Gość: astinger
IP: 213.231.15.*
25.04.03, 11:16
Przemyślonko mi do głowy przyszło, że jak w historii dziejów świata kazda
kultura nawet najswietniejsza kiedyś doswiadcza upadku, tak i to nasze forum
podgryzione zostało u podstaw . Dziwne jest to, że przez ponad rok mojego
tutaj uczestnictwa pod postacia wielu nicków, co oczywiscie spotyka sie
niekiedy z potepieniem, to co sie tu dzieje zaczęło w pewnym stopniu wpływac
na moje samopoczucie. Nic wielkiego, ale dostrzegam ze jedna z dziedzin
mojego zycia ma sie niezbyt dobrze i podupada i cos trzebaby zrobic. Troche
tak jakby mi chomik chorował, albo lodówka sie psuła. Nic wielkiego, ale
jednak. Taki jakis jestem, że żle sie czuje jak mi tv śnieży, a to jest
właśnie coś takiego.
Z drugiej zas strony dziwi mnie postawa owych Hunów czy innych szarańczy, czy
gremlinów. O co im chodzi - nie wiem, a widze to tak jakby na wielkiego
słonia wskoczyło sto tysięcy drapieżnych mrówek i biedne słonisko chwieje sie
na nogach i pada bezsilne. Nad widowiskiem zaś rozlega sie spazmatyczny
śmiech karłowatego straszydełka . Szkoda mi słonia, choć wiem, że najmniej
cierpi paradoksalnie, szkoda mi przede wszystkim gremlinów i straszydełka.