Gość: mariza1
IP: 194.181.60.*
02.04.03, 13:01
W mojej firmie obchodzimy imienuny, jest składka w wysokości 5 zł. Kujemy
prezent, a solenizant przygotowuje poczęstunek i roznosi po pokojach.
W firmie jest 16 osób, więc zebrana kwota wynosi około 75 zł.
Niedawno były moje imieniny, zakupiłam ciasto i słodycze za około 70 zł.
Poczęstowałam współpracowników.Po jakimś czasie, wyszłam na korytarz żeby
zrobić ksero, akurat na przeciwko drzwi do jednego z pokoi. Stojąc tam przez
chwilę usłyszałam z ust koleżanki (jak mi się wydawało bardzo miłej dla mnie
i przyjaznej), że "ciasto jest nie dobre i że niektórzy gównem chcą opędzać
imprezy".Proszę o opinię jak powinnam zachować się w tej sytuacji w stosunku
do w/w osoby.
Pozdrawiam