Dodaj do ulubionych

Portret psychopaty

07.01.07, 21:43
Psychopaci przez większość ludzi postrzegani są jako jednostki społecznie
nieprzystosowane, naruszające normy moralne, społeczne i prawne. Ich
zachowanie powoduje częste konflikty z otoczeniem. Są niezdolni do miłości,
uczciwości, lojalności wobec innych osób. Odznaczają się lekkomyślnością,
egoizmem, impulsywnością, niezdolnością do przeżywania poczucia winy,
nieodpowiedzialnością. W odczuciu wielu ludzi, tym również profesjonalistów,
pojęcie psychopatii ma negatywne znaczenie i nasuwa z reguły obraz osobnika
brutalnego, gwałtownego, aspołecznego, popełniającego liczne zbrodnie.

........................................................................

Obecnie przyjmuje się kryteria diagnostyczne osobowości nieprawidłowej
sformułowane przez wybitnego znawcę zagadnienia - Cleckleya (1985):

* trwała niezdolność do związków uczuciowych z innymi ludźmi,
* bezosobowy stosunek do życia seksualnego (przedmiotowe traktowanie
partnera),
* brak poczucia winy, wstydu i odpowiedzialności,
* nieumiejętność odraczania satysfakcji (dążenie do natychmiastowego
zaspokajania popędów i potrzeb),
* utrwalone i nieadekwatne zachowania antyspołeczne,
* autodestrukcyjny wzorzec życia (np. po okresie dobrego przystosowania, a
nawet sukcesów, niszczenie dotychczasowych osiągnięć z przyczyn
niezrozumiałych dla otoczenia), nieumiejętność planowania odległych celów
(koncentracja na teraźniejszości),
* niezdolność przewidywania skutków swojego postępowania,
* niezdolność wyciągania wniosków z przeszłych doświadczeń (tj.
nieefektywność uczenia się),
* nie dające się logicznie wyjaśnić przerywanie konstruktywnej działalności,
* swoisty brak wglądu,
* w miarę sprawna ogólna inteligencja, formalnie nie zaburzona,
* nierozróżnianie granicy między rzeczywistością a fikcją, prawdą a kłamstwem,
* brak lęku,
* nietypowa lub niezwykła reakcja na alkohol,
* częste szantażowanie samobójstwem,
* tendencje do samouszkodzeń.

Źródło Niebieska Linia
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Portret psychopaty 07.01.07, 23:49
      A masz moze jakis portret psychopaty bardziej wyrafinowanego,panujacego nad wiekszoscia
      wymienionych niedoskonalosci lepiej niz statystyczni niepsychopaci ?

      ps. a jakby tak sie lekko wytezyc to dostrzezemy, ze do tego opisu pasuje z polowa naszej biednej Polski.
      • brakchmur Re: Portret psychopaty 08.01.07, 08:41
        www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1024.
        Jak możesz się dowiedzieć z powyższego linku , problem ten dotyczy ok 3 %
        populacji, tak więc Twoja sugestia o 50-ciu procentach jest bardzo pesymistyczna:)
        Umieściłam fagment tekstu pochodzącego z powyższej strony www dla wszytkich
        ofiar przemocy, nie tylko fizycznej w celu uświadomienia im , jak również
        potencjalnym ofiarom niebezpieczenstw obcowania z opisanymi osobnikami, czego
        doświadczam nieustannie ze strony własnego prześladowcy.
        • lavinka Re: Portret psychopaty 08.01.07, 15:23
          JAk ostatnio byłam w Lublinie to było nawet więcej niż 50% luźno wałęsającej się
          młodzieży zachowującej się aspołecznie....no,chyba,że uznamy ,że bijatyka dla
          zabawy i palenie trawki jest typowym zachowaniem społecznym....

          lav
          • brak-chmur Re: Portret psychopaty 09.01.07, 19:03
            Lavinko, opisana przez Ciebie naćpana młodzież to tylko ewentualni przyszli
            tyrani sobie najbliższych osób.
            Statystyki o których wspominałam dotyczą dorosłych i zdiagnozowanych.
            Podejrzewam , że wspomniane 3% należy pomnożyć razy 5 ale wynik będzie i tak
            lepszy dla polskiego społeczeństwa niż przewiduje to Jan:)
            • lavinka Re: Portret psychopaty 09.01.07, 19:28
              Pytanie ilu osób nigdy nikt nie zdiagnozuje...?
              lav
          • mamba8 Re: Portret psychopaty 09.01.07, 20:00
            ta, sami znawcy faktycznie po paleniu trawki ma się ochotę na bijatyki (ech)

            co do pojęcia psychopaty kiedyś gdzieś czytałam, że mają inne mózgi w sensie
            budowy, części odpowiedzialnej za sumienie brak.
            • jan_stereo Re: Portret psychopaty 09.01.07, 20:11
              mamba8 napisała:

              > co do pojęcia psychopaty kiedyś gdzieś czytałam, że mają inne mózgi w sensie
              > budowy, części odpowiedzialnej za sumienie brak.

              Ja mam czesc odpowiedzialna za symienie z przodu,tak ze jak mnie gryzie to sie walne w czolo i
              przechodzi w mgnieniu oka.
              • brak-chmur Re: Gdyby tak każdy ....! :)))) 10.01.07, 18:36
                jan_stereo napisał:

                > mamba8 napisała:
                >
                > > co do pojęcia psychopaty kiedyś gdzieś czytałam, że mają inne mózgi w sen
                > sie
                > > budowy, części odpowiedzialnej za sumienie brak.
                >
                > Ja mam czesc odpowiedzialna za symienie z przodu,tak ze jak mnie gryzie to sie
                > walne w czolo i
                > przechodzi w mgnieniu oka.



                ....gdyby każdy sadysta tak postępował!:)))
    • greenmiau Re: Portret psychopaty 14.01.07, 18:31
      dla również anglojęzycznych "antyspołeczne zaburzenie osobowości" (nie jest to
      jednoznaczne z psychopatią, ale bardzo jej bliskie):

      www.toad.net/~arcturus/dd/antisoc.htm
      Zaskakujące jak wiele osób posiada pewne cechy tego zaburzenia, oczywiście w
      różnym natężeniu - nie chodzi tu o głupie zachowania typu notoryczne drobne
      kradzieże, palenie trawki w miejscach publicznych itd... Bywają to ludzie
      znakomicie znajdujący swoje miejsce wśród innych, bardzo sprytni, aktywni i
      niezależni, w jakiś sposób charyzmatyczni - cała prawda wychodzi w ich stosunku
      do innych ludzi, w ich "związkach" które trudno nazwać związkami, a raczej
      rodzajem pasożytnictwa, czasem zwykłym wykorzystywaniem, w braku empatii.

      Bywa, że traktują innych jak kolejne dobro naturalne, źródło czegoś co ich
      nakręca... są świetnymi manipulatorami, kłamcami, mistrzami "odwracania kota
      ogonem", jeśli sami są winni bardzo często próbują wmówić swojej "ofierze" winę,
      stawiając siebie samych w roli ofiary (to w związkach się zdarza).
      Niestety, potrafią się maskować i to nieźle, bywa, że prowadzą "podwójne życia"
      - jedno wyglądające na w miarę w porządku, życie osoby impulsywnej i trochę na
      bakier z zasadami - ale z zewnątrz całkiem ok. Najgorsze cechy i zachowania
      wychodzą w życiu nr. 2, szczególnie wtedy, gdy taki "antyspołeczny" wchodzi w
      bliższe kontakty z innymi nastawione na osiągnięcie celu dowolnym sposobem i jak
      najmniejszym kosztem. No i wtedy zaczyna się koszmar... osób które się w takim
      kimś zakochują, od takiej osoby uzależniają, wierzą, że ją zmienią, łudzą się i
      dają wykorzystywać, wmawiają sobie winę...
      • bajadera3 Re: Portret psychopaty 15.01.07, 20:38
        A ja ten portret sobie wydrukuję i codzienniego będę czytała. Może to mi pomoże
        wyjść z uzależnienia od takiego pana, napadów paniki i nerwicy. Bardzo dziękuję.
      • brak-chmur Re: Dance macabre 17.01.07, 13:52
        greenmiau napisała:
        ......
        No i wtedy zaczyna się koszmar... osób które się w takim
        > kimś zakochują, od takiej osoby uzależniają, wierzą, że ją zmienią, łudzą się i
        > dają wykorzystywać, wmawiają sobie winę...

        W takich osobach nie można się zakochać, można jedynie paść ich ofiarą.
        A najgorszy z wymienionych przez Ciebie skutków kontaktu z tego typu patologią ,
        jest chęć pomocy. Im pomóc NIE MOżNA,ale za uzyskanie takiej świadomości płaci
        się niezwykle wysoką cenę.
        >
    • grazynaraj Re: Portret psychopaty 15.01.07, 21:27
      No cóz a ja myśle ,że każdy z nas ma w sobie od czasu do czasu "kawałek" z
      psychopaty niekoniecznie w tym najgorszym wydaniu .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka