Dodaj do ulubionych

zakochalem sie z Pani filolog :(((((

19.01.07, 22:36
Gdy przyszedlem do szkoly we wrzesniu zobaczylem na korytarzu bardzo
sympatyczną dziewczynę...wyglada na mila, sympatyczna jak ja
obserwowale...myslalem, ze jest w 1 klasie lub dołaczyla do 2 lub 3
nagle: <zonk> idzie z DZIENNIKIEM!!!!!!
zmylił mnie ten plecaczek na plecach, torba mlodziezowa na ramieniu z
ksiazkami czasami......

ehhh szkoda, ze nas dzieli 7 lat....;/
;(((((((((((((((((((((((((((((((((((
zastanawiam się czy ma kogoś...;) hmmmm z urody jest srednia, ale bardzo
sympatyczna....wiec trudno ocenic, ale na kawe to bym z Nią poszedl ohohho
na szczescie mnie nie uczy bo bym nie wytrzymał na lekcji i w koncu bym
powiedzial, ze mi sie bardzo podoba:D

Ciekawe czy by sie zgodzila na taka "kawe" w koncu Pani filolog mnie nie
uczy..wiec...nikt mi nic, ani Jej nie zarzuci;)
Obserwuj wątek
    • shachar Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 02:41
      a umow sie ,umow, tylko potem nie placz na forum, ze wbila ci cyrkiel w dupsko,
      kazala zjesc krede i wstawila dwoje za performance.
    • brak-chmur Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 09:07
      .... zaśpiewaj sobie " Spalam się":) i zajmij się koleżnaką z młodszej klasy.
      Młodzieńcze fascynacje dorosłymi kobietami są ponoć normalne, ale NIEREALNE.
      • nemesis_nemesis Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 13:13
        Przeczytaj sobie "Madame" Libery w międzyczasie wzdychania do pani filolog.
        Świetna książka.
      • drupi88 Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 13:31
        z mlodszej klasy?????????????? hahahahahahahahaah
        jeszcze za pstro maja w głowach!!!!!! ja chce taka dojrzala emocjonalnie;(
        • brak-chmur Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 13:37
          Ech, cierpisz na syndrom braku mamuśki....:(
          Żeby Ci tylko tak nie zostało(!)

          P.S. Wyobraż sobie że ona NIE CHCE niedojrzałego emocjonalnie.
          • shachar Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 13:42
            no i znowu sie rozszalala kobyla..
            drupi zakonczmy ten watek, to gdziesie chcesz umowic? :DDD
          • piesbaskervill Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 16:11
            prawda jest taka,jak mawia mój kumpel "na starej pi..y ,młodzież się ćwiczy".
            • shachar Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 18:35
              a twoj kumpel zna cos o starych kutafonach? :D
              pewnie nie, bo nie maja zadnego zastosowania w przyrodzie
              • piesbaskervill Re: Chłopczyku...... 20.01.07, 19:56
                raczej nic nie zna o starych częściach,ale sam jest w średnim wieku i rwie mło
                de dla sportu,zna też wiele okazjonalnych prawd życiowych w tym temacie :)))
                Ma też 3 kolegów,którzy ożenili się z nauczycielkami,gdy to wykryli,był to
                przebój sezonu,gdy składali sobie kondolencje, ...a pan też?,to pan sam wie jak
                to jest....
        • justyna41 Re: Chłopczyku...... 21.01.07, 08:40
          Nie rozumiem jak to możliwe?

    • dolly10 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 13:53
      Nie dowiesz się jak nie zaryzykujesz.
      • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 13:56
        dolly10 napisała:

        > Nie dowiesz się jak nie zaryzykujesz.

        Najwyżej dostaniesz ndst, ale są jeszcze egzaminy poprawkowe w sierpniu:)))
        • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 14:13
          brak-chmur napisała:


          >
          > Najwyżej dostaniesz ndst, ale są jeszcze egzaminy poprawkowe w sierpniu:)))


          Nieprawda ja spróbowałem z moją P. od języka ... .. nic nie wyszło z tego :(
          zapewne miała innego adoratora , ale oceny miałem ok.( tak na ucho to niewiele
          wspólne z faktyczną wiedzą ) Potem poznałem śliczną sekretary też ze szkoły i
          jestem z nią bardzo szczęśliwy do dziś :)
          Chłopczyku odwagi nigdy nie wiadomo ....) powodzenia !
          • drupi88 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 14:59
            to co mowisz, aby wystartowac do niej?

            a co do tej osoby co napisala ze ja chce dojrzala, a ona nie chce niedojrzalego
            to abys sie nie zdziwil/a, bo moze tak byc iz jestem dojrzalsz od nie jednego
            20paro latka....
            • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:04
              Dzwudziestoparolatki to też szczawiki w sferze emocjonalnej, chłopczyku:)
              • marudaruda Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 00:04
                Dla osiemdziesięciolatka sześćdziesięciolatek też jest szczawikiem....
                A dla stulatka osiemdziesięciolatek ...
              • justyna41 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 08:43
                Jak trzydziestokilkulatek może 'leciec' na czterdziestkę? (czegoś tu nie kumam,
                dodam tylko, że ona też wygląda na trzydziestkę ;))
                • justyna41 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 08:44
                  Dodam, że nie jest jedyna, jest ich więcej ;)
            • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:17
              drupi88 napisał:

              > to co mowisz, aby wystartowac do niej?

              a co masz do stracenia ..
              każda alternatywa na tak lub nie lepsza od niepewności :)
              ale pamiętaj 7 lat to dość dużo , dlatego nie dobieraj sobie do głowy za bardzo .
              Taka próba może być ciekawym doświadczeniem :)
              przecież nikt Cię nie zabije .
    • darcy1983 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:37
      7 lat to dużo?! Nieee... uwazam, że to całkiem rozsadna róznica wieku :) a z
      czasem niezauważalna. Ale to zalezy od niej, bo jak widac są różne zdania na
      ten temat. Skoro Cie nie uczy to będzie Ci znacznie łatwiej. Powodzenia i
      prosze nie poddawaj się :)
      • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:41
        darcy1983 napisała:

        > 7 lat to dużo?! Nieee... uwazam, że to całkiem rozsadna róznica wieku :) a z
        > czasem niezauważalna.

        No tak, z czasem, czyli kiedy on będzie miał ona 70 , ona 77:)))
        Wszytkiego najlepszego nieszczęsnej pani filolog i jej przeszczęśliwemu
        nieletniemu adoratorowi!:)
        • darcy1983 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:49
          Myśle, że juz dużo wczesniej. Jesli sądzisz inaczej to skąd u Ciebie propozycja
          by zajał sie kolezanka z młodszej klasy?! Czyzby 7 lat młodsza dziewczyna
          mogłaby być?
          ... wiem sugeruje dyskryminacje :)
          • brak-chmur Re: Do Darcy:) 20.01.07, 15:56
            Żartuję sobie trochę:)
            Wiem, że w tej grze nia ma reguł. Mój ex mąż był ode mnie 8 lat starszy a
            pozostał nieodpowiedzialnym szczeniakiem do dziś.
            Młodsza kobieta jako partnerka będzie natomiast mile widziana w rodzinie , no i
            sąsiedzi nie będą plotkować:)))
            • darcy1983 Re: Do Darcy:) 20.01.07, 16:06
              Zatem sama tez wiesz, że w takiej sytuacji nic nie znacza rady rodziny i plotki
              sasiadów :))) Nie przygnebiajmy mlodszego kolegi, widomo tez, że im "towar"
              bardziej niedostępny, zakazany to cenniejszy :)
              • brak-chmur Re: Do Darcy:) 20.01.07, 16:08
                darcy1983 napisała:

                > Zatem sama tez wiesz, że w takiej sytuacji nic nie znacza rady rodziny i plotki
                >
                > sasiadów :))) Nie przygnebiajmy mlodszego kolegi, widomo tez, że im "towar"
                > bardziej niedostępny, zakazany to cenniejszy :)

                A tak:)
                To jest to, co tygryski kręci najbardziej!:)))
                Bawcie się dobrze tygryski, hihi
            • justyna41 Re: Do Darcy:) 21.01.07, 08:49
              > Młodsza kobieta jako partnerka będzie natomiast mile widziana w rodzinie , no
              i
              > sąsiedzi nie będą plotkować:)))

              Moim zdaniem właśnie będą :P
          • justyna41 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 08:51
            by zajał sie kolezanka z młodszej klasy?! Czyzby 7 lat młodsza dziewczyna
            > mogłaby być?
            > ... wiem sugeruje dyskryminacje :)

            Jaka?
        • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:51
          brak-chmur napisała:


          > No tak, z czasem, czyli kiedy on będzie miał ona 70 , ona 77:)))
          > Wszytkiego najlepszego nieszczęsnej pani filolog i jej przeszczęśliwemu
          > nieletniemu adoratorowi!:)

          są ludzie którzy ani przez rok nie byli szczęśliwi , bo nie znaleźli swojej
          połowy ,
          każdy ma wybór również Pani filolog :)
          • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:53
            Chyba nawet wiem, co pani filolog wybierze:)
            • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 20.01.07, 15:57
              brak-chmur napisała:

              > Chyba nawet wiem, co pani filolog wybierze:)


              dlaczego wzbudzać w kimś pesymizm ? pesymizm to nic dobrego !
              Ponadto - coś wybierze i to jest zdrowerozwiązanie :)
              • brak-chmur Re: To nie pesymizm....:) 20.01.07, 15:58
                ....to moje własne doświadczenie:)
                • justyna41 Re: Moje też :) 21.01.07, 08:56
          • justyna41 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 08:54
            > są ludzie którzy ani przez rok nie byli szczęśliwi , bo nie znaleźli swojej
            > połowy

            Naprawdę?

            Ja jestem szczęsliwa (z przerwami) odkąd odnalazłam swoją drugą połówkę :)
        • justyna41 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 08:48
          Moja rada - zajmij się koleżanką z klasy ;)
          • justyna41 Re: To do małolaty 21.01.07, 08:55
          • drupi88 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 10:33
            Wybacz, ale kolezanki z klasy malo mnie obchodza....albo maja juz kogos, albo
            sa niedojrzale....
    • taisy Re: No takkk... 20.01.07, 21:06
      wyrosniesz z tego, pomysl, ze ma kilku takich wielbicieli w kazdej klasie.

      A na kawę to z rówieśniczką.
      • drupi88 Re: No takkk... 20.01.07, 21:12
        no juz szybciej z jakas studentka, niz z mlodszą.....ostatnio to wiecej mam do
        czynienia z osobami w wieku 20-22lata...a raczej kobietami:) No i jescze ta
        Pani filolog;(((((((
        • justyna41 Re: odpuść sobie 21.01.07, 08:57
      • drupi88 Re: No takkk... 20.01.07, 21:15
        no tak...moze i ma w kazdej klasie, ale przeciez jeden tylko w razie czego
        jesli jest sama dostapi tego zaszczytu;)


        zakladajac, ze jest sama i poszukuje kogos;)
        ale zyje zludzeniami:((((( zreszta jak zawsze;((((((
        • taisy Re: na temat różnicy wieku 20.01.07, 21:21
          To nie jest jeszcze taka duża te 7 lat. Ale co myśli i czuje ta druga strona?
          Moze dla niej to być szok ze jakiś student się w niej cichaczem podkochuje.
          Moze nie ma wyrobionej tolerancji na takie zachowanie.

          Najlepiej zastanów się nad tym uczuciem.
        • justyna41 Re: No takkk... 21.01.07, 08:59
          > no tak...moze i ma w kazdej klasie, ale przeciez jeden tylko w razie czego
          > jesli jest sama dostapi tego zaszczytu;)

          Jesteś pewien, że to zaszczyt.

          A co jak Ona też woli starszych (dojrzałych) ;)
          • pasjonet Re: No takkk... 21.01.07, 12:21

            ale o co Tobie Justyno chodzi ? napisałaś tu tyle odpowiedzi jakbyś z góry
            wiedziała jakie upodobania ma Pani f. , a może są one przeciwne do Twojego
            poglądu , doświadczeń . Ponadto człowiek wykształcił coś takiego jak język
            służący do porozumiewania się i dobrze z niego korzystać zwłaszcza w takich
            sytuacjach , a czego ma się wstydzić czy obawiać ten młodzieniec wszakże miłość
            piękna jest i basta . Jeżeli Pancia da mu kosza to , najwyżej nauczy się , że
            nie wszystko można mieć – nawet gdy się KOCHA :)
    • hieroglif1 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 21.01.07, 12:27
      jakby ktos do mnie powiedział pani, to czułabym się obco, rozumiem jednakże, że
      zakochanie nie wybiera- jest to udowodnione naukowo. Post przeczytam później,
      bo teraz musze- lecieć.
    • majkajon Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 22.01.07, 17:06
      Po prostu ja zapros. Zaproszenie do kina czy na kawe do niczego nie zobowiazuje,
      zwlaszcza jezeli zlozone w dowcipny i sympatyczny sposob. To nie oswiadczyny.
      Najwyzej dostaniesz kosza, niczym wiecej nie ryzykujesz.
      • drupi88 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 17:50
        wysle jej Walentynke:D
        • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 17:52
          drupi88 napisał:

          > wysle jej Walentynke:D



          Współczuję pani filolog....:(
        • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:19
          drupi88 napisał:

          > wysle jej Walentynke:D


          już lepiej poproś o pomoc – Kobiety zawsze lubią pomagać :)
          • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:22
            pasjonet napisał:

            > drupi88 napisał:
            >
            > > wysle jej Walentynke:D
            >
            >
            > już lepiej poproś o pomoc – Kobiety zawsze lubią pomagać :)

            Nie zawsze. nie wszytkie i nie każdemu:))))
            • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:29
              brak-chmur napisała:

              >
              > Nie zawsze. nie wszytkie i nie każdemu:))))

              jednak Pani f. nie znamy tak dobrze ...:)
              • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:36
                pasjonet napisał:

                > brak-chmur napisała:
                >
                > >
                > > Nie zawsze. nie wszytkie i nie każdemu:))))
                >
                > jednak Pani f. nie znamy tak dobrze ...:)

                Jednak panie f. są bardzo podobne:)
                Nie znamy natomiast zakochanego w niej osobnika i nie wiemy, co tak naprawdę ma
                do zaoferowania:)))
                • pasjonet Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:48
                  brak-chmur napisała:


                  >
                  > Jednak panie f. są bardzo podobne:)
                  > Nie znamy natomiast zakochanego w niej osobnika i nie wiemy, co tak naprawdę
                  > ma do zaoferowania:)))

                  Darowanemu koniowi ...
                  a ponadto po co deprymować młodzieńca , przecież on nie ma się czego wstydzić ,
                  przecież on kocha , a nie nienawidzi – to piękne jest! i kształconce :)
                  • brak-chmur Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 18:49
                    Prawda....i takie niewinne, ulotne;)
        • majkajon Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 23.01.07, 22:44
          > wysle jej Walentynke:D

          Na pewno sie ucieszy :)
    • mag-ia Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 24.01.07, 08:26
      drupi88 napisał:

      > Ciekawe czy by sie zgodzila na taka "kawe" w koncu Pani filolog mnie nie
      > uczy..wiec...nikt mi nic, ani Jej nie zarzuci;)

      Zapytaj, raz się żyje. Nie poddawaj się stereotypom, nigdy nie wiadomo kto jest
      Ci przeznaczony.
      Nie wiem, jak to wygląda od strony prawnej, ale pełnoletni już jesteś, więc w
      razie czego chyba nie powinna mieć problemów w szumnej kwestii molestowania.
      Chociaż pewnie byś nie narzekał ;))
      • drupi88 Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 24.01.07, 11:47
        no wlasnie z tym jest problem bo ja mam 17,5 lat...."88" ktore mam w nicku nic
        nie ma wspolnego z wiekiem:)
        ale wracajac do molestowania to nie wydaje mi się...przeciez to ja musialbym
        powiedziec, z ektos mnie molestuje, przeciez nikt jak by nas zobacyzl na tej
        kawie to nie moze zara zpowiedzec..ze ona mi cos robi....prawda? chodz jak
        piszesz zapewne bym nie narzekal:D hahaha
        ale na powaznie....nie chodzi w tej chwili o jakies intymne kontakty...poprostu
        chcialbym ja pozanc na takiej stopie.....kolezensko-przyjacielskiej;)
        • mag-ia Re: zakochalem sie z Pani filolog :((((( 24.01.07, 14:17
          drupi88 napisał:

          > no wlasnie z tym jest problem bo ja mam 17,5 lat...."88" ktore mam w nicku nic
          > nie ma wspolnego z wiekiem:)
          > ale wracajac do molestowania to nie wydaje mi się...przeciez to ja musialbym
          > powiedziec, z ektos mnie molestuje, przeciez nikt jak by nas zobacyzl na tej
          > kawie to nie moze zara zpowiedzec..ze ona mi cos robi....prawda? chodz jak
          > piszesz zapewne bym nie narzekal:D hahaha
          > ale na powaznie....nie chodzi w tej chwili o jakies intymne kontakty...poprostu
          >
          > chcialbym ja pozanc na takiej stopie.....kolezensko-przyjacielskiej;)

          Przy pomyślnym rozwoju sytuacji trzeba będzie wytrzymać pół roku, zanim
          zmienicie stopę z koleżeńskiej na jakąś inną ;)
          Oczywiście żartuję. Faktycznie różnica wieku jest spora między Wami, mogłyby
          wyniknąć z tego jakieś problemy, ale nie wybiegajmy zanadto w przyszłość.
          Zaproponuj jej spotkanie przy kawie i zobaczymy, co ona na to. A jeśli się
          zgodzi, to jak to spotkanie się potoczy i czy Twoja fascynacja nie opadnie. W
          każdym razie dobrze, że chcesz mieć jasną sytuację. Gratuluję odwagi! Jak
          zamierzasz ją zaprosić - tak po prostu podejdziesz na korytarzu i zapytasz? :)

          Koniecznie daj znać, jak Ci poszło, kiedy już będzie po fakcie.
          • brak-chmur Podpuszczanie chłopczyka, ech..... 24.01.07, 14:26
            Czytam niektóre wpisy ze zdziwieniem, ponieważ jeśli ten wątek nie powstał w
            celu rozrywkowym jedynie i ten chłopiec naprawdę zwraca się o poradę , to
            skompromituje się kompletnie.

            Chłopcze, nauczycieli obowiązuje etyka zawodowa i żadnej pani nie wolno się
            umawiać z uczniami na kawę(!)
            Jeśli Twoje uczucie bedzie trwało, bedziesz musiał poczekać do końca szkoły
            zarówno z jego deklaracją jak i zaproszeniem nawet na niewinny spacer.
            Znam takie przypadki i zakończone happy endem a różnica wieku była dużo większa:)
            Tak więc pielęgnuj swoje uczucie , pisz wiersze, wzdychaj, byle nie zbyt głośno
            i czekaj na swoją studniówkę, wtedy będziesz mógł szepnać w tańcu słówko....:)
            • drupi88 Re: Podpuszczanie chłopczyka, ech..... 24.01.07, 14:43
              hahaha z tą 100dniowka to niezly pomysł...ale tak na powaznie:
              na razie chyab jest za wczesnie takie akcje:) z podchodzeniem i tak po prostu
              ja zaprosic..bo tak jak napisali inni " ona sie nie zgodzi"...bo? Bedzie
              kompletnie zbita z nog, ze cos ja takiego spotkalo, z zaznaczam, zi istnieje
              jeszcze ewentualnosc, ze ona moze kogos miec!:) I wtedy nici....

              W kazdym razie mam pewien plan, dzieki ktoremu mogolbym ja poznacm ale ciezko
              bedzie... Mianowicie moglbym ja popropsic na poczatek o pomoc w pewnej sprawie
              pod katem filologicznym z racji tego, zi zajmuje sie taka i taka sprawą dla
              takiej i innej organizacji. A tak sie sklada, ze sie zajmuje;))) Ale musze
              wymyslic jakis zwiazek, jakis powod:D Moze sie uda....bo tak jak gdyby nic to
              nie podejdę bo to niezla siara bedzie...:D Uzna mnie za napalenca!!!!! a
              przeciez nim nie jestem...
              • mag-ia Re: Podpuszczanie chłopczyka, ech..... 24.01.07, 14:50
                drupi88 napisał:

                > hahaha z tą 100dniowka to niezly pomysł...ale tak na powaznie:
                > na razie chyab jest za wczesnie takie akcje:) z podchodzeniem i tak po prostu
                > ja zaprosic..bo tak jak napisali inni " ona sie nie zgodzi"...bo? Bedzie
                > kompletnie zbita z nog, ze cos ja takiego spotkalo, z zaznaczam, zi istnieje
                > jeszcze ewentualnosc, ze ona moze kogos miec!:) I wtedy nici....
                >
                > W kazdym razie mam pewien plan, dzieki ktoremu mogolbym ja poznacm ale ciezko
                > bedzie... Mianowicie moglbym ja popropsic na poczatek o pomoc w pewnej sprawie
                > pod katem filologicznym z racji tego, zi zajmuje sie taka i taka sprawą dla
                > takiej i innej organizacji. A tak sie sklada, ze sie zajmuje;))) Ale musze
                > wymyslic jakis zwiazek, jakis powod:D Moze sie uda....bo tak jak gdyby nic to
                > nie podejdę bo to niezla siara bedzie...:D Uzna mnie za napalenca!!!!! a
                > przeciez nim nie jestem...

                Faktycznie, na pewno by ją zatkało i mogłaby odmówić automatycznie. Dobry pomysł
                z tą pomocą, pozwoli to na poznanie jej na neutralnym gruncie, bez narażania się
                na śmieszność.
                Jako powód prośby możesz powiedzieć, że ma opinię sympatycznej pomocnej
                nauczycielki, poza tym z młodą osobą łatwiej Ci się będzie dogadać w tej
                'filologicznej sprawie' :)
            • mag-ia Re: Podpuszczanie chłopczyka, ech..... 24.01.07, 14:45
              brak-chmur napisała:

              > Czytam niektóre wpisy ze zdziwieniem, ponieważ jeśli ten wątek nie powstał w
              > celu rozrywkowym jedynie i ten chłopiec naprawdę zwraca się o poradę , to
              > skompromituje się kompletnie.
              >
              > Chłopcze, nauczycieli obowiązuje etyka zawodowa i żadnej pani nie wolno się
              > umawiać z uczniami na kawę(!)
              > Jeśli Twoje uczucie bedzie trwało, bedziesz musiał poczekać do końca szkoły
              > zarówno z jego deklaracją jak i zaproszeniem nawet na niewinny spacer.
              > Znam takie przypadki i zakończone happy endem a różnica wieku była dużo większa
              > :)
              > Tak więc pielęgnuj swoje uczucie , pisz wiersze, wzdychaj, byle nie zbyt głośno
              > i czekaj na swoją studniówkę, wtedy będziesz mógł szepnać w tańcu słówko....:)

              Ja nikogo nie podpuszczam, zaznaczyłam że nie wiem, jak to wygląda od strony
              prawnej.
              Zachęcam tylko do odwagi, której w sumie drupiemu nie brakuje. Po co ma wzdychać
              i czekać nie wiadomo na co?
              Nikt nie będzie wiedział, o co zapytał nauczycielkę na korytarzu. Nikt też nie
              będzie w to wnikał - uczniowi wolno rozmawiać z nauczycielem.
              Jeśli ona powie, że to wykluczone, to sprawa będzie jasna. Jak poda powód, to
              jeszcze jaśniejsza i o to chodzi przecież :)
              • drupi88 Re: Podpuszczanie chłopczyka, ech..... 11.02.07, 20:27
                wyslalem jej kartkę poczta na adres szkoly w srodę, powinna ją dostac w piątek
                bo wtedy jest w pracy. Jakos tak glupio bylo wysylac anonimowo...no ale podac
                imie czy nazwisko niewiele jej powie..no chyba, ze zacznie szukac po
                dziennikach...dlaego wpadlem na glupi pomysl i......podalem email, ale do tej
                pory nie dala znaku, nawet podziekowania:))) ehhh ale ja glupi jestem!!!
                Zauroczenie mi rozum odbiera:D
                • shachar czy ty wiesz co to jest 11.02.07, 23:04
                  walic smialo na gracza?
                  • drupi88 Re: czy ty wiesz co to jest 12.02.07, 15:13
                    nie, nie wiem:) Walic z mostu nie mogę...bo juz z miejsca bym byl spalony..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka