czarna_kredka
12.12.06, 10:35
mam w swoim otoczeniu osobe, która w kazdej sytuacji, niekożystnej dla siebie
potrafi zrobić z siebie ofiarę
dokładniej chodzi mi o to,że osoby zwiazane z nią emocjonalnie "bierze na
litośc"
czesto zachowuje się nie fair wobec innych,wykorzystuje ich w dażeniu do
swoich celów
każda próba porozmawiania z nią o tym kończy się tym :jaka to ona
biedna,nieszczęśliwa,przecież jest dla wszystkich taka dobra, a oni tak żle
ja traktują...
na początku myslałam,ze może naprawdę tak się czuje,ale teraz wydaje mi
sie,ze jest to działanie z premedytacją
tu pojawiają się moje pytania:
jak postępować z taka osobą?
jak do niej dotrzec, skoro rozmowa nie daje efektu?
czy ktoś miał taką sytuację i udalo mu się z niej wybrnąć?
najprosciej byłoby zerwać z nią kontakty i po problemie
ale jest to niemozliwe