly.jasio napisał:

            > gszesznica napisała:
            > > myslisz, ze wystarczy byc Polka aby zauroczyc cudzoziemca?
            >
            > - ja nie jestem od myslenia, ale podobno to dobry punkt startowy.
            >
            > > - jaka jest "dobra zona"?
            >
            > popytaj zonkosi i mezatki.
            > mnie zony i kandydatki na zony nie interesuja :)

            to moze w sprawie kariery sie wypowiesz.
            • maly.jasio Re: wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 21:00
              gszesznica napisała:
              > to moze w sprawie kariery sie wypowiesz.

              chetnie.
              szanse na kariere dla Polskich Zon sa dobre :)))
              • gszesznica Re: wyjechac za bogata granice :) 14.09.06, 21:01
                maly.jasio napisał:

                > gszesznica napisała:
                > > to moze w sprawie kariery sie wypowiesz.
                >
                > chetnie.
                > szanse na kariere dla Polskich Zon sa dobre :)))

                uczepiles sie tych polskich zon..
                to pewnie przez te dentystke:))
                ale ja mialam na mysli ludzi i ich kariery..
                • maly.jasio alez tu chodzi o kariere Polskich Zon :) 14.09.06, 21:26
                  ktore widze w rozowym Swietle...
                  kariera dentystek...
                  Panienek lekkich obyczajow
                  czy ZWYKLYCH malzonek
                  - tez widze w rozowych kolorach :)

                  - tylko prosze mnie omijac :)
                  nic do nich nie mam.
                  ale znam bardziej naiwnych :)
                  • gszesznica Re: alez tu chodzi o kariere Polskich Zon :) 14.09.06, 21:31
                    maly.jasio napisał:

                    > ktore widze w rozowym Swietle...
                    > kariera dentystek...
                    > Panienek lekkich obyczajow
                    > czy ZWYKLYCH malzonek
                    > - tez widze w rozowych kolorach :)
                    >
                    > - tylko prosze mnie omijac :)
                    > nic do nich nie mam.
                    > ale znam bardziej naiwnych :)

                    rozumiem..naprawde rozumiem Cie:)
    • maureen2 Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 20:32
      zależy gdzie, określić cel i podporządkować strategię i to wszystko
      • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 20:44
        maureen2 napisała:

        > zależy gdzie, określić cel i podporządkować strategię i to wszystko

        a jak sie okresla cel,
        i skad wiemy ,ze to ten wlasciwy cel?
        • maureen2 Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:24
          to są pytania psychologa amatora. Jeżeli nie wiesz czego chcesz to leż.
          • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:25
            maureen2 napisała:

            > to są pytania psychologa amatora. Jeżeli nie wiesz czego chcesz to leż.

            Ciotka..przeciez ja jestem pacientem nie psychologiem:))

    • 42piotr Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:08
      Nie mam dokladnej recepty ..ale jedno jest pewne : Trzeba byc dobrym w tym co
      sie robi i zawodowo i handlowo i jako kobieta. Trzeba wierzyc w siebie i w
      swoje powodzenie - trzeba chciec wierzyc. Trzeba promowac swoje umiejetnosci i
      eksponowac kobieca strone. To na pewno czesc recepty na powodzenie.
      Acha..niektorzy lubia ladne opakowania...i przy kupnie zawartosc stawiaja na
      miejscu drugim...to bylaby tez jakas alternatywa. No i oczywiscie...mniej
      grzeszyc :)
      • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:21
        42piotr napisał:

        > Nie mam dokladnej recepty ..ale jedno jest pewne : Trzeba byc dobrym w tym co
        > sie robi i zawodowo i handlowo i jako kobieta. Trzeba wierzyc w siebie i w
        > swoje powodzenie - trzeba chciec wierzyc. Trzeba promowac swoje umiejetnosci
        i
        > eksponowac kobieca strone. To na pewno czesc recepty na powodzenie.
        > Acha..niektorzy lubia ladne opakowania...i przy kupnie zawartosc stawiaja na
        > miejscu drugim...to bylaby tez jakas alternatywa. No i oczywiscie...mniej
        > grzeszyc :)

        Sa recepty przeciez..w koncu co to jest marketing:))
        Jesli chodzi o kobiecosc w interesach Piotruniu:)) to moze ona nie tyle pmoc co
        zaszkodzic:)
        Niestety mezczyzni nie biora powaznie ladnych kobiet..;((

        Piotrenku i ja nie grzesze tylko Papusiu gszesze:))

        Co to jest rozpoznanie rynku..bo nie wiem:)?
        • 42piotr Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:33
          > Jesli chodzi o kobiecosc w interesach Piotruniu:)) to moze ona nie tyle pmoc
          co zaszkodzic:)

          kobiecosc nie tyczyla sie interesow tylko zamazpojscia (hm..w pewnym sensie tez
          interes):)

          > Niestety mezczyzni nie biora powaznie ladnych kobiet..;((
          pisalem o kobiecosci eksponowanej- nie pisalem ladnym byc trzeba --bo nie trzeba

          > Sa recepty przeciez..w koncu co to jest marketing:))
          marketing obce dla mnie slowo-jak tak raczej z serca mowie

          i ja nie grzesze tylko Papusiu gszesze:))
          to musze przemyslec i zrozumiec ale chyba bez podpowiedzi sie nie obejdzie a
          niby inteligentna bestia jestem (bylem?):)

          > Co to jest rozpoznanie rynku..bo nie wiem:)?
          Tego wysoce specjalistycznego okreslenia nie uzylem w swoim poscie .
          • gszesznica Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 21:50
            42piotr napisał:

            > > Jesli chodzi o kobiecosc w interesach Piotruniu:)) to moze ona nie tyle p
            > moc
            > co zaszkodzic:)
            >
            > kobiecosc nie tyczyla sie interesow tylko zamazpojscia (hm..w pewnym sensie
            tez
            >
            > interes):)
            tys prowda,ze zamazpojscie to jakis interes i w tym rzeczywiscie pomaga
            kobiecosc i uroda,chociaz nie zawsze..
            w moim temacie to byl jeden z przykladow ,obszarow sprzedazy wlasnej osoby..
            Widze jednak ze w tym najbardziej jestescie kompetentni:))czy aby??naturalnie
            nie wszyscy..


            >
            > > Niestety mezczyzni nie biora powaznie ladnych kobiet..;((
            > pisalem o kobiecosci eksponowanej- nie pisalem ladnym byc trzeba --bo nie
            trzeb
            > a
            >
            -a co to jest kobiecosc eksponowana?
            zbyt gleboki dekolt?

            > > Sa recepty przeciez..w koncu co to jest marketing:))
            > marketing obce dla mnie slowo-jak tak raczej z serca mowie

            a o prace sie nie starales?
            to nie marketing sam w sobie..ale proba sprzedazy ..napewno..
            >
            > i ja nie grzesze tylko Papusiu gszesze:))
            > to musze przemyslec i zrozumiec ale chyba bez podpowiedzi sie nie obejdzie a
            > niby inteligentna bestia jestem (bylem?):)

            nie martw sie..
            przy mnie ludzie tak maja:))
            inteligencja rzecz wzgledna:))

            ja jak kazda baba..oszukuje troche..

            >
            > > Co to jest rozpoznanie rynku..bo nie wiem:)?
            > Tego wysoce specjalistycznego okreslenia nie uzylem w swoim poscie .
            >
            >
            rozpoznanie rynku to tak jak wybieranie odpowiedniej pracy dla siebbie..

            musimy sie rozejrzec ktora firma jest najlepsza:))
            • 42piotr Re: jak najlepiej sie sprzedac? 14.09.06, 22:19
              > -a co to jest kobiecosc eksponowana?
              > zbyt gleboki dekolt?

              dekolt ma to do siebie ze nie jest nigdy zbyt gleboki :), a eksponowanie
              kobiecosci polega na uwydatnianiu tych cech ktore dla mezczyzn a przynajmniej
              tej ich czesci ktore ja reprezentuje sa kobiecie przypisane. Mialem raczej na
              mysli cechy osobowosci a nie fizyczne oznaki bycia kobieta.(dotyczy oczywiscie
              zamazpojscia)

              > a o prace sie nie starales?
              mialem to szczescie albo nieszczescie ze zawsze bylo odwrotnie.

              > inteligencja rzecz wzgledna:))

              przychylam sie do Twojego twierdzenia
    • simone-kkk wypumeksuj se racice 14.09.06, 22:25
      gszesznica napisała:

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      i pazdziocha
      • shachar Re: wypumeksuj se racice 15.09.06, 15:47
        spadlam z krzesla :DDDDD
      • gszesznica Re: wypumeksuj se racice 15.09.06, 19:01
        simone-kkk napisała:

        teraz sie nie pumeksuje tylko frezuje:))
    • solaris_38 najlepiej 15.09.06, 19:05
      to chyba w oparciu o realne cechy
      i tylko jesli sprzedać sie znaczy zamienić coś wartosciowego za inne
      równowartościowe rzeczy bardziej potrzebne stronom

      myśle zęzawsze wazne jest żeby
      1. ZNAĆ faktycznie swoje dobre i słabe strony , potzreby i zasoby kóre chce sie
      ofiarowac
      2. dobrze ocenić to samo u drugiego
    • v0lrath Re: jak najlepiej sie sprzedac? 15.09.06, 19:18
      Na Allegro ;-P

      A na serio: to znaleźć swoje dobre i złe strony, pracować samemu nad złymi, a
      dobre starać się zaprezentować, zaakcentować.

      Zawodowo: wybrać taką pracę, w której odpowiednie dobre strony (te własne) się
      przydają i w której można się rozwijać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka