justine74
10.04.07, 12:41
wiem, ze to głupie, co napiszę, ale nie wiem, już co mam ze sobą
zrobic ...mieszkam z rodzicami .... po śłubie mój brat (a właściwie jego
żona) tak omamiła moją rodzinę, że właściwie to ona chyba czuje się lepiej u
mnie niż ja we własnym domu ... a ja? mam wrażenie jakbym była na
lokatornym ... jak tylko ma jakąś bzdurę do załatwienia, cała moja rodzina
rzuca wszystko, aby biec jej na pomoc ... a jak im zostanie trochę czasu, to
raczą wysłuchać co mam do powiedzenia ... ojcu się nie dziwię, bo to dobry
człowiek i nigdy nie miał własnego zdania ... ale matka? nie poznaję jej ...
ale wracając do tematu ... nie chciałabym, zeby ktoś mnie posądził o zazdrość
czy coś takiego ... bo to nie to ... ale ile można? ... nie mogę się skupić w
ogóle na swoim zyciu ... bo tylko słyszę głos M., albo jej problemy ... i tak
co dzień ... z tego wszystkiego nabawiłam się już chyba nerwicy .... bo nie
mogę nic jeść, i ciągle ściska mi żołądek ... moze był ktoś też w podobnej
sytuacji? jak sobie dalisćie z tym radę? .... z góry wielkie dzięki za odp.