Gość: oszukany
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.03.03, 22:55
Zaufalem mezatce, zakochalem sie, pomagalem jej przede wszystkim psychicznie,
potem tez finansowo, bylem jej przyjacielem, kochankiem, kims waznym.
Odchodzila od meza okolo rok. Dlugo, krotko? Nie wazne. Dostalem kopa w dupe.
Nie mam szacunku do niej, zrodzilo sie we mnie cos na ksztalt zemsty. Nie
pytajcie czy to wypada, czy powienienm, czy warto czy nie. Chce sie odgryzc
na jej malzenstwie.
Nie wiem jeszcze jak, ale licze na Was. Kreatywnosc zaawansowana mile
widziana.
Jak zniszczyc jej malzenstwo, dopiekajac zazdrosnemu mezowi, ktory zaufal jej
poraz kolejny? a moze lepiej ja zniszczyc, tylko jak?