lena_magda
06.04.03, 22:52
Jak zapomniec o mezczynie, ktorego kochalo sie tak, jak nikogo przedtem i
potem? Byl moim pierwszym mezczyną, zarowno duchowo jak i fizycznie. Do dzis
dzien nie moge o nim zapomniec. Znamy sie od 10 lat, nie mielismy kontaktu
kilka lat, bowiem ja odeszlam bez slowa, by o nim zapomniec. Zwiazalam sie z
cudowym mezczyną, ktory jest dzis moim narzeczonym. Kochanym i dobrym. Czulym
i madrym. Jednak ja marze o tamtym.
Mialm z nim cuodwne porozumienie duchowe, laczyly nas dlugie rozmowy i masa
doznanan sensualnych, seksualnych roznwiez ;). Co z tego, gdy to typ
kobieciarza, flirciarza, ktory wciaz i wciaz i wciaz musi miec nowe doznania
z kobietami, by zaspokoic swoje ego. Typ czlowieka, ktory chyba nigdy nie
bedzie umial stworzyc zwiazku opartego na zaufaniu, bo....zdradzi. Mial
cudowna kobiete, ktora kocha do tej pory, a ktora odeszla tak jak ja, bo nie
byla w stanie zniesc jego zdrad.
Zobaczylismy sie znow jakis czas temu i we mnie wszytko odzylo. Jest mi
bardzo ciezko. Wspominam nasze rozmowy, czasem sie widujemy, on chyba tez nie
jest wobec mnie obojetny, ale podejrzewam ze chodzi wylacznie o fizycznosc -
ponowne mnie zdobycie.
Jak zapomniec?