rastamanka04
08.10.06, 22:10
To pojawia się w mojej głowie, ale sąchwle kiedy w szczególności mnie to
dręczy. Mam 23 lata, jestem na III roku i pracuję. Uważąm, że wykonuję swoją
pracę dobrze, najlepiej. Spotykam się z przyjaciólmi, którzy teżsobąwiele
reperentują. Osoby, które warto wsyłuchiwać i obserwować. Osoby dojrzałe,
które stale realizują cele. Oczywiście sąteżstarsze ode mnie ale teżsąto moi
rówieśnicy. Bardzo ich szanuję, lubię i życzę wszytskiego najlepszego.
Długi wstęp, ale potrzebne mi jest rozwinięcie wątku do zrozumienia samej
siebie. "niektóre moje myśli nie są w stanie oddać tego co ja czuję i jak
postrzegam samymi słowami" jednak po co mamy spotykaćsięz osobami, które
czerpią ale same nic nie dają jużtłumaczę
W swoim długim-krótkim życiu miałam jużwiele okazji się "poparzyć", ale i
odwrotnie.
Ale zakręciłam się sama. Mój nick mówi za siebie. Może właśnie dlatego
Jaca - i o postrzeganiu