smutnomi4
07.12.06, 20:56
Kończę studia,zaczęłam już pracę,mam 25 lat i zero pomysłu na przyszłość. Mam
faceta od 5 lat, wydawało mi się, że wszystko jest ok ale teraz wszystko
zaczynam widzieć inaczej. On ma jeszcze przed sobą 2 lata studiów, wychodzi z
założenia, że planowanie ślubu,rodziny, wspólnej przyszłości trzeba pozostawić
na okres kiedy będzie się już ustatkowanym,tzw. "na swoim". Dopiero teraz
zauważyłam problem i boję sie tego, ponieważ on ma nie dość że dwa lata
studiów przed soba to jeszcze kredyt studencki, który będzie musiał zacząć
spłacać po skończeniu nauki. Tak więc rozpoczęcie NASZEGO wspólnego życia mogę
przewidywać jak będę około trzydziestki. A teraz??? Nadal życie u mamusi?
Nadal bycie bez pomysłu na przyszłość? Ja marzę juz o czymś innym, chciałabym
już załozyć rodzinę, określić gdzie jest moje miejsce, pomyśleć o własnym
domu. Czuję że mój wiek do tego mnie zobowiązuję, nie wyobrażam sobie ciągnąć
nadal takiego beztroskiego życia. Zaczynam się dusić....