Dodaj do ulubionych

jak wrócić..

16.02.07, 21:45
do rzeczywistości? Zbyt wiele problemów i sytuacji skumulowało się i moim
sposobem na "uśmierzenie" bólu była ucieczka.Jestem teraz zawieszona między
rzeczywistością a światem w który uciekłam, gdzie było mi dobrze,tam gdzie
nie cierpiałam,gdzie nikt mnie nie ranił . Na świat patrzę z boku, jak przez
szybę. Żyję, oddycham wykonuje wiele czynności ale tak na prawdę mnie "tu"
nie ma.
Obserwuj wątek
    • 1jaga Re: jak wrócić.. 16.02.07, 22:17
      Nie znam odpowiedzi. Mi "życie" kazało wrócić, ale to bardzo bolało i nadal
      boli tylko teraz inaczej. Ale z bolem mozna życ, nawet pełniej.
      Może sprobuj wrócić do tego bolu przed ktorym uciekłaś. Nie miejsca, a bolu.
    • astralis7 jak wrócić.. 16.02.07, 22:35
      A jestes naprawde pewna, ze chcesz wrocic, bo to bedzie dla Ciebie jak zimny
      kubel na glowe...Przeciez wiesz, ze swiat po drugiej stronie jest baaardzo
      ciernisty i jesli nie masz w sobie odpornosci na bol, mozesz sie nie
      zahartowac, a wrecz przeciwnie. Nie ma nic zlego w samonarzuconej alienacji,
      jesli jest Ci z nia dobrze. Wiele ludzi tak zyje, w tym najwiecej artystow (z
      tym, ze oni znajduja rekompensate obcowania z ludzmi w tworczej dzialalnosci).
      Jesli masz poczucie niedosytu i niespelnienia zyjac swoim hermetycznym zyciem,
      to niestety, musisz wystawic na probe swoja wrazliwosc i uczuciowosc, bo
      inaczej wsrod ludzi nie mozna. W kontaktach ludzkich trzeba zawsze byc
      przygotowanym na zranienie, czy innego rodzaju strate. Z drugiej jednak strony
      mozna tez cos z nich pozytywnego, budujacego i inspirujacego wyniesc, jesli
      oczywiscie bedziesz miala szczescie do pozytywnych ludzi. Ale tego nikt Ci nie
      moze zagwarantowac.
    • lisay Re: jak wrócić.. 16.02.07, 22:48
      chcę wrócić, chcę czuć że żyję , a "lekcje" które odebrałam powinny mi pomóc w
      tym, by sobie poradzić .....
    • solaris_38 pod prąd 16.02.07, 23:36

      trzeba długo długo długo iść pod prąd
      wierząc że warto
      jak pstrągi

      życie jest zmaganiem sie
      jesli zapragniesz żyć -
      zacznij się zmagać

      i to żarliwe zmaganie sie jest więcej warte niż to co możesz osiągnąć

      celem jest droga a nie odpoczynek który jest tylko jednym z narzędzi

      zbadałaś już płytkie i bierne wody
      tam też sa rzeczy warte do przezycia
      ale życie to coś więcej

      jak pragniesz żywszych nurtów just ... go on
      zmagaj sie i SZANUJ WłąSNE ZMAGANIE
      POKOCJHAJ JE
      tak jak kiedyś pokochałas bierność
      • bszalacha Re: pod prąd 16.02.07, 23:51
        Solaris,Ty chyba wróżką jesteś,co?
        • solaris_38 pelmniki tez biedaki (?) pod prąd sie kierują 17.02.07, 12:49
          nie miałabym nic przeciw lecz niestety (?) nie

          :)

          ale swoje kontakty ze światem mam

          :)

          co zaś do iśćia pod prąd to właśnie zauważyłam ze szczególnie tak gdzie idzie
          o powstawanie Nowego życia to tam często to "pod prąd" często robi sie
          ekstremalne

    • stokrootka40 Re: jak wrócić.. 17.02.07, 07:59
      to zależy ile masz sił. Jeśli niewiele, to wracaj, powolutku, małymi kroczkami.
      Zacznij od dziedziny, w której będzie Ci najłatwiej- sukces na początki wzmocni
      Twoją wolę walki.
      Wydaje mi się jednak, że terapia szokowa byłaby najlepsza. Będzie bolało mocno,
      ale krócej.
      powodzenia, trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka