Dodaj do ulubionych

zwierzak w domu

28.05.03, 01:26
moze pytanie bedzie glupie, ale czy zauwazyliscie, ze
czesto zwierzeta w domu sa obiektem, w ktory laduje sie
pozytywne uczucia? w rodzinie warczy sie na siebie,
badz tez milczy sie, nie rozmawie, a zwierze ma
wszystko co najlepsze? i jedzonko na czas i pieszczoty
i czule slowo. to taki anty-koziol-ofiarny.

czy tylko ja jestem zazdrosna czasem o kota mojego
chlopa?:)

cossa

pees. nie oznacza to, ze mnie chlop zaniedbuje:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: zwierzak w domu IP: *.pke.pl 28.05.03, 01:36
      To chyba prawda. Moja mama jutro idzie do szpitala a ja bardziej niż o jej
      zdrowie martwię się o to jak sobie w tym czasie poradzi mój kot który zostanie
      sam. Będę oczywiście odwiedzał oboje ale nie moge się oprzeć myślom że on ma
      większy problem. Bez sensu.
      • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:43
        gdy byla mowa o wyjezdzie na jakis czas daaaleko mego
        lubego oswiadczyl mi, ze za kota bedzie mu najbardziej
        szkoda, bo ja jakos sobie poradze. grrr.. :) racja jest,
        tez lubie tego kota, ale jakos tak .. glupie to :)
    • re_ne Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:36
      W zwierzeta laduje sie pzytywna energie jak to powiedzialas, bo zwierzeta
      przewaznie maja lepsza aure wokol siebie niz ludzie. I to jest cala tajemnica.
      • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:37
        bo nie rania jak ludzie?

        re_ne napisał:

        > W zwierzeta laduje sie pzytywna energie jak to
        powiedzialas, bo zwierzeta
        > przewaznie maja lepsza aure wokol siebie niz ludzie. I
        to jest cala tajemnica.
        • re_ne Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:39
          ...tez. I nie sa falszywe!
          • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:40
            ale w "normalnym" domu trudno o falsz. poza nim owszem.

            re_ne napisał:

            > ...tez. I nie sa falszywe!
            • re_ne Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:47
              Powiedzialem ogolnie, ze zwierzeta w przeciwienstwie do ludzi, nie sa tak jak
              oni falszywe, a jesli do kogos cos maja, to zaatakuja wprost, chyba ze sa to
              hieny, ...no, to te juz z ukrycia.
              • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 01:50
                lops to sorki, ja mialam ciagle na mysli te udomowione:)

                re_ne napisał:

                > Powiedzialem ogolnie, ze zwierzeta w przeciwienstwie do
                ludzi, nie sa tak jak
                > oni falszywe, a jesli do kogos cos maja, to zaatakuja
                wprost, chyba ze sa to
                > hieny, ...no, to te juz z ukrycia.
    • Gość: Imagine Re: zwierzak w domu IP: *.neb.rr.com 28.05.03, 04:28
      cossa napisała:
      > pees. nie oznacza to, ze mnie chlop zaniedbuje:)

      sluchejcie no babo, to ten wasz chop to jesce niezly ogier .
      • Gość: Malwina Re: zwierzak w domu IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 28.05.03, 10:02
        g...... prawda - zwierze ci nie powie : ty idiotko i skarpetek nie rozrzuca po
        chacie. Ot co. A falszywe (????) byc nie moze ...bo to zwierze.
        Nadinwestycja i personifikacja. Naiwne to wszystko.

        M.
        PS moj pies tez wszystko o mnie wiedzial ;-) i byl skarbonka na czulosci
        podczas gdy rodzina sie po lbie rypala
        • alfika Re: zwierzak w domu 28.05.03, 10:08
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > g...... prawda - zwierze ci nie powie : ty idiotko i skarpetek nie rozrzuca
          po
          > chacie. Ot co. A falszywe (????) byc nie moze ...bo to zwierze.
          > Nadinwestycja i personifikacja. Naiwne to wszystko.
          >

          No tak, ale te skarpetki zwykle po prostu zeżre :) Może o to chodzi/ Szczerość
          nie wyrażona werbalnie, ale za to jak skutecznie?
          Choć mężczyzna pewnie nie doceni, jak mu się potnie skarpetki, nie mówię o
          zgryzieniu...
          Ufff, na szczęście nie mam problemu skarpetek, a pies kradnie nam tylko
          rękawiczki. I tylko do przytulania :)
        • truce Re: zwierzak w domu 28.05.03, 11:07
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          ... A falszywe (????) byc nie moze ...bo to zwierze.
          > Nadinwestycja i personifikacja. Naiwne to wszystko.


          no i tu sie nie zgodzę: zwierza mają furę dzikich i roznorodnych uczuc w sobie,
          a moja suka jest tego rewelacyjnym przykladem; procz tego, ze jest to 20 kg
          czystej miłosci od lat 9-ciu, to moze zapodam tu 2 przyklady na roznorodnosc
          zachowań, tu raczej malo pozytywna egzemplifikacja bedzie ;):
          1/ suka w pierwszym roku swego zycia strasznie przezywala wyjescie nasze z domu
          bez niej. po powrocie zastawalismy np. poszatkowane na malusienkie kawaleczki
          pudelko chusteczek : musiala była ona siedziec i rwac je bardzo pracowicie; nie
          bylo to z nudów. uczucie zlosci nia miotalo i , byc moze, rozgoryczenia ;) bo
          kawalątki chusteczek byly mikroskopijne
          2/ zazdrosc: suka wyła niemilosiernie gdy opuszczalismy chalupe. o malo nie
          zostalam eksmitowana! ryczec mi sie chcialo, bo tragizowala okrutnie. ale
          odkrycie poczyniłam: okazalo sie, ze jesli wychodzimy oddzielnie, to nie ma
          problemu! z powodu braku wyczucia czasu, mozemy wychodzic w odstepie 3-
          minutowym i jest ok.

          to tak apropos tego, ze to TYLKO zwierz, nadinwestycja i personifikacja...

          • Gość: Malwina Re: zwierzak w domu IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 28.05.03, 11:13
            jaki pan taki kram :-)
            --------------------------------------------------------------------------------
            nie mow mi ze wyje bo jest "smutna" albo za toba "teskni"
            wyje bo klepki ma niepoukladane - psie klepki
            kto to tam wie co jej ludzie zrobili ? moze zamykali w pomieszczeniu ? bili ?
            od matki wzieli za wczesnie ? moze byla najslabsza z wszystkich malych i do
            mniam mniam /ciepelka dostac sie nie mogla ?
            psie zycie ....
            • truce Re: zwierzak w domu 28.05.03, 11:19
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > jaki pan taki kram :-)
              > ------------------------------------------------------------------------------
              -
              > -
              > nie mow mi ze wyje bo jest "smutna" albo za toba "teskni"
              > wyje bo klepki ma niepoukladane - psie klepki
              > kto to tam wie co jej ludzie zrobili ? moze zamykali w pomieszczeniu ? bili ?
              > od matki wzieli za wczesnie ? moze byla najslabsza z wszystkich malych i do
              > mniam mniam /ciepelka dostac sie nie mogla ?
              > psie zycie ....

              oż TY! :)

              to jak wytlumaczyc fakt, ze przestala wyc po naszych odkryciach?
              tak szybko jej sie ułożyly te psie klepki? ludzie nic jej nie zrobili: wzielam
              szczeniaka najradosniejszego i najsilniejszego z miotu, a ciepełka to miala
              kupe dziką - moze nawet zbyt duzo i dlatego BYLO JEJ SMUTNO I TESKNIŁA!
              • Gość: Malwina Re: zwierzak w domu IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 28.05.03, 11:20
                ok ok ok :-))))
        • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 13:47
          poki co nikt tu zwiarzat od falszywych nie wyzywal:)

          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > g...... prawda - zwierze ci nie powie : ty idiotko i
          skarpetek nie rozrzuca po
          > chacie. Ot co. A falszywe (????) byc nie moze ...bo to
          zwierze.
          > Nadinwestycja i personifikacja. Naiwne to wszystko.
      • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 13:51
        mowisz..? jak dostrzega to jeszcze dobrze?:)

        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > cossa napisała:
        > > pees. nie oznacza to, ze mnie chlop zaniedbuje:)
        >
        > sluchejcie no babo, to ten wasz chop to jesce niezly
        ogier .
    • joanna_1 Re: zwierzak w domu 28.05.03, 14:25
      Relacje ze zwierzętami sa proste. Ot karmisz je, dbasz o nie, dogadzasz, a one
      tym samym odpłacają. Wierne po grób. A z ludżmi bywa czasem odwrotnie, dbasz,
      szanujesz a on ci i tak kijem po plerach.
      U mnie mąż tez jest zazdrosny o psa, ha, ale do jego lojalności mu dalekooooo.
      To samo w relacjach psich, albo łypną kontrolnym okiem i odryzą ucho, albo
      bawią się wespół.
      I jakże łatwo jest inwestować w coś, co na pewno się odwdzięczy.
      • cossa Re: zwierzak w domu 28.05.03, 14:39
        czyli latwiej jest kochac zwierzeta? a moze inaczej -
        latwiej jest okazywac im uczucie?
        • joanna_1 Re: zwierzak w domu 28.05.03, 15:05
          Ot zawsze pozytywna motywacja. To co dla niego (zwierzaka) dobrego zrobisz nie
          będzie obciążone ryzykiem odtrącenia.
          I ta lekkość porozumiewania, bez dąsów, fochów, minimum skomplikowania, no i ta
          tresura jeszcze.
          Łatwiej okazywać uczucia, łatwiej przyjmować ( pies usmiecha się juz ogonem).
    • komandos57 Re: zwierzak w domu 28.05.03, 16:41
      Witam Cossa.Chce Ci powiedziec ze unikam zwierzat w domu.Starcza mi ci z
      Forum,wpychajacy sie do mojego domu przez ekranik komputerka.
      I nawet takie tworki jak ryba i paru innych moze bym miotla nie ptrzepedzil.Ale
      wyobraz sobie ze wepch ci sie osobnica ta_,jak ona tam sie wabi?
      Pozdr.
    • pandora_ Re: zwierzak w domu 03.06.03, 14:17
      Taaa...a ja z moim TZ sie pocalowac nie moge w obecnosci psa, bo maluch zaraz
      na nas warczy i nie wiadomo wlasciwie o kogo bardziej jest zazdrosny :) Nie
      wiem czy on mysli moze, ze cos jemy i nie chcemy sie podzielic? Kot znosi nas,
      jak to kot, obojetnie, Choc podczas np. gry w karty zawsze wsadza swoj
      dachowcowy pyszczek w srodek talii :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka