Dodaj do ulubionych

mnogość twarzy

06.12.06, 13:33
w zagłębieniu TEJ chwili
odnajduję spełnienie

przemijanie
nieustanny strumień przemiany

rozumiem
jego niecierpliwość
jego niegasnące pragnienie teraźniejszości
której miliard twarzy

wciąż czeka
Obserwuj wątek
    • brak.chmur Re: mnogość twarzy 06.12.06, 13:36
      TEJ chwili już nie ma......:)
      Piękno przemijania ma swój urok resetujący złe chwile :)
      • mmax20 Re: mnogość twarzy 06.12.06, 19:14

        > Piękno przemijania ma swój urok resetujący złe chwile :)

        ...albo dobre przez pomyłkę

        mają do siebie klawisze RESET;)
        • brak.chmur Re Złym ludziom ...... 06.12.06, 19:18
          ....tylko, resetują się dobre chwile.
          Dla dobrych, dobro jest wieczne.

          A pomyłki klawiszy to kwestia wady wzroku, zmień okularki;p
          • mmax20 Re: Re Złym ludziom ...... 06.12.06, 20:50

            utrwalanie dobrych chwil to wielka sztuka, i szkoła życia
            nijeden wygląda na złego tylko dlatego, ponieważ tej sztuki nie posiadł
            • brak.chmur Re: Re Złym ludziom ...... 06.12.06, 20:59
              Zachowywanie dobrych chwil przy jednoczesnym resetowaniu złych to mechanizm
              obronny ludzkiej psychiki, chroniacy nas przed autodestrukją.
              Atawizm, którego wcale nie trzeba sie uczyć.

              Niejden JEST ZłY do tzw szpiku kości , chociaż świetnie opanował sztukę
              maskowania się.;p
              • mmax20 Re: Re Złym ludziom ...... 07.12.06, 07:12

                brak.chmur napisał:

                > Zachowywanie dobrych chwil przy jednoczesnym resetowaniu złych to mechanizm
                > obronny ludzkiej psychiki, chroniacy nas przed autodestrukją.
                > Atawizm, którego wcale nie trzeba sie uczyć.

                może tak, atawizm, ale często są one w taki lub inny sposób zniszczone i
                wówczas trzeba się ich uczyć, czasami autodestrukcja jest jednak szybsza

                wczoraj np. otrzymaliśmy list od znajomej, jest po zabiegu, na raka jelita, w
                chwili obecnej przechodzi chemoterapię ze wszystkimi towarzyszącymi stanami,
                ciężkie depresje itd., i pisze nam, że po raz pierwszy w życiu, właśnie w tym
                stanie dopiero przeżywa momenty czegoś, co może nazwać radością i ciepłem,
                stara się je wyłapywać, próbuje zrozumieć kiedy i dlaczego się pojawiają,
                ma 65 lat







                • solaris_38 od tych ludzi 10.12.06, 16:50
                  pewnie wszyscy możemy sie uczyć

                  oni sa w stanach wyostrzonej świadomości
                  nam niedostępnych
                  :)

          • solaris_38 Złym ludziom ...... 06.12.06, 23:25
            :)
            fajne ujęcie


            trudno faktycznie być dobrym jak świadomość dobrych chwil sie resetuje
            a może .. wcale jej nie ma - nawet kiedy one SĄ

      • solaris_38 "czemu ty sie zła godzino ..." 06.12.06, 23:23
        Szymborska

        "czemu ty sie zła godzino
        z niepotrzebnym mieszasz lękiem
        jesteś
        a wiec musisz minąć
        miniesz
        a wiec to jest piękne..."

        **

        ale mnie chodziło nie o resetowanie

        mnie chodziło o totalność która nie resetuje
        przeciwnie wchłonie w siebie całkowicie poprzednią totalność włączając ja w
        kontinuum naczyń połączonych
    • m.malone Muśnięcie chwili... 06.12.06, 14:55
      Pokaż to u Imagina

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44381
      • solaris_38 Muśnięcie chwili... 06.12.06, 23:11
        nie mogę u Imagina Malonku Najmilszy ;)
        bo on to bestia kłótliwa
        a mnie szkoda czasu.
        Choć obiecałam wiec wpadnę zobaczyć

        znasz mnie
        wiesz
        dla mnie ważne jest ogólna tendencja
        .. wspólny duch

        dobry
        • hansii Muśnięcie chwili...czy radosc przymili :))) 07.12.06, 07:35
          solaris_38 napisała:
          > dla mnie ważna jest ogólna tendencja
          > .. wspólny duch, dobry

          cenne dazenia :)
          widze jednak, ze w tym duchu spalasz sie bardziej, niz go odnajdujesz :)
          tendencje sa zmienne (najczesciej)
          a wspolny duch ma niekiedy (rowniez)
          swoje slabe dni.

          uwazaj na zdrowie :)))
          • solaris_38 dziękuję 07.12.06, 14:18
            masz rację


            a zarazem
            co to znaczy ze słońce świeci

            ten sam aspekt spalania
            jest równoczesne
            ofiarą całopalną

            i świeceniem które daje życie
            .. innym

            a co do mojej lokalnej sytuacji to .. dziekuję
    • ja_adam Re: mnogość twarzy 06.12.06, 23:32
      jesli ta chwila przemija, to nie istnieje
      • solaris_38 Re: mnogość twarzy 07.12.06, 14:22
        tak ..
        czuję to myślenie

        jednak dziś jestem zmęczona i bardzo smutna
        nie pamiętam kiedy byłam tak zmęczona

        kontempluję jednak ten stan
        bo wierze ze jeśli go zrozumiem
        jutro postąpię tak
        aby nie czuć sie tak więcej
        a przynajmniej nie z tego samego powodu

        może jutro bedę znów badać różnorodność twarzy

        dziś jestem w ciszy
    • hubkulik Re: mnogość twarzy 07.12.06, 15:42
      miasto slepych ludzi
      wciaz szuka siebie nawzajem
      miasto slepych ludzi
      wciaz wypelnione po brzegi

      nikt nie widzial nikogo
      kazdy pragnie zobaczyc kiedys slonce
      i kazdy pochlipuje
      w samotnosci swej ciemnosci
      • solaris_38 Istoty 07.12.06, 17:51

        znajomy ostatanio sie wkurzył na ludzi którzy szukają ufo
        i życia na marsie
        jakoś bardzo mocno był wkurzony
        powiedział
        "nie widzą i nie rozumieją KOTA, a chcą kontaktu z Obcymi

        i wstrząsnęło mną to

        bo faktycznie

        codziennie przechodzę koło innych istot
        ludzi drzew robaków psów kotów i innych
        ale tak naprawdę czy ja je widze ?

        czy mam z nimi kontakt

        nie

        one sa jak dekoracja w drodze do domu

        czasem próbuję nawiązać kontakt bardziej osobisty
        ale to .. udaje sie tylko na chwilę

        nikt nie widział nikogo

        a czy ludzi których mijam sąsiadów ciebie widzę ? czy
        staję w zdumieniu należnemu innej formie życia

        jakże bym patrzyła na Obcego

        a wy kim dla mnie jesteście

        czy nawiązalismy kontakt trzeciego :) stopnia

        czy dotknęłam was sercem

        czy tylko liznęłam niedbale i bez głębi

        ja nawet własnej formy życia nie rozumiem
        a istota mnie samej
        nieznana mi jest
        • hubkulik Re: Istoty 07.12.06, 17:59
          to co widzimy
          to sa pewne postacie stworzone
          przez mozg
          gotowe wzorce i schematy
          uprzedzenia i stereotypy
          kogo lubic
          kogo nie lubic
          kto dobry a kto zly
          ty do tego a ty do tamtego

          sa to obrazki z napisami
          z podpisami
          poruszajace sie cienie na ekranie
          a kazdy zna swa role

          kiedys pojawia sie napisy na koncu tego filmu
          wielki napis THE END
          wtedy wlasnie do glebi przeszyje nas
          dreszcz istnienia

          wszyscy TYM jestesmy

          czym jestesmy?
          • solaris_38 czy nigdzie istnieje 07.12.06, 22:10
            jestem więc dreszczem
            co biegnie po strunach niczyich
            donikąd
            wołaniem które rozlega sie ucichnie
            obłokiem co rozproszy sie w nieskończonościach

            malutka zakręcona kulka mojego istnienia otworzy się
            anioły wyfruną z jej szuflad
            szukać lęgowego gniazda

            wszystkie ich dzieci będą mieć część mojego imienia
      • solaris_38 nikt nie widział nikogo 07.12.06, 17:53
        zapomniałam dodać (choć moze inaczej to powiedziałam) ze
        piękny wiersz
        piękny bo o czymś ważnym

        nikt nie widział nikogo
        to mnie najbardziej porusza

        • hubkulik Re: nikt nie widział nikogo 07.12.06, 18:02
          nikt nie widzial nikogo
          na tym FORUM!
          • wichrowe_wzgorza jesli o chwili to jest "chwila" 07.12.06, 19:21
            gdzie?

            gdzie jest twój sens
            Człowieku, któryś po to
            tu, by tworzyć:
            dobrą atmosferę,
            trzy warte słowa,
            wełnianą skarpetę,
            stolik pod lampkę nocną,
            wazonik z kruchej gliny,
            cokolwiek, byleś uciechę
            mógł czuć
            w tej właśnie
            chwili


            15.06.2005 r.
            • hubkulik Re: jesli o chwili to jest "chwila" 07.12.06, 19:44
              ten czlowiek
              ktory szukal sensu
              gdzies sie zagubil
              jak ostatnia owca
              co szuka swego pasterza
              na pastwisku "tu i teraz"

              gdzie teraz podazy?
              dokad teraz pojdzie?
              kiedy juz nikogo tu nie ma
              kiedy wszyscy zostali w zagrodzie?

              ktos moglby przyjsc
              i chocby poglaskac po glowie
              stworzyc choc jakis dobry wiersz
              zrobic atmosfere
              w ktorej utonie
              spragniona wody zycia dusza

              gdzie ja znajdzie?
              gdzie sie napije?
              gdzie przezyje znow przygode swego zycia?

              nie ma takiego miejsca
              nie ma takiej ziemi
              te wszystkie ziemie
              sa juz niczyje
              zagarneli ja przodkowie ludzkosci
              po to by slad po sobie pozostawic
              nazywamy to tradycja
              nazywamy to lazeniem po cmentarzach i kosciolach

              ostatnia owca juz niczego nie rozumie
              ostatnia owca na skraju szalenstwa
              i u progu bakructwa

              nie ma pasterza
              nie ma pasterza
              i nigdy nie przyjdzie
              • solaris_38 dobry pasterz 07.12.06, 22:26
                czym jest bankructwo wobec radosci

                chrzań wszystko

                bądz radosny w bankructwie

                czy martwiłoby cię bankructwo gdyby to były twoje ostanie dni

                niech będą JAK ostanie

                świętuj

                pasterz jest dla tych co idą na rzeź

                pasterz pasie swoje jedzenie

                choć wolałabym być jedzeniem lecz jeszcze żyć zanim


                • hubkulik byc jedzeniem? 09.12.06, 16:42
                  nie jestem hamburgerem
                  nie jestem w mcdonaldzie
                  nie pozwalam zjesc sie nikomu
                  nie dam sobie odgryzc glowy

                  jestem hamburgerem
                  jestem w mcdonaldzie
                  jedza mnie inni ludzie
                  pozwalam sie odgryzac
                  kawalek po kawaleczku
                  • solaris_38 byc jedzeniem? 09.12.06, 20:50


                    jak nie kochać tych zwierząt
                    które zjadam
                    jestem nimi
                    to one we mnie dotykają
                    nabierają powietrza płucami
                    moimi ?

                    moje ? ciało
                    pokarm tak bogaty
                    w piecu niech nie spalą

                    • hubkulik Re: byc jedzeniem? 09.12.06, 21:03
                      Czemu stawiasz znak zapytania przy slowie "moje"?
                      Czyje moze byc to Twoje cialo jak nie Twoje?
                      • solaris_38 moje 09.12.06, 21:18
                        czasem czuję ze nic nie jest moje


                        atomy które mnie budują raz sa we mnie a raz poza mną

                        atomy sodu z mojej błony w mózgu przed chwila mogły być w rzece

                        są wiec moje ?

                        mojość czasem rozpływa mi się w całości

                        ale z drugiej strony jest coś takiego jak ja

                        i choć wszyscy mistycy narzekają ze to tylko puste ego
                        ja wierze w ego

                        ale wierze też że trzeba umieć z niego czasem WYJŚĆ i być poza
                        i dlatego kocham mistyków i dziękuję im za przewodnictwo

                        • hubkulik Re: moje 09.12.06, 21:34
                          Ja to widze w ten sposob.
                          Jestesmy tu zaangazowani jakby w pewna gre, ktora ma pewne zalozenia.
                          Np. kazdy czlowiek ma swoje cialo i to jedno zycie do przezycia. Moje cialo,
                          twoje cialo, jej, jego. Pewna wielosc i wielu wlascicieli.
                          Jest pewna struktura w obrebie ktorej mozemy powiedziec co jest nasza
                          wlasnoscia, a co nie. Gdy ktos nam odbierze nasza wlasnosc, to jest to kradziez.

                          Natomiast to, o czym Ty mowisz, to sposob widzenia, ktory pokazuje Zycie poza ta
                          gra. Jakie jest Zycie zanim powstala gra. Tu okazuje sie, ze moje, czy twoje nie
                          ma znaczenia. Wszystko jest nasze, wszystko jest Wszechswiata.

                          Sa po prostu rozne plaszczyzny widzenia rzeczywistosci.
                          Tak jak np. fizyka klasyczna, newtonowska jest prawdziwa w pewnych warunkach
                          (mozemy wykorzystywac ja w codziennym zyciu z duza doza przewidywalnosci), ale
                          inny poziom rzeczywistosci wskazuje na jej relatywnosc (fizyka kwantowa).

                          Pozdrawiam Hubert
                          • ja_adam Re: moje 09.12.06, 21:51
                            zamiast jesc zwierzęta - wole je zabijać
                            • solaris_38 polowanie na zwierzęta 10.12.06, 16:48
                              a ja kocham zwierzęta
                              i dziękuję im za to ze mogę je jeść ... zanim nauczę sie jeść Inaczej ;)

                              ale nie śmiałabym polować na nie

                              chyba ze z aparatem fotograficznym i kamerą ;)
                          • solaris_38 :) ;) :) 10.12.06, 16:46
                            dla mnie twierdzenie Goedla , Russela wraz z Heisenbergiem razem dają pełny
                            obraz że
                            docieranie do prawdy świat jest drogą w sprzecznych kierunkach

                            do prawdy nie idzie się w lewo ani prawo ale w we wszystkich kierunkach a także
                            stojąc w miejscu :)

                            • hubkulik Re: :) ;) :) 10.12.06, 17:34
                              Wszystko, co widzimy i czujemy jest pewna prawda.
                              Nawet klamstwo bylo poprzedzone czyims lekiem. Ktos sie bardzo boi, jest to
                              bardzo rzeczywiste, mozna poczuc swoj lek.
                              Decyzja, ktora podejmujemy jest faktem. Skutki decyzji sa faktem itd.
                              Nawet gdy juz przestajemy widziec rzeczywistosc (z powodu leku, zaklamania lub
                              zaslepienia), to rzeczywistosc pozostaje rzeczywistoscia, fakty faktami, prawda
                              prawda.
                              • solaris_38 złudzenie 10.12.06, 18:07
                                czasami wątpię w fakty

                                w bezwzględność faktów
                                czasem wszystko zdaje sie być tylko odbiciem odbicia odbicia ....

                                czasem myślę że wszystko płynie i nigdy nie jest niczym stałym a jedynei ..
                                złudzeniem
                                • ja_adam komnata śmiechu 10.12.06, 19:40
                                  Odbicie odbicia....po prostu kazde zwierciadło ma skazy, w miare uplywu czasu
                                  zlewa się w zniekształcające pryzmy.

                                  By ujrzeć fakt w tym złudzeniu, trzeba zatańczyć w okół lustra, spojrzec na to
                                  obicie z wielu stron i karmic sie jej czesciami.
                                  A jesli dobrze pracowac biodrami potrafisz, te puzle dla ciebie całoscia sie
                                  staną
                                  • solaris_38 prawda kawałka 10.12.06, 19:54
                                    :) ;) ;) praca biodrami mówisz ...

                                    żeby człowiek biodrami puzzle układał
                                    czy ty nie za trudne zadania dajesz?

                                    kocham taniec

                                    a tak co do komnaty zwierciadeł
                                    i co do lustra
                                    jest taki obraz kupiec i jego zona (chyba? ale nie pamiętam autora)
                                    ostatnio czytałam artykuł że z kulistego zwierciadełka leżącego na
                                    namalowanym stole ktoś próbował odtworzyć komnatę
                                    mały kulisty kawałek ukrywał prawdę o całym pokoju jego umeblowaniu oknie i
                                    widoku za oknem (nie wiem czy nie przesadziłam z tym widokiem za oknem)

                                    w prawdzie kawałka ukrywa sie prawda o całości
                                    • ja_adam Re: prawda kawałka 10.12.06, 20:04
                                      Jesli kochasz taniec... żaden ruch bioder dla Ciebie nie będzie za trudny,
                                      nawet gdyby to miałbyc uklad poz jak w Tai Chi Chuan (odmiana bojowa)

                                      Myślę że mężczyxni widzac jak tańczysz byliby poskładani nie mniej jak 2
                                      tysiące puzli Trefla

                                      :)))
                                      • solaris_38 taniec 10.12.06, 23:22
                                        jest dla mnie źródłem głębokiej mistyki

                                        trans może budzić u innych różne uczucia

                                        :)
                                        • hubkulik Re: taniec 10.12.06, 23:30
                                          To wielka przyjemnosc tanczyc z Toba slowami, Solaris.
                                          Lubie Twoje wirowanie.
                                          :)

                                          Pozdrawiam Hubert
                                          • solaris_38 dobre wibracje 11.12.06, 22:16
                                            chyba naprawde lubisz bo to działa na mnie pozytywnie :)
                                            wiec jest prawdziwe
          • solaris_38 czy wiedzieć to .. rodzaj widzenia? 07.12.06, 22:12
            ja też nie widzę

            tylko .. wiem o tym

    • ja_adam Re: mnogość twarzy 08.12.06, 22:14
      HALNY

      Mam ochotę go złapać
      i choć mnie nie przenika
      czuję go całym

      Gęstość powstrzymuje me dłonie
      kładzie oddech
      gnąc biodra

      Nie lękam się, ja pragnę
      bym sie stał
      Twoją częscią
      • solaris_38 modlitwa do halnego 09.12.06, 20:58
        a jesli jednak już jesteś jego częścią


        mam taką teorię ze jesteśmy częścia wszystkiego
        i wszystko co jest na zewnątrz ma swój odpowednik w nas

        jest w nas morderca
        i ofiara i wojna i słoneczne plaże i mruczenie kota i sprytny złodziej i
        tsunami i letnie morska bryza

        wszystko jest w nas



        ja np halnego sie boję
        jest to ciepły bardzo mocny wiatr
        ale .. niszczy


        • brak.chmur Re: Wiatr zwykle niszczy..... 10.12.06, 16:51
          ....przynosi zmiany:)
          Czasem NA LEPSZE....czego Ci życzę:)
          • solaris_38 uśmiechnięta góra 10.12.06, 17:16

            tak przynosi zmiany ...
            jest tez bardzo twórczy

            wnosi pobudzenie

            dziękuje na życzenia
            trochę boje się zmian

            jest mi dobrze i jestem szczęśliwa

            ale może nie można tak usiąść na progu domu i kontemplować świata

            może trzeba iść na wyprawę
            wyruszyć z ptakami na wielka wyprawę
            umrzeć w zakątku innej ziemi
            całując jej obcości nieskończone wyzwanie

            a może wyzwaniem jest powiedzieć tym co ida na wyprawę :


            poszłabym z wami na wyprawę wojenną
            wspólnym gniewem spieniona przeciw czemuś
            jak wspaniale byłoby przetaczać się
            przez granice ludzkości tak gwałtownie
            że jakby niewinnie

            poszłabym z wami na wyprawę
            więc przyjmuje moją część grzechu za zabitych
            lecz zostanę
            bo bardziej pragnę
            zbudować dom
            na uśmiechniętej górze



            • brak.chmur Re: uśmiechnięta góra;) 10.12.06, 17:29
              Ech, ja też zawsze marzyłam o domku pod lasem ale życie pognało mnie "na
              wyprawy"....
              Nikt z nas nie wie, co dla niego jest NAPRAWDĘ dobre i przyniesie w konsekwencji
              pozytywne skutki.

              P.S. Lubię zmiany, nawet trochę więcej niż bardzo:)
              • adonis1970 [...] 10.12.06, 17:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • solaris_38 nieruchome królestwo 10.12.06, 18:04
                sa gatunki osiadłe i wędrowne i okresowo wędrujące

                widać ty z wędrujących

                ja z tych co patrzą za okno i czują pełnię że ptaki gdzieś lecą ;) :) ;)
                chmury sie ruszają
                że woda w rzece płynie

                ze myśli płyną

                że zmieniam sie

                ale .. uczę sie tez medytacji a to juz szukanie nieruchomego królestwa
                • solaris_38 to do chmurki było 10.12.06, 18:05
                  • brak.chmur Re: to do chmurki było 10.12.06, 18:18
                    Wiesz, myślę , że w tej różnorodności tkwi prawdziwe piękno współistnienia:)
                    A jeśli jeszcze "różnorodnościom" udaje się nawiązać dialog ponad podziałami to
                    jest przepięknie:)
                    • solaris_38 rodzaje dialogu 10.12.06, 19:56
                      czasem dialog polega na .. zjadaniu
                    • ernest.wampir [...] 10.12.06, 20:01
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • solaris_38 tak 10.12.06, 23:23
                        czasem dialog to zjadanie

                        przecież zjadamy innych ?
                        • brak.chmur Re: Kanibalizm po europejsku? ;) 11.12.06, 19:37
                          solaris_38 napisała:

                          > czasem dialog to zjadanie
                          >
                          > przecież zjadamy innych ?


                          Nie bardzo rozumiem, Twoją sugestię.....
                          Ja pisałam o pokojowym współistnieniu różnych kultur, społeczności, jednostek.
                          Poza tym uważam, że słowa "dialog" i "zjadanie" sa sprzeczne .
                          Nie widzę żadnych analogii....
                          Może zechcesz wyjaśniC?
                          • solaris_38 istota drapeiznictwa 11.12.06, 22:20
                            chodzi mi o to ze ostatnio jakoś mocniej przeżywam (może po oglądaniu filmów
                            przyrodniczych o zjadaniu się zwierząt):
                            istotę drapieżnictwa

                            kiedy widze że jedno zjada drugie to już nie mam reakcji ze to okrutne
                            raczej wiedze w tym rodzaj wspierania sie
                            oddawania daniny ŻYCIU

                            i zjadanie nagle pomyślałam ze tez jest formą dialogu

                            coś jak skrajna forma dialogu

                            myśl przewrotna
                            • shangri-la Re: Hmmmm....Solaris. 12.12.06, 07:17
                              Dialog drapieżnika z ofiarą?
                              Cóż, skojarzenia dość szczególne;)
                              To coś w rodzaju krótkoterminowej symbiozy.....też przewrotnie:)
                              Pamiętaj jednak , że żadne zwierzę nie zabija ,jeśli nie jest głodne.....z
                              wyjątkiem człowieka:(
                              Tylko my, ludzie niszczymy się wzajemnie, nie tylko fizycznie unicestwiamy, bez
                              pierwotnej potrzeby zaspokojenia głodu.

                              P.S. Oczywiście wampiry , to nie ludzie;)
                              • solaris_38 czasem mam szczególne skojarzenia 12.12.06, 21:34
                                ale nie biorę za nie odpowiedzialności :) ;) ;)

                                hłe hłe :)
                                • brak.chmur Re:" czasem mam..." do Solaris;) 13.12.06, 14:53
                                  Brakuje mi jednego z Twoich postów....

                                  Tak pięknie napisałaś o DOBRU, które mimo wszytko wierzy, że ZłO zawiera w sobie
                                  pierwiastek dobra.....

                                  To prawda....ale tego rodzaju naiwność wynika z miłości:)
                                  • solaris_38 ja tez nie wiem 13.12.06, 23:35
                                    czasem niektóre posty znikają nie wiem czemu
                                  • ernest-wampir Re:" czasem mam..." do Solaris;) 13.12.06, 23:53
                                    co ty wiesz o miłości, prędzej chyba o nienawiści mozesz sie wypowiadać :-]
                                    • solaris_38 masz w sobie coś z Lindy :) nt 13.12.06, 23:55
                              • ernest.wampir [...] 12.12.06, 22:48
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hieroglif1 Re: mnogość twarzy 10.12.06, 17:09
      solaris_38 napisała:

      > w zagłębieniu TEJ chwili
      > odnajduję spełnienie
      >
      > przemijanie
      > nieustanny strumień przemiany
      >
      > rozumiem
      > jego niecierpliwość
      > jego niegasnące pragnienie teraźniejszości
      > której miliard twarzy
      >
      > wciąż czeka
      Ze co? Nie takie pielesze na forum były zanim zostały nazwane moimi pieleszami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka