Dodaj do ulubionych

Alkohol i przemoc

18.09.06, 09:07
jak mam pomoc?mam kolege ktory ma juz 40 albo dopiero 40 lat i ma problem(on
uwaza ze nie ma problemu)jak jest trzezwy to do rany przylozyc sprzata gotuje
najlepszy na swieci,jak wypije to jest holernie agresywny nawet do swojego
ojca,wtedy z tego co wiem nawet musi przyjechac policja,na dzien nastepny
chodzi i przeprasza
myslicie ze taki czlowiek ma szanse na ulozenie sobie zycia?
Obserwuj wątek
    • kreola7 Re: Alkohol i przemoc 18.09.06, 11:10
      Każdy ma szansę na ułożenie sobie życia. Pytanie tylko jak sobie ułoży życie ta
      druga strona?
      1. Jeżeli sam nie widzi problemu w swoim postępowaniu tzn. że nie widzi w tym
      postępowaniu nic złego i będzie je kontynuował bez względu na skutki...
      2. Agresja u niektórych jest najgorszą konsekwencją picia, bo nigdy nie wiadomo
      czym może się zakończyć - pobiciem, a może śmiercią kogoś z najbliższych...
      ojca..., każdego kto się nawinie....- człowiek, który tak reaguje na alkohol
      traci całkowitą kontrolę nad swoim zachowaniem...potem nic pamięta...- skutki
      mogą być tragiczne j.w.

      Jak możesz mu pomóc? Myślę, że jedyną radą dla niego jest zaprzestanie picia -
      ale nie zgodzi się. Doskonale zna skutki swojego postępowania i pomimo to pije.
      Jeżeli sam sobie nie uświadomi tego, że ma problem, nie pomożesz mu.
      Możesz z nim tylko rozmawiać...
    • lune Re: Alkohol i przemoc 18.09.06, 12:13
      jasia37 napisała:

      > jak mam pomoc?mam kolege ktory ma juz 40 albo dopiero 40 lat i ma problem(on
      > uwaza ze nie ma problemu)jak jest trzezwy to do rany przylozyc sprzata gotuje
      > najlepszy na swieci,jak wypije to jest holernie agresywny nawet do swojego
      > ojca,wtedy z tego co wiem nawet musi przyjechac policja,na dzien nastepny
      > chodzi i przeprasza
      > myslicie ze taki czlowiek ma szanse na ulozenie sobie zycia?

      Jasne ze ma szanse. Pod warunkiem ze natychmiast zdecyduje sie na leczenie. To
      wlasnie najtrudniejsza sprawa - by sie zdecydowal na taki krok. W sytuacji
      gdyby nie chcial - jest mozliwosc zmuszenia go do tego - ale to rodzina musi
      wystapic do sadu. Skoro piszesz ze zdarzaly sie interwencje policji z racji
      jego agresywnych zachowan - byc moze rodzina bylaby sklonna to uczynic. Bywa ze
      ludzie uznaja takie postepowanie /sad, nakaz itd./ za krzywdzace dla osoby
      uzaleznionej /bo gdy nie pije to jest OK/ - ale trzeba myslec o tym inaczej ...
      kazdy dzien tolerowania picia jest dla tego czlowieka kolejnym gwozdziem do
      trumny ; gdy nie robimy nic - pozwalamy by sie zabijal ; wiec zmuszenie go do
      leczenia - to dla niego szansa na ratunek.

      Niektorzy uwazaja ze kazdy alkoholik musi osiagnac jakies swoje dno - by
      zdecydowac sie na leczenie ; tym dnem moze byc utrata pracy, rodziny, domu
      itd. - ale by tak sie stalo - by ten czlowiek rzeczywiscie osiagnal 'wlasne
      dno' musimy przestac brac za niego odpowiedzialnosc, nie pomagac mu /dopoki
      pije/, nie wspierac finansowo /dopoki pije/, wywalic go z domu /dopoki pije/
      itd.

      lune
      • lune cd. 18.09.06, 12:16
        nie dopisalam : po coz alkoholikowi to osiegniecie dna ? bo wtedy byc moze sam
        podejmie decyzje o leczeniu

        lune
      • jasia37 Re: Alkohol i przemoc 19.09.06, 16:52
        dzieki za podtrzymanie na duchu,bede probowala z nim porozmawiac,problem jest w
        tym ze on jest 800 km dalej

        pozdr
    • solaris_38 jesli zechce to tak 19.09.06, 18:26
      ale pomaganie innym w uświadomieniu sobie tego czego nie potrafią sobie sami
      uświadomic jest trudniejsze niż sądz wiekszośc ludzi
      bardzij długotrwała psychoterpia lub mocne zdarzenie niż jakeikolwiek wysiłki

      pomaganie takim ludziom namietnie wywołuje mniejsze lub wieksze
      WSPółUZALEZNIENIE I ..koszmar
      • jasia37 Re: jesli zechce to tak 20.09.06, 07:11
        dzieki,moze masz i racje

        pozdrowienia
    • kowianeczka Re: Alkohol i przemoc 20.09.06, 09:42
      Typowe dla uzaleznionych. Ale czy mozesz pomoc? Nie wiem.
      k.
      • mathias_sammer Re: Alkohol i przemoc 20.09.06, 12:13
        jeszcze po lyczku i rozchodzimy sie w sobie tylko znanych kierunkach.
        m.s.
    • 7zahir Re: Alkohol i przemoc 20.09.06, 14:12
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176
      • jasia37 Re: Alkohol i przemoc 20.09.06, 19:41
        dziekuje

        pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka