gonzoo4
22.11.06, 10:43
i tak zaczyna dziać się u mnie, atakuje, stawia warunki i obraża słownie.
Najłatwiej oczywiście zakończyć związek ale w nim są jeszcze uczucia,
przeżyty czas i to udany. Jestem człowiekiem kompromisowym ale ustępstwa i
kompromisy mają swoją granicę i czuję, że partnerka zaczyna ich dotykać.
Związek to nie miejsce na rywalizację, realizowanie swoich ambicji władczych.
W życiu jest tak dużo walki, że w swerze partnerskiej jej niechce.
Szkoda gadać.