Dodaj do ulubionych

Mam 34 lata i jestem prawiczkiem

28.09.06, 10:13
Mam 34 lata i jestem prawiczkiem. Nie będę się pytał czy to normalne ponieważ
wiem, że zbyt normalne to nie jest. Moje pytanie jest inne. Czy znacie może
jakieś osoby w moim wieku, które także nie uprawiały jeszcze seksu. chciałbym
wiedzieć czy jestem jakimś totalnym dziwakiem czy może są jednak jeszcze
osoby z podobnym problemem. Proszę nie traktować tego postu jako żartu albo
prowokacji. Naprawdę chciałbym wiedzieć czy jestem sam czy może jednak jest
więcej takich osób jak ja. Będę wdzięczny za wszystkie poważne głosy w
ewentualnej dyskusji. Zapytacie pewnie co jest powodem tego dziwnego stanu
rzeczy. Otóż fizycznie wszystko ze mną w porządku to znaczy nie jestem
impotentem, jeśli chodzi o wygląd to myślę, że jestem całkiem przystojny
nawet niekiedy dziewczyny oglądają się za mną. Niestety mam jeden wielki
minus jestem skrajnie nieśmiały a w zasadzie to mam fobię społeczną, boje się
ludzi i unikam kontaktów z nimi a w szczególności dotyczy to kobiet.
Obserwuj wątek
      • adult_performer Re:Tylko nie wierzcie w te bzdury(!) 28.09.06, 10:34
        shangri-la napisała:

        > Podrywanie "na prawiczka" wciąż w modzie?
        > Idż pościemnić gdzie indziej.....polecam Samotnych i Singli, tam są takie
        > naiwniaczki.;)
        To nie jest żadne podrywanie ani żadna prowokacja choc spodziewałem sie takiej
        reakcji bo chyba trudno w cos takiego uwierzyć. Nie oczekuje waszych rad ani
        litości czy tym bardziej nikogo nie będe podrywał. chciałbym tylko sie
        dowiedziec czy faktycznie jestem az takim oryginałem czy jednak tacy ludzie jak
        ja tez sie zdarzają. Jesli nie chcesz mi odpowiadac to nie odpowiadaj chociaz
        byłbym wdzięczny bo czytam od czasu do czasu to forum i twoje posty sa nawet
        ciekawe. Jesli jednak jesteś przekonana, że to prowokacja to po prostu nie
        odpisuj i tak cie nie przekonam no bo niby w jaki sposób miałbym to zrobić.
        • bszalacha Re:Tylko nie wierzcie w te bzdury(!) 03.10.06, 22:53
          Zdarzają się,choć też pewnie wstyd nie pozwala im sie przyznać.Ja
          chciałabym,żeby mój męzczyzna nie odgrywał roli ogiera,który nie jest ani czuły
          ani miły,lecz przetrenował "numerek".PO CO?Gdy tak się podchodzi do swojej
          intymności jak do sprawdzianu z matematyki,to trudno sie dziwić,że boisz się
          wlasnego cienia.
          Naprawdę najważniejsza dla ciebie jest sprawnośc seksualna?To przychodzi
          samo,fizjologicznie.Moze nie miało do tej pory POWODU,żeby przyjśC/poznawane
          dziewczyna bardziej przerażały niż pociągały/.
      • shangri-la Re:Koniec bzdur! 30.09.06, 21:03
        ....w czwartek podejrzewałam ściemę a dziś mam pewność.:)))

        Po co pisać takie bzdury, jeśli nikt już nie wierzy w krasnoludy, dusiołki i
        prawiczki?
    • zlota-puma Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 10:20
      Piszesz spójnie i rozsądnie, więc nie podejrzewam, że masz zerową
      samoświadomość (wybacz bezpośredniość).
      Co myślę ? Jestem przekonana, że cud sam z siebie nie nastąpi, to Ty sam musisz
      coś zmienić. Polecam psychoterapię. Ja sama jestem zwolenniczką psychoanalizy-
      sprawdziłam ją na własnym przykładzie (nie był to problem taki sam, ale również
      związany ze sferą seksualności).
      Mam głębokie przekonanie, ż eto konieczność. I że to Ci pomoże :)
      Pozdrawiam.
      • adult_performer Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 10:37
        Źle mnie zrozumiałas. Chodze do psychologa juz od paru lata i jest pewna
        poprawa. Natomiast to, że nigdy nie miałem dziewczyny nie jest juz dla mnie w
        tej chwili jakims dramatem. Mam pracę, jakies zainteresowania i nawet nie wiem
        czy chciałbym jeszcze kogos poznać. chyba juz jestem na to za stary. chciałbym
        tylko sie dowiedziec czy sa jeszcze takie osoby jak ja faceci albo kobiety po
        30, którzy nigdy jeszcze nie mieli chłopaka albo dziewczyny. Czy faktycznie
        jestem az takim oryginałem czy jednak tacy ludzie czasami się zdarzają.
        • zlota-puma Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 10:42
          Tego nie rozumiem : po co Ci taka statystyczna, pusta wiedza ??? No pewnie są
          tacy i takie jak Ty, ale co to zmienia do licha ? Czy ten fakt ma Ciebie
          uspakajać ?...

          Olaboga, za stary jesteś ? Z takim nastawieniem nie pisze się postu takiej
          treści. Przepraszam, ale w to Ci nie uwierzę, że już Ci nie zależy.
          • adult_performer Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 11:45
            zlota-puma napisała:

            > Tego nie rozumiem : po co Ci taka statystyczna, pusta wiedza ??? No pewnie są
            > tacy i takie jak Ty, ale co to zmienia do licha ? Czy ten fakt ma Ciebie
            > uspakajać ?...
            > Nie chcę jakiejś statystycznej szczegółowe wiedzy ale chciałbym wiedziec czy
            tacy ludzie istnieją. Piszesz, że na pewno sa ale skąd wiesz tylko ci sie tak
            wydaje. Owszem troche by mnie to uspokoiło i poczułbym się lepiej psychicznie
            że nie tylko ja mam taki problem.
            > Olaboga, za stary jesteś ? Z takim nastawieniem nie pisze się postu takiej
            > treści. Przepraszam, ale w to Ci nie uwierzę, że już Ci nie zależy.
            Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaić. Tak jak pisałem mam pracę,
            zainteresowania i to wypełnia mi mój czas. Może i byłoby fajnie poznac jakąs
            miłą, atrakcyjna dziewczyne ale raczej nie mam na to szans. Po pierwsze nie
            umiem nawiązywac kontaktów a po drugie nie mam nic ciekawe do zaoferowania.
            Jestem takim typowym nudziarzem jak to mówią kobiety.
            • zlota-puma znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 12:02
              I lepiej nie pytaj, co się z nim stało, bo nie umiał/ nie miał odwagi tego
              zmienic.
              I znałam (na łożu śmierci) 90-letnią staruszkę-dziewicę.
              ---NADAL PYTAM : CO TO ZMIENIA ?

              Facet, albo jeszcze nie sięgnąłeś swojego dna w tęsknocie za miłością, albo
              zmień psychologa.

              Niech Cię nie zwiedzie mój styl pisania ; piszę z życzliwością,ale mam
              wrażenie, że uspokajanie Cię i samo empatyczne odniesienie do Ciebie nic, nic,
              nic nie zmieni ...
              • adult_performer Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 12:13
                Owszem zmienia bo skoro znałas takich ludzi to nie czuje sie juz takim
                dziwolągiem. W grupie zawsze raźniej. To nie jest tak, że ja jestem jakis
                nieszczęsliwy tęksnie za miłością. Jest mi w miare dobrze. Żyje sobie w takim
                swoim prywatnym świecie i jest mi w nim dobrze i bezpiecznie. Po co mam
                wychodzic na zewnątrz to i tak nic nie da. Pewnie gdybym bardzo ale to bardzo
                sie postarał mógłbym poznac jakąs dziewczynę tylko, że pewnie byłaby taka jak
                ja niesmiała, nieciekawa, nudna a do tego w przeciwieństwie do mnie z pewnościa
                nieatrakcyjna fizycznie. Myslisz, że taki związek na siłę dałby mi szczęście.
                Nie o to chodzi.
                • zlota-puma Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 12:21
                  Informuję Cię, że ów 40-latek kilka lat temu popełnił samobójstwo.
                  Brutalna prawda ...

                  Szukasz pocieszenia czy wyjścia z sytuacji ?
                  Bo mam wrażenie, że Ty wcale nie czytasz z uwagą rad, tylko prowadzisz swoisty
                  wywiad socjologiczny...
                  • adult_performer Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 12:30
                    Nie szukam jakoś desperacko wyjścia z sytuacji ani nie prowadze wywiadu
                    socjologicznego. Po prostu pytam czy znacie takich ludzi i jak oni sobie z tym
                    radzą. Przykro mi z tym twoim znajomym, sam leczyłem się na depresję i miałem
                    myśli samobójcze ale daje ci słowo, że powodem tego nie był wcale brak seksu.
                    Napisz prosze jesli możesz dlaczego on popełnił samobójstwo.
                    • zlota-puma Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 12:35
                      Zrobił to, bo był samotny, bo...chyba już nie potrafił z tego wyjść, a miał
                      potrzebę na pewno (!) nie tylko seksu, ale najzwyczajniej w świecie- miłości ...
                      Miał pracę, matkę, siostrę - niby nie był sam. Ale, wierz mi, był ...

                      Nie upraszczajmy sprawy ; nie sądzę, żeby problemem był sam seks, ale wszystko
                      to, co może być pięknego w związku kobiety i mężczyzny. Nie potrzebujesz
                      tego,naprawdę z ręką na sercu, podświadomość nie daje Ci takich sygnałów ?...
                      • adult_performer Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 28.09.06, 13:19
                        Odpowiadam z ręką na sercu owszem potrzebuję. Wiem jednak, że nie mam na to
                        szans. Teraz to chyba tobie musze zarzucic że mnie nie czytasz. Napisałem, że
                        być może poprzez jakies biuro matrymonialne czy przez internet mógłbym poznać
                        dziewczynę podobna do mnie a więc niesmiałą, nieciekawą, nudną a do tego w
                        przeciwieństwie do mnie z pewnościa nieatrakcyjną fizycznie. Taki związek i tak
                        nic by mi nie dał poza dodatkowymi stresami. Byłem nawet raz zakochany 12 lat
                        temu ale na tą moja miłośc nie miałem nawet najmniejszych szans. Jej chłopacy a
                        dzisiaj jej mąż bija mnie na głowę. Wszyscy bardzo męscy, pewni siebie,
                        zecydowani, inteligentni, bez kompleksów. Ja przy nich to taki malutki
                        szaraczek. Tak więc potrzebuję drugiej osoby ale nie jest tak, że jestem jakis
                        zdesperowany i chce się zabic z tego powodu, że kogos takiego nie ma. Człowiek
                        do wszystkiego może sie przyzwyczaić. Wierz mi.
                        • alekswir Re: znałam 40-paro latka-prawiczka. 02.10.06, 08:01
                          "Napisałem, że być może poprzez jakies biuro matrymonialne czy przez internet
                          mógłbym poznać dziewczynę podobna do mnie a więc niesmiałą, nieciekawą, nudną a
                          do tego w przeciwieństwie do mnie z pewnościa nieatrakcyjną fizycznie. Taki
                          związek i tak nic by mi nie dał poza dodatkowymi stresami."
                          Ha!!! Nawet jak jest socjofobem, to nadal pozostaje jednak pustym mężczyzną
                          przekonanym o własnej atrakcyjności!
                          Dlaczego zakładasz, że poznzna w ten sposób dziewczyna bedzie nieciekawa, nudna
                          i jeszcze do tego (o zgrozo!) nieatrakcyjna fizycznie? Uważasz, że w sieci
                          siedzą tylko takie? Nawet nie wiesz, jak ciekawe i wartościowe osoby można
                          poznać w necie. Niekoniecznie w celach matrymonialnych. A nawet gdyby była
                          nieatrakcyjna fizycznie, to co z tego? Rozglądałeś się kiedyś idąc ulicą?
                          Widziałeś z jakimi "pasztetami" prowadzają się "przystojni" chłopcy?
                          • shangri-la Re: Alek...... 02.10.06, 08:14
                            Ten typ to ściemniacz!
                            Poluje od lat na starsze, wrażliwe kobiety w ten sam sposób!
