25.11.06, 18:36
Wiadomo, ze bardzo szybko czlowiek przekonuje sie o koniecznosci liczenia
tylko na siebie. Kiedy w pracy nie doceniaja, w domu sa konflikty a na drodze
do celu powstaja absurdalne preszkody, zaczyna sie podazac slalomem, samemu
skrecajac i nie liczac na to ze przeszkoda zniknie, bo ktos cie zauwazy i ci
pomoze. Wychodzac z zalozenia ze zlo tkwi we mnie a nie w swiecie, te
konkretne przeszkody istnieja tylko dla mnie, bo ja tak ide, ze mi stoja na
drodze. Nie ma sensu sie zloscic, a musze tylko je sprawnie omijac i rozumiec.
Zastanawia jednak fakt, ze jest ich tak wiele i wyrastaja w miejscach
calkowicie nieprzewidzianych. Mysle sobie, ze jak bede stary, to po latach
slalomu albo sie poddam albo przestane wierzyc nawet w pory roku.
Obserwuj wątek
    • malwinka1001 Re: slalom 25.11.06, 19:01
      Treningi czynią Mistrza.
      Inteligencji, spryt, zaradność i będziesz przeskakiwał przez przeszkody jak
      najlepszy skoczek,
      nawet nikt nie zauważy gdy czasem się potkniesz, tak szybko się podniesiesz.
    • shangri-la Re:Możesz nie wierzyć:) 25.11.06, 19:22
      A jak już będziesz stary to i pór roku nie będzie....:)

      Czasem jest taki okres w życiu , kiedy "aburdalne przeszkody wyrastają" i trzeba
      je pokonać lub ominąć.
      Skąd jednak przekonanie, że zło tkwi w Tobie?
      Bład wychowczy z dzieciństwa?
      Czy też trauma z życia dorosłego?
      • dickofgeorge Re:Możesz nie wierzyć:) 25.11.06, 19:32
        > Skąd jednak przekonanie, że zło tkwi w Tobie?
        > Bład wychowczy z dzieciństwa?
        > Czy też trauma z życia dorosłego?

        To inny punkt widzenia. Wcale nie wynka z traumy ani zlego wychowania :)) hehe
        troche sie usmialem.
        Pozytywny jest.
        • shangri-la Re:Możesz nie wierzyć:) 25.11.06, 19:36
          Miło, że udało mi się Ciebie rozbawić:)
          Intryguje mnie jednak "Twój punkt widzenia".....
          • dickofgeorge Re:Możesz nie wierzyć:) 25.11.06, 20:30
            > Intryguje mnie jednak "Twój punkt widzenia".....

            najpierw naprawiam siebie, zanim zaczne naprawiac swiat (ktos tak powiedzial
            ale nie pamietam kto)
            • shangri-la Re:Możesz nie wierzyć:) 25.11.06, 20:44
              dickofgeorge napisał:

              > > Intryguje mnie jednak "Twój punkt widzenia".....
              >
              > najpierw naprawiam siebie, zanim zaczne naprawiac swiat (ktos tak powiedzial
              > ale nie pamietam kto)
    • solaris_38 pięc pór roku 26.11.06, 00:38
      omijać rozumieć a czasem nawet zderzyć sie i poturbować trochę

      bo te tyczki to czasem blef albo złudnie trudne a faktycznie łatwiutkie
      albo niby mur ale ... z furtką

      wszytko pojawia siew miejscach nieprzewidzianych bo nasza wyobraźnie jest dość
      kiepska

      ale akurat ona sie wyrabia

      a w pory roku warto wierzyć tylko fakultatywnie :0
      zbliża sie przemagnesowienie ziemi meteoryty i kto wie co jeszcze

      one nie sa wieczne

      choć lokalnie .. ma nadzieję na jeszcze kilka fajnych pór roku
      czego i tobie życzę
      a także ciekawego slalomu
      czasem takiego ze każdy ruch może sprawić
      a czasem leciutkiego i pięknego baletu wśród tyczek
      i chwil odpoczynku żeby posłuchać wiatru
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka