Dodaj do ulubionych

Ona ma ochotę na mojego męża

11.03.03, 11:07
Witajcie :)
Od pewnego czasu mam problem. Może coś doradzicie... W
ubiegłym roku wyszłam zamąż z wielkiej miłości.
Wcześniej znaliśmy się 3 lata. Jak w każdym związku są
leósze i gorsze dni, ale kochamy sią bardzo :) Ja mam 27
lat, Tomek 30. Ostatnio pojawiła się na horyzoncie
koleżanka mojego męża (pracują razem w jednym dziale).
Niby nic, koleżanka jak koleżanka, ja też mam kolegów,
ale jej zachowanie wykracza nieco poza zawodowe
kontakty...
Ona ma ok. 38 lat, jest rozwódką, ma 12-letniego syna.

Najpierw zaczęła wydzwaniać do nas w weekendy. Rzekomo
pilne zawodowo sprawy. Rozmawiałam z mężem, przyznał, że
to nie były aż tak ważne rzeczy i można było spokojnie o
tym porozmawiać w poniedziałek. Jednak to do niej nie
dotarło, już 4 weekendy po kolei, kiedy dzwoni do niego
na komórkę. Później poprosiła męża o przewieznie rzeczy
do nowego mieszkania. Tomek miał wolne popołudnie i
pomógł jej. Potem było kilka podobnych drobiazgów. Nie
przywiązywałam do tego wagi, ufam mężowi, ale gdy
zadzwoniła któregoś piątkowego wieczoru o godz. 22 (mąż
brał prysznic, ja odebrałam tel.) i na moją prośbę, by
nie dzwoniła tak późno, burknęła: "chcę rozmawiać z
Tomkiem nie z panią, to nasze sprawy". Chodziło jej
pewnie o sprawy zawodowe, ale chyba intencje miała
inne... w każdym razie zrobiło mi się przykro. Tomek
obiecał, że pogada z nią na ten temat.

W ubiegłą sobotę firma męża obchodziła jubileusz. Miałam
okazję przekonać się, że chyba ma na mojego męża ochotę!
Gdy zostałyśmy sobie przedstwione, spojrzała na mnie z
góry (dosłownie, jest o głowę wyższa ;) i powiedziała:
"zupełnie inaczej wyobrażałam sobie żonę Tomka..." - nie
był to przyjemny ton. Potem cały wieczór mnie
ignorowała, nadskakiwała Tomkowi, wysyłała słodkie
uśmiechy, prężyła się na wszystkie strony. Potem pod
pretekstyem pilnej rozmowy odciągnęła Tomka od stołu
(staliśmy w czteroosobowej grupie). Rozmawiali na drugim
końcu sali. Temat rozmowy (jak powiedział Tomek):
"pierdoły". Była okazja do pogadania w większej grupie
na temat pracy, wtrąciłam kilka zdań, a ona spojrzała mi
się ironicznie w oczy i teatralnie westchnęła: "co ty
dziecko możesz o tym wiedzieć". Obraziła mnie, byłam
wściekła.

Wczoraj rozmawiałam z Tomkiem. Przyznał, że ona ma
trudny charakter (tlumaczy się ciężkim rozwodem, tylko
to było 5 lat temu). Tomek nie widzi żadnego zagrożenia,
na moje delikatne sugestie powiedział: "chyba
przesadzasz". Czy przesadzam? Moja intuicja mówi mi
jednoznacznie: babsztyl mnie nie lubi i ma ochotę na
mojego męża. Ja to widziałam? A może przesadzam... Sama
nie wiem, co o tym myśleć...
???
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr. M Góral Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 11:14
      droga kobieto.

      Jako doświadczony w podobnych sprawach psycholog, polecam Ci pójść na
      ugodę tj. zaakceptować rywalkę w waszym osobistym życiu.
      Gwarantuje niezapomniane doznania miłosne. w razie wątpliwości lub ochoty na
      dokładne omówienie tej niedogodnej sytuacji proszę o kontakt pod numerem tel :
      22 632 81 63 w godz 11.00- 17.00 Dr.Marcin Góral

    • Gość: Weronika Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: 213.134.133.* 11.03.03, 11:22
      Wesz ja bym na Twoim miejscu wcale się nie przejmowała. Jest takie przysłowie,
      że cały w tym ambaras aby dwoje chciało naraz. Jeśli ufasz swojemu mężowi to
      nie widzę problemu. A na przyjęciu to Ty powinnaś patrzec na nia z góry, bo w
      końcu masz to o czym ona marzy.
      • mruffka27 Re: Ona ma ochotę na mojego męża 11.03.03, 11:37
        Gość portalu: Weronika napisał(a):

        > Wesz ja bym na Twoim miejscu wcale się nie przejmowała. Jest takie przysłowie,
        > że cały w tym ambaras aby dwoje chciało naraz. Jeśli ufasz swojemu mężowi to
        > nie widzę problemu. A na przyjęciu to Ty powinnaś patrzec na nia z góry, bo w
        > końcu masz to o czym ona marzy.


        Dzięki Weronika :) Masz rację, grunt to się nie
        przejmować. Tylko po prostu poczułam taki niepokój...
        Pozdrawiam.
        • Gość: sylwia Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 11:42
          mruffka27 napisała:
          Tylko po prostu poczułam taki niepokój..>

          Skoro poczulaś niepokój, to znak, ze zauwazylaś u swego meza cos, co zachwialo
          Twoim zaufaniem.
          Goń takie kolezanki na zbity pysk, mówiąc oględnie.
          • ann.k Re: Ona ma ochotę na mojego męża 11.03.03, 12:27
            nie zgadzam sie z takim gadaniem, ze "jesli poczulas niepokoj, to na pewno masz
            racje"; jakiez to oklepane i jakie puste;

            mam podobna sytuacje co autorka watku; pewna panienka uparla sie na mojego
            T.Ż.; z przyczyn od nas (ode mnie i od niego) niezaleznych ona ma do niego
            blizej niz ja, bo mieszka dwa pietra nad nim, a ja zeby do niego dotrzec
            potrzebuje ponad godziny; jemu ufam i nie odczuwam niepokoju, ze mnie dla niej
            zostawi, ze mnie z nia zdradzi;
            ale ktos, kto nie byl w takiej sytuacji nawet nie ma pojecia jak wkurzajaca
            jest swiadomosc tej trzeciej zaginajacej parol na nieswojego meza/mezczyzne;
            jak obrazliwe jest zachowanie tej trzeciej, ktora potrafi przylezc i wymyslac
            tysiace problemow, z ktorymi sama sobie "rady dac nie moze" i nie rozumie ani
            delikatnych aluzji ani chamskich wrecz odzywek majacych na celu jej splawienie;
            nie pomagaja rozmowy, nie pomaga znudzona mina, nie pomaga splawianie (nie mam
            czasu, nie wiem czy bede mial, nie wiem kiedy bede, mam mnostwo waznej pracy);

            powiem szczerze, ze mnie moja sytuacja tez meczy i gdyby nie to, ze za trzy
            miesiace zamieszkamy juz razem, we wlasnym mieszkaniu, prawdopodobnie juz dawno
            powiedzialabym jej cos niemilego, a jemu bym suszyla glowe, ze nie zycze sobie
            jej odwiedzin u niego;
    • Gość: Weronika Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: 213.134.133.* 11.03.03, 12:33
      Sylwia a jak Ty w praktyce wyobrażasz sobie to "gonienie". Co konkretnie
      autorka postu powinna zrobić? Odbierać telefony męża i powiedzieć kobiecie, że
      sobie nie życzy dzwonienia ( oficjalnie dzwoni przeciez w sprawach służbowych),
      może sama zadzwonić i powiedzieć, że przejrzała jej plany poderwania cudzego
      męża? No nie bardzo sobie jakoś wyobrażam to " gonienie". Jedyne co może zrobić
      jeśli naprawde jest zaniepokojona to porozmawaić z mężem, a to już chyba się
      stało i facet rozwiał jej wątpliwości. Jeśli mu ufa nie widzę problemu.
      Przyznaję, że ja pod tym względem mam postępowe małżeństow. Mój facet miał (
      ma ) taką koleżankę jeszcze ze studiów , spotykają się od czasu do czasu, idą
      razem na jakąś wystawę i koncert , a od czasu do czasu ona mu życzy dobrej nocy
      smsem,no i co? nic. wiem, że wiele osób mi powie, ze jestem naiwna i że pewnie
      mnie zdradzi albo zdradza, a ja prowkuję los. Ja tak nie uważam, wiem o tym, że
      z tego nic nie będzie, ufam mu, a na policjanta się nie nadaję. Aha ja też
      miałam takiego kolegę, spotykaliśmy się co jakiś czas na piwie, i wysyłalismy
      sobie smsy, ale nigdy nic się nie wydarzyło, bo jakieś tam zasdy mamy. I mój
      mąż wiedział o tym i mi ufał.
      • saana Re: Ona ma ochotę na mojego męża(ann.k 11.03.03, 13:08
        jak nastepnym razem poprosi o pomoc to idz jej pomoc, Ty powiedz ze Twoj facet
        jest zajety....jezeli sie powtorzy powtorzcie jeszcze raz. Odczepi sie.
        • ann.k Re: Ona ma ochotę na mojego męża(ann.k 11.03.03, 23:12
          saana, to nic nie daje; jak mowie - ona mieszka blizej niego niz ja i na razie
          tego zmienic sie nie da; dziewucha ma po prostu zerowe wyczucie i ujemna wrecz
          subtelnosc; potrafi przyjsc do niego kiedy ja jestem i probowac sie wlaczac do
          rozmowy, ze niby ona sie sama nudzi, nie ma z kim pogadac i inne takie
          pierdoly; wiecznie cos jej sie psuje, czegos nie ma, zapomniala kupic; do niej
          nie docieraja ani subtelne uwagi, ani te wyrazone wprost; byc moze wcale na
          niego nie poluje jak na swojego faceta, ale zachowuje sie jak "ta trzecia"
          zwlaszcza, ze mnie ignoruje, traktuje jak powietrze;
          w sylwestra np. zapukala do jego pokoju, ja jej otworzylam drzwi, a ona
          wyskoczyla z zaproszeniem dla niego (i ewidentnie bylo ono _tylko_ dla niego)
          do niej do pokoju na mala imprezke; trudno mi nawet powiedziec czy ona jest tak
          glupia czy robi to celowo;
    • saana Re: Ona ma ochotę na mojego męża/mruffka 11.03.03, 13:11
      bez wzgledu na okolicznosci , chyba Twoj maz powinien jakos stanac w Twojej
      obronie, Tego kazdy facet powinien sie nauczyc. Larwy sa wszedzie ale nic nie
      daje takiej satysfakcji jak publiczne podkreslenienie przez faceta, ze ta larwa
      nie ma tutaj co robic.
      • mruffka27 Re: Ona ma ochotę na mojego męża/mruffka 11.03.03, 13:53
        saana napisała:

        > bez wzgledu na okolicznosci , chyba Twoj maz powinien jakos stanac w Twojej
        > obronie, Tego kazdy facet powinien sie nauczyc. Larwy sa wszedzie ale nic nie
        > daje takiej satysfakcji jak publiczne podkreslenienie przez faceta, ze ta larwa
        >
        > nie ma tutaj co robic.


        Saana, cięte, ale trafne spostrzeżenie :) Mój mąż
        opowiedział się po "mojej stronie", czyli wysłuchał mnie,
        przytulił i zapewnił o miłości. Mimo tego myśl o tym
        babsztylu mnie denerwuje. Wiem, powinnam wyluzować, po co
        tracić humor z jej powodu? Ale żebyście widziały jej
        zachowanie na imprezie. Chyba musiałabym być ślepa i
        głucha żeby się nie zorientować o co jej chodzi... Jak się
        zachować gdy znowu zadzwoni? I to o nieprzyzwoitej;)
        porze?
        Mruffka
        • antoska Re: Ona ma ochotę na mojego męża/mruffka 11.03.03, 14:22
          mruffka27 napisała:

          >
          > Saana, cięte, ale trafne spostrzeżenie :) Mój mąż
          > opowiedział się po "mojej stronie", czyli wysłuchał mnie,
          > przytulił i zapewnił o miłości. Mimo tego myśl o tym
          > babsztylu mnie denerwuje. Wiem, powinnam wyluzować, po co
          > tracić humor z jej powodu? Ale żebyście widziały jej
          > zachowanie na imprezie. Chyba musiałabym być ślepa i
          > głucha żeby się nie zorientować o co jej chodzi... Jak się
          > zachować gdy znowu zadzwoni? I to o nieprzyzwoitej;)
          > porze?
          > Mruffka

          Moze Twoj maz powinien jej ostro powiedziec, zeby nie dzwonila o tej porze, o sprawach sluzbowych
          moga porozmawiac w biurze, no chyba ze firma sie pali i trzeba jechac ja gasic...
        • Gość: free Re: Ona ma ochotę na mojego męża/mruffka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 14:33
          Jeżeli zadzwoni o nieprzyzwoitej porze to masz pełne prawo jej powiedzieć, że
          jeżeli dzwoni do Ciebie do domu to życzysz sobie żeby to robiła w ogólnie
          przyjętych godzinach czyli do godziny 22.
    • chooligan Re: Ona ma ochotę na mojego męża 11.03.03, 13:33
      Niedobrze to widze. Najprawdopodobniej twoj maz juz Cie zdradził. Ona jest
      haryzmatyczna, dobrze stojaca na nogach kobieta a ty szara myszką. Jej
      pobłazliwa pogarda do twojej osoby jest najwyrazniej nieswiadomie odczuwana
      takze przez twojego meza. Stad takie traktowanie. Urobiła go juz dawno. Mam go
      pod kontrola. Pytanie czy znudzi mu sie czy tez bedzie chciec zalegalizowac ich
      zwiazek - wtedy rozwod niechybnie was dotknie.
      • Gość: Weronika Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: 213.134.133.* 11.03.03, 13:42
        hahahahahaha
    • Gość: sabna Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.x-net.gliwice.pl 11.03.03, 13:55
      Taka mała zazdrość równie szybko mija jak przychodzi. Jej się znudzi jak
      zobaczy że nic u Niego nie zwojuje. Ignorować, ignorować, ignorować. A czasami
      pokazać jacy to szczęśliwi jesteście we dwoje. Pozdrawiam.
      • mruffka27 Re: Ona ma ochotę na mojego męża 11.03.03, 14:26
        Gość portalu: sabna napisał(a):

        > Taka mała zazdrość równie szybko mija jak przychodzi. Jej się znudzi jak
        > zobaczy że nic u Niego nie zwojuje. Ignorować, ignorować, ignorować. A czasami
        > pokazać jacy to szczęśliwi jesteście we dwoje. Pozdrawiam.

        Dzieki :)
        Mruffka
        • Gość: alfia Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: 62.29.248.* 11.03.03, 15:59
          mruffka27 napisała:

          > Gość portalu: sabna napisał(a):
          >
          > > Taka mała zazdrość równie szybko mija jak przychodzi. Jej się znudzi jak
          > > zobaczy że nic u Niego nie zwojuje. Ignorować, ignorować, ignorować. A cza
          > sami
          > > pokazać jacy to szczęśliwi jesteście we dwoje. Pozdrawiam.
          >
          > Dzieki :)
          > Mruffka

          jedno mnie dziwi... z twojego opisu wynika, że jest to wstrętna, nadęta
          impertynetka a poza tym nachalna i chamska... z tego, co piszesz kontakty
          Twojego męża "pracowe" z ową "heterą" są dość intensywne, ciągle, dzwoni o coś
          prosi, ma jakoweś sprawy, czy ich wspópraca zawodowa jest aż tak ścisła, czy to
          jest jego przełozona, że "musi" tolerować taka wstrętną babę (tak wynika z
          twojego opisu) a on jak opowiadasz odbiera telefony, biegnie pomagać w
          przeprowadzce i co jescze?? Twój mąż z pewnością Cię kocha ale wydaje mi się,
          obym się myliła, że coś tu nie gra, coś w tej układance nie pasuje... albo
          Twojemu męzowi pasuje to "nadskakiwanie" i w pewnym sensie dał jej do tego
          prawo, dlatego jest taka pewna siebie (jej zachowanie jest żenujące zgadzam
          się) albo jest od niej zalezny zawodowo i musi to znosić, innej w zasadzie
          ewentualności nie widzę ale zawsze jest ale a Ty miej oczy szeroko
          otwarte...:-) pozdrawiam szczerze
        • Gość: mjabol Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 16:57
          Mruffka - jesteś miękka i żałosna w swej naiwności. Czy Ty kobieto nie masz za
          grosz instynktu,z którego Wy kobiety tak słyniecie? Czemu jej nie przepędzisz
          w diabły, czemu zdaje się zawierzasz innym Paniom które z rozbrajającą
          szczerością radzą - ignorowac, ignorować, ignorować. A jak zwojuje jednak coś
          u Twojego mężą? Popatrz to wysoka, pewnie pomimo wieku atrakcyjna kobieta ,
          doświadczona, którą zegar biologiczny stuka w głowę. Jest to zapewne typ
          modliszki, agresywnej i sprytnej kobiety nie przebierającej w środkach.
          Zważ także, że 60% romansów nawiązuje się w pracy, a jak znam facetów Twój mąż
          nie powie publicznie że to larwa ( he he prawie niemożliwe )

          Walcz jak lwica, zanim będzie zapóźno, zważ że najlepszą obroną jest atak.
          Gdyby z moją żoną tak usilnie próbował pracować kolega z pracy dawno z nim
          odbyłbym męską rozmowe, a jakby to nie pomogło stanęlibyśmy na "ubitej ziemi"
          Chyba, że chcesz być kolejną nieszczęśliwą żoną.
          Z tego co piszesz to chyba jednak czujesz pismo nosem, i mogę się założyć o
          duże piwo, że Twoje przeczucia mogą mieć potwierdzenie w rzeczywistości.
          Tylko walka, pilnuj męża, dawaj oznaki zazdrości a jednocześnie bądź dla niego
          atrakcyjna w taki sposób aby nie miał wątpliwości z kim być.pozdr
    • Gość: stary wyga Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 18:20
      jak znam życie, to coś tu śmierdzi na bank. Jakby mąż miał takie samo zdanie na
      temat tej baby to by załatwił sprawę w trymiga. wiem coś o tym. Faceci jak chcą
      to potrafią to zrobić. Najwidoczniej dla niego każdy pretekst dobry do
      kontaktu. faceci to psy i tak ich trzeba traktować. Mówię to jako facet. A tej
      pani przy najbliższej okazji powiedz głośno i publicznie, że mąż nie gustuje w
      starszych i przeterminowanych. Poskutkuje aż miło. Co ty? Języka w gębie nie
      masz?Pozdrawiam. Daj popalić lafiryndzie!
    • malinax Re: Ona ma ochotę na mojego męża 11.03.03, 19:34
      Olej ja. I nie rozmawiaj o niej z mezem, bo sie zdenerwuje, ze go o cos
      podejrzewasz. Nie wyglada na to, zeby wychodzil poza zwykla ludzka uprzejmosc.
      A nadzieja, w tym, ze pani przerzuci swoje wedki i haczyki na kogos innego.
      • Gość: arriga Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 20:23
        zgadzam się z alfią, mjabolem i starym wygą...nie lubimy, gdy ktoś się nam
        narzuca i nawet w imię ambicji zawodowych walczymy o wolność, prywatność a
        jeśłi komuś na to pozwalamy to po prostu tego chcemy a zważywszy kontekst jest
        dla mnie sprawą oczywistą, że coś tu nie gra i mężuś niestety wcale takim
        aniołem nie jest... co masz zrobić? to juz jest trudniejsza kwestia...pozdro i
        trzymam kciuki za wasze małżeństwo:-)
        • Gość: hielo Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.chello.pl 11.03.03, 20:26
          Oj, śmierdzi, smierdzi...Mruffka uważaj, nie bądź głupia....bo pożałujesz
          swojej dobroci i łatwowierności.Trochę więcej agresji z Twojej strony na pewno
          nie zaszkodzi.
          Nie siedź z załozonymi rękami.Modliszka ma jakiś powód by Cię lekceważyć.
          Ciekawe, co tez to jest.........
          • mruffka27 Re: Ona ma ochotę na mojego męża 12.03.03, 10:33
            Gość portalu: hielo napisał(a):

            > Oj, śmierdzi, smierdzi...Mruffka uważaj, nie bądź głupia....bo pożałujesz
            > swojej dobroci i łatwowierności.Trochę więcej agresji z Twojej strony na pewno
            > nie zaszkodzi.
            > Nie siedź z załozonymi rękami.Modliszka ma jakiś powód by Cię lekceważyć.
            > Ciekawe, co tez to jest.........


            Śmierdzi jej zachowanie, ale mężowi ufam, nie mam do niego
            pretensji, bo on też ma jej serdecznie dosyć. Problem w
            tym, że ona jest kierowniczką w jego dziale. Także musi
            postępować odstrożnie, żeby jej nie podpaść, ale i
            stanowczo, żeby przeniosła swe zainteresowanie na inny
            obiekt. Nie siedzę z założonymi rękami, rozmawiałam z
            mężem, przecież nie będę urządzać scen zazdrości, tylko
            dlatego, że mąż pomógł jej przewieźć szafę do nowego
            mieszkania. Tomek stara się ją ignorować i sam przyznał,
            że jej nachalność go męczy. Oczywiście, mam oczy szeroko
            otwarte. Modliszka mnie lekceważy, bo jestem żoną faceta,
            na którego ma chrapkę, jestem od niej młodsza i chyba
            ładniejsza :) (jak twierdzi mąż). Nie mam kompleksu
            "szarej myszki", realizuję się z powodzeniem w pracy i w
            małżeństwie :) Od niej różni mnie sposób bycia: ona jest
            agresywna i tyranizująca, ja jestem otwarta, optymistyczna
            i dyplomatyczna. Nie lubię kłótni, wolę konflikty
            rozwiązywać drogą pokojową. Nie jestem łatowierna, bo
            gdybym była w ogóle nie przejęłabym się jej zachowaniem.
            Dzięki za rady. Mruffka
            • Gość: alberta Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: *.prem.tmns.net.au 12.03.03, 11:13
              mruffka27 napisała:

              > Gość portalu: hielo napisał(a):
              >
              > >
              >
              >
              > Śmierdzi jej zachowanie, ale mężowi ufam, nie mam do niego
              > pretensji, bo on też ma jej serdecznie dosyć. Problem w
              > tym, że ona jest kierowniczką w jego dziale. Także musi
              > postępować odstrożnie, żeby jej nie podpaść, ale i
              > stanowczo, żeby przeniosła swe zainteresowanie na inny
              > obiekt. Nie siedzę z założonymi rękami, rozmawiałam z
              > mężem, przecież nie będę urządzać scen zazdrości, tylko
              > dlatego, że mąż pomógł jej przewieźć szafę do nowego
              > mieszkania. Tomek stara się ją ignorować i sam przyznał,
              > że jej nachalność go męczy. Oczywiście, mam oczy szeroko
              > otwarte. Modliszka mnie lekceważy, bo jestem żoną faceta,
              > na którego ma chrapkę, jestem od niej młodsza i chyba
              > ładniejsza :) (jak twierdzi mąż). Nie mam kompleksu
              > "szarej myszki", realizuję się z powodzeniem w pracy i w
              > małżeństwie :) Od niej różni mnie sposób bycia: ona jest
              > agresywna i tyranizująca, ja jestem otwarta, optymistyczna
              > i dyplomatyczna. Nie lubię kłótni, wolę konflikty
              > rozwiązywać drogą pokojową. Nie jestem łatowierna, bo
              > gdybym była w ogóle nie przejęłabym się jej zachowaniem.
              > Dzięki za rady. Mruffka


              ot, tak sobie, coby cie zachecic do asertywnosci...
              Wyglada mi na to, ze ona probuje cie zdominowac i oniesmielic (
              angielskie: "intimidate" jest lepsze), po to byz stracila panowanie nad
              sytuacja. Gdy zaczniesz wypytywac meza, lub co gorsza, kontrolowac go - ona
              wygrala! chodzi o to by zachwiac harmonie w waszym zwiazku. Prosta, lecz
              skuteczna manipulacja - mezczyzni nie lubia byc kontrolowani, zaczniesz
              stawiac pytania - chlop /chlopiec nie zniesie, wkurzy sie, zaczniecie sie
              klocic....


              on musi sie wyzalic:

              "...ze zona go nie rozumie,
              ze dawno ze soba nie spia,
              Ona na pamiec to umie"

              (Pietrzak)

              itd.

              Baba kuta na cztery nogi... nie wiem, czy zalezy jej akurat na nim, czy moze
              na kimkolwiek, zeby sie dowartosciowac,,,,, ale dlowanie Ciebie z pewnoscia
              daje jej poczucie sily.

              PS.
              I co Ty, kurde, odpowiedzialas na te jej uwage, ze niby nic na ten temat
              wiedziec nie mozesz,bos mloda, czy jakos tam..??
              No co???

              Juz wiem, usmiechnelas sie czarujaco! Kurde, zejdz na ziemie, dziewczyno!!
              "Subtelnosc" byla w modzie lat temu 20. Teraz czas na asertywnosc


            • Gość: ami Re: Ona ma ochotę na mojego męża IP: 62.29.248.* 12.03.03, 13:17
              mruffka27 napisała:

              > Gość portalu: hielo napisał(a):
              >
              > > Oj, śmierdzi, smierdzi...Mruffka uważaj, nie bądź głupia....bo pożałujesz
              > > swojej dobroci i łatwowierności.Trochę więcej agresji z Twojej strony na p
              > ewno
              > > nie zaszkodzi.
              > > Nie siedź z załozonymi rękami.Modliszka ma jakiś powód by Cię lekceważyć.
              > > Ciekawe, co tez to jest.........
              >
              > ok, mruffka teraz trochę się rozjaśniło skoro to jego kierowniczka to facet
              niestety ale na zupełne "bycie sobą" nie może sobie pozwolic... a po testach
              jej i twoich wypowiedziach nie sądze żeby Twój mąż skoro jest z Tobą jaral się
              jakąs sfrustrowaną czterdziechą, której brakuje elementarnych podastaw dobrego
              zachowania a o klasie już nie wspomnę... trzym się... jesteś górą... szkoda mi
              tylko faceta...
              > Śmierdzi jej zachowanie, ale mężowi ufam, nie mam do niego
              > pretensji, bo on też ma jej serdecznie dosyć. Problem w
              > tym, że ona jest kierowniczką w jego dziale. Także musi
              > postępować odstrożnie, żeby jej nie podpaść, ale i
              > stanowczo, żeby przeniosła swe zainteresowanie na inny
              > obiekt. Nie siedzę z założonymi rękami, rozmawiałam z
              > mężem, przecież nie będę urządzać scen zazdrości, tylko
              > dlatego, że mąż pomógł jej przewieźć szafę do nowego
              > mieszkania. Tomek stara się ją ignorować i sam przyznał,
              > że jej nachalność go męczy. Oczywiście, mam oczy szeroko
              > otwarte. Modliszka mnie lekceważy, bo jestem żoną faceta,
              > na którego ma chrapkę, jestem od niej młodsza i chyba
              > ładniejsza :) (jak twierdzi mąż). Nie mam kompleksu
              > "szarej myszki", realizuję się z powodzeniem w pracy i w
              > małżeństwie :) Od niej różni mnie sposób bycia: ona jest
              > agresywna i tyranizująca, ja jestem otwarta, optymistyczna
              > i dyplomatyczna. Nie lubię kłótni, wolę konflikty
              > rozwiązywać drogą pokojową. Nie jestem łatowierna, bo
              > gdybym była w ogóle nie przejęłabym się jej zachowaniem.
              > Dzięki za rady. Mruffka
    • Gość: Owlosiona Re: Ja tez mam na niego ochote. IP: 205.189.176.* 11.03.03, 20:33
      Potrzebuje go do prac na zewnatrz domu.
    • quba Re: Ona ma ochotę na mojego męża 12.03.03, 13:30
      Bardzo Ci wpolczuje – podejrzewam, ze masz racje, babsztyl chce Ci odebrac
      meza, moim zdaniem powinnas jej uswiadomic – np. wówczas, gdy odbieralas jego
      telefon, ze absolutnie nie wypada dzwonic do nikogo do domu w sprawie
      sluzbowej – po godzinach pracy, wobec czego w piątek o 22 ona nie może
      zalatwiac telefonicznie swoich spraw sluzbowych z Twoim mezem, tym bardziej,
      ze dawno zaczal się weekend i to Ty masz prawo TERAZ zalatwic z mezem swoje
      sprawy osobiste,
      Poza tym nie przejmuj się teym dzieckiem – kiedy ktos nie ma argumentow –
      zaslania się wiekiem – ja to jestem starsza to wiem lepiej
      Nie odkrywaj się przed nia
      Meza raczej pilnuj, nawet gdy masz do niego zaufanie
      Zdarza się, ze facet staje się bezbronny przd atakującą go babą i wówczas,
      nawet gdy on psychicznie nie chce zdrady – jego cialo chce - i wtedy bywa, że
      facet zdradza
      Zaznacz męzowi, ze absolutnie zabraniasz ewentualnie ostrzegasz, bo ...
      Podstarzale babsko i jeszcze odrzucone przez faceta bywa nieobliczlne i groźne,
      oboje więc uważajcie
      A Ty się trzymaj i MIEJ BACZENIE NA WSZYSTKO, ALE SIĘ NIE ZAMARWTIAJ
      pozdrowka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka