zizi2525
28.09.06, 19:42
Witam wszytskich, moja historia jest chyba banalna jak wszytskie. Jestem
mężatką od 13 lat, mam dwójkę dzieci, i męża. Podejrzewam ze ma romans
(raczej jestem tego pewna, bo wszytsko na to wskazuje), nie ma między nami
już nic żadnego uczucia, seksu pomocy bliskości i zainteresowania. Czy jestem
koło niego czy mnie nie ma nie ma to dla niego żadnego znaczenia, nawet
powiedziałabym ze denerwuje jego moaj osoba. Mamy duży majatek i on stale
mówi"jak ci nie pasuje to odejdz, ja sie nie zmienię", Wiem to łatwo zrobić
ale musze miec na uwadze moje dzieci, zarabiam mało i wiem ze jak odejdę od
niego to być może będę zyc w ubóstwie i wiem, ze on mi nie pomoże. jak tak
dalej zyć ? jak znosić jego awantury, upokorzenia, kłamstwa. Dodam ze nie
sypiamy ze soba robi co chce i tak nie liczy się z moim zdaniem. A on odejśc
i tak nie chce (przynajmniej teraz tak twierdzi)jak to przetrwać, jak dalej
żyć, poradzcie.
Jestem załamana
Zizi