Dodaj do ulubionych

Aleksytymia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.03, 16:05
Czy zapadamy w większości na tą chorobę.Są to ludzie bez uczuć.Nie widzą i
nie doświadczają miłości,nienawiści,zazdrości.łatwo ulegają depresjom.Jest
coraz więcej takich ludzi.Na pozór są pewni siebie,dynamiczni nie narzekają
ale są to "analfabeci emocjonalni".A może się mylę.
Obserwuj wątek
    • pom Re: Aleksytymia 03.05.03, 16:11
      Nie wiem, czy teza ta jest słuszna. Oby nie. Ale afrofia uczuć wyższych jest
      zauważalna. Tylko czy to faktycznie postępujące zjawisko?
    • agresja4 Re: Aleksytymia 03.05.03, 17:52
      płat czołowy mają uszkodzony
      wówczas "0" uczuć - maszyna!
    • cossa Re: Aleksytymia 03.05.03, 18:04
      nie wiem jak sie to fachowo zwie, ale faktycznie
      obserwuje szerzaca sie pustke emocjonalna, coraz mniej
      czujemy. spychamy zwyczajne ludzkie potrzeby na samo dno,
      by nie krzyczaly zbyt glosno, bo wtedy nie mozna sie
      skupic i isc do przodu walczac o swoje we wspolczensym
      swiecie.

      nie dziwie sie. babki nie rodza, gdy czuja, ze chca, bo
      nie moga. mezczyzni nie placza, stroja sie jak laleczki.
      dazymy ciagle, ale cel nam sie odwrocil o 180 stopni.
      zamiast sie rozwijac wewnetrznie, ewoluowac - przycinamy
      korzenie i dazymy tym samym do samounicestwienia.

      jakos nie ma miejsca we wspolczesnym swiecie na
      przyslowiowe sentymenty. ten kto to zrozumie - daje sobie
      rade w zyciu, ale "aleksytymia" dopadnie predzej czy pozniej.

      a tym, ktorzy tego nie rozumieja i zyja po swojemu zycze,
      by swiat sie w koncu obudzil i zrozumial, ze nie tedy
      droga. tym samym zycze tego sobie.

      cossa
      • agresja4 Re: Aleksytymia - cossa 03.05.03, 18:11
        "aleksytymia" dopada tylko tych, którzy na nią świadomie, czy też podświadomie
        czekają!
        Nie tędy droga - to jest dobrze powiedziane!



        cossa napisała:

        > nie wiem jak sie to fachowo zwie, ale faktycznie
        > obserwuje szerzaca sie pustke emocjonalna, coraz mniej
        > czujemy. spychamy zwyczajne ludzkie potrzeby na samo dno,
        > by nie krzyczaly zbyt glosno, bo wtedy nie mozna sie
        > skupic i isc do przodu walczac o swoje we wspolczensym
        > swiecie.
        >
        > nie dziwie sie. babki nie rodza, gdy czuja, ze chca, bo
        > nie moga. mezczyzni nie placza, stroja sie jak laleczki.
        > dazymy ciagle, ale cel nam sie odwrocil o 180 stopni.
        > zamiast sie rozwijac wewnetrznie, ewoluowac - przycinamy
        > korzenie i dazymy tym samym do samounicestwienia.
        >
        > jakos nie ma miejsca we wspolczesnym swiecie na
        > przyslowiowe sentymenty. ten kto to zrozumie - daje sobie
        > rade w zyciu, ale "aleksytymia" dopadnie predzej czy pozniej.
        >
        > a tym, ktorzy tego nie rozumieja i zyja po swojemu zycze,
        > by swiat sie w koncu obudzil i zrozumial, ze nie tedy
        > droga. tym samym zycze tego sobie.
        >
        > cossa
        • cossa Re: Aleksytymia - cossa 03.05.03, 18:24
          czekaja na to, by przestac w pewnym momencie czuc? z
          jakiego powodu?

          agresja4 napisała:

          > "aleksytymia" dopada tylko tych, którzy na nią
          świadomie, czy też podświadomie
          > czekają!
          > Nie tędy droga - to jest dobrze powiedziane!
          >
          • agresja4 Re: Aleksytymia - cossa 03.05.03, 18:43
            Trauma. Psychiczna zresztą.
            Wielu /chyba wszyscy!/ z nas ma zakodowane skrypty.
            To program dziecięcych /zwykle/ postanowień, o których jako dorośli nie
            pamiętamy, a które realizujemy w życiu już "dorosłym", bez świadomości
            robienia "czegoś takiego...".

            Warto przypomnieć sobie w tym momencie relacje z dzieciństwa i słowa: cały
            wysiłek jest bez sensu, kariera ma sens, pieniądze są brudne, miłość dodaje
            skrzydeł, miłość niszczy, małymi krokami ale do przodu, co byś nie robił to i
            tak skończysz jak Twoja matka, ojciec...!!!
            Tych powiedzonek jest miliony.
            Zawsze znajdzie się takie, które jest w Tobie czy w kimkolwiek





            cossa napisała:

            > czekaja na to, by przestac w pewnym momencie czuc? z
            > jakiego powodu?
            >
            > agresja4 napisała:
            >
            > > "aleksytymia" dopada tylko tych, którzy na nią
            > świadomie, czy też podświadomie
            > > czekają!
            > > Nie tędy droga - to jest dobrze powiedziane!
            > >
        • cossa Re: Aleksytymia - cossa 03.05.03, 18:38
          moze najpierw doczytam, a pozniej sie odezwe:)
          wczesniejszy post jakos wyplynal, a zorientowalam sie, ze
          pisalam troszke nie na temat:)

          jeszcze tu wroce:)
          cossa

          agresja4 napisała:

          > "aleksytymia" dopada tylko tych, którzy na nią
          świadomie, czy też podświadomie
          > czekają!
          > Nie tędy droga - to jest dobrze powiedziane!
    • fnoll Ale heca :) 03.05.03, 21:04
      no proszę, proszę - widzę, że kliniczne terminy sięgnęły ulicy :)

      czyżby "aleksytymia" miała wyprzeć "schizofrenię" w menażerii psychiatrycznych
      strachów?

      ludziska, ludziska, nie bójta się - być aleksytymikiem, czyli człowiekiem
      niezdolnym do rozpoznawania i nazywania swoich stanów emocjonalnych (ale jak
      najbardziej posiadającym je), to nie takie hop-siup, nie wystarczy dostać w
      dupę od życia etc.

      niektórzy twierdzą, że takim to jednak trzeba się urodzić - a przynajmniej mieć
      odpowiednią atmosferę od dzieciństwa (choć wcale to nie daje gwarancji, bo
      aleksytymicznym rodzicom może się i poeta wykluć - aleksytymia poezję wyklucza)

      czytajmy więc wszyscy więcej wierszy prewencyjnie, sobie i innym :) ja tam się
      aleksytymii nie boję, bo mam zawsze tom broniewskiego pod poduszką

      pzdr

      fnoll
      • agresja4 Re: Chesz i masz! 03.05.03, 21:18
        BRONIEWSKI



        Nie wiedziałem, że radość jest tuż -

        ręką sięgnąć,

        nie wiedziałem, że teraz, że już

        przyjdzie do mnie piękno,



        że to może tak nagle się stać,

        jak błyskawica,

        i że chciałoby się żyć - ach! - trwać,

        jak najwięcej życia,



        i że można kochać tak bardzo

        pod koniec życia,

        i że może to wszystko zgasnąć,

        jak błyskawica.


        POzdr - dbam byś pod ręką miał to co lubisz!






        fnoll napisał:

        > no proszę, proszę - widzę, że kliniczne terminy sięgnęły ulicy :)
        >
        > czyżby "aleksytymia" miała wyprzeć "schizofrenię" w menażerii
        psychiatrycznych
        > strachów?
        >
        > ludziska, ludziska, nie bójta się - być aleksytymikiem, czyli człowiekiem
        > niezdolnym do rozpoznawania i nazywania swoich stanów emocjonalnych (ale jak
        > najbardziej posiadającym je), to nie takie hop-siup, nie wystarczy dostać w
        > dupę od życia etc.
        >
        > niektórzy twierdzą, że takim to jednak trzeba się urodzić - a przynajmniej
        mieć
        >
        > odpowiednią atmosferę od dzieciństwa (choć wcale to nie daje gwarancji, bo
        > aleksytymicznym rodzicom może się i poeta wykluć - aleksytymia poezję
        wyklucza)
        >
        > czytajmy więc wszyscy więcej wierszy prewencyjnie, sobie i innym :) ja tam
        się
        > aleksytymii nie boję, bo mam zawsze tom broniewskiego pod poduszką
        >
        > pzdr
        >
        > fnoll
      • cossa Re: Ale heca :) 03.05.03, 23:10
        ja sie z hecy wypisuje, bo glupia zaczelam pisac zamiast
        dowiedziec sie czegos wiecej (juz troszke poczytalam:)
        chyle czolo:)

        cossa
    • komandos57 ReAbstynencie 03.05.03, 23:14
      Pierdolisz pan banaly.I tu jest checa.
      • komandos57 Re: Reagresja 05.05.03, 21:16
      • komandos57 Re: ReAbstynencie 05.05.03, 21:18
        Nie.Ale w pierdolniku bzdetow,nawet zapach "szanel" smierdzi.Rozumiesz mnie?
    • agresja4 Re: Aleksytymia- fnoll 05.05.03, 21:14
      czy moja wypowiedź dot. braku życia emocjonalnego - generalnie: lodowiska
      powiązana z uszkodzonym płatem czołowym wydała Ci się taką "hecą:)"?
      • fnoll Re: Aleksytymia- fnoll 05.05.03, 23:09
        agresja4 napisała:

        > czy moja wypowiedź dot. braku życia emocjonalnego - generalnie: lodowiska
        > powiązana z uszkodzonym płatem czołowym wydała Ci się taką "hecą:)"?

        mówiąc delikatnie rozmijasz się z prawdą - aleksytymicy potrafią zachowywać się
        zupełnie racjonalnie, o czym nie ma mowy w przypadku uszkodzeń ośrodków
        mózgowych odpowiedzialnych za naszą emocjonalność

        jestem jednak otwarty na wszelką nową wiedzę w tym temacie, o ile nie pochodzi
        z palca

        pzdr

        fnoll
        • komandos57 Ja mam takie dolegliwosci. 05.05.03, 23:17
          Wy tez.Fnoll=Oak
          • Gość: oak oblałeś IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.05.03, 23:26
            komandos57 napisał:

            > Wy tez.Fnoll=Oak

            z tropienia oblałeś )))
            Fnoll to moja stryjeczna przyrodnia zona syjamska ale nie ja )))))

            p.s pojutrze z wyczysczonym nosem zgłosisz się na lotnisku, bedziesz miał
            poprawkowy z tropienia. Cel wywąchać co w trawie piszczy, odnaleźć i zniszczyć
            piwo bezalholowe przemycane w bagażach rodaków jako gifty dla rodzin
            pracującyh przy azbeście,
            śpij słodko mój ty the bescie ))))
        • agresja4 Re: Aleksytymia- fnoll 05.05.03, 23:33
          OK, przeanalizowałam
          masz rację, nie nazwałam krok po kroku swoich wypowiedzi.
          Wątek był ciągle ten sam, a to zmienia sens wypowiedzi.



          fnoll napisał:

          > agresja4 napisała:
          >
          > > czy moja wypowiedź dot. braku życia emocjonalnego - generalnie: lodowiska
          >
          > > powiązana z uszkodzonym płatem czołowym wydała Ci się taką "hecą:)"?
          >
          > mówiąc delikatnie rozmijasz się z prawdą - aleksytymicy potrafią zachowywać
          się
          >
          > zupełnie racjonalnie, o czym nie ma mowy w przypadku uszkodzeń ośrodków
          > mózgowych odpowiedzialnych za naszą emocjonalność
          >
          > jestem jednak otwarty na wszelką nową wiedzę w tym temacie, o ile nie
          pochodzi
          > z palca
          >
          > pzdr
          >
          > fnoll
    • myslewiecjestem Re: Aleksytymia 05.05.03, 21:33
      Gość portalu: Abstynent napisał(a):

      > Czy zapadamy w większości na tą chorobę.Są to ludzie bez uczuć.Nie widzą i
      > nie doświadczają miłości,nienawiści,zazdrości.łatwo ulegają depresjom.Jest
      > coraz więcej takich ludzi.Na pozór są pewni siebie,dynamiczni nie narzekają
      > ale są to "analfabeci emocjonalni".A może się mylę.

      Mylisz sie.
    • rupaul Re:Pieknie powiedziane. 05.05.03, 23:28
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka