Dodaj do ulubionych

Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego...

11.01.07, 20:05
Mam pewien problem i zupełnie nie potrafię sobie z tym poradzić.
Byłam w związku prawie 4-lata. Kochaliśmy się bardzo. Planowaliśmy wspólną
przyszłość. Był moim pierwszym chłopakiem, ja jego pierwszą dziewczyną.
Niestety coraz częściej pomiędzy nami dochodziło do kłótni z byle powodu. Nie
wytrzymałam i odeszłam.
Obecnie, mam innego chłopaka, z którym jestem bardzo szczęśliwa. Szczęśliwa?
Hm… Czy na pewno? No właśnie nasze szczęście zakłóca pewien problem. Kochamy
się, ale mój obecny chłopak bardzo przeżywa to, że byłam z innym. On sam
nigdy nie miał dziewczyny. Jego marzeniem była dziewczyna, dla której byłby
pierwszym chłopakiem. Stało się inaczej. Pochodzi z bardzo katolickiej
rodziny i seks preferuje dopiro po ślubie. Twierdzi, że bardzo mnie kocha,
nie potrafi beze mnie żyć, a jednocześnie jest mu bardzo smutno, że nie
będzie tym pierwszym…. Wtedy bardzo tuli się do mnie. Często wypytuje mnie o
byłego, jaki był, jak się zachowywał…. Nie chce wracać do przeszłości, nie
chcę ich porównywać. Dla mnie liczy się tylko on. Zupełnie nie wiem co mam
robić. Jak mu pomóc, żeby nie cierpiał? Może ktoś z Was miał podobny problem.
Obserwuj wątek
    • ari33 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 12.01.07, 13:24
      Kiedyś byłem na takim samym miejscu co dzisiaj Twój luby.
      Powiem krótko.Jak najmniej mów mu o byłym(jeżeli chcesz mu zrobić przyjemność
      to mów że był on nie uczciwy a tak wogóle to go nie kochałaś.)Jeżeli będziesz
      mu wciskała jaki to on był wspaniały etc.to pewnie Cię zostawi tak samo jak to
      ja zrobiłem.I już nigdy nie będziesz miała takiego chłopaka.
      Skoro już jest zazdrosny to musiałaś mu nawciskać jak to wam było dobrze swego
      czasu i chłopak ma teraz dylemat.(ale to twoja wina,bo skoro było wam tak super
      to dlaczego już razem nie jesteście???).Problem jest w tym że jesteście jeszcze
      młodzi bo co to jest mieć te dwadzieścia pare lat...,ale i takie związki mają
      szanse pod warunkiem że wyeliminuje się zazdrość.
      Odpisałem ,bo napisałaś że zupełnie nie wiesz co robić>teraz już wiesz,ale co
      zrobisz to już twoja żecz.
      • vegrii Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 12.01.07, 14:06
        Ari33.
        Skoro już jest zazdrosny to musiałaś mu nawciskać jak to wam było dobrze swego
        > czasu i chłopak ma teraz dylemat.(ale to twoja wina,bo skoro było wam tak
        super
        >
        > to dlaczego już razem nie jesteście???).
        Otóż nie. Nic mu nie mówię o byłym, ani dobrze ani źle. Nie mogę też
        powiedzieć że go nie kochałam, bo to nieprawda. Gdyby rzeczywiście tak było nie
        byłabym z nim aż tak blisko. Dla mnie tamta historia jest juz zamknięta i nie
        chcę do niej wracać a tym bardziej o niej opowiadać.
        • bszalacha Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 15:17
          A może masz bardzo podobny problem co Twój obecny chłopak i złapałaś się
          niechcący w pułapkę?/bo niby dlaczego nie chcesz mówić o tym poprzednim?/Też
          lepiej,gdy jesteś pozornie pierwsza?
          • vegrii Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 15:34
            bszalacha napisała:

            > A może masz bardzo podobny problem co Twój obecny chłopak i złapałaś się
            > niechcący w pułapkę?/bo niby dlaczego nie chcesz mówić o tym poprzednim?/Też
            > lepiej,gdy jesteś pozornie pierwsza?

            Bo istnieje coś takiego jak prywatność. O ile o sobie mam prawo swojemu
            obecnemu chłopakowi mowić absolutnie wszystko to o kimś innym, nie bardzo. Poza
            tym, ja też bym nie chciała aby mój były opowiadał o mnie następnej
            dziewczynie, a zwłaszcza o naszych sprawach intymnych. A Ty?
            Sprawa druga. Znaliśmy się bardzo długo zanim zaczęliśmy jeszcze być ze sobą i
            nigdy przede mną nie spotykał się z żadną dziewczyną. Tego akurat jestem
            pewna.

            • vegrii Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 15:52
              A poza tym nie bardzo rozumiem jakie to miałoby miec dla mnie znaczenie i jaki
              zwiazek z problemem???
    • shachar Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 12.01.07, 13:53
      czyli twoj chlopak nie moze zdzierzyc ze widzialas fiutka innego mezczyzny z
      bliska, wtedy tuli sie do ciebie i kwili?
      no nie moge...:)
      a poza tym wszystko z nim ok?
    • taisy Re: Nie chcę być niemiła, lecz 13.01.07, 12:33
      hahahhahahhaha...Rozśmiesza to kobiety po 40 z plusem.
      Naprawdę twój chłopak nie ma na co skierować wyobraźni?
      • vegrii Re: Nie chcę być niemiła, lecz 13.01.07, 14:57
        Może i dla kogoś jest to śmieszne, ale takie zachowanie mojego chłopaka nie
        wynika z nadmiernej wyobraźni lecz z jego poglądów religijnych. Zgodnie z
        doktryną Kościoła kobieta powinna zachować dziewictwo do ślubu... . Problem
        polega na tym że trudno jest mu pogodzić się z faktem iż w moim przypadku tak
        nie jest. Z drugiej jednak strony sam nie potrafi ode mnie odejść... .
        • rak.nieborak Re: Nie chcę być niemiła, lecz 13.01.07, 15:35
          jednym słowem sztuczny problem, który sobie wytworzył we własnej głowie, dzięki
          błednemu interpretowaniu religii, przesłania mu zdrowy rozsądek i to, że na
          pierwszym miejscu nie powinien stawiać własnego egoizmu. Dla mnie to ewidentny
          egoizm, że próbuje w Tobie wywołać poczucie winy a z siebie robić męczennika,
          który zasługuje na coś lepszego i jest bardzo nieszczesliwy.
    • kirk12 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 13.01.07, 15:49
      Związek niedziewica - prawiczek to układ najgorszy z możliwych. Zawsze
      naznaczony cierpieniem obydwu stron lub tylko mężczyzny, gdy znosi sytuację w
      milczeniu ( ale u Ciebie tak nie jest).Takie toksyczne relacje mogą trwać
      latami, a towarzyszą im zdrady mężczyzn, którzy , nie czują, że zdradzają, a
      tylko "wyrównują rachunki", robiąc to ze wstrętem zarówno do siebie jak i do
      partnerki, którą obciążają za to, że jak się im wydaje, gdyby ona była dziewicą
      nigdy by tego nie zrobili. Jeżeli jest tak jak piszesz, że on jest gorąco
      wierzącym katolikiem u was może się skończyć tylko na "piekle" nieustannych
      wymówek, a Ty dla niego na zawsze pozostaniesz "krzyżem", z którym musi iść
      przez życie.
      • awernika Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 13.01.07, 16:41
        Wydaje mi się, że nie jest to sprawa przekonań religijnych, tylko osobowości.
        Dla niektórych myśl, że nie są jedynymi i pierwszymi jest nie do zniesienia.
        Jeśli to dla niego duży problem, to nawet może Cię opuścić. Warto z nim poważnie
        porozmawiac o tym.
    • raskolnikov1 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 13.01.07, 22:53
      Wiesz...z jednej strony nie dziwię się Twojemu chłopakowi,bo ten ex nie był
      tego wart,by dawac mu siebie bez reszty-gdyby był, to nadal bylibyście
      razem,nieprawdaż??Hmmm...a propos:wybacz,ale musiałaś być strasznie naiwna,że
      dałaś się zaciągnąc do łóżka,bo wydawało Ci się,że będziesz z byłym do grobowej
      deski.A on dostał to co chciał i prowokując kłótnie zmusił Cie do odejścia.Po
      prostu:prawdziwa miłość MOŻE POCZEKAĆ.Im więcej kochamy tym bardziej jesteśmy w
      stanie okiełznac swoje popędy,bo jesteśmy istotami rozumnymi.Nie można
      realizować czegoś,co jest przypisane WYŁĄCZNIE MAŁŻONKOM-współzycia bez
      ogromnego ryzyka i ogromnych kosztów z nim związanych-czytaj:wasz problem.Tylko
      małżeństwo stwarza odpowiedni klimat psychiczny, duchowy i fizyczny do pełnego
      a nie iluzorycznego zespolenia. Dziwi mnie więc,że piszesz..."kochaliśmy się
      bardzo" -co najwyżej:Ty kochałaś bardzo,a on to wykorzystał.Twój aktualny
      chłopak Cię kocha i może obawia się "prawa pierwszych połączeń", podświadomego
      porównywania przez Ciebie jego z ex.Poza tym czuje,że pozbawiłas go czegoś
      pięknego,bo kochając WŁAŚNIE JEGO nigdy nie dasz mu możliwości "przecierania
      szlaku",kompletnego kontemplowania Twojej kobiecości i pełnego,wzajemnego
      odkrywania reakcji na bodźce seksualne-Ty te reakcje masz już wyrobione
      i "wypracowane" z byłym.Niestety wbrew krzykliwej propogandzie wczesniejsze
      doświadczenia seksualne mogą byc przeszkodą w udanym współżyciu w
      małżeństwie,przeszkodą przede wszystkim natury psychicznej.Skoro dla Ciebie
      seks przedmałżeński nie jest niczym złym to radzę:poszukaj sobie chłopaka,
      który mysli podobnie,bo ten Twój aktualny będzie sie przy Tobie męczył.Z
      drugiej strony Twój aktualny chłopak ma niską samoocenę-możesz mu powiedzieć,że
      o wiele ważniejsze jest,by byc ostatnim niż pierwszym;)Aha...piszesz"dla mnie
      liczy się tylko on".Sorry,ale gdyby tak było to byłabyś dziewicą.Czy każdemu
      ewentualnemu po nim-jeśli znowu Tobie/Wam nie wyjdzie,czego Wam nie zycze-
      będziesz mówiła to samo i wskakiwac do łóżka kolejnym facetom w przekonaniu,że
      tym razem to juz na pewno będzie ten jedyny, to juz będzie to,czego szukam????
      • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 09:49
        A skąd wiesz czy tych kłótni nie prowokowała sama autorka? Czteroletni związek
        to nie jest przelotna znajomość....Skąd wiesz, że tamten nie zasłużył na
        miłość... .Aby tak twierdzic trzebaby było posłuchać drugiej strony.
      • taisy Re: Ojjj raskolnikow! 14.01.07, 12:01
        Cała wartość kobiety w jednej szparce się mieści. I nie dawaj nikomu, broń cię
        boże tej szparki to tylko CUDO dla meżusia trzymaj, a najlepiej załóż sobie
        pas cnoty i kluczyk z kodem, albo na odciski palców....:))))Jeszcze z rentgenem
        będzie ulepszony.
        Smieszą mnie te wasze poglady, a zarazem przerażają, taki tok myslenia wiedzie
        w jednym kierunku...dygitalny pas cnoty!
        • raskolnikov1 Re: Ojjj raskolnikow! 14.01.07, 18:58
          taisy napisała:

          > Cała wartość kobiety w jednej szparce się mieści. I nie dawaj nikomu, broń
          cię
          >
          > boże tej szparki to tylko CUDO dla meżusia trzymaj, a najlepiej załóż sobie
          > pas cnoty i kluczyk z kodem, albo na odciski palców....:))))Jeszcze z
          rentgenem
          >
          > będzie ulepszony.
          > Smieszą mnie te wasze poglady, a zarazem przerażają, taki tok myslenia
          wiedzie
          > w jednym kierunku...dygitalny pas cnoty!

          Skoro Ty uderzasz w skrajności to ja tez uderzę:taki tok myslenia-jak Twój-
          wiedzie w jednym kierunku:puszczajcie się kobiety bez
          ograniczeń, "rozmieniajcie się na drobne" i nadstawiajcie pewną cześć ciała
          wszystkim mniej lub bardziej przypadkowym,bo "cała wartość kobiety w jednej
          szparce się nie mieści"-jak to napisała mądra taisy.Masz rację.Cała wartość
          zapewne nie,ale baaaardzo duża jej część.
          • taisy Re: Przykład męskiego szowinisty. 14.01.07, 19:38
            Skoro Ty uderzasz w skrajności to ja tez uderzę:taki tok myslenia-jak Twój-
            wiedzie w jednym kierunku:puszczajcie się kobiety bez
            ograniczeń, "rozmieniajcie się na drobne" i nadstawiajcie pewną cześć ciała
            wszystkim mniej lub bardziej przypadkowym,bo "cała wartość kobiety w jednej
            szparce się nie mieści"-jak to napisała mądra taisy.Masz rację.Cała wartość
            zapewne nie,ale baaaardzo duża jej część.
            ................................

            Jeżeli skupiasz się na kobiecym seksualizmie i duży procent czegoś mało
            istotnego w życiu rozdmuchujesz do wartości niepomiernych, to moze dla
            równowagi zajmij się takze męskim korzystaniem z 'rozmieniania się na drobne'.
            KOBIETA WEDŁUG TWOJEJ TEORII MA DAWAC mezczyznie przyjemnosc z korzystania z
            siebie, ma się o zgrozo...ofiarować!!! Być dziewicą, a co od mężczyzny
            oczekiwać?Ilu masz takich, którzy się ofiarowywują dla swoich żon,
            narzeczonych, dziewczyn? Taki sam OBOWIĄZEK dajesz męzczyznom na tzw.
            twoje 'rozmienianie się na drobne'?

            Masz widzę zerową wiedzę na teamt kobiecej seksualnosci. Po prostu jeszcze
            jeden przypadek nienawiści wobec kobiet, który ujawnia się atakiem na prawo
            kobiety o decydowaniu o sobie i równym prawie do korzystania z przyjemności
            życia.
            • raskolnikov1 I tutaj taisy się mylisz:) 14.01.07, 20:56
              taisy napisała:

              > Skoro Ty uderzasz w skrajności to ja tez uderzę:taki tok myslenia-jak Twój-
              > wiedzie w jednym kierunku:puszczajcie się kobiety bez
              > ograniczeń, "rozmieniajcie się na drobne" i nadstawiajcie pewną cześć ciała
              > wszystkim mniej lub bardziej przypadkowym,bo "cała wartość kobiety w jednej
              > szparce się nie mieści"-jak to napisała mądra taisy.Masz rację.Cała wartość
              > zapewne nie,ale baaaardzo duża jej część.
              > ................................
              >
              > Jeżeli skupiasz się na kobiecym seksualizmie i duży procent czegoś mało
              > istotnego w życiu rozdmuchujesz do wartości niepomiernych, to moze dla
              > równowagi zajmij się takze męskim korzystaniem z 'rozmieniania się na
              drobne'.
              > KOBIETA WEDŁUG TWOJEJ TEORII MA DAWAC mezczyznie przyjemnosc z korzystania z
              > siebie, ma się o zgrozo...ofiarować!!! Być dziewicą, a co od mężczyzny
              > oczekiwać?Ilu masz takich, którzy się ofiarowywują dla swoich żon,
              > narzeczonych, dziewczyn? Taki sam OBOWIĄZEK dajesz męzczyznom na tzw.
              > twoje 'rozmienianie się na drobne'?
              >
              > Masz widzę zerową wiedzę na teamt kobiecej seksualnosci. Po prostu jeszcze
              > jeden przypadek nienawiści wobec kobiet, który ujawnia się atakiem na prawo
              > kobiety o decydowaniu o sobie i równym prawie do korzystania z przyjemności
              > życia.
              taisy napisała:

              > Skoro Ty uderzasz w skrajności to ja tez uderzę:taki tok myslenia-jak Twój-
              > wiedzie w jednym kierunku:puszczajcie się kobiety bez
              > ograniczeń, "rozmieniajcie się na drobne" i nadstawiajcie pewną cześć ciała
              > wszystkim mniej lub bardziej przypadkowym,bo "cała wartość kobiety w jednej
              > szparce się nie mieści"-jak to napisała mądra taisy.Masz rację.Cała wartość
              > zapewne nie,ale baaaardzo duża jej część.
              > ................................
              >
              > Jeżeli skupiasz się na kobiecym seksualizmie i duży procent czegoś mało
              > istotnego w życiu rozdmuchujesz do wartości niepomiernych, to moze dla
              > równowagi zajmij się takze męskim korzystaniem z 'rozmieniania się na
              drobne'.
              > KOBIETA WEDŁUG TWOJEJ TEORII MA DAWAC mezczyznie przyjemnosc z korzystania z
              > siebie, ma się o zgrozo...ofiarować!!! Być dziewicą, a co od mężczyzny
              > oczekiwać?Ilu masz takich, którzy się ofiarowywują dla swoich żon,
              > narzeczonych, dziewczyn? Taki sam OBOWIĄZEK dajesz męzczyznom na tzw.
              > twoje 'rozmienianie się na drobne'?
              >
              > Masz widzę zerową wiedzę na teamt kobiecej seksualnosci. Po prostu jeszcze
              > jeden przypadek nienawiści wobec kobiet, który ujawnia się atakiem na prawo
              > kobiety o decydowaniu o sobie i równym prawie do korzystania z przyjemności
              > życia.

              Droga taisy.Od męźczyzn wymagam DOKŁADNIE TEGO SAMEGO.Znam wielu takich,którzy
              jak Ty to nazywasz OFIAROWALI SIĘ SWOIM KOBIETOM i są bardzo szczęśliwi.Ich
              kobiety bardzo cenią ich własnie m.in. za to,że potrafili dochować
              czystości.Uwielbiam i szanuję kobiety (nienawiść???to mnie rozbawiłaś:) i
              właśnie dlatego nie wykorzystuje ich do zaspokajanie swojej męskiej
              chuci.Zapewniam Cię,że o seksualności kobiet wiem bardzo dużo,ale odnoszę
              wrażenie,że dyskusja z Toba jest bardzo jałowa.Jesteś hedonistką i masz do tego
              prawo-takie kobiety też muszą być-dla płytkich meźczyzn.Poza tym rzeczowość
              Twojej argumentacji jest na takim samym miernym poziomie jak poziom znajomości
              przez Ciebie zasad ortografii-"moherowy"piszemy przez samo "H".Popracuj nad
              ortografią,bo takie byki dyskretytują Twoje wypowiedzi nawet bez zagłębiania
              się w ich wątpliwy sens i przesłanie.NIE MASZ ABSOLUTNIE ŻADNYCH, SOLIDNYCH
              ARGUMENTÓW NA POTWIERDZENIE TEZY,ŻE WARTO I MOŻNA DAWAĆ CIAŁA
              JEDNEMU,DRUGIEMU,PIATEMU I DZIESIĄTEMU tylko pieprzysz coś o ataku na prawo
              kobiety do decydowania o sobie (sic!!) i równym prawie do korzystania z
              przyjemności życia.Oczywiście,że to prawo jest równe,ale co ma piernik do
              wiatraka??Wracając do zasadniczego tematu rozmowy-nie dziwię się chłopakowi
              dziewczyny,kt.rozpczęła ten temat. Kocha ją i jeśli będą nadal razem to kiedyś
              da jej siebie w pełni,bez reszty,po raz pierwszy,czysty,wyjątkowy i
              cudowny>Niestety od niej nie otrzyma tego samego mimo,iz ona też go podobno
              kocha i jest dla niej jedyny,tak przynajmniej mówi.Cóż..szkoda.Zgodze się z
              Tobą,że nie jest to w życiu najważniejsze,bo każdy popełnia błędy,niekiedy
              bardzo brzemienne w skutkach.Cóż..było...minęło i tak chłopak powinien do tego
              podejść.Jeśli dla Ciebie najważniejsza w życiu jest przyjemność to szczerze Ci
              współczuję,bo wyższy,duchowy poziom ludzkich relacji jest dla Ciebie
              niedostępny.
              • brak-chmur Re: Nie tylko hedoniści..... 14.01.07, 21:15
                Bardzo piękny post pełen rzeczowej argumentacji i autentycznego entuzjazmu.
                Tak piszą tylko ludzie młodzi, niezepsuci, przekonani o swoich racjach.
                Naprawdę jestem pod wrażeniem.:)
                Z czasem jednak życie weryfikuje radykalne postawy jak i radykalne opinie i tak
                właśnie zaczyna się powoli umieranie.

                Warto jednak , abyś wziął pod uwagę fakt , że nie tylko hedoniści czerpią radość
                z szaleństwa zmysłów opartych na głębokich uczuciach, a darząc takim uczuciem
                kogoś ZAPOMINAMY, że wogóle ktoś inny przed nim istniał, bo to już nie ma
                najmniejszego znaczenia. Jest tylko tu i teraz i ta ukochana osoba obok , której
                ofiarujemy to , co mamy najlepszego w każdym wymiarze.

                Są jeszcze ofiary gwałtu, które straciły cnotę wbrew swej woli.
                Czy pomyślałeś , jakim brzemieniem jest obarczona taka kobieta przez całe życie?
                Czy zdajesz sobie sprawę ile wysiłku wkłada w ułożenie sobie stosunków z
                mężczyznami? Czy wiesz, że czuje się w niebie , kiedy ktoś ją pokocha? Czy wiesz
                jak cierpi , kiedy jest odrzucana?
                A jest odrzucana.
              • taisy Re:No więc... 15.01.07, 16:53
                Zaczynajać w punktach.
                1. Gdybyś był zniesmaczniony moim błędem ortograficznym, tak na serio, to by
                nie było aż takiej mocnej i agresywnej reakcji na mój post.Zapewne dotknęłam
                twoich wielce wyczulonych punktów, gdzie indziej w tescie, skoro taka reakcja,
                a skoro taka to znaczy, ze te punkty tak mocno i bezpiecznie nie siedzą w
                twojej głowie, stąd ten fałsz emocjonalny.
                2. Po twoich wypowiedziach widać, ze jesteś aktywnym uczestnikiem koscioła
                katolickiego. Taką samą 'gadkę' słyszałam na lekcjach religii od księzy
                katechetów. Oni to nauczali nas młodych jak to ma przebiegać między kobietą a
                meżczyzną w zwiazku małżeńskim o którym mają duuuużą wiedzę!!!!.Szczególnie
                księza nauczali nas co powinna kobieta. Nosic obraz idealnego mezczyzny, cnotę,
                i pierwsza noc po ślubie. BO TYLKO MIŁOSC O SEKS POMIĘDZY MAŁOŻONKAMI JEST COŚ
                WARTY. Reszta ludzkości, a jest ich sporo to hedonisći, którzy progu domu Boga
                nie dostąpią.Tak jak słoń nie przejdzie przez igłe. Ano słoń nie przejdzie
                przez igłe, to prawda.Jedyna, z którą z księzulkami się zgodzę po dzień
                dzisiejszy.

                Mieszkam od 27 lat poza granicami Polski. I mówię cały czas w 'obcym' na
                codzień jezyku, choć już nie obcym, po tylu latach i obcuję z inną mentalnością
                ludzi, którzy inaczej myslą i czują, niz katolicka mniejszość Polaków w Polsce
                to robi.Dlatego sposób Twój myślenia, raskolnikow, sprawia,ze włos mi się na
                głowie jeży! Czy jeszcze żyją w Polsce tacy ludzie?! Ano zyją.

                Mnie po prostu szokuje, jak można kobietę obarczać poczuciem winy, za to, że
                dziewictwa nie dochowała! Toć to myślowy i mentalny talibanizm!
                Ludzie to XXI wiek, a wy jakieś sredniowiecze jeszcze w głowach macie?
                Zamiast iśc do przodu, rozwijać się duchowo i mentalnie wy skupiacie uwagę na
                sprawach mało istotnych.
                Zamiast wspołczuć dziewczynie,ze jej relacja pierwsza się nie udała, że byc
                może, przezyła rozczarowanie, moze smutek, stres, przykrości. zamiast ją
                wesprzeć pocieszyć wy obarczacie ja wyrzutami sumienia, ze się 'pusciła' ze
                ją 'wykorzystano seksualnie'....zgroza!Jaki durny tok myślenia.

                Tutaj gdzie mieszkam - ludzie od setek lat już tak nie myślą.Kobieta jest wolną
                pod kazdym względem osobą równą i szanowaną przez mezczyzn.

                A czy ja jestem hedonistką? Wara, tobie raskolnikow i tobie podobnym od mojego
                osobistego życia!
                To co pamietam najbardziej z czasów kiedy ktoś mi próbował wyprać mozg z
                rozumu na lekcjach religii,że kosciół katolicki, uczy obłudy, fałszu, pogardy
                dla innych. Zakamuflowanej nienawiści wobec kobiet i odbierania jej prawa do
                korzystania z wolnosci osobistej.
                I ciebie też wyprano z rozsądku, roskolnikow. Z ludzkiego zwykłego rosządku!



                • raskolnikov1 słoń??? 16.01.07, 14:40
                  Agresywna reakcja na Twój post z mojej strony??Nie sądzę....."łatwiej będzie
                  przejść wielbłądowi przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa
                  niebieskiego"...Tak brzmi PRAWIDŁOWY cytat z Biblii.Skąd u Ciebie ten cały słoń
                  (hihihi) doprawdy nie rozumiem.Poza tym w kontekście całej Twojej wypowiedzi
                  użyte przez Ciebie sformułowanie ma się jak pięść do oka;)Nie rozmawiamy o
                  biednych i bogatych Z uwagi na powyższe nawet nie chciało mi się czytać Twojego
                  długiego jak jelito cienkie postu.Aha,co to jest "rosządek"??? Z innej
                  beczki:"Ludzie to XXI wiek, a wy jakieś sredniowiecze jeszcze w głowach macie?
                  > Zamiast iśc do przodu, rozwijać się duchowo i mentalnie wy skupiacie uwagę na
                  > sprawach mało istotnych.Nie wiem,w jakich środowiskach się obracasz za
                  granicą,ale wiedz jedno,że od niedawna zepsuty Zachód coraz częściej i chętniej
                  wraca do korzeni chrześcijańskiej Europy i do propagowanych przez nią
                  wartości.Wieki średnie dla Ciebie sa synonimem zacofania i
                  ciemnogrodu.Cóż..trzeba znać choć trochę historię,by wiedzieć,że również ta
                  epoka była czasem rozkwitu.Ty niestety nie znasz historii.Pozdrawiam paniusie
                  kosmopolitkę pracującą pewnie na zmywaku w GB
                  • taisy Re: Pisz do mnie częściej, raskolnikov, 16.01.07, 17:56
                    A jeszcze bardziej będziesz mnie utwierdzał w słusznosci racji, dla których od lat nie odwiedzam przybytku kościoła. Bzdury na bzdurach bzdurami poganiają. To wszystko co wiesz na temat 'zgniłej Europy' Siedzisz w zascianku jakiejs polskiej miesciny, tyłka poza granice kraju nie wychyliłeś i dlatego głupoty piszesz, człowieku.

                    I jeszcze na dokładkę oberwało się jakiejś nieszczęsnej, ale uczciwej osobie pracujacej w jakims zmywającym GB ... No tak wychowuje ludzi kosciół, co niedziela biegają do przybytku, kolana na posadzce omal im nie puchną z bólu ale jednak jak jest okazja poniżyć i obraźić niewinnego człowieka, to sobie nie odmówią! Gdybym nawet była zmywaczką w jakims tam GB, to nigdy by mi to nie zabrało poczucia do dumy, ze zyję w uczciwy sposób zarabiajac ciezko na swoje utrzymanie. Z uczuciwej pracy, czego nie można powiedzieć o ksiezach katolickich pracujących dla mafii kościelnej i zyjacej z mieszania ludziom w głowach i prania mózgu!A przez resztę dnia obijajacych sie po kątach.


                    Widzę po twoich postach, ze pogarda i złość, cynizm to uczucia, które lekko wypadają spod twojej kontroli. Zapewne tak samo jest z twoim popędem seksualnym,\chuć jak to ty nazywasz\, ze nie umiesz nad nim zapanować. A szkoda marzenie żony aby rozkoszować się twoją męskoscią, w świętym zespoleniu małżonków, spełźnie na niczym.
              • justyna41 Re: I tutaj taisy się mylisz:) 16.01.07, 08:12
                > Po prostu jeszcze jeden przypadek nienawiści wobec kobiet, który ujawnia się
                atakiem na prawo kobiety o decydowaniu o sobie i równym prawie do korzystania z
                przyjemności życia.

                Zgadzam się Tobą taisy.
              • justyna41 Re: I tutaj taisy się mylisz:) 16.01.07, 08:14
                Uwielbiam i szanuję kobiety (nienawiść???to mnie rozbawiłaś:)

                Sam sobie przeczysz.

                Ty uwielbiasz dziewice.

                Ku..mi gardzisz i tępisz je.
              • justyna41 Re: I tutaj taisy się mylisz:) 16.01.07, 08:18
                Wracając do zasadniczego tematu rozmowy-nie dziwię się chłopakowi
                dziewczyny,kt.rozpczęła ten temat. Kocha ją

                Ale Jej nie szanuje.

                > i jeśli będą nadal razem

                W co raczę wątpić

                > to kiedyś da jej siebie w pełni,bez reszty,po raz pierwszy,czysty,wyjątkowy i
                cudowny. Niestety od niej nie otrzyma tego samego mimo,iz ona też go podobno
                kocha i jest dla niej jedyny,tak przynajmniej mówi. Cóż..szkoda

                Prędzej Ją zostawi.
      • awernika Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 15:52
        Podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią raskolnikova. Bardzo mądry post.
        • taisy Re: To was tutaj takich wiecej...? 14.01.07, 16:02
          Roskolnikow to roskolnikow...
          • raskolnikov1 Re: To was tutaj takich wiecej...? 14.01.07, 18:49
            taisy napisała:

            > Roskolnikow to roskolnikow...
            Hmmm...bardzo "ciekawa"argumentacja.Tylko na tyle Cię stać???Poza tym
            nie "Roskolnikov" tylko "Raskolnikov",tak na marginesie:)
    • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 09:44
      Jak długo jesteś z obecnym chłopakiem?
      • vegrii Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 10:14
        Z obecnym chlopakiem jestem dopiero trzy miesiące, ale spotykamy się
        codziennie.
        raskolnikov1
        No cóż każdy popełnia jakieś błędy. To nie było też tak, że od razu wskoczyłam
        mu do łóżka. Byliśmy ze sobą ponad cztery lata, planowaliśmy współną
        przyszłość. Bylismy już zaręczeni. Ale niestety dopiero po jakimś czasie
        ujawniły się jego negatywne cechy i chociaż nadal mnie kocha ( tak bynajmniej
        twierdzi), ja nie chcę już z nim być... .
        • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 11:25
          No cóż tak bywa. Czasami wydaje nam się, że jest to ten jeden jedyny i chcemy
          z nim przejść przez życie. Przy jego boku pragniemy się zestarzeć, a później
          okazuje się jedna wielką pomyłką… Skoro już byliście zaręczeni to trudno się
          dziwić, że zgodziłaś się na współżycie. A on też pewnie nie miał złych zamiarów
          wobec Ciebie. Absolutnie nie rób sobie wyrzutów z tego powodu. Nie pozwalaj
          się obwiniać. Mimo niedomówień, kłótni i przykrych przejść na pewno też łącza
          Cie z nim i miłe wspomnienia.

          Trzy miesięczna znajomość z obecnym chłopakiem to stanowczo za krotka, żeby
          mówić o miłości. Po takim okresie można spodziewać się raczej zauroczeniu,
          zwłaszcza że jak piszesz, jesteś jego pierwszą dziewczyną. Przecież tak
          naprawdę nawet nie zdążyliście się dobrze poznać. Czy znasz jego nawyki,
          przyzwyczajenia? A on Twoje?
          W obliczu poprzedniego związku sama wiesz najlepiej, że pewne negatywne cechy
          charakteru ujawniają się dopiero po pewnym czasie, gdy kończy się gra roli
          idealnego partnera, a zaczyna się prawdziwe życie. Gdy przestaje działać chemia
          miłości.
          Wracając jednak do Twojego problemu…
          Może to i lepiej, że już na początku pojawił się ten problem. Może łatwiej
          będzie się wycofać.
          Podzielam zdanie „ kirk12”, że związek nie dziewicy z prawiczkiem jest
          najgorszym z możliwych. Moje byłe małżeństwo jest tego najlepszym przykładem.
          Ja również związałam się ze wspaniałym jak mi się wówczas wydawało mężczyzną (
          a może taki był?). O bogatych horyzontach, wysokim „morale” i pewnych poglądach
          religijnych. On był prawiczkiem, ja w kolejnym związku. Nie obwiniał mnie, nie
          krytykował, ale przyjął rolę męczennika. Chociaż czasami wydaje mi się, że
          krytyka byłaby lepszym wówczas rozwiązaniem. Przynajmniej nie żyłabym
          złudzeniami, że wszystko się jakoś ułoży. Przynajmniej nie miałaby tak dużych
          wyrzutów sumienia i zniszczonej psychiki.
          Niecałe dwa miesiące po ślubie zdradził mnie po raz pierwszy ze swoją
          studentką. Później były kolejne zdrady… . Na dodatek była to „moja wina”, bo
          zburzyłam mu jego światopogląd, który tak w sobie pielęgnował. Nie obowiązywało
          go już szóste przykazanie „Nie cudzołóż”. Podrywał kobiety prawie na moich
          oczach. Gdy tylko zaszłam w ciążę nasze życie intymnie praktycznie przestało
          istnieć. Wcześniej też nie układało się najlepiej… . Miłość do mnie
          przerodziła się w nienawiść. W rezultacie urodziłam wcześniaka… . To też była”
          moja wina”…
          Jedynym wyjściem było rozstanie… . Teraz z perspektywy czasu, myślę sobie , że
          zmarnowałam sobie i jemu życie. Znając jego poglądy nie powinnam się z nim
          wiązać. Nie wolno mi było niszczyć w nim to co cenił… , ale wtedy zakochana po
          uszy myślałam inaczej.
          Jeżeli mogę Ci coś doradzić dobrze zastanów się nad dalszym związkiem.... .
          Skoro on nie potrafi odejść od Ciebie – Ty to zrób. Może jest mu trudno,
          własnie dlatego, że (jak piszesz )jesteś jego pierwszą dziewczyną. Na pewno
          spotkasz chłopaka, który będzie Cie szanował i z którym jeszcze będziesz
          szczęśliwa. Widocznie ten nie jest dla Ciebie.

          • justyna41 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 08:22
            No cóż tak bywa. Czasami wydaje nam się, że jest to ten jeden jedyny i chcemy
            z nim przejść przez życie. Przy jego boku pragniemy się zestarzeć, a później
            okazuje się jedna wielką pomyłką

            A czasem po prostu w młodości bywamy zagubieni.

          • justyna41 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 08:24
            Skoro już byliście zaręczeni to trudno się
            dziwić, że zgodziłaś się na współżycie. A on też pewnie nie miał złych zamiarów
            wobec Ciebie.

            A ni przyszło Ci do głowy raskolnikov, że to mogło nie być tak, jak piszesz
          • justyna41 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 08:27
            Moje byłe małżeństwo jest tego najlepszym przykładem.
            Ja również związałam się ze wspaniałym jak mi się wówczas wydawało mężczyzną (
            a może taki był?). O bogatych horyzontach, wysokim „morale” i pewnych poglądach
            religijnych. On był prawiczkiem, ja w kolejnym związku

            Nie obwiniał mnie, nie
            >
            > krytykował, ale przyjął rolę męczennika. Chociaż czasami wydaje mi się, że
            > krytyka byłaby lepszym wówczas rozwiązaniem. Przynajmniej nie żyłabym
            > złudzeniami, że wszystko się jakoś ułoży. Przynajmniej nie miałaby tak dużych
            > wyrzutów sumienia i zniszczonej psychiki.

            Ja też mam zniszczoną psychikę.

            Ale akurat nie przez to.

            Przez gwałty, których doświadczałamw pierszym związku.
    • ravendom Zbyt katolickie wychowanie 14.01.07, 16:12
      jest głównym powodem takiego zamartwiania. Gdyby chlopaka wychowali bardzej
      liberalni rodzice to pewnie nie byłoby wogóle sprawy. Każdy facet czasami moze
      być zazdrosny o ex swojej dziewczyny, ale robić sprawe tylko dlatego, że 'ona z
      nim kiedys była' to przesada.
      • taisy Re: Jeszcze gorzej. 14.01.07, 16:32
        Brak szacunku dla dziewczyny i jej życiowych wyborów. W ogóle jej jako takiej.
        Brak akceptacji jej osoby w całosci.Gdyby tego durnego chłopaka w kosciele
        nauczyli co to szacunek, nie biadoliłby nad czymś tak mało istotnym dla
        zwiazku.

        Kobieta nie jest RZECZA do sprawiania mężczyźnie przyjemności w jakimś
        idiotycznym poswięcaniu się na rzecz dziewictwa.Bo mezczyznie wtedy lepiej seks
        wychodzi z mało doswiadczoną dziewicą. Bo się nie zbłaźni wobec konkurentów,
        blado nie wypadnie!!!!

        To jest jej ciało i jej życie. Sama zdobywa swoje doświadczenie i decyduje o
        sobie jako samodzielna jednostka.
        Mysle ze autorka postu jeszcze raz musi zastanowic sie nad zwiazkiem z kims kto
        jest tak wyprany z mózgu!
        • raskolnikov1 bredzisz taisy 14.01.07, 18:43
          ..."Bo to jest jej ciało, jej życie"...Oj powiało egoizmem czystej wody,
          powiało...
          • taisy Re:ubierzswój mocherowy berecik 14.01.07, 19:39
            raskolnikov1 napisał:

            > ..."Bo to jest jej ciało, jej życie"...Oj powiało egoizmem czystej wody,
            > powiało...
            ................

            bo ci te twoje mądrosci wiatr wywieje, ministrancie!
        • justyna41 Re: Jeszcze gorzej. 16.01.07, 08:09
          > Brak szacunku dla dziewczyny i jej życiowych wyborów. W ogóle jej jako
          takiej.
          > Brak akceptacji jej osoby w całosci

          Zgadzam się z taisy.
    • kirk12 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 14.01.07, 22:14
      Każdy marzy lub marzył o idealnym związku. Dla 90% mężczyzn niezbedną zaletą
      obecnej ( lub przyszłej )żony jest , aby z nim, a nie z kimś innym straciła
      dziewictwo. Skoro jednak tylko 50% kobiet ma w życiu jednego partnera
      seksualnego, to prosty wniosek, że pozostali męzczyżni z wyboru lub konieczności
      weryfikują to " kryterium ". Obrzucanie jednak inwektywami chłopaka autorki
      postu, za to, że ośmielił się powiedzieć dziewczynie, że ważne dla niego jest to
      co jest ważne dla większości mężczyzn, świadczy o niespotykanym wręcz
      szowinizmie taisy.
      To prawda, że jest wielu mężczyzn, dla których poglądy taisy mogą nie mieć
      specjalnego znaczenia i zgodzą się z jej parafrazując slowami... moja d. moja
      sprawa..., ale bywa, że i nawet, wśród tych facetów, dla, których kobieta to
      praktycznie tylko ta część ciała będą tacy, których odstraszy ponadnormatywna
      głupota.
      W związku, który zawarty jest jako ten, który ma trwać do końca życia liczy się
      nie tylko dziś i jutro, ale i przeszłość każdego z partnerów staje się wspólną
      przeszłością. Wtedy zaś jest ważne, aby przeszłość drugiej strony była możliwa
      do zaakceptowania.
      Wracając do głupoty - najsłynniejszy ostatnio w Polsce murzynek skutecznie
      propagował wśród pań HIV-a,te zaś mimo, że udzieliły mu znów parafrazując taisy
      swoje prywatne d. a potem, gdy o murzynku już pewnie zapomniały i znalazły
      szczęsliwych mężów , wniosły im w posagu hiv-ka, taki drobny nieistotny szczegół
      z okresu, gdy ich życie było tylko ich prywatną sprawą.
      • fanny3 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 15.01.07, 20:08
        > Wracając do głupoty - najsłynniejszy ostatnio w Polsce murzynek skutecznie
        > propagował wśród pań HIV-a,te zaś mimo, że udzieliły mu znów parafrazując
        taisy
        > swoje prywatne d. a potem, gdy o murzynku już pewnie zapomniały i znalazły
        > szczęsliwych mężów , wniosły im w posagu hiv-ka, taki drobny nieistotny
        szczegó
        > ł
        > z okresu, gdy ich życie było tylko ich prywatną sprawą.

        Idąc dalej twoim tokiem myślenia to panowie, którzy korzystali z prywatnych d.
        takich pań po wspomnianym murzynku też wnoszą później w posagu hiv-ka jakiejś
        kolejnej pani być może nawet swojej wymarzonej dziewicy. Dlaczego niby tylko
        kobiety mają pilnować swojej cnoty jeśli panowie tego nie robią? A może one
        też "z wyboru lub konieczności weryfikują to " kryterium ""? Druga sprawa to
        dlaczego dwoje dorosłych kochających się ludzi nie może ze sobą współżyć bez
        ślubu? Tylko dlatego że kościół tak nakazuje? Świat się zmienia czy tego chcesz
        czy nie. Więcej tolerancji dla innych ci życzę.
      • taisy Re: Szczytem gl 15.01.07, 21:01
        • taisy Re: Szczytem glupoty jest oczekiwanie, 15.01.07, 21:20
          że ktoś będzie siebie i swoje potrzeby seksualne poswięcał dla jakiejś bzdurnej
          idei cnoty, którą to cnotę musi kobieta okazać w MAŁZEŃSTWIE DOSKONAŁYM, czyli
          w koscielnym wydaniu.Tylko kosciól ma licencje na szczęcie człowieka.Poza
          kosciołem nie ostnieje nic co kościół by swoimi dogmatami i chorymi urojeniami
          nie zniszczył człowiekowi i nie zabrudził!

          Ja nie pisze o osobach które uprawiają seks, z kazdym przypadkowo spotkanym
          mezczyzną, po 5 minutach od poznania się. Oraz o osbach, które często i
          nagminnie szukają relacji seksualnych, jedynie, bo dla mnie takie osoby są
          seksoholikami. A to uzależnienie podobne do kazego uzależnienia bardzo
          destruktywne i wyniszczajace dla osoby, które dzis doskonale się leczy poprzez
          terapię.
          ja pisze o osbach, które się zaangażowały uczuciowo i po jakims czasie poznały
          inne strony medalu zwiazku stwierdzajac, ze im to nie odopowiada, rozstają się
          i mają do tego prawo.
          To samo i często zachodzi w zwiazkach katolików nie łudźmy się ile osób wsród
          nich, sie rozwodzi, albo zyją w tzw. nieszczęsliwych zwiazkach, które sie nie
          sprawdzają.
          Przeszłosc liczy się u obu partnerów, zarówno u pań jak i panów. Dlatego w
          dziesiejszych czasach, aby być pewnym czy osoba nie przywlecze ze sobą jakiejś
          choroby, partnerzy kontrolują swoje zdrowie.Jest to zupełnie normalne i
          pzryjęte na zachodzie.W tym nie ma nic dziwnego. Nikt normalny nie idzie dzis
          do łózka z nieznaną osobą bez kondoma, no chyba ze samobójca.

          A ten pan, który zarazał panie w Polsce, był z jakiegoś Afrykańskiego kraju,
          mozliwe, ze kolor i jego pochodzenie tak brutalnie o nim pisano w prasie. Jest
          wielu biąłych, którzy robią podobne swinstwa ludziom ,ale o tym jakoś mniej się
          pisze w prasie.
          • kirk12 Re: Szczytem glupoty jest oczekiwanie, 15.01.07, 23:19
            Ja nie piszę jako katolik ( mimo, ze za takiego się uważam ), ale co najwyżej
            jako grzesznik w tym kościele.
            Szowinizmem jest bluzganie, na chłopaka autorki postu za to, że ma takie
            przekonania, tym bardziej, że związków jaki on sobie wymarzył z seksem po ślubie
            jest w Polsce blisko 10%. Jak wskazują statystyki, mimo, że i w nich zdarzają
            się nieudane są to związki najrzadziej się rozpadające. Jest w tym z pewnością
            spora zasługa wiary i kościoła, ale przesadą byłoby twierdzenie, że nie ma wśród
            nich np. ateistów.
            Może szowinistka tego nie zrozumie, ale każdy ma prawo do marzeń i jeżeli są
            związki, które za szczyt doskonałości uważają relacje typu 3-kąty, czy temu
            podobne to tylko ich wybór, o ile kogoś nie krzywdzi.
            Fanatyczne obrzucanie błotem Kościoła, to nawet z punktu widzenia feministki
            szczyt głupoty. Kościół to obok USA druga siła, której zasługą jest, że żyjemy w
            takim, a nie innym świecie. Gdyby nie te dwie siły to panie feministki zamiast
            drzeć się na forach, byłyby albo w sowieckiej strefie wpływów, gdzie wielbiłyby
            Lenina, a swoje stare majtki, do których rękę by wkładał lub z nich ściągał
            jakiś lokalny partyjny kacyk przechowałyby jako relikwie. A może trafiłybyście
            pod władzę muzułmanów i chyląc głowę przed Allachem pokornie czekały, aż mąż i
            władca wezwie was do łóżka bo przyszła wasza kolejka.
            Dziś w prasie były wypowiedzi, niektórych przyjaciółek murzynka i są wsród nich
            takie co jak twierdzą kochały go, a jedna utrzymywała z nim kontakty przez 1,5
            roku. I przeważnie nie był to tylko seks po 5-minutach jak Ci się wydaje.
            Co do skuteczności kondomów , to owszem ograniczają one ryzyko HIV-a, tak jak
            filtr ogranicza ryzyko choroby nabytej wskutek palenia papierosów.
            • raskolnikov1 racja kirk12 16.01.07, 14:48
            • taisy Re: I nadal się nie rozumiemy! 16.01.07, 17:29
              \że związków jaki on sobie wymarzył z seksem po ślubi\
              ....
              Wymarzył? To niech dalej szuka takiej, która mu te marzenia spełni, a nie
              dodaje swojej dziewczynie poczucia winy, ze już kogoś przed nim miała.Skoro
              jest takim idealstą to niech szuka sobie podobnych.

              Widzę, ze mało wiesz na temat koscioła i terroru na psychice człowieka jaki
              kosciół robi robił pzrez wieki.
              A znasz Islam, czytałeś historię Islamu choć jedną ksiązke tak dla ciekawości?
              To bzdur na temat Islamu nie gadaj.

              \Dziś w prasie były wypowiedzi, niektórych przyjaciółek murzynka i są wsród
              nic\

              MURZYNKA? I skąd ten cynizm i pogarda dla człowieka, tego nauczyłeś się na
              religii?

              Niech kazdy pilnuje swojej seksualnosci a nie wtyka nos w cudze sprawy.
              ......


              • kirk12 Re: I nadal się nie rozumiemy! 16.01.07, 18:45
                Nienawiść do Kościoła rzuca Ci się na mózg i nie wiesz co piszesz. Gwarantuję,
                że gdybyś trafiła do, któregoś z krajów islamu, to miejsce gdzie miałaś błonkę,
                którą straciłaś z kimś komu dałaś, bo przecież kochałaś - zaszyłabyś sobie
                własnoręcznie tak, że mąż muzułmanin kilofem by ją rozrywał.
                Co do murzynka, użyłem takiego określenia, bo gość na zdjęciu wygląda całkiem
                sympatycznie, a zarazem zło, które uczynił świadomie ( bo wiedział, że zaraża od
                wcześniejszych ofiar)stawia, go w rzędzie największych zbrodniarzy żyjących we
                współczesnej Europie. To nie prasa rasistowska zrobiła z niego przestępcę, ale
                on sam własnymi rękami, a raczej prąciem, skazał na śmierć co najmniej
                kilkadziesiąt, może równie naiwnych jak Ty kobiet.
                Z Twoich wypowiedzi emanują dwie fobie - antykościelna i antyrasistowska.
                Rasistów najlepiej szukaj w KuKluxKlanie, albo w kraju, w którym mieszkasz, a
                Kościół bardziej dba o Twoją godność niż Ty sama. Co zaś do Twojej seksualności,
                nikt tu na forum do niej się nie wtrąca, ale jak tak bardzo Ci zależy to pojedż
                na urlop do jakiegoś kraju islamskiego (np. Iranu) i pozwól miejscowym o nią
                zadbać.
                • taisy Re: Czy ty aby zdrowy facet jestes? 16.01.07, 19:53
                  Przeczytaj swoj post i zwroc uwage na asocjacje jakie dajesz do czytania
                  ludziom!

                  Zdrowy na umysle, takich skojarzen nie ma.
                  • kirk12 Re: Czy ty aby zdrowy facet jestes? 17.01.07, 10:43
                    Taisy prawdopodobnie cierpisz na kilka fobii dotyczących relacji
                    interpersonalnych. Musisz się jednak poddać leczeniu. Metody są różne:
                    desensytyzacja, hipnoza lub leczenie farmakologiczne. Fobie są całkowicie
                    wyleczalne. Nie zwlekaj, życzę powodzenia.
      • justyna41 Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 08:07
        > To prawda, że jest wielu mężczyzn, dla których poglądy taisy mogą nie mieć
        > specjalnego znaczenia i zgodzą się z jej parafrazując slowami... moja d. moja
        > sprawa...,


        > ale bywa, że i nawet, wśród tych facetów, dla, których kobieta to
        > praktycznie tylko ta część ciała

        Nigdy nie przypuszczałam, że Ty też do nich naleźysz.

    • alfika Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 17:38
      bądź z nim masę czasu
      po 6ciu latach mu przejdzie
      naprawdę

      a z seksem po ślubie to różnie bywa... ostatnio czytałam, że w noc poślubną
      taki mocno utwierdzony w wierze małżonek zaczął czynić pokutę za cudowny, czuły
      seks ze świeżą żoną
      - pokuta polegała na tym, że strasznie ją sprał pasiorem na gołą pupę...
      i po drugim seksie tak samo...

      aha, może mógłby być wdzieczny za to, że jesteś na świecie?
      i nie wpędzaj się w poczucie winy, nawet największe czasu nie cofnie
    • brak-chmur Re:Czytając niektóre posty...... 16.01.07, 18:54
      ....można odnieść wrażenie , że mężczyżni stoją na straży moralności, podczas
      gdy kobiety hołdują bezmyślnie rozpuście(?)
      Tak przecież nie jest w istocie, więc dlaczego żadna z kobiet nie przyzna, że
      mężczyżni mają prawo oczekiwać dziewictwa , tak jak kobiety nie chcą być zdradzane?
      • shachar hahaha 16.01.07, 19:59
        to jest dla ciebie rownorzedne? o ludzie...
      • scylla Re:Czytając niektóre posty...... 16.01.07, 20:03
        Taaaaaaaa, a dlaczego kobiety mają nie oczekiwać od mężczyzn dziwictwa?
      • alfika Re:Czytając niektóre posty...... 16.01.07, 20:30
        nie, no doprawdy, to jawne pomówienie...
        wszak każda szanująca się kobieta oczekuje, że jej partner będzie prawiczkiem -
        a w ramach równości nie będzie zdradzany!

        Szangri, fajne porównania miewasz :)
    • hsirk zara, zara... 16.01.07, 20:06
      ustalmy fakty. z czym ty masz sobie rzdzic? to tylko on ma problem. i nie mow
      ze jest inaczej. to jego problem i ty nie masz nic do tego. bo nic nie
      zmienisz, jesli on sam tego nie zrobi, a tylko upieprzysz sie po uszy.

      jak mu przeszkadza ze ty kiedys barabara z innym, to niech spie.. lub idzie
      do terapeuty (SAM).

      jesli nie bedzie umial sobie z tym poradzic, powiem brutalnie - choc nie chce
      tu nikogo zle nazywac tylko porownac sytuacje:


      "nie ucz swini latac - na prozno sie napracujesz i tylko swinie zdenerwujesz"

      po prostu nie ten gatunek
      • shachar Re: zara, zara... 16.01.07, 20:11
        cicho, hsirk, tu sie rozchodzi o to, ze ma byc tak: wszyscy dziewice, potem
        slub i szczescie, lacznie z jednoczesnym orgazmem, i tak az do smierci,
        najlepiej tez jednoczesnej
        zadowolona bylabys nareszcie, shangrii?
    • hsirk znaczy nie rozumiem... 16.01.07, 20:18
      czy twoj luby wzdraga sie tez przed wetknieciem Tobie przed slubem?

      bo jesli nie, jest juz jawnym hipokryta, jesli tak, to jeszcze bardziej
      przerabane
    • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 21:29
      Szkopuł w tym że każdy facet zawsze może każdej kolejnej kobiecie wciskać, że
      on prawiczek w zależnosci od potrzeb. Przecież tego nie da sie sprawdzidz.
      Kobieta natomiast albo jest dziewicą albo nie.
      • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 21:31
        sprawdzić* miało być - przepraszam
        • alfika Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 16.01.07, 21:37
          eetam, kobieta też moze wciskać, bardziej oczytany jegomość wie, że są różnie
          zbudowane błony dziewicze - i niektóre nie są do "sprawdzenia"

          ale tu chyba nei o wciskanie, a akceptację i spokój idzie...
    • nnakle Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 17.01.07, 18:06
      Mam podobną sytuację. Mojej ukochanej jest bardzo źle z tym, że wcześniej
      z kim innym to robiłem. Ja czuję, że ją to rani bardzo i też mi źle.
      Różnica między tymi sytuacjami jest taka, że ja jestem facetem i że w moim
      przypadku tamto wcześniejsze nie miało nic wspólnego z miłością, chociaż trwało
      ponad dwa lata. Ja tamtego żałuję. Miałem jakieś dziwne przekonanie wtedy i
      zamiast czekać, aż poczuję coś głębszego, zrobiłem coś, co uważam za okropne.
      Tak samo jak bym uważał za okropne, jeśli sytuacja byłaby odwrotna.

      To, że coś takiego obrzydza, nie jest kwestią religii ani w przypadku mojej
      dziewczyny, ani w przypadku moim. Po prostu obrzydza. Ja chyba bym podobnie
      reagował, jeśli byłbym na jej miejscu. Nie ma co tu mieszać
      religii/wiary/kościoła. Chyba się niektórzy za bardzo zapędzili. Uważałbym, że
      czekanie ma sens, także jeśli nie byłoby to zgodne z katolickimi naukami.
      To, że nie poczekałem, możliwe że popsuje mi teraz całe życie i od kilku
      lat pluję sobie przez to w brodę. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.

      I podobnie jak założycielka tego wątku liczę, że znajdę jakieś rozwiązanie,
      bo bardzo mi na tej jednej osobie zależy. Nie mogę sobie tego odpuścić.
      Chcę, żeby było jej dobrze, ale też chcę, żeby było jej dobrze przy mnie...
    • klanik Re: Smutek obecnego chłopaka z powodu byłego... 18.01.07, 13:59
      raskolnikov1 napisał:
      >Dziwi mnie więc,że piszesz..."kochaliśmy się
      >bardzo" -co najwyżej:Ty kochałaś bardzo,a on to wykorzystał.Twój aktualny
      >chłopak Cię kocha i może obawia się "prawa pierwszych połączeń",
      >podświadomego
      >porównywania przez Ciebie jego z ex

      Autorka postu z obecnym chłopakiem jest w związku dopiero 3 miesiące! Z
      pierwszym była ponad 4- lata w dodatku byli już zareczeni.
      Więc jeżeli już mowa o miłości, to raczej ten pierwszy kochał naprawdę skoro
      się oświadczył, chciał iść z nią przez życie. Zresztą w dalszej części, sama
      autotka pisze, że kocha ja nadal... .
      Drugi po tak krótkim okresie znajomości , może być co najwyżej zauroczony.
      Tym bardziej, że autorka jest jego pierwszą dziewczyną. Tak myslę.
      Śmieszą mnie takie deklaracje po tak krótkim okresie znajomości, a zarazem
      dziwi łatwowierność dziewczyny, która bądź co bądź ma już za sobą dłuższy
      związek.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka