Gość: gosc
IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl
02.05.03, 17:20
Witam,
Znalazlem sie w dosc nietypowej, a moze typowej sytuacji zyciowej dla
innych. Bylem z dziewczyna 3 miesiace, jak to w kazdych zwiazkach bywa, raz
dobrze raz jest zle. Bylo mi naprawde fajnie i ona tak samo zapewniala.
Jednakze, pewnego lepszego dnia, zamiast spotkac sie, ze mna poszla do
knajpy jak to wyrazila ze swoimi przyjaciolmi, wogole nie myslac o mnie..
Poszla.. z tego co wiem, z jednym chlopakiem dala sobie po buzi. Pozniej
jednak sobie o mnie przypomniala, gdy trzeba bylo ja zawiesc do domu.
Odwiozlem, plakala i przepraszala. Od dluzszego czasu obserwowalem jej
zachowanie i stwierdzilem, jedno ze bawi sie mna... Tak wiec, zapytalem czy
sie bawi.. odpowiedziala, ze nie... zapytalem takze, czy bedzimey nadal ona
powiedziala ze jeszcze wiele dni przed nami... jednakze na zajutrz sama od
mnie zadzwonila i poprisla o sopotkanie.. w ten dzien rozstalismy sie.
Dziwnym trafem zadzwonila po paru dniach i stwierdzila, ze nie chce abym
mial inna dziewczyne... dziwne nie?? jednakze przy kazdej okazji jak sie
spotykalismy, fakt co prawda byly pocalunki, ale zawsze pytala czy mi juz
przechodzi, itp. W koncu postanowilem zajac sie wlasnym zyciem, w koncu
rozstalismy sie i to jeszcze z jej inicjatywy. Zaczalem spotykac sie, ze jej
przyjaciolka... i od tego czasu rodza sie problemy. Mi z jej przyjaciolka i
jej jest dobrze, a wrecz nawet wspaniale.. lecz tearz moja byla dziewczyna
robi wszystko by ten zwiazek, a wrecz cala znajomosc rozwalic. Posuwa sie
nawet do klamstw i swojej bujnej wyobrazni. Robi takie rzeczy o ktorych
nawet nigdy nie myslalem. Stresuje psychicznie nas i wszystkich wokol.
Niekotrzy maja juz ja dosc. Przedstawia sie jako wielce pokrzywdzona, a sama
wszystko zakonczyla i probowala zniszczyc.. Nie moze patrzec na szczescie
inncyh i teraz rodzi sie w niej nienawisc. Prosze o pomoc. Co jej powiedziec
(lecz raczej wolalbym unikac kontaktow z nia) by wkoncu przestala chodzic i
glupio gadac... Ona po prostu mna sie teraz bardziej interesuje niz jak
bylismy razem. Do tego proboje szantazowac i dyktowac swojej najlepszej
dotad przyjaciolce. Co robic prosze o pomoc, bo sie wszyscy wykonczymy.