                            Ma dziesiątki nicków i działa na wielu forach.
                            Jestem jedną z jego ofiar ( ale nie jedyną) i zapewniam Cię i wszytkich tutaj ,
                            że NIE JEST CNOTLIWY a cały wątek był podpuchą , aby nawiązać ze mną kontakt, co
                            mu się zresztą udało.
                            W ciagu 3 dni wymieniliśmy blisko 100(!) maili i wiem, z kim pisałam:)
                            Psychopata.......:(
                            • shangri-la Re: Alek......P.S. 02.10.06, 08:58
                              Ten typ ma naprawdę 27 lat, a dodaje sobie wieku jedynie z powodu swoich
                              seksualno-materialnych preferencji, ech...
                              A cnotę tracił ze sto razy...z każdą naiwną , która uwierzyła w te bzdury;)
        • frodo79 Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 01.10.06, 19:04
          Czasami tacy ludzie się zdarzają i nie przejmuj się tym. Właściwie to nikt nie jest pewien tego ( singiel ), czy będzie w związku, czy też ta "przychylność" losu go ominie. Wszystko zależy od tego jaką masz samoświadomość, czy istnieją jakieś inne "rzeczy", które odrywają Cię od tego aby być z tą wybraną osobą.Jeśli masz zahamowania w stosunkach międzyludzkich i zostały one czymś spowodowane ( mogą być bardzo wyraziste ), to albo je sam spróbujesz pokonać, albo przy pomocy kogoś komu ufasz.Czasami jest to trudne z racji tego, że człowiek staje się "zamknięty" sam w sobie, albo ma bardzo specyficzne myślenie spowodowane doświadczeniem życiowym, szczególnie w wieku "bardziej dojrzałym". Ale walcz i szukaj. Myślę, że to byłoby najlepsze dla Ciebie.
      • adult_performer Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 11:48
        Dlaczego do seksuologa. Podobaja mi sie kobiety, czuje do nich pociąg fizyczny
        ale nie umiem nawiązywac kontaktów, jestem niesmiały. to jest mój problem a nie
        jakies problemy seksuologiczne. To pogardliwe nazwanie mnie kaleką mogłabys
        sobie darować. Wiem, że to nie jest całkiem normalne ale prosiłbym mimo
        wszystko o odrobine szacunku.
    • gomory Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 11:53
      Moim zdaniem, tym postem usilujesz pielegnowac swoja niesmialosc. Porzuc to.
      Sam dostrzegasz, ze to niecodzienne by w Twoim wieku unikac kontaktow z
      kobietami. Nie racjonalizuj swojej przypadlosci szukajac potwierdzenia, ze
      takich jak Ty sa tlumy. Nawet jesli tacy sie odezwa to wiedz, ze internet daje
      ulude mniejszosciom. Nawet moga swoje male spolecznosci stworzyc, budujac
      iluzje i tworzac swiadomosc grupy. Ale to slepy zaulek.
      Skup sie na pracy z terapeuta. To pewnie bolesne, ale nie idz na latwizne i nie
      daj sie zwiesc podswiadomosci. Te fobie z jakiegos powodu masz, ma Cie przed
      czyms ochronic. Lepiej dowiedz sie w pracy terapeutycznej przed czym, zamiast
      szukac pokretnych drog ucieczki.
      • ciekawa-zycia Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 12:18
        Nie wiem jak mozna byc nie smialym, zeby nie potrafic nawiazac kontaktu z
        kobietami. Dla mnie to wymaga konsultacji z lekarzem. Przejdziesz taka terapie,
        gdzie bedziesz sie otwieral w rozmowach coraz bardziej, az nabierzesz wiary w
        siebie. Niesmialosc to tez strach przed porazka, odrzuceniem... reakcja drugiej
        osoby. To paralizuje ale jestes dorosly i jestes facetem, ktory musi to
        pokonac. W gruncie rzeczy to nic a jednak. Nie radzisz sobie z tym a to odbije
        sie zapewne na Twoim zyciu. Nie ma co tego poglebiac ale to moje zdanie. Jesli
        zalezy Ci na kontaktach z ludzmi, poznawanie ich (mam na mysli kobiety) musisz
        to zmienic.
        Napewno nie jestes jedyny... Czasem powody sa inne np. inna orientacja
        seksualna. I wowczas to jest zaslanianie sie i takie tam sobie tlumaczenie, ze
        jestem niesmialy w stosunku do kobiet.
        Czasem tez, ludzie maja zasady, ktore rodzice im przekazuja typu: ze sex
        dopiero po slubie;)
        Mysle, ze przydalaby Ci sie rozmowa z psychologiem. On by Cie ukierunkowal a
        napewno znalazl przyczyny tej niesmialosci, ktora w duzej mierze jest glownym
        problemem.
        Decyzja nalezy do Ciebie!
      • adult_performer Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 12:26
        Chodze do psychologa juz ładnych pare lat i wiem co jest powodem mojej fobii.
        Praca z psychologiem dała juz pewne efekty między innymi moge samodzielnie
        robic zakupy, załatwiac sprawy urzędowe czy pracować. To dla mnie duża poprawa.
        ale ten psycholog powiedziałbym mi szczerze żebym nie liczył na cuda. Lwem
        salonowym na pewno nie będę. Dla mnie wazne jest że moge jako tako funkcjonowac
        w zyciu. Natomiast bliski, intymny związek z kobieta to dla mnie science
        fiction. Zastanawiałem sie i nadal sie zastanawiam czy nie skorzystać z usług
        prostytutek bo to nie jest tak, że kobiety mi się nie podobaja i nie mam
        żadnych potrzeb seksualnych. Owszem mam i to chyba nie małe. Mimo wszystko
        byłoby to chyba dla mnie troche uwłaczające i wbrew moim zasadom dlatego raczej
        nie skorzystam. Na koniec napisze tylko jedno tak naprawde da sie zyc i nie
        jest tak źle.
        • gomory Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 13:15
          No to tylko pozostaje gratulowac poprawy Twojego zycia :). Skoro to sie
          poprawilo, to sytuacja moze i dalej sie poprawiac na innych plaszczyznach
          (czego Ci szczerze zycze). Intymny kontakt dzisiaj wydaje Ci sie sytuacja
          niewyobrazalna, a za jakis czas byc moze to sie odmieni. Zycie naprawde roznymi
          sciezkami podaza ;).
          Co do kontaktu z prostytutka. No coz, moim skromnym zdaniem, to dosc watpliwa
          droga. Bez watpienia zyskasz to, ze zaspokoisz ciekawosci, no i wyrzucisz ze
          swiadomosci "syndrom prawiczka". Ale tylko do pewnego stopnia. Wszak przyznasz
          chyba sam, ze gdzies tam w podswiadomosci pozostanie Ci uczucie niespelnienia,
          ze taki kontakt to cos innego. Sam wymysliles to jako substytut zwyklych
          kontaktow damsko-meskich, wiec juz to sobie zakwalifikowales jako
          swoista "proteze" pozycia. Jesli taki kontakt to mialaby byc psychiczna
          ucieczka od swoich lekow, to jednak chyba sie tak nie da. Bo najprawdopodobniej
          nie uleczy Cie z tego. Oczywiscie wyboru dokonasz samodzielnie. Takie zblizenie
          moze byc dla Ciebie i lepsze, i gorsze. Pierwsze kontakty to dla mezczyzny duze
          obciazenie psychiczne. Bardzo czesto uniemozliwia to podjecie wspolzycia, no
          wiesz brak wzwodu czy przedwczesny wytrysk i takie tam. To normalne. Osoba
          ktora dazy Cie uczuciem, podejdzie do tego naturalnie. Podejmuje sie kolejne
          proby, takie problemy sie pokonuje i obciazenie z czasem znika. Jesli Twoj
          pierwszy raz u "panienki" zakwalifikujesz jako niepowodzenie to czy nie byloby
          tak, ze Twoj lek sie jeszcze bardziej poglebi? Faceci w agencjach to raczej
          tylko rozladowuja swoje seksualne napiecie. Brak jest w takim pozyciu ciepla,
          intymnosci. Nie ma mowy o uzyskaniu takiego napiecia jakie wystepuje w
          kontaktach z kims kogo obdarza sie uczuciami. Musialbys potrafic to odroznic,
          no i byc gotowym podejsc zupelnie naturalnie do mozliwosci dysfunkcji
          fizjologicznych. To jest wlansie problem, bo prawiczka potrafi takie wydarzenie
          naprawde niezle przyblokowac jeszcze spory kawalek zycia.
          • adult_performer Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 17:22
            Tylko, że jak napisałem nie mam co liczyc na cudy. Poprawa jest ale w sumie
            niewielka. Podrywacza ani lwa salonowego ze mnie nie będzie a pamiętaj, że nie
            jestem juz nastolatkiem. Oczywiście rózni ludzie będa mnie tu pocieszać, że na
            pewno kogos znajdziesz, na pewno ci sie uda i tym podobne tekstu. Ja natomiast
            jestem realista i raczej nic takiego się nie zdarzy nochyba, że przez jakis
            kompletny przypadek.
            • zlota-puma Nie musisz być lwem salonowym. 28.09.06, 17:32
              To może spróbuj poznać kogoś przez internet ; w taki sposób będzie Ci łatwiej
              się otworzyć.
              Jedno jest pewne - próbuj ...

              No dobrze, opowiem Ci historię mojego brata ...
              Miał 26 lat i jestem PRZEKONANA (nigdy mi sie nie zwierzał), że nie miał
              dziewczyny.
              Niepewny siebie, ale za to szalenie wartościowy, interesujący i ciepły facet.
              Samotność musiała mu przeszkadzać, bo w końcu spróbował przez internet.
              Dziś ma 33 lata i dwójkę dzieci z kobietą poznaną w necie.
              Dziewczyna wcale nie nudna ;) (a propos Twoich czarnych proroctw). Ośmieliła
              go, bo jeśli miałaby czekać na jego zadeklarowanie, to pewnie by czekała o
              wiele dlużej ...
              Historia zna takie przypadki, jak sam widzisz :)))
        • ciekawa-zycia Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 13:43
          Nie jestem naiwana!!! Nie wiedzialam, ze chodzisz na terapie. Nie znam Cie ,
          nie moge oceniac po kilku zdaniam. Jednak moim zdaniem jesli sam sobie nie
          pomorzesz, nie wytlumaczysz, ze tak zyc nie mozna. To sorry ale nikt Ci nie
          pomorze. Musisz sam wkladac w to duzo pracy, rozmyslac, nawet sobie tlumaczyc,
          ze tak nie mozna. Potrzeby kazdy ma wiec to akurat nie sensacja. Pozatym
          prostututka to dla mnie zenada i upokorzenie. Jednak ja patrze ze strony
          kobiety a faceci... czemu nie, kazda okazja jest dla nich dobra. Dziwny
          przedstawiasz obraz swojej osoby wiec trudno polemizowac po paru zdaniach. Wiem
          jedno, ze duzo zalezy od nas! samych, jesli mu uzalamy sie nad soba to nic z
          tego nie wyjdzie. Trzeba dzialac... i szukac roznych rozwiazan i wierzyc, ze
          znajdzie sie wlasciwe.
          Powodzenia.
    • lib Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 28.09.06, 14:22
      Ja znam taką jedną. Też ma 34 lata. Bardzo fajna, bardzo inteligentna, bardzo
      zagubiona, jak dla mnie z wyglądem też wszystko OK. Jeśli chcesz, Adult, to ją
      zapytam czy zechce się z Tobą skontaktować. Pogadać zawsze sobie możecie :-)
      pozdrawiam
      lib
        • przemek.plywak Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 03.10.06, 22:41
          Stary, tak bywa. Wyobraź sobie, że ja przestałem być prawiczkiem w wieku... 43
          lat. Nie miałem fobii społecznej, ale bałem się seksu z kobietą. Bo ja wiem,
          bałem się, że mi nie stanie, ale że za wczesnie wytrysnę, albo że w ogóle nic
          mi się nie uda. Takie tam głupoty. W końcu się przełamałem. I zobaczyłem, jak
          cudowny jest seks! Straciłem co najmniej z 25 lat życia! Na szczęście teraz
          jestem szczęśliwym małżonkiem.
          Naprawdę, wsytarczy odrobina odwagi!
          Tak swoją drogą, to podobno nie jest mało takich długowiecznych prawiczków,
          tylko żaden z nich (nas) się do tego nie przyzna. Ja też nikomu się nie
          przyznawałem. Jedyna osoba, której się przynzałem, to moija żona.
          A przecież skoro są różne style życie, to czemu styl prawiczak ma być gorszy?
    • simone-kkk Re: Mam 34 lata i jestem 28.09.06, 22:14
      adult_performer napisał:
      że jestem całkiem przystojny
      > nawet niekiedy dziewczyny oglądają się za mną.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      one ogladaja sie na ciebie...ot...postrzegaja cie jako poyeba
      • lillalu Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 01.10.06, 18:19
        A ja znam gościa który ma 31 lat i jest prawiczkiem. Jest całkiem przystojny,
        ale ma psychikę przedszkolaka, jeżeli chodzi o dziewczyny i imprezy. Wszyscy go
        lubią i zmówiliśmy się ze znajomymi, że go rozruszamy. Wyciągamy go na biby i
        namawiamy do jazdy tramwajem bez biletu, żeby poczuł jakiś dreszcz emocji.
        Najgorsze jest właśnie to, że on uwierzył że jest za stary aby zmienić to w
        sobie, a mógłby mieć bardzo fajną dziewczynę bo jest dobrym i wartościowym
        człowiekiem, ale nie umie sobie poradzić z nieśmiałością w stosunku do kobiet,
        to tak jak Ty. Moja rada: nie siedź w domu, dołącz do ludzi, zrób kilka
        szalonych rzeczy, zmień otoczenie, przemebluj mieszkanie, potrenuj gadkę na
        czatach internetowych. Jestem pewna że jak się wyluzujesz to poznasz fajną
        laskę która da Ci szczęście.
        • vlastovka Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 01.10.06, 18:46
          illalu napisała:
          > Wyciągamy go na biby i
          > namawiamy do jazdy tramwajem bez biletu, żeby poczuł jakiś dreszcz emocji.

          I słusznie. Właśnie ten rodzaj emocji(strach przed kompromitacją)jest
          szczególnie obcy każdemu nieśmiałkowi. Nieśmiały to po prostu taki smętny
          flegmatyk bez poczucia humoru, prawda?
          • shangri-la Re: Ten pan został już.... 01.10.06, 19:45
            ....zdemaskowany w swoim kłamstwie, tak więc darujcie sobie dobre rady.
            Jak wspomniałam powyżej ,krasnoludy, dusiołki i prawiczki wyginęły:)

            Są tylko ściemniacze , ale oni borykają się z zupełnie innym problemem, hih
            • skier_bb Shangri-la... 01.10.06, 23:15
              Nie pasuje ci obraz prawiczka w tym wieku i użytkownika netu a nie zamiatacza ulic słabo piszącego w rodzimym języku, co?System się zwalił?
    • liposom Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 03.10.06, 21:46
      Nikt normalny nie wysmieje cie ale tez nie pomoze poniewaz nie jest w stanie
      siegnac virtualnie do czyjejs psychiki rozumiesz? najwazniejszy problem tkwi w
      zdaniu koncowym ze MASZ FOBIE SPOLECZNA I UCIEKASZ OD LUDZI - mysle ze
      wystepuje tu jakis szerszy nieopisany watek ktory nie daje ci spac od lat ,choc
      moze sie myle ale tak mi to wskzuje. Jesli mozesz jeszcze napisac cos na temat
      kobiet ,czy przyjazniles sie z kims do tej pory,a moze nawet kochales
      bardzo ,czy miales i masz jakies plany bycia z kobieta ? postaram sie pomoc
      jesli pozwolisz sobie na to .
      • shangri-la Re:Pomóż mu koniecznie! hihihihi 03.10.06, 22:34
        liposom napisała:

        "Jesli mozesz jeszcze napisac cos na temat
        > kobiet ,czy przyjazniles sie z kims do tej pory,a moze nawet kochales
        > bardzo ,czy miales i masz jakies plany bycia z kobieta ? postaram sie pomoc
        > jesli pozwolisz sobie na to . "



        Ostatnio miał "konkretny plan" "spędzenia w moim towarzystwie reszty życia", co
        wyraził w blisko 100 mailach, jakie wysyłał do mnie przez 3 dni....hih

        P.S. Temu psycholowi już nic nic nie pomoże....szkoda czasu Liposomie;(
    • bszalacha Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 03.10.06, 22:46
      Im bardziej będziesz wymuszał na sobie jakąś niedorzeczną normę,tym bardziej
      będziesz się czuł gorszy/?/Dlaczego np. nie zaczniesz o sobie myśleć jako o
      kimś,kto ma wystarczająco dużo innych środków i sposobów ,by wyrazić siebie.Do
      cholery z tym brukowym seksizmem!!!Gdybys chciał-upiłbyś się na pierwszej
      lepszej wiejskiej dyskotece/albo miejskiej-bez znaczenia/i poszedł z panienka
      na stronę TYLKO PO CO?Mozna też iśc do agencji towarzyskiej.Podobno
      deskretnie,bez stresu.Zadzwoń pod jakiś sex telefon i umów się!/skoro to taki
      problem,po prostu nie czkaj i spróbuj.Potem oceenisz,czy straciłeś coś
      niezwykłego,czy nie/.Trzyymamy kciuki i wczle nie kpimy.
      • shangri-la Re: :) 06.10.06, 16:38
        hsirk napisał:

        > ja znam taka osobe.
        >
        >
        > ale ona mieszka w osrodku dla uposledzonych


        Ten przygłup też niedługo tam trafi.....
    • witch-witch Re: Nie wiem czy się orientujesz... 06.10.06, 20:45
      Ale są lekarstwa na fobie społeczne.
      Np, amerykańsla firma wyszła z takim srodkiem ziołowym, gdzie główny składnik
      to koncentrat zielonej herbaty chińskiej, ale są też i inne, można spróbować od
      małych dawek począwszy. Fobia społeczna to nic innego jak jeszcze jedna forma
      nerwicy....Więc szukaj pomocy.Nie marnuj życia...

      A co do faktu nie bycia z kimś pomimo lat, a jakie ma to znaczenie? W tej
      zabawie w klocki lego i tak najważniejsze są uczucia. Bez uczuć to wszyscy
      jesteśmy 'prawiczkami'...
      Pomyśl tyle ludzi żyje bez seksu, jedni bo nie mogą, inni hartuja charakter
      inni w ofiarę Bogu, a jeszcze inni...bo tak chcą.
      Problem jest tam gdzie go postawisz, moze nie stawiaj problemu w złym
      miejscu..:))))
    • revenn555 Re: Mam 34 lata i jestem prawiczkiem 17.09.21, 01:34
      Autorze, wiem że temat jest stary jak świat, nie wiem jak się twoje życie potoczyło. Ale nie jesteś sam, mam 31 lat i również nie uprawiałem seksu. Chodze do psychiatry, psychologów, lecze się. Ale od dzieciństwa miałem problemy z nerwicą, lękami i fobiami które zniszczyły mi życie społeczne. Ale nie uważam siebie za kaleke, ktoś kto tak mówi sam jest zwichrowany emocjonalnie. Znam też sporo innych mężczyzn i troche kobiet bo ich jest niestety mniej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka