kamfora
12.03.03, 07:39
W dzieciństwie (wczesnej młodości) człowiek ma zawsze jakieś wyobrażenia na
temat swojego dorosłego życia.
Przede wszystkim będzie inne (oczywiście bardziej udane!;-) od życia
rodziców...
O czym marzyliście - a co wyszło?
Czy wszystkie marzenia pozostały niespełnione?
Ja marzyłam, że będę co najmniej tak sławna jak Einstein,
a jednocześnie kochana przez męża i czwórkę wspaniałych dzieci!;-)
Marzyłam o podróżach dookoła świata i jednocześnie o pięknym
domu z dużym ogrodem w ślicznej okolicy.
Wyszło...cóż - jedno się spełniło: mam wspaniałego syna :-))))