jasia37
18.09.06, 09:07
jak mam pomoc?mam kolege ktory ma juz 40 albo dopiero 40 lat i ma problem(on
uwaza ze nie ma problemu)jak jest trzezwy to do rany przylozyc sprzata gotuje
najlepszy na swieci,jak wypije to jest holernie agresywny nawet do swojego
ojca,wtedy z tego co wiem nawet musi przyjechac policja,na dzien nastepny
chodzi i przeprasza
myslicie ze taki czlowiek ma szanse na ulozenie sobie zycia?