Dodaj do ulubionych

zona Artysty (2)

03.02.07, 15:36
W poprzedniej serii dyskusji nie doszlismy do jednoznacznych wnioskow...
Kim powinna byc zona Artysty?

Czas zastanowic sie nad tym na nowo...
Zwlaszcza, ze moj znajomy, Artysta...
byl sie w tkzw. miedzyczasie rozwiodl i jest w poszukiwaniu nowej zony...

A zatem...
Kim powinna byc zona Artysty?

Muza, czy opiekunka?
Kims stwarzajacym przystan, czy dajaca impulsy?

Gdy jest przystania, to powstaje ryzyko, ze nasz Artysta...
Muzy poszuka sobie gdzie indziej...
Gdy bedzie Muza, to pocieszenia bedzie sobie z kolei szukal w innych
ramionach...

Naturalnie, mozna polaczyc i jedno i drugie...
Lecz rzadko sie to udaje...
niestety...

Po co zatem byc w ogole zona Artysty i nastawiac sie na takie meki?

- odpowiem...

Bo bedzie sie mialo tkzw. "ciekawe zycie" :)))


Muse is the wife for a musician...

To kazdy muzyk dobrze wie...

A gdy snieg pada
(jak dzis)
wiatr Cie smyka
To masz juz (jakby) zony dwie :)

Usiadz... zyciowe pomylki policz
- moze na saldo wyjdziesz plus?
a jesli nadal cos Cie boli
to pewnie to
do..???

aah nie...

Muza jest zona dla Muzyka.

bywa.. ze wraca niewierna.
w kradzionych Nutach.









Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: zona Artysty (2) 03.02.07, 15:54
      To proste, artyscie bez inspiracji wewnetrznej przyda sie babka wzbudzajaca w nim ta wlasnie
      oryginalnosc i zachete do tworzenia,niekoniecznie artystka ale osoba spostrzegawcza i perwersyjna.
      Natomiast artysta kompletny bedzie potrzebowal innej babki,takiej nie drazniacej jego mysli,czyli od
      kuchni do lozka jej sciezka biec bedzie,ewentualnie do smietnika od czasu do czasu.
      • luxi Re: zona Artysty (2) 03.02.07, 15:56
        Ty to masz wytlumaczenie PRAWD CZASU :)))

        niczym walec drogowy przed zjazdem KPZR :)))
    • marylka41 Re: zona Artysty (2) 03.02.07, 20:23
      Sa tacy, ktorzy akceptuja wszelkie aberacje.
      Przyzwoitosc ma jednak swoje granice?
      • luxi Re: zona Artysty (2) 04.02.07, 21:46
        marylka41 napisała:

        > Sa tacy, ktorzy akceptuja wszelkie aberacje.

        - masz na mysli "Zone Artysty"? - ze powinna?

        > Przyzwoitosc ma jednak swoje granice?

        - nie bardzo rozumiem te uwage...
        ogolnie, pewnie tak...
        a szczegolnie, w tym przypadku?
        mozesz sprecyzowac?
        • renkaforever Re: zona Artysty (2) 05.02.07, 08:08
          Zona Artysty musi byc piekna.Nie wyobrazam sobie zony Artysty z zakreconym
          nochalem albo w okularach, skrobiaca cos w notesiku, niby plan spotkan ze
          sponsorami jego genialnych dziel.Piekno przyciaga, a kazdy Artysta lubi byc
          przyciaganym i pociagac( nie tylko z butelczyny).Piekno uwrazliwia i czasem tak
          oglupia, ze Artysta zapomina o czym to on chcial.. bo stoi z rozdziawiona geba
          i sie w ten sposob inspiruje doglebnie. Fakt, ze na Artyste piekno dziala
          silniej niz na czlowieka, ktory nie potrafi komplikowac sobie zycia.
          I to byloby na tyle. Ona powinna byc piekna.
          • luxi no mozna i tak :) 05.02.07, 15:44
            Lecz przeciez Jan_Stereo ustalil ponad wszelka watpliwosc, ze Zona spelnionego
            Artysty moze byc przecie tylko menedzerka i opiekunka...

            A Muze i piekno... ow Artysta (ten spelniony) znajdzie w swojej Duszy
            i w swojej Tworczosci :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka