mmax20
03.11.06, 16:43
myszę gonił kot, przyjaciel słoń zaproponował, zwalę na ciebie moja droga i
po kłopocie, jak zaproponował, tak zrobili,
słoń stęknął, mysz również, kot oblizał się po 'smacznym'
morał z bajki taki:
nie każdy, kto na cię g... zwala jest twoim wrogiem
nie każdy, kto cię z g... wyciąga jest twoim przyjacielem
a jeżeli już w g... siedzisz, to podciąg pod siebie ogon
życie nie jest tak logiczne
po ataku kota przyjaciel słoń dalej wali,
jak dać do mu do zrozumienia, że już nie trzeba?
jest zdrowy jak koń, i problemy żołądkowe i trawienne wszelakie odpadają,
więc robi to z jakąś dziwną rozkoszą (sadystą nie jest!)
hm